Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przedemną jeszcze Gosiak bedzie miała czym się pochwalić.:cool3: a jakie kolorki mają takie szczeniorki po urodzeniu bo nie są chyba od razu takie wilczaste?
A Zuzia już bardzo grubiutka,jak sie przyłozy palce do brzusia to wyczuwa sie ruchy maluchow.:lol:
Jee dobrze,spacerujemy nie za wiele,troche cięzko jej się oddycha,ale to już blisko.Jak ja sobie rade dam?
Macie moze telefon do jakiegos weta od porodów godnego polecenia w Warszawie na wizyty domowe jakby co?

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzieki, ale to raczej zasługa psiaczków. Wazyłam wszystkie jak w mordę strzelił-po 100 gramów. Słuchajcie, takie "spuchnięte" i rozchodzące się na boki brzuchy w pierwszej dobie to normalne, mam nadzieję?Bo dziwnie to eygląda (na zdjęciach nie widać). Myslę sobie, że może układy pokarmowe się dostosowują.... "Psie mamy", powiedzcie jak to jest z tymi brzuchami?
No i suka strasznie podekscytowana. Nie opuszcza ich na krok, od czasu do czasu na sekund pięc wpada do naszego salonu, szczeka lub pojękuje, cieszy się i znika jakby mówiła "sorki, ale ja już muszę iść"

Posted

[quote name='agamich']Nie moge spać (chyba ze zmęczenia) więc kilka zdjęć:



A tu dumna i zadowolona mamusia:


Jaka szczęśliwa i dumna:D No ale ma z czego :loveu: 3 cudowne pannice :loveu:
Agamich liczyłaś bardziej na pieski czy suczki?

Posted

100 g grzywki to chyba sie nie zdarzaja stad moje stwierdzenie
co do brzuszkow to -maluchy jeszcze maja zapasy jak byly u mamusi w brzusiu,teraz jedza za dwie trzy doby wszystko bedzie normalnie-wytlumacze to inaczej -gdyby sunia miala cesarke to by ich nie karmila w 1 dobie-anastezja i antybiotyk szkodzilby szczenkom-po cesarce jesli mamuska ma mleko to szczeniaczki czekaja-musle o sytuacji gdy nie ma powiklan

Posted

Nesuniaaa napisał(a):
Jaka szczęśliwa i dumna:D No ale ma z czego :loveu: 3 cudowne pannice :loveu:
Agamich liczyłaś bardziej na pieski czy suczki?


Liczyłam w duchu na dwie suczki, bo już przed rozwiązaniem były "wymodlone" przez przyszłych właścicieli. Mój brat liczył na jednego facecika, ale się nie doczekał. Juz sunię pokochał i powiedział, że jakiekolwiek "dworskie" imiona im wymyślę, jego i tak będzie (uwaga) LUCYNKA (przepraszam wszystkie Lucynki)

Posted

ja bardzo lubie ludzkie imiona u szczenkow-u mnie juz byly ANIELKI, JEDRUSIE ALECZKI BOLUSIE BARTKI ,MARYNIE FRANIE BOGUSIE,KLARCIE-przyznam ,ze wieksze pole do wyboru imion mialam jak nie trzeba bylo wymyslac na jedna litere

Posted

litości! Nocą to może oko zamknęłam ze dwa razy. Matka karmiąca cały czas piszczy, skamle, nie ma czasu ani jeść ani pić-pod pyszczek podstawiam. W nocy zostawiłam uchylone drzwi żeby słyszeć co i jak i nad ranem obudziłam się ze wszystkimi w łóżku. No tak byc nie może. Ratunku. Jak ferajnę odstawiłam na miejsce i zamknęłam drzwi to suka tak się darła, że sąsiedzi przyszli.Moja suka to klasyczna panikara. Nie wiem o co chodzi i jak będzie wyglądała ta noc ale ja w ten sposób długo nie pociągnę...

