Kiki Posted August 28, 2003 Posted August 28, 2003 Jestem ciekawa w co się bawicie ze swoimi psiakami. Badi jest jeszcze w takim wieku że muszę mu co chwila wymyślać coś innego, bo po 5 minutach zabawy juz się nudzi. Czasami mi brakuje pomysłów. Może cos mi podpowiecie? Ulubione zabawy Badiego to: 1. Gonitwa za wielką, zieloną piszczącą piłką "jeżem", 2. Zabawa w chowanego (tzn. ja się chowam, jego zamykam w pokoju, i ktos go wypuszcza - lata jak szalony i mnie szuka), 3. Na dworze: to kijek - wiadomo (jak go spuszczam), - też mu się czasami schowam za krzakami jak nie chce przyjśc na zawołanie (przy okazji przypomniało mi sie pewne zdarzenie - nie mogłam go przywołac do siebie któregoś pięknego razu i schowałam mu się za drzewo. Badi po wywąchaniu wszystkiego co go wtedy zainteresowało, rozejrzał się i niestety mnie nie zobaczył. A ja z za drzewa obserwowałam go cały czas. Zaczął gorączkowo mnie szukać. Latał jak wariat w tą i spowrotem. I co zrobił w koncu! Usiadł w miejscu w którym ostatnio mnie widział i zaczął wyć. Odrazu wyszłam a jego radość była ogromna. Zaczął na mnie tak szczekać że go zrobiłam w kona. hihi Ale przez parę następnych dni nie odstępywał mnie na krok.). Może macie jakieś jakieś fajne zabawy, które wasze psiaki uwielbiają? Quote
Marcinos, Edi & Hurit Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 Hej! Hurit jeszcze nie wychodzi na dwór ze względu na szczepienia, dlatego rozpiera ją niespożyta energia. Oczywiście uwielbia obgryzać dywan, meble, buty, szarpać ubrania- ale to normalka :D Poza tymi prozaicznymi zajęciami przepada za wskakiwaniem i wyskakiwaniem z wanny :multi: , lubi kopac w misce z wodą, zaczepiać kota :kociak: gryźć i :grins: gryźć Zabawy które uwielbia to - może się zdziwisz - wszelkie polecenia za nagrodę. Umie siad, daj łapę,leżeć, aport. Aportowanie jest szczególnie przez Hurit lubiane (my też lubimy) :clown: bo moze się wyszaleć. Kiedyś miała też taką dużą piłkę - wielkości futbolowej - która dużo jej energii pochłaniała - nie mogła jej ugryźć ani wziążć w pysk :cunao: ale niestety - pękła i został smętny kapeć do "rozszarpywania" :puppydog: I jeszcze nowośc - zabawa w szeleszczenie torebką. Baaardzo intrygujące. Torebkę można schować w dłoni - pokazać - schować :niewiem: Hmmm, nie wiem co jeszcze :stupid: ....macie jakieś pomysły? :D Pozdrowionka Quote
tynka Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 Fabia nadal (a niedługo kończy rok) uwielbia się bawić w taką oto zabawę: im więcej osób tym lepsza zabawa: Wszyscy siadamy na podłodze w półkole i trzymamy zaciśnięte pięści przed sobą. Jedna osoba ma w garści jakiś smakołyk. Piesio leży naprzeciw i szuka :) jak pokaże łapą (Fabia nauczyła się kłaść łapę na rękę ze smakołykiem) Wtedy ręka się otwiera, psiak zjada smakołyk wszyscy się cieszą i od nowa :) Quote
Marcinos, Edi & Hurit Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 edi, zapomniałaś dodać, że bawimy się (głównie ja :lol: ) z Hurit udając psa i pomykam po domu na czworaka :D Hurit to uwielbia (więcej części ciała do podgryzania :scream_3: )/ MarcinoS Quote
Rotti Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 Kurcze ale wam zazdroszę, mój afgańczyk już się w ogółe nie bawi, chociaż ma trochę ponad 2,5 roku. Jedyne co robi to z radości skacze po tapczanach - z jednego na drugi i z powrotem. Potrafi też ewentualnie robić to samo w pogoni za piłeczką, ale to trwa chwilę i zaraz się nudzi. Quote
Carmel Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 Witam! Mój pies ma obsesje na punkcie sznureczków wszelkiego rodzaju , zawsze sobie jakiś sznureczek skombinuje ( czy to bedzie sznurówka , kawałek włóczki czy jakiś stara tasiemka) chodzi z nim cały dzień jak dziecko ze swoim misiem. Cały dzień nosi go w pysku , a jak idzie spać to często z nim usypia , no a jak się obudzi to od razu sznurek do buźki , i tak całymi dniami. Dlatego do naszych ulubionych zabaw należą właśnie zabawy z tymże sznureczkiem, np.zabawa "kto pierwszy ".Polega ona na tym iż mój pies podchodzi do mnie ( siedzę na fotelu ) i rzuca mi na kolano czy udo sznurek , a następnie zamiera w bezruchu i czeka na moja reakcję.Ja natomiast udają że tego nie widzę i się rozgladam , nie patrząc na sznurek. Chodzi generalnie o to aby nikt pierwszy sie nie wychylił po ten sznurek , nalezy wyczuć taki moment w którym oboje zawodnicy w tym samym momencie rzucają sie po sznurek ( tzn.ja ręką no a piesek wiadomo) i kto go pierwszy chwyci ten wygrywa. Zazwyczaj wygrywam ja to wtedy rzucam przez cały pokuj ten sznurek i pies za nim biegnie i przynosi do mnie rzucając znowu na kolana i tak w kółko. Bardzo fajna zabawa bo nie muszę się wiele namęczyć a oboje jesteśmy zadowoleni i mamy dużo śmiechu( zwłaszcza ja jak mój pies czeka na mój ruch i oczy biegają mu dookoła głowy) :) . Pozdrawiam Careml Quote
