nice_girl Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Ajrisz napisał(a):Nice, A czym podwiazywalas, ze tak skromnie zapytam? I na jaka odleglosc? Zdaje sobie sprawe, ze trzeba jakis odstep zachowac... Muliną podwiązywałam. Może być też kordonek, generalnie coś mocnego. I również po podwiązaniu odkażałam to spirytusem, nożyczki były zdezynfekowane wcześniej. Pępowina jest dosyć śliska, podwiązywałam to tak z centymetr od brzucha. Dalej też może być. Jak Ci się tam zawiążę, chodzi głównie o to, by "zamknąć" wejście do brzucha. Ja też się tego piekielnie bałam, myślałam, że to takie skomplikowane, tym bardziej dla mnie, osoby całkowicie nieuzdolnionej manualnie. Ale nie było źle. :) Quote
daga10011 Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 A ja sie tak z innej beczki spytam-czy wasze ciezarowki staly sie bezczelne????Moja przechodzi sama siebie-jak tylko cos zaszelesci to mysli,ze to zarcie-ona ma jedzenie w oczach...tak jak dotad byla zarloczna,ale ze dobrze wychowana panienka to nie zebrala i nie kradla-dzis mialam kanapke w rece i mi ja wyszarpnela z reki:-o :oops: .Na bezczelnego normalnie:-o .Wasze tez tak mialy????? Quote
agamich Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Daga-jasne. Melka godzinami potrafiła stać pod lodówka i sceny urządzać. By6ła nienasycona. Ratujcie, pomóżcie odnaleźć wątek dotyczący kłopotów z karmieniem. Konkretnie-jeden z sutków u Meli jest strasznie powiększony powłoka twarda, jakby pomarszczona a opuchnieta zarazem. Mleko nie wy6pły6wa, szczeniorki miejsce omijają i z dostawiania nici. Pewnie już zapalenia. Wątek gdzies mi kiedyś mignął, ale przerzucam działy i nie widzę. A może sami wiecie jak jej ulżyć? My6ślę, że te płacze są z tego powodu.... Quote
Ajrisz Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Justyna, dzieki. Mam nadzieje, ze dam rade. :-) daga, moja Raisa od zawsze lubila zjesc, byla wrecz nachalna w tej kwestii, teraz jest gorzej ;-) Owszem, byly dni kiedy karma ja nie interesowala, ale teraz - tragedia. Moglaby jesc bez przerwy :-) Ponadto stala sie duzo bardziej ostrozna, kazdy dzwiek za drzwiami, szelest musi sprawdzic i obszczekac. Wczoraj ja wypuscilam na wieczorne siusiu do ogrodu, i sasiad przechodzil z psem, a Raisa niczym podworkowy Burek o 23 obudzila pol osiedla swoim donosnym krzykiem ;-) Fakt, ze zawsze duzo szczekala, ale rzadko na kogos. Mam nadzieje, ze jej to przejdzie. Quote
Kika Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 agamich napisał(a):Daga-jasne. Melka godzinami potrafiła stać pod lodówka i sceny urządzać. By6ła nienasycona. Ratujcie, pomóżcie odnaleźć wątek dotyczący kłopotów z karmieniem. Konkretnie-jeden z sutków u Meli jest strasznie powiększony powłoka twarda, jakby pomarszczona a opuchnieta zarazem. Mleko nie wy6pły6wa, szczeniorki miejsce omijają i z dostawiania nici. Pewnie już zapalenia. Wątek gdzies mi kiedyś mignął, ale przerzucam działy i nie widzę. A może sami wiecie jak jej ulżyć? My6ślę, że te płacze są z tego powodu.... Nie czekaj z tym, tylko do weta, żeby się jakiś ropień nie zrobil.Sutek jest niedrożny. Quote
nice_girl Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Kika napisał(a):Nie czekaj z tym, tylko do weta, żeby się jakiś ropień nie zrobil.Sutek jest niedrożny. Dokładnie. Pewnie wdał się jej tam jakiś stan zapalny... Quote