Posted

Ja miałam identycznie! I musze cie zmartwić, ale tak było co nocy... Z mamą się tylko wymieniałyśmy kto czuwa przy nich.. Ona je przynosila wszystkie do mojego łóżka i wtedy sobie zasypiała.. U mnie maluchy się okropnie darły, suczka na szczęście spokojna była...

Posted

Hej,

Moja sucz rodzi 10 :-)
Mimo, ze czasu jest jeszcze sporo, to przechodze rozstrojenie umyslu, wszystko przygotowane, wet umowiony, powiedzcie mi tylko co z tymi cholernymi pepowinami?! Jedni mowia, ze suka sama odgryza, inni, ze lepiej odciac wlasnorecznie, podwiazujac przy okazji. Zatem?

Posted

litości! Nocą to może oko zamknęłam ze dwa razy. Matka karmiąca cały czas piszczy, skamle, nie ma czasu ani jeść ani pić-pod pyszczek podstawiam. W nocy zostawiłam uchylone drzwi żeby słyszeć co i jak i nad ranem obudziłam się ze wszystkimi w łóżku. No tak byc nie może. Ratunku. Jak ferajnę odstawiłam na miejsce i zamknęłam drzwi to suka tak się darła, że sąsiedzi przyszli.Moja suka to klasyczna panikara. Nie wiem o co chodzi i jak będzie wyglądała ta noc ale ja w ten sposób długo nie pociągnę...

A może ona ma po prostu takie skurcze? Piszczy kiedy? Po karmieniu? Moja suka próbowała początkowo, po porodzie, budować gniazdo u mnie w łóżku, na fotelach, zapewne po to, aby później przenieść tam maluchy. To normalne i przechodzi. Trzeba po prostu karcić sukę, gdy tak się zachowuje oraz nagradzać ją za siedzenie w kojcu.
Nie jest łatwo, wiem. U mnie ktoś musiał być ciągle obecny podczas karmienia, żeby wszystkie maluchy najadły się do syta.


[quote name='Ajrisz']Hej,

Moja sucz rodzi 10 :-)
Mimo, ze czasu jest jeszcze sporo, to przechodze rozstrojenie umyslu, wszystko przygotowane, wet umowiony, powiedzcie mi tylko co z tymi cholernymi pepowinami?! Jedni mowia, ze suka sama odgryza, inni, ze lepiej odciac wlasnorecznie, podwiazujac przy okazji. Zatem?
Ja też miałam ten dylemat. Lepiej chyba jednak własnoręcznie. Suka może za bardzo pociągnąć, tym bardziej niedoświadczona suka, przyczyniając się tym samym do powstania przepukliny. Podwiązywać trzeba, bo jak nie podwiążesz to zostawisz "otwarte" wejście do brzucha. Słyszałam o przypadku szczenięcia, które miało niefajną infekcję, właśnie przez niepodwiązaną pępowinę.
Chociaż u mnie dwa albo trzy szczeniaki urodziły się bez łożyska, a więc już nie było możliwości podwiązywania, wtedy dezynfekowałam to.

Posted

Nesuniaaa napisał(a):
Pomyśl sobie, że to jeszcze tylko 7 tyg :diabloti:


Najfajniej jest kiedy maluchy mają z tydzień albo dwa. Nie jedzą non stop, a jak się najedzą, to idą na godzinę-dwie spać. Później, kiedy suka już nie sprząta, a szczeniaki chcą poznawać wszystko i wszystkich, jest ciężko, nie ukrywam. :)

Posted

nice_girl napisał(a):
Najfajniej jest kiedy maluchy mają z tydzień albo dwa. Nie jedzą non stop, a jak się najedzą, to idą na godzinę-dwie spać. Później, kiedy suka już nie sprząta, a szczeniaki chcą poznawać wszystko i wszystkich, jest ciężko, nie ukrywam. :)


Taa, a później co rusz wpadasz na jakąś kupke albo siuski :evil_lol:

