Rodzice Maciusia :) Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 wczoraj padało, cieszyłam się, że przynajmniej trochę ochłody te psiaki będą miały. No i woda Quote
evel Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 Żeby przyjęli go do lubelskiego musi być z Lublina. Znaczy, trzeba powiedzieć, że został złapany na terenie miasta, na jakiejś konkretnej ulicy. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 evl napisał(a):Żeby przyjęli go do lubelskiego musi być z Lublina. Znaczy, trzeba powiedzieć, że został złapany na terenie miasta, na jakiejś konkretnej ulicy. innymi słowy trzeba zakozaczyć :cool1: myślę intensywnie nad tą możliwością, tylko teraz jest taka kwestia, że chciałabym mieć o nim dalszą wiedzę. Czy w Lublinie są jacyś wolontariusze w schronie, którzy jednocześnie są na dogomanii? Quote
evel Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 Rodzice Maciusia :) napisał(a):innymi słowy trzeba zakozaczyć :cool1: myślę intensywnie nad tą możliwością, tylko teraz jest taka kwestia, że chciałabym mieć o nim dalszą wiedzę. Czy w Lublinie są jacyś wolontariusze w schronie, którzy jednocześnie są na dogomanii? W ciągu roku akademickiego Paulina-Mickey, teraz - nie mam pojęcia, ale myślę, że jak zapamiętasz numer, który przydzielą psu to można by tam co jakiś czas dzwonić i pytać co z nim. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 zrobiłam Filipowi adopcje.org i alegratkę Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 14, 2009 Author Posted August 14, 2009 dzisiejszy dzień obfitował w wydarzenia :razz: Po pierwsze okazało się że Filip to kobietka :crazyeye: Po drugie znalazł się DT dla niej, ale kiedy wróciliśmy pod Tesco z kagańcem, smyczą, jedzeniem i wodą psina wyparowała... I okazało się, że znalazła się za bramą pewnej małej firmy niedaleko Tesco :roll: wygląda na to, że oni ją przygarnęli... I wszystko byłoby dobrze, ale nie wiem czy jej tam dobrze. Po pierwsze niemiłosiernie się drapie, po drugie w godzinach otwarcia firmy ona lata po ruchliwym skrzyżowaniu przy Tesco, po trzecie jest pewnie nieciachnięta i może mieć szczeniory :roll: I teraz kwestia jest taka, że właściciela firmy znamy, robił u nas ogrodzenie kute. Haliza, Ty może też go znasz? Nie wiem czy nie wystraszy się jak zadzwoni mąż i zapyta czy jest jego i czy możemy ją wysterylizować na swój koszt żeby mu zaoszczędzić zlatujących się psów. Nie chcę żeby myślał, że wtrącamy nosy w nie swoje sprawy :shake: ale z drugiej strony dobrze byłoby wiedzieć czy zamierza ją na dobre zatrzymać i czy jej nie wyrzuci za jakiś czas.. Quote
jkp Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 ja kiedys w takiej sprawie dzwoniłam i facet sie nie obraził:lol: i po sterylce był zadowolony i zrobił psu lepsza budę:multi: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 14, 2009 Author Posted August 14, 2009 ech życzyłabym sobie, żeby ten też się zgodził. On jest bardzo w porządku facetem, ale kto wie jak zareaguje... Najgorzej że ona by trochę dochodziła do siebie po sterylce no i kto by pilnował zdjęcia szwów, żeby nic się nie wdało itede... bo on nie sądzę. No ale zobaczymy, chyba jednak mąż zadzwoni jutro, tylko muszę dobrze przemyśleć strategię i co mu zaproponować Quote
haliza Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 Słuchaj czy to tam gdzie jest ten ciężki sprzęt ? Chyba to zrządzenie losu bo ja właśnie o nim myślałam że pójdę zapytam czy by go nie przygarnął tzn ją :lol: Jeżeli to tam to pan Stefan , ja go znam z dawnych czasów to porządny człowiek, miał tam kiedyś dużego psa nie wiem co się z nim stało trzeba będzie go zapytać o sterylkę,czy przygarnął ją na stałe ewentualnie czy mogłaby tam zostać tymczasowo-gdyby trzeba było coś pomóc to się pomyśli:p Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 15, 2009 Author Posted August 15, 2009 haliza - nie wiem jak on ma na imię, ale on mieszka tutaj na tym osiedlu obok Wemaxu jak się na Krakowskie Przedmieście jedzie. poszukam potem faktury i podam Ci na pw albo smska jego nazwisko, jeśli go znasz lepiej niż my to może rzeczywiście lepiej i stosowniej jeśli Ty zagaisz z nim sprawę. Quote
haliza Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 Widzisz to chodzi ci o Wamex-a ja myślałam że przy Tesko, jego też znam tam pracuje mój syn-myślę że z nim też się da dogadać on mieszka obok moich byłych sąsiadów i zawsze przygarniał takie znajdy .... Quote