agamich Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Wet w niedzielę nie przy6jmuje, na domowy6 nie odbiera. Zaczęłam ściągać mleko palcami, wy6pły6wa, Mela nie protestuje. Rano do weta Quote
daga10011 Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Ajrisz napisał(a):Justyna, dzieki. Mam nadzieje, ze dam rade. :-) daga, moja Raisa od zawsze lubila zjesc, byla wrecz nachalna w tej kwestii, teraz jest gorzej ;-) Owszem, byly dni kiedy karma ja nie interesowala, ale teraz - tragedia. Moglaby jesc bez przerwy :-) Ponadto stala sie duzo bardziej ostrozna, kazdy dzwiek za drzwiami, szelest musi sprawdzic i obszczekac. Wczoraj ja wypuscilam na wieczorne siusiu do ogrodu, i sasiad przechodzil z psem, a Raisa niczym podworkowy Burek o 23 obudzila pol osiedla swoim donosnym krzykiem ;-) Fakt, ze zawsze duzo szczekala, ale rzadko na kogos. Mam nadzieje, ze jej to przejdzie. Czyli moj zarlok to norma:lol: .A co do zmiany zachowania-moja tez sie czujna zrobila-do szczekliwych psow sie raczej nie zalicza,ale ostatnio ja slychac-tez mam nadzieje,ze to przejdzie:roll: . Quote
Kika Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 agamich napisał(a):Wet w niedzielę nie przy6jmuje, na domowy6 nie odbiera. Zaczęłam ściągać mleko palcami, wy6pły6wa, Mela nie protestuje. Rano do weta To powinno przynieśc jej ulge, a może tylko jakiś maly zator się zrobił.Powinnaś ściągac dalej, aż poczujesz,że nie jest twardy wokół.Male pewnie nie chcą ssac z tego sutka , bo im ciężko, ale powinnas próbowac- wg mnie- je przystawiac. Quote
Agama Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 wlasnie odwrotnie KIKA jesli juz jest stan zapalny i nie ma w oblizu weta to nalezy calkowicie zciagnac pokarm z tego sutka i robic to regularnie-wlasnie rozmawialam z wetam-za duzo niepokojacych objawow ma ta sunia -nie nalezy nic na widzimisie Quote
agamich Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Dziewczy6na, (Agama dzięki za wiadomość na priv). Mleko ściągnęłam i jeszcze ściągnę przed snem. Jest miękko, ale szczeniorki odrzucają ten sutek, czyli coś jest nie tak. Jet jakby mniejszy. Okolice sutka są już miękkie, ale i tak idziemy do weta. Na obkurczenie macicy Mela dostała zastrzyki rano po porodzie(zdaje się że oscytocyna) i wieczorem -zalecenie weta.Wydzielina z dróg rodnych jest czerwonawa ale nie krwawa i pojawia sie od czasu do czasu. czy6li tak raczej powinno być. Melka jakby spokojniejsza po ściagnięciu mleka. Apetyt ma duzy, pije. Trochę mi ulżyło, ze jej ulżyło ale rano do weta. Agama, mam nadzieję, że USG nie będzie potrzebne, bo na naszym pipdówku nie ma takiego sprzętu. Dzieki wszstkim bardzo! Quote
Gosiak Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Termin minął a u nas nic :roll: Na razie niepokojących objawów nie ma żadnych więc spokojnie czekamy. Tzn. względnie spokojnie, bo wiadomo - nikt doczekać się nie może. Oznak zbliżającego się porodu też nie widać. A brzuch jak balon i szczeniaki baraszkują cały czas. A jaki kolor maja małe szpicorki? Czarne się rodzą, dopiero potem się wymaszczają. Oczywiście będę się chwalić zdjęciami, to zobaczycie. Quote
agamich Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Gosiak no czekamy! Też sie denerwowałam. Najpierw suczy6dło przestało jeść i pić...poobserwuj....Trzy6mam kciuki Quote
Kika Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Agama napisał(a):wlasnie odwrotnie KIKA jesli juz jest stan zapalny i nie ma w oblizu weta to nalezy calkowicie zciagnac pokarm z tego sutka i robic to regularnie-wlasnie rozmawialam z wetam-za duzo niepokojacych objawow ma ta sunia -nie nalezy nic na widzimisie Toż przecież tak napisałam. Quote
