amikat Posted August 8, 2009 Posted August 8, 2009 PIRAT - Ten biedak ma około 5 lat. Mieszkał kiedyś w domu, w mieszkaniu ale gdy nastała "nowa" pani w domu wyrzuciła go na ulicę choć jego Pan podobno tego nie chciał. Nie chciał ale pozwolił na wyrzucenie psa. Psiak trzymał się miejsca zamieszkania swojego pana, swojego "domu". Chodził za drobnymi pijaczkami, menelami bo oni przynajmniej go karmili. Kiedy go zobaczyłam oka już nie miał. Tylko dziura . Krwawiąca i ropiejąca. I BÓL! Nikt mu nie pomógł, nikt nie leczył nikogo przecież nie interesował. Ot stary pies bez oka. Kogo to obchodzi???!!!! Ania - dobra dusza przy pomocy karmicieli (meneli) zapakowała go do auta i przywiozła dni temu do kliniki na Brynów. Niestety Pirat jednym ruchem głowy uwolnił się z obrozy, smyczy i jak szalony pognał przed siebie. Goniła go Hania z Brynowa, Ania. NIC. Na widok kobie - uciekał jak szalony. CO KOBIETA MUSIAŁA MU ZROBIĆ ŻE BAŁ SIĘ AZ TAK???????????? Po kilku godzinach znalazłam go. Za bazyliką Panewniki, koczował w lesie niestety schemat ucieczek pojawiał się stale przez blisko tydzień. Jedzenia z Sedalinem nie chciał jeść. Potem zapadł sie pod ziemie! Szukałam go , jeździłam , chodziłam i nic. Nigdzie go nie było. W wtorek- zawoziłam syna na oś Witosa. Wracam, i nagle na ul. Gliwickiej widzę, że leży na chodniki pies@ Zatrzymałam sie podchodzę bliżej - TO ON!!!! Na mój widok - znowu uciekł. Okazało sie jednak ze chłopcy dresowcy, którzy tam stali (po -15-17 lat) znaja go i karmią od kilku dni. Powiedzieli ze on panicznie boi sie kobiet. Dostali ode mnie smycz i obroże . Poprosiłam aby go złapali i zadzwonili. Tak sie stało - w środę TELEFON!!!!!!! Mamy go powiedzieli. Pirat trząsł sie jak osika., bał sie ale pokornie wsiadł do mojego auta. Do kliniki też wszedł ale z ogromnymi oporami. Ten biedak ma około lat. Mieszkał kiedyś w domu, w mieszkaniu ale gdy nastała "nowa" pani w domu wyrzuciła go na ulicę choć jego Pan podobno tego nie chciał. Nie chciał ale pozwolił na wyrzucenie psa. Psiak trzymał się miejsca zamieszkania swojego pana, swojego "domu". Chodził za drobnymi pijaczkami, menelami bo oni przynajmniej go karmili. Kiedy go zobaczyłam oka już nie miał. Tylko dziura . Krwawiąca i ropiejąca. I BÓL! Nikt mu nie pomógł, nikt nie leczył nikogo przecież nie interesował. Ot stary pies bez oka. Kogo to obchodzi???!!!! Ania - dobra dusza przy pomocy karmicieli (meneli) zapakowała go do auta i przywiozła dni temu do kliniki na Brynów. Niestety Pirat jednym ruchem głowy uwolnił się z obrozy, smyczy i jak szalony pognał przed siebie. Goniła go Hania z Brynowa, Ania. NIC. Na widok kobie - uciekał jak szalony. CO KOBIETA MUSIAŁA MU ZROBIĆ ŻE BAŁ SIĘ AZ TAK???????????? Po kilku godzinach znalazłam go. Za bazyliką Panewniki, koczował w lesie niestety schemat ucieczek pojawiał się stale przez blisko tydzień. Jedzenia z Sedalinem nie chciał jeść. Potem zapadł sie pod ziemie! Szukałam go , jeździłam , chodziłam i nic. Nigdzie go nie było. W wtorek- zawoziłam syna na oś Witosa. Wracam, i nagle na ul. Gliwickiej widze ze leży na chodniki pies@ Zatrzymałam sie podchodzę bliżej - TO ON!!!! Na mój widok - znowu uciekł. Okazało sie jednak ze chłopcy dresowcy którzy tam stali (po -15-17 lat) znaja go i karmią od kilku dni. Powiedzieli ze on panicznie boi sie kobiet. Dostali ode mnie smycz i obroże . Poprosiłam aby go złapali i zadzwonili. Tak sie stało - w środę TELEFON!!!!!!! Mamy go powiedzieli. Pirat trząsł się jak osika, bał sie ale pokornie wsiadł do mojego auta. Do kliniki też wszedł ale z ogromnymi oporami. Trafił do szpitala. Odpchliliśmy go bo pchły miał wszędzie. Doktor oglądał go w czwartek i stwierdził że oka nie ma a