amanitar Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 witam mam problem i nie wiem jak z nim sobie poradzić posiadam 4.5 letniego Alaskan malamut i dzisiaj wieczorem przyjechała do nas rodzina więc wziąłem go z jego zagrody na smyczy żeby im go zaprezentować. potem przywiązałem go na chwile do drzewa żeby z nami posiedział (smycz ma ok 10 m) z psem bawiła się 6 letnia córka mojej kuzynki gdy nagle z pobliskiego pola wybiegł podobnej wielkości pies sąsiadki i rzucił się na mojego malamuta robiłem wszystko żeby ich rozdzielić gdy mi się to udało tamten pies uciekł obejrzałem szubko mojego pupila czy nic mu nie jest i oczywiście zawiadomiłem policje i złożyłem donos o ataku na mojego psa. Gdy policja już pojechała poszedłem dokładnie obejrzeć mojego przyjaciela i niestety okazało się że nie jest tak z nim dobrze jak mi się wydaje. otóż poza kilkoma niedużymi ranami okazało się że stracił górnego lewego kła. I stąd proszę was o pomoc powiedzcie co mogę w takim przypadku zrobić. Czy mam możliwość posądzenia właściciela tamtego psa i co mogę w ten sposób zyskać bo nie mogę pozwolić żeby mu to poszło płazem bo to nie pierwszy taki przypadek. Wielokrotnie tamten pies biega bez właściciela mojej babci atakował króliki poza tym 2 razy zaatakował mojego malamuta jak byłem z nim na spacerze. proszę jeśli ktoś wie co można zrobić, będę wdzięczny za każdą odpowiedz. z góry dzięki Quote
M@d Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 Zrobić obdukcję psa u weta i opis obrażeń złożyć jako dodatkowe materiały do protokołu z zajścia i tyle... Możesz jeszcze dołączyć rachunek od weta. Chyba, że masz w rodzinie prawnika co za darmo poprowadzi twój proces cywilny..., no i pies jest rasowy, miał być reproduktorem jeździłeś z nim na wystawy i teraz możesz udowodnić, że poniesiesz straty finansowe ... :cool1: Szczerze mówiąc, standardowo w tym kraju, jak Ci pies zagryzie psa, to właściciel psa zagryzającego ponosi karę w wys. 250 zł ...:mad: Więc .... :roll: Quote
amanitar Posted August 8, 2009 Author Posted August 8, 2009 poszedłem do właścicielki tego psa i zażądałem że ma zawieźć mnie i mojego psa do weta i pokryć całkowicie koszt całego leczenia w przeciwnym razie oskarżę ją z powództwa cywilnego za zniszczenie mienia i zażądam żeby zabrali jej psa na obserwację za którą oczywiście słono zapłaci nie mówiąc już o mandacie za to że jej pies biegał sobie bezpańsko Quote
amanitar Posted August 8, 2009 Author Posted August 8, 2009 ma przyjść do mnie za 2 godz. Ciekawe co z tego wyniknie więc wciąż proszę o waszą pomoc. z góry dzięki Quote
ageralion Posted August 8, 2009 Posted August 8, 2009 Dobre i konkretne argumenty. Zobaczymy co powie wlascicielka. Quote
amanitar Posted August 8, 2009 Author Posted August 8, 2009 witam sąsiadka przyszła ładnie przeprosiła kazała przyjść z psem więc poszedłem.Wsiedliśmy do samochodu zawiozła nas do bardzo dobrego weterynarza sfinansowała całe leczenie i koszty leków i jeszcze we wtorek ma przywieźć kolejną porcję antybiotyku którą weteryniarka przepisała. myślę że zachowała się przyzwoicie. Tylko szkoda że moj przyjaciel stracił najważniejszego kła. oczywiście wszytkim wam dziękuje i pozdrawiam Quote
Krzysztofowicz Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 W całej tej sytuacji pozazdrościć zachowania właściciela sprawcy. Pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.