Karolina. Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 A czy psina na pewno dalej tam jest?! Dzisiaj byłam w Tesco, i widziałam go z daleka, zdaję mi się że to ten sam... Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 16, 2009 Author Posted August 16, 2009 Karolina&Lucky napisał(a):A czy psina na pewno dalej tam jest?! Dzisiaj byłam w Tesco, i widziałam go z daleka, zdaję mi się że to ten sam... no niestety, właśnie chodzi o to, że ona ciągle sobie lata poza ogrodzeniem. To jest bardzo duży teren, więc zapewne ma dziury którymi się wydostaje i działa. Jest to tym bardziej groźne, że aby dostać się do Tesco Filipa musi przebiec przez podwójną szosę zjazdową z obwodnicy do K-stawu :shake: Jutro mąż zadzwoni do tego pana u którego jest Filipa, wszystko się okaże. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 19, 2009 Author Posted August 19, 2009 Dziś wszystko się wyjaśniło. Sunia ma właściciela. Co prawda wciąż mu ucieka i się drapie niemiłosiernie, ale jednak ma :roll: Druga sprawa - właściciel zamierza ją wysterylizować, ale dzięki wspaniałemu wetowi dopiero po pierwszych szczeniakach :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Ręce opadają po prostu. To jest walka z wiatrakami. Co kurcfzę robić z tymi ludźmi?? Jak mają wiedzieć skoro ludzie niby wykształceni w odpowiednim kierunku robią taką krzywdę zwierzakom?? Oczywiście pana uświadomiłam, opowiedziłam ile sił i pieniędzy idzie by odkręcać skutki takich poglądów, posłuchał popatrzył, ale cóż... Nie sądzę, że sie przejmie. Wet to wet :shake: Płakać się chce - co robić??? Wiem, który to wet, zamierzam pójść do niego pod pretekstem wizyty, zapytam o sterylizację rzekomej suni i wtedy mu pokażę fotki i artykuły na ten temat. Módlcie się żeby podziałało :-( Quote
bico Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Rodzice Maciusia :) napisał(a):Dziś wszystko się wyjaśniło. Sunia ma właściciela. Co prawda wciąż mu ucieka i się drapie niemiłosiernie, ale jednak ma :roll: Druga sprawa - właściciel zamierza ją wysterylizować, ale dzięki wspaniałemu wetowi dopiero po pierwszych szczeniakach :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: k...a mać!:angryy::angryy::angryy: co za psełdo-wet!:angryy: po co temu właścicielowi szczeniaki!? po to żeby je potem potopić lub uśpić, ale w imię dobrze spełnionego zabobonu?:angryy: Tłumacz mu, że to wydatek i kłopot, że sterylka się bardzie opłaca. Jak suka, tak biega samopas, to jej "rozmnożenie", to kwestia chwili:angryy: Powiedz właścicielowi, że albo sterylizuje sukę teraz albo zgłaszasz na policję zaniedbanie zwierzęcia przez niego, bo się cały czas suka "szwęda" między ludźmi i autami - to stanowi zagrożenie i dla niej i dla ludzi..... Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 20, 2009 Author Posted August 20, 2009 bico napisał(a): Powiedz właścicielowi, że albo sterylizuje sukę teraz albo zgłaszasz na policję zaniedbanie zwierzęcia przez niego, bo się cały czas suka "szwęda" między ludźmi i autami - to stanowi zagrożenie i dla niej i dla ludzi..... no właśnie ona już podobno latać luzem nie będzie, ale nie mogę przecież zgłosić na policję faktu, że on nie chce jej wysterylizować, to nietstey, nie jest karalne :shake: Nie mogę na niego wpłynąć inaczej niż już tylko jak zrobiłam, czyli rozmową. To niestety małe miasteczko, każdy od kazdego jest jakoś zależny, nie mogę z nim walczyć. Ale mogę z wetem :p:eviltong: Quote
Karolina. Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Kurcze, dobrze by było gdyby właściciel suni zgodził się na tą sterylkę... A tego weta to... :mad: :angryy: Możesz mi przesłać PW co to za wet (na jakiej ul. klinika)? Quote
evel Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 [quote name='Karolina&Lucky']Możesz mi przesłać PW co to za wet (na jakiej ul. klinika)? A ja uważam, że taką informację można podać publicznie. Ludzie powinni wiedzieć, który weterynarz ma średniowieczne poglądy :angryy: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 20, 2009 Author Posted August 20, 2009 OCZYWIŚcie, zgadzam się aby ujawniać dane takich "uczonych", problem w tym, że ja do niego nie chodzę (dzięki bogu) i nawet nie wiem jak się nazywa. Planuję rekonesans w przyszłym tygodniu, zrobię nalot tak jak pisałam udam, że mam niewysteryzliwaną sunię i zapytam go o radę. Zobaczymy. Ale lepiej pójdę z mężem albo z kimś, bo nie ręczę za siebie :mad::angryy: Na razie wiem, że na ulicy Okrzei Quote
Karolina. Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 To chyba przychodnia wet. 'ADVET'? Dobrze wiedzieć na przyszłość gdzie nie iść :cool1: Ja chodzę do 'ESKULAPa' :multi: [SIZE=2] To czekamy na relację z wizyty u 'weta' :diabloti: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 20, 2009 Author Posted August 20, 2009 Na Okrzei w zasadzie są zdaje się 2 przychodnie. Jedna niedaleko Tesco, przyjmuje sympatyczna młoda wetka, która nam daje zniżki na bezdomniaki i nie sądzę, że o niej mowa. Natomiast naprzeciwko Kina jest jeszcze jeden w takim białym budyneczku koło szkoły Norwida, podejrzewam, że to może o to chodzić. Quote
haliza Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 No masakra -jak można przekonać ludzi skoro taki " FACHOWIEC "-ma ostatnie słowo :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.