oczodół jest porozrywany jakby ktoś w nim dłubał ostrym narzędziem. Powieka z strzępach,, wywinięta do środka. Wszystko zaropiałe, krwawiące i bardzo bolesne. Podjęliśmy decyzje o operacji. W piątek 07.08.2009 r, Piracik przeszedł operacje oczyszczenia oczodołu i zszycia kosmetycznego oczodołu oraz korektę powieki. Dostaje do tej dziury która pozostała po oku specjalna maść i oczywiście dożylne antybiotyki. Jestem pewna że człowiek mu to zrobił. Rozerwał oko i rozerwał serce które teraz nikomu nie ufa. Błagam - pomóżcie znaleźć dla niego miejsce na resztę życia. Pomóżcie zebrać fundusze na operacje którą wykonaliśmy (360 zl) i leczenie które nie wiem ile będzie kosztowało. Konieczny jest tymczas! Ja mam 6 psów - siódmego nie mogę wziąć bez względu na to jak bardzo chcę. POMOCY, proszę.... i Pirat prosi..... Jest niewielki, waży 12 kg. Jest włochatym przerośniętym jamnikiem... tylko że grubszym Trafił do szpitala. Odpchliliśmy go bo pchły miał wszędzie. Doktor oglądał go w czwartek i stwierdził że oka nie ma a oczodół jest porozrywany jakby ktoś w nim dłubał ostrym narzędziem. Powieka z strzępach,, wywinięta do środka. Wszystko zaropiałe, krwawiące i bardzo bolesne. Podjęliśmy decyzje o operacji. W piątek 07.08.2009 r, Piracik przeszedł operacje oczyszczenia oczodołu i zszycia kosmetycznego oczodołu oraz korektę powieki. Dostaje do tej dziury która pozostała po oku specjalna maść i oczywiście dożylne antybiotyki. Tak to teraz wgląda - Jestem pewna że człowiek mu to zrobił. Rozerwał oko i rozerwał serce które teraz nikomu nie ufa. Błagam - pomóżcie znaleźć dla niego miejsce na resze życia. Pomóżcie zebrac fundusze na operacje którą wykonaliśmy (360 zl) i leczenie które nie wiem ile będzie kosztowało. Konieczny jest tymczas! Ja mam 6 psów - siódmego nie mogę wziąć bez względu na to jak bardzo chcę. POMOCY, proszę.... i Pirat prosi..... Jest niewielki, waży 12 kg. Jest włochatym przerosnietym jamnikiem... tylko że grubszym Quote
Daria_13 Posted August 8, 2009 Posted August 8, 2009 Biedny... Po raz kolejny człowiek udowodnił, że nie jest tak idealną istotą jak z pozoru mu się wydaje podnoszę psiaczka... czy na tym etapie można już zacząć mu szukać nowego domu? Quote
fiorsteinbock Posted August 8, 2009 Posted August 8, 2009 Amikat...serce sie kraje :-( Masz wiecej zdjec Pirata, moge zrobic Allegro. Quote
amikat Posted August 8, 2009 Author Posted August 8, 2009 Bede miała jutro. On jest taki wystraszony ze nie chciałam go męczyc Quote
maciaszek Posted August 8, 2009 Posted August 8, 2009 fiorsteinbock napisał(a):Amikat...serce sie kraje :-( Masz wiecej zdjec Pirata, moge zrobic Allegro.Przydałoby się allegro cegiełkowe... Quote
Guest Reyes Posted August 8, 2009 Posted August 8, 2009 Podnoszę :-( Boże, boże, boże, którykolwiek czuwasz nas tym pieskiem... :shake: Quote
amikat Posted August 8, 2009 Author Posted August 8, 2009 Mamy opaski na rękę silikonowe. Myślę ze jako cegiełki mogą służyć Kto może zrobić taka aukcję? Quote
fiorsteinbock Posted August 8, 2009 Posted August 8, 2009 Cioteczki, moge wystawic - potrzebuje tekst, zdjecia Pirata i opasek, oczywiscie dane do wplat, czyli szczegoly aukcji. Ewentualnie wskazowek bo akurat cegielkowe to moje pierwsze :) Ale nie rozni sie taka aukcja od zwyklej sprzedazy przedmiotow na Allegro? Serwis nie traktuje np. ulgowo akcji charytatywnych? Quote
giselle4 Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 ..amikat co to za przyjemnosc robic takie staszne rzeczy? SZKODA PSINKI trzeba duzo czasu i dobrego ludzia aby to malenstwo znowu nabrało pewnosci za człowiek to nie ...kat:-( Quote
kamilawa Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 Podrzucę biedaczka, może jakaś ciotka go jeszcze wypatrzy ;) Quote
