Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

PIRAT -
Ten biedak ma około 5 lat.
Mieszkał kiedyś w domu, w mieszkaniu ale gdy nastała "nowa" pani w domu wyrzuciła go na ulicę choć jego Pan podobno tego nie chciał. Nie chciał ale pozwolił na wyrzucenie psa.
Psiak trzymał się miejsca zamieszkania swojego pana, swojego "domu". Chodził za drobnymi pijaczkami, menelami bo oni przynajmniej go karmili.

Kiedy go zobaczyłam oka już nie miał. Tylko dziura . Krwawiąca i ropiejąca.
I BÓL!
Nikt mu nie pomógł, nikt nie leczył nikogo przecież nie interesował. Ot stary pies bez oka. Kogo to obchodzi???!!!!


Ania - dobra dusza przy pomocy karmicieli (meneli) zapakowała go do auta i przywiozła dni temu do kliniki na Brynów.
Niestety Pirat jednym ruchem głowy uwolnił się z obrozy, smyczy i jak szalony pognał przed siebie. Goniła go Hania z Brynowa, Ania. NIC. Na widok kobie - uciekał jak szalony. CO KOBIETA MUSIAŁA MU ZROBIĆ ŻE BAŁ SIĘ AZ TAK????????????



Po kilku godzinach znalazłam go. Za bazyliką Panewniki, koczował w lesie niestety schemat ucieczek pojawiał się stale przez blisko tydzień. Jedzenia z Sedalinem nie chciał jeść. Potem zapadł sie pod ziemie!
Szukałam go , jeździłam , chodziłam i nic. Nigdzie go nie było.
W wtorek- zawoziłam syna na oś Witosa. Wracam, i nagle na ul. Gliwickiej widzę, że leży na chodniki pies@ Zatrzymałam sie podchodzę bliżej - TO ON!!!! Na mój widok - znowu uciekł. Okazało sie jednak ze chłopcy dresowcy, którzy tam stali (po -15-17 lat) znaja go i karmią od kilku dni. Powiedzieli ze on panicznie boi sie kobiet.
Dostali ode mnie smycz i obroże . Poprosiłam aby go złapali i zadzwonili.
Tak sie stało - w środę TELEFON!!!!!!! Mamy go powiedzieli. Pirat trząsł sie jak osika., bał sie ale pokornie wsiadł do mojego auta. Do kliniki też wszedł ale z ogromnymi oporami.

Ten biedak ma około lat.
Mieszkał kiedyś w domu, w mieszkaniu ale gdy nastała "nowa" pani w domu wyrzuciła go na ulicę choć jego Pan podobno tego nie chciał. Nie chciał ale pozwolił na wyrzucenie psa.
Psiak trzymał się miejsca zamieszkania swojego pana, swojego "domu". Chodził za drobnymi pijaczkami, menelami bo oni przynajmniej go karmili.

Kiedy go zobaczyłam oka już nie miał. Tylko dziura . Krwawiąca i ropiejąca.



I BÓL!
Nikt mu nie pomógł, nikt nie leczył nikogo przecież nie interesował. Ot stary pies bez oka. Kogo to obchodzi???!!!!

Ania - dobra dusza przy pomocy karmicieli (meneli) zapakowała go do auta i przywiozła dni temu do kliniki na Brynów.
Niestety Pirat jednym ruchem głowy uwolnił się z obrozy, smyczy i jak szalony pognał przed siebie. Goniła go Hania z Brynowa, Ania. NIC. Na widok kobie - uciekał jak szalony. CO KOBIETA MUSIAŁA MU ZROBIĆ ŻE BAŁ SIĘ AZ TAK????????????



Po kilku godzinach znalazłam go. Za bazyliką Panewniki, koczował w lesie niestety schemat ucieczek pojawiał się stale przez blisko tydzień. Jedzenia z Sedalinem nie chciał jeść. Potem zapadł sie pod ziemie!
Szukałam go , jeździłam , chodziłam i nic. Nigdzie go nie było.
W wtorek- zawoziłam syna na oś Witosa. Wracam, i nagle na ul. Gliwickiej widze ze leży na chodniki pies@ Zatrzymałam sie podchodzę bliżej - TO ON!!!! Na mój widok - znowu uciekł. Okazało sie jednak ze chłopcy dresowcy którzy tam stali (po -15-17 lat) znaja go i karmią od kilku dni. Powiedzieli ze on panicznie boi sie kobiet.



Dostali ode mnie smycz i obroże . Poprosiłam aby go złapali i zadzwonili.
Tak sie stało - w środę TELEFON!!!!!!! Mamy go powiedzieli. Pirat trząsł się jak osika, bał sie ale pokornie wsiadł do mojego auta. Do kliniki też wszedł ale z ogromnymi oporami.

Trafił do szpitala. Odpchliliśmy go bo pchły miał wszędzie.
Doktor oglądał go w czwartek i stwierdził że oka nie ma a oczodół jest porozrywany jakby ktoś w nim dłubał ostrym narzędziem. Powieka z strzępach,, wywinięta do środka. Wszystko zaropiałe, krwawiące i bardzo bolesne.
Podjęliśmy decyzje o operacji. W piątek 07.08.2009 r, Piracik przeszedł operacje oczyszczenia oczodołu i zszycia kosmetycznego oczodołu oraz korektę powieki. Dostaje do tej dziury która pozostała po oku specjalna maść i oczywiście dożylne antybiotyki.

Jestem pewna że człowiek mu to zrobił. Rozerwał oko i rozerwał serce które teraz nikomu nie ufa.

Błagam - pomóżcie znaleźć dla niego miejsce na resztę życia.
Pomóżcie zebrać fundusze na operacje którą wykonaliśmy (360 zl) i leczenie które nie wiem ile będzie kosztowało.
Konieczny jest tymczas! Ja mam 6 psów - siódmego nie mogę wziąć bez względu na to jak bardzo chcę.