Ajrisz Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Powodzenia Gosiak, u nas jeszcze 6 dni :-) Aczkolwiek nie obrazilabym sie na Raise gdyby powila szczenieta z soboty na niedziele ;-) Chociaz watpie, czy mnie poslucha... ;-) Quote
ajcka Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 U nas czekanie....... Ja zwarta i gotowa ,2 wetów pod telefonem,kojec porodowy gotowy,szczeniorki pływają sobie w brzusiu. Zuzia jak na ciąze w dobrej kondycjii,na spacerkach żwawa nawet dziś chciała zjeść owczarka niemieckiego.:evil_lol: Jest słodka z takim brzusiem! Trzymajcie za nas kciuki!:lol: Jak tylko pojawią sie na świecie fotki bedą. Quote
agamich Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Jak słowo daje kazałam zmniejszy6c wszystkie zdjęcia do 400...nie wiem o co chodzi Quote
Gosiak Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Nie wiem czy to nie dzisiaj.... Rano temperatura niższa o 4 kreski ale Rurcia się nie kręciła, brzuchal uśpiony. Teraz jestem w pracy, nie mogę się zwolnić i umieram z niepokoju :-(. Mam tylko nadzieję, że spadek będzie się pogłębiał a poród zacznie się na noc gdy będziemy już w domu... Quote
ajcka Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 My już po. UFF 1-chłopak łysolek biały w brązowe łatki. 2-sunia powderka brązowa płaszczowa z białą kryza,łapkami i brzuchem. 3-sunia łysa biała w brązowe łatki. 4-sunia powderka czarna płaszczowa z białą kryza,strzałką na głowie,łapkami i brzuchem,chyba podpalana. 5-sunia łysa całkowicie biała(na razie ani kropeczki) Ostatnia sunieczka narobiła problemu i wezwaliśmy Panią weterynarz która się namęczyła ale wyciągneła małą. Teraz trzymajcie kciuki zeby wszystko było dobrze.Byleby ssały. One są takie malutkie ale za to jakie żwawe.No i pieknościowe oczywiście.Tatuś sie spisał -tyle szkrabów.:loveu: Łysolki nie za bardzo chcą ssać ale bede je dostawiać. Quote
lothia Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 lothia napisał(a):6 sztuków :loveu: Ajcka pomyliłam się tylko o jednego maluszka :lol: Quote
nice_girl Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Gosiak napisał(a):Nie wiem czy to nie dzisiaj.... Rano temperatura niższa o 4 kreski ale Rurcia się nie kręciła, brzuchal uśpiony. Teraz jestem w pracy, nie mogę się zwolnić i umieram z niepokoju :-(. Mam tylko nadzieję, że spadek będzie się pogłębiał a poród zacznie się na noc gdy będziemy już w domu... To suka jest sama w domu?! Quote
ajcka Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Szczeniarki mają już kilka foteczek.Teraz tylko czytnik kart pozycze i foteczki wstawie.:lol: lothia-blisko byłaś, A ja to nawet miałam sen o psiakach Zuzy ,liczba i nawet kolory ze snu sie potwierdziły,a róznica taka ze w śnie był jeden piesek powderek a urodziła sie sunia. Quote
Honey Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 ajcka napisał(a):Szczeniarki mają już kilka foteczek.Teraz tylko czytnik kart pozycze i foteczki wstawie.:lol: lothia-blisko byłaś, A ja to nawet miałam sen o psiakach Zuzy ,liczba i nawet kolory ze snu sie potwierdziły,a róznica taka ze w śnie był jeden piesek powderek a urodziła sie sunia. Gratulacje dla babci - wrozki ! :razz: :lol: :lol: Wklej szybciutko zdjecia ! maluchy lepiej juz ssa ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.