dobermanica1987 Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 oj biedactwo ...juz nie mam sily do tych ochydnych ludzi!!!!najchetniej to bym ta babe wyrzucila na bruk niech sobie koczuje z menelami ciekawe czy ja by dokarmili??!!za takie zachowanie zapewne nie!! Quote
amikat Posted August 9, 2009 Author Posted August 9, 2009 Zapomniałaś dobermanico o wydłubaniu oka tępym scyzorykiem - jeszcze przed wyrzuceniem Quote
maciaszek Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 [quote name='fiorsteinbock']Cioteczki, moge wystawic - potrzebuje tekst, zdjecia Pirata i opasek, oczywiscie dane do wplat, czyli szczegoly aukcji. Ewentualnie wskazowek bo akurat cegielkowe to moje pierwsze :) Ale nie rozni sie taka aukcja od zwyklej sprzedazy przedmiotow na Allegro? Serwis nie traktuje np. ulgowo akcji charytatywnych?Zdjęcia psa są w pierwszym poście. Nie wiem czy nie za ostre... ale z drugiej strony takie robią na ludziach wrażenie (bo trudno, żeby nie zrobiły :roll:). Zdjęcie opaski rzeczywiście przydałoby się jakieś wyraźniejsze. Dane do wpłat znajdziesz tutaj: Wsparcie - FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT wpłaty pewnie z dopiskiem "dla Pirata", ale to jeszcze uściślij z Amikat (najlepiej na PW, wpis tutaj może jej umknąć). Jeśli chodzi o wskazówki to: dramatyczny tytuł, dramatyczne zdjęcia, tekst chwytający za serce (choć tu sam stan Pirata łapie za serducho :-(). Niestety allegro nie traktuje ulgowo aukcji charytatywnych, trzeba potem zapłacić normalną prowizję od sprzedaży... Quote
fiorsteinbock Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 [quote name='maciaszek']Zdjęcia psa są w pierwszym poście. Nie wiem czy nie za ostre... ale z drugiej strony takie robią na ludziach wrażenie (bo trudno, żeby nie zrobiły :roll:). Zdjęcie opaski rzeczywiście przydałoby się jakieś wyraźniejsze. Dane do wpłat znajdziesz tutaj: Wsparcie - FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT wpłaty pewnie z dopiskiem "dla Pirata", ale to jeszcze uściślij z Amikat (najlepiej na PW, wpis tutaj może jej umknąć). Jeśli chodzi o wskazówki to: dramatyczny tytuł, dramatyczne zdjęcia, tekst chwytający za serce (choć tu sam stan Pirata łapie za serducho :-(). Niestety allegro nie traktuje ulgowo aukcji charytatywnych, trzeba potem zapłacić normalną prowizję od sprzedaży... Dzieki za podpowiedz! Szczegoliki ustalimy z amikat :) Szkoda, ze pobierana jest prowizja - mogliby chociaz mniejszy procent pobierac. Czekam na info od Amikat i mozna ruszac z aukcja. Quote
kate11 Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 powysyłam ludziom tego linka, mam nadzieję że kogos wzruszy los psiaka i zaoferuje pomoc... Sprzedawanie takich opasek na rekę jest świetnym pomysłem, Powodzenia. Quote
kamilawa Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 podnosimy, podnosimy. Oby więcej cioteczek zajrzało ;) Quote
amikat Posted August 10, 2009 Author Posted August 10, 2009 Tymaczas pilnie potrzebny!!!!!!!!!!!!! Quote
giselle4 Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 [quote name='amikat']Tymaczas pilnie potrzebny!!!!!!!!!!!!! U nas nie ma tymczsów,czesto prosze i nici:shake: ostatnio nawet chciałam płatny Quote
amikat Posted August 10, 2009 Author Posted August 10, 2009 Tak.. z tymczasami zawsze problem...... Jemu jest potrzebne takie miejsce gdzie się ufności nauczy. On nie wie ze ludzką ręka to także przyjemność z głaskania, przytulania. Uchyla sie i ucieka. Strach go paraliżuje..... Quote
kamilawa Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 :-( Może ktoś się zlituje nad losem Pirata... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.