POMOCY, proszę.... i Pirat prosi.....

Jest niewielki, waży 12 kg. Jest włochatym przerośniętym jamnikiem... tylko że grubszym
Trafił do szpitala. Odpchliliśmy go bo pchły miał wszędzie.
Doktor oglądał go w czwartek i stwierdził że oka nie ma a oczodół jest porozrywany jakby ktoś w nim dłubał ostrym narzędziem. Powieka z strzępach,, wywinięta do środka. Wszystko zaropiałe, krwawiące i bardzo bolesne.
Podjęliśmy decyzje o operacji. W piątek 07.08.2009 r, Piracik przeszedł operacje oczyszczenia oczodołu i zszycia kosmetycznego oczodołu oraz korektę powieki. Dostaje do tej dziury która pozostała po oku specjalna maść i oczywiście dożylne antybiotyki.
Tak to teraz wgląda -


Jestem pewna że człowiek mu to zrobił. Rozerwał oko i rozerwał serce które teraz nikomu nie ufa.

Błagam - pomóżcie znaleźć dla niego miejsce na resze życia.
Pomóżcie zebrac fundusze na operacje którą wykonaliśmy (360 zl) i leczenie które nie wiem ile będzie kosztowało.
Konieczny jest tymczas! Ja mam 6 psów - siódmego nie mogę wziąć bez względu na to jak bardzo chcę.

POMOCY, proszę.... i Pirat prosi.....

Jest niewielki, waży 12 kg. Jest włochatym przerosnietym jamnikiem... tylko że grubszym

  • Replies 53
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Biedny... Po raz kolejny człowiek udowodnił, że nie jest tak idealną istotą jak z pozoru mu się wydaje podnoszę psiaczka... czy na tym etapie można już zacząć mu szukać nowego domu?

Guest Reyes
Posted

Podnoszę :-(

Boże, boże, boże, którykolwiek czuwasz nas tym pieskiem... :shake:

Posted

Cioteczki, moge wystawic - potrzebuje tekst, zdjecia Pirata i opasek, oczywiscie dane do wplat, czyli szczegoly aukcji.
Ewentualnie wskazowek bo akurat cegielkowe to moje pierwsze :)
Ale nie rozni sie taka aukcja od zwyklej sprzedazy przedmiotow na Allegro?
Serwis nie traktuje np. ulgowo akcji charytatywnych?

Posted

..amikat
co to za przyjemnosc robic takie staszne rzeczy?
SZKODA PSINKI
trzeba duzo czasu i dobrego ludzia
aby to malenstwo znowu nabrało pewnosci za człowiek to nie ...kat:-(

Posted

[quote name='fiorsteinbock']Cioteczki, moge wystawic - potrzebuje tekst, zdjecia Pirata i opasek, oczywiscie dane do wplat, czyli szczegoly aukcji.
Ewentualnie wskazowek bo akurat cegielkowe to moje pierwsze :)
Ale nie rozni sie taka aukcja od zwyklej sprzedazy przedmiotow na Allegro?
Serwis nie traktuje np. ulgowo akcji charytatywnych?Zdjęcia psa są w pierwszym poście. Nie wiem czy nie za ostre... ale z drugiej strony takie robią na ludziach wrażenie (bo trudno, żeby nie zrobiły :roll:). Zdjęcie opaski rzeczywiście przydałoby się jakieś wyraźniejsze. Dane do wpłat znajdziesz tutaj: Wsparcie - FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT wpłaty pewnie z dopiskiem "dla Pirata", ale to jeszcze uściślij z Amikat (najlepiej na PW, wpis tutaj może jej umknąć).
Jeśli chodzi o wskazówki to: dramatyczny tytuł, dramatyczne zdjęcia, tekst chwytający za serce (choć tu sam stan Pirata łapie za serducho :-(). Niestety allegro nie traktuje ulgowo aukcji charytatywnych, trzeba potem zapłacić normalną prowizję od sprzedaży...

Posted

[quote name='maciaszek']Zdjęcia psa są w pierwszym poście. Nie wiem czy nie za ostre... ale z drugiej strony takie robią na ludziach wrażenie (bo trudno, żeby nie zrobiły :roll:). Zdjęcie opaski rzeczywiście przydałoby się jakieś wyraźniejsze. Dane do wpłat znajdziesz tutaj: Wsparcie - FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT wpłaty pewnie z dopiskiem "dla Pirata", ale to jeszcze uściślij z Amikat (najlepiej na PW, wpis tutaj może jej umknąć).
Jeśli chodzi o wskazówki to: dramatyczny tytuł, dramatyczne zdjęcia, tekst chwytający za serce (choć tu sam stan Pirata łapie za serducho :-(). Niestety allegro nie traktuje ulgowo aukcji charytatywnych, trzeba potem zapłacić normalną prowizję od sprzedaży...

Dzieki za podpowiedz! Szczegoliki ustalimy z amikat :)
Szkoda, ze pobierana jest prowizja - mogliby chociaz mniejszy procent pobierac.
Czekam na info od Amikat i mozna ruszac z aukcja.

Posted

powysyłam ludziom tego linka, mam nadzieję że kogos wzruszy los psiaka i zaoferuje pomoc...
Sprzedawanie takich opasek na rekę jest świetnym pomysłem, Powodzenia.

Posted

Tak.. z tymczasami zawsze problem......
Jemu jest potrzebne takie miejsce gdzie się ufności nauczy. On nie wie ze ludzką ręka to także przyjemność z głaskania, przytulania. Uchyla sie i ucieka. Strach go paraliżuje.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...