Posted

Dobrze, uspokoiłyście mnie. Piszczy tylko jak idzie od szczeniąt lub zwraca się na nią uwagę( brzmi jak rodzaj skargi). No i dyszy. Lokomotywa istna!A [icie i jedzenie trzeba podstawić jej pod sam pyszczek, bo inaczej byu ywcale nie jadła i nie piła. Pilnujemy jej ale nie ingerujemy zbyt często. Raczej jest to doglądanie. Pamietam, że jak suka moich rodziców daaaawno temu rodziła i sie zbytnio zajmowaliśmy potomstwem, to ona zwolniła się z macierzyństwa. Przynosiła nam szczeniory a sama szła spać, albo wsadzała je do butów.....
A jeśli chodzi o kupki i siuski, to jestem ich baaardzo świadoma. Stos gazet czeka i dobrzy ludzie nadal przynoszą.Dzięki babki!:loveu:

Posted

agamich napisał(a):
Dobrze, uspokoiłyście mnie. Piszczy tylko jak idzie od szczeniąt lub zwraca się na nią uwagę( brzmi jak rodzaj skargi). No i dyszy. Lokomotywa istna!A [icie i jedzenie trzeba podstawić jej pod sam pyszczek, bo inaczej byu ywcale nie jadła i nie piła. Pilnujemy jej ale nie ingerujemy zbyt często. Raczej jest to doglądanie. Pamietam, że jak suka moich rodziców daaaawno temu rodziła i sie zbytnio zajmowaliśmy potomstwem, to ona zwolniła się z macierzyństwa. Przynosiła nam szczeniory a sama szła spać, albo wsadzała je do butów.....
A jeśli chodzi o kupki i siuski, to jestem ich baaardzo świadoma. Stos gazet czeka i dobrzy ludzie nadal przynoszą.Dzięki babki!:loveu:


A podajesz jej cos żeby zapobiec tęzyczki?

Posted

Agamich też tak pomyślałam- czy to sapanie to nie są pierwsze objawy tężyczki??? Moje suki nie sapały, ale hodowczyni z dużym doświadczeniem kazała mi zwracać na to uwagę.

Posted

agamich napisał(a):
Dobrze, uspokoiłyście mnie. Piszczy tylko jak idzie od szczeniąt lub zwraca się na nią uwagę( brzmi jak rodzaj skargi). No i dyszy. Lokomotywa istna!A [icie i jedzenie trzeba podstawić jej pod sam pyszczek, bo inaczej byu ywcale nie jadła i nie piła. Pilnujemy jej ale nie ingerujemy zbyt często. Raczej jest to doglądanie. Pamietam, że jak suka moich rodziców daaaawno temu rodziła i sie zbytnio zajmowaliśmy potomstwem, to ona zwolniła się z macierzyństwa. Przynosiła nam szczeniory a sama szła spać, albo wsadzała je do butów.....
A jeśli chodzi o kupki i siuski, to jestem ich baaardzo świadoma. Stos gazet czeka i dobrzy ludzie nadal przynoszą.Dzięki babki!:loveu:


Dyszenie to właśnie objaw tego, że ma skurcze. Przecież macica musi jej wrócić do poprzednich, przedciążowych rozmiarów.

Posted

Przede wszystkim rozmawiałam z wetem o tężyczce. Mela je startera puppy Royal canin, wet kazał podawać codziennie pół tabletki glukonianu wapnia i witaminy.Do tego kropelkę Devicap-u. Na tężyczkę bardzo uważam, bo śledziłam Nesunia cały Twój wątek na zapobieganiu tężyczce i strasznie się tego obawiam.
Nice-girl, chyba masz rację z tymi skurczami, bo zawsze po tym jak popłakuje pojawia się troszeczkę krwi.
Poza tym wicie przecież, że gdybym zauwazyła coś bardziej niepokojącego to przede wszystkim dzwoniłabym wiecie gdzie:loveu:A swoją drogą...mógłby obejrzeć maluszki:grins:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...