tynka Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 Carmel - czyżbysmy miały tego samego psa ??:) Quote
Carmel Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 Tynka , naprawdę? a mysłałam że to tylko mój specjalistą od sznurków. Pozdrowienia Carmel Quote
tynka Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 A ja myślałam, że to moja taka sznurkowa :roll: Ona ma swoje 2 ukochane sznurki - jeden na codzień (strasznie zdezelowany) i od wielkiego święta (niebieski). I ona je odróżnia!!!!!! Quote
wiosna Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 noo.. moje jako 'zabawe' to przede wszystkim maja treningi - ciessza sie jak maluchy. poza tym mam 2 'wieczne szczeniaki' jeden w wieku juz 3 latek, drugi 1,5 i one nie powaznieja :))) kochaja zabawe w 'zlap mnie' [Axelek, starszy] albo rozszarpywanie wszystkiego na strzepy.. [ostatnio dalam szczeniakom do szarpania taka duuuza maskotke, i oczywiscie moj 'stary szczeniak' sie nia pobawil... ] mlody to dostaje co jakis czas [czyt jakos ze 2 razy dziennie] tzw p***dolca i zasowa po calym domu, zkacze ze schodow, na k,ozka, siedzenia, czasem okno i wszystko inne co mu akurtat pod lapki wejdzie.. a poza tym to moje psiaki bawia sie razem, nie tylko pieski z suczkami, ale czesto razem, czasem cale stadko.. piekny widok :)) a teraz to maluchy maja juz powoli zabawe w szarpanie mamusi i calej rteszty stada :))) no i wszystkiego innego co im wpadnie pod pysio :))0 Quote
Kiki Posted August 29, 2003 Author Posted August 29, 2003 Badi tez uwielbia zabawę ze sznurem. Wogóle lubi nosić w pysku różne rzeczy. Szczególnie na dworze. Znajdzie jakiegoś starego buta, brudną skarpetę lub coś podobnego i paraduje dumnie po osiedlu, wzbudzając ogólna radość. Któregoś razu na spacerze przez godzinę łaził z takim zdezolowanym miśkiem bez głowy. Pewna pani z dzieckiem która nas mijała tak to skomentowała: "Widzisz to wilk, on gryzie. Odgryzł misiowi główkę". Hihi bez komentarza. :D Quote
party Posted August 30, 2003 Posted August 30, 2003 Nuka uwielbia jak jej rzucam przerozne rzeczy ( kije- na dworze ) ( zabawki-w domu ) a ona pozniej przynosi i sie ze na siluje :) Czesta jest tez cos takiego ze biagam zalozmy w kolko (ale niekoniecznie ) a Nuka za mna i po mnie skacze :D Zabawy na dworze glowni polegaja na rzucaniu itp. A czasami wieczorami w domu to jak ona juz czasami pada, to ja denerwuje i rozbudzam i podobne rzeczy do berka i tego ze skakaniem,ale czsaami zalozmy ja staje w beruhcu,aLBO KUCAM,ITP.A ONA PO MNIE SKACZE :d Czesto jest tak ze ja zaczepiam,aona mnie gryzie i pozniej mam cale czerwone i opuchniete rece,jesli ta zabwa nie trwa krotko :) Quote
SH Posted August 30, 2003 Posted August 30, 2003 A moja 7mio letnia "starucha" próbuje nauczyć uciekania granulki karmy. Bierze np. jedną kulkę do pyska i wyrzuca ja w górę a potem poluje na nią tzn. skacze, trąca nosem a nawet czasem oszczekuje :) A te kulki są całkiem nierozumne i zamiast uciekać to leżą nieruchomo na podłodze :lol: więc Beni powtarza wyrzut w górę albo szybko zjada delikwentkę i bierze sobie nastepną z miski :D Quote
wiosna Posted August 30, 2003 Posted August 30, 2003 hehe, moje tez tak czasem sie bawia karma ;))) znaczy teraz juz rzadziej.. ale fajnie to wyglada :) Axelek sie tak samo bawil zabami, i bardzo byl zawiedziony jak juz nie skakaly.... :P Quote
Patt Posted August 30, 2003 Posted August 30, 2003 No to ja też dorzucę kilka zabawowych kwiatków, bo mój kolak to dzieciak i zabawa jest dla niego na pierwszym miejscu. Każda zabawka, do której zostanie dowiązany sznurek, pasek albo nawet sznurówka zyskuje 1 000 razy na atrakcyjności. Ulubioną zabawą Hackera jest "biczowanie". Łapie zębami za sznurek i szarpie głową na boki, warcząc przy tym straszliwie, a przywiązane na końcu "coś" wali go wściekle po bokach :D Zabawa jest przednia, a najlepsza gdy w pewnym momencie taka rozbujana zabawka wyleci w powietrze, pół biedy jak na końcu sznurka jest miś ale nieraz już dostałam laną piłką i plastikową butelką :x Świetną zabawką jest też kartonik po mleku lub soku, do którego wrzucę kilka kulek suchego żarcia. Kombinuje jak by tu te kulki wyjąć, a koniec końców kartonik zostaje rozszarpany. Tynka :) to widzę, że zabawa w "pokaż w której ręce" jest bardzo popularna bo my też w to się bawimy :D . Mamy też jej zmodyfikowaną wersję, chowam kawałek jedzonka gdzieś na sobie - w kieszeni, rękawie, skarpetce, kapturze (okazuje się, że na człowieku jest milion schowków) i zostaję dokładnie wywąchana w poszukiwaniu jedzonka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.