krzysiek_91@o2.pl Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 witam wszystkich, jestem nowy na forum i mam problem, a mianowicie mam samoyeda (rocky) ktory ma 3.5 miesiaca, mam go od okolo poltora miesiaca i odkad pamietam gdy znajdzie jakis papierek, chusteczke, gabke czy jeszcze cos innego, jak i na dworzu jak i w domu, to z tym ucieka i chce zjesc, jak probuje mu to wyjac z pyska to zaczyna warczec i gryzc (tylko tak juz na powaznie) i nie wiem co zrobic. ostatnio nawet probowal do lodowki wejsc i jak go wyciagalem to sytuacja sie powtorzyla. prosze o rady jak sie pozbyc takiego zachowania, bo nie wyobrazam sobie jak to bedzie wygladalo jak dorosnie. z gory dziekuje Quote
Martens Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 Jak wyrywasz mu zdobycz, to nic dziwnego, że warczy; to główny sposób zabawy szczeniaków w tym wieku :) Nie zabieraj nic na siłę; jak pies coś ukradnie, weź pyszny smakołyk i zawołaj go tak, zeby widział, że masz coś dobrego. Zamień jego zdobycz na coś smacznego lub zabawkę, pochwal go. Nic na siłę, nie krzycz, nie szarp, bo utwierdzasz psa w przekonaniu, że trzeba przed Tobą bronić zdobyczy. Btw szczeniak 3,5 miesięczny na pewno nie warczy jeszcze na poważnie ;) To że pies na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie rozwścieczonego nie znaczy, że tak jest - psy bardzo często zachowują się tak w czasie zabawy. On dopiero uczy się dorosłych zachowań, na poważne warczenie przyjdzie czas za dobre kilka miesięcy. 3-4 miesięczny szczeniak jest jak 8-10 letnie dziecko. Jeśli w czasie zabawy Twoim zdaniem zachowa się zbyt brutalnie, po prostu odwróć się i wyjdź, skończ zabawę. W ten sposób bezkonfliktowo nauczysz psa, że trzeba się kontrolować, jeśli chce się z Tobą pobawić. Quote
krzysiek_91@o2.pl Posted August 7, 2009 Author Posted August 7, 2009 tylko ze to sie nie dzieje podczas zabawy, gdy sie z nim bawie to tez gryzie po rekach, ale nie tak mocno, zlapie przytrzyma i jak powiem pusc to puszcza, a jak znajdzie jakas torebke to leci na drugi koniec domu i probuje ja zjesc. ze smakolykami probowalem, podszedlem do niego jak jadl gabke, podsunalem mu pod nos ciasteczko i zaczalem glasakac, i podczas glaskania zaczal warczec, ciasteczka nie chcial i jak zlapalem za gabke to zaczal gryzc do krwi (oczywiscie ja zjadl):/. tak samo bylo z torebkami i chusteczkami ktore zjadal. moge cie zapewnic ze to nie to samo warczenie jak podczas zabawy. Quote
Martens Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 Spróbuj z bardziej atrakcyjnym smakołykiem np. gotowanym mięskiem, czymś co bardzo lubi - moja suka w trudniejszej sytuacji na ciastko by nawet nie spojrzała. To co oferujesz, musi być dla psa ciekawsze, niż to co ukradł. Nie zmuszaj go w takim momencie do kontaktu, nie głaszcz, raczej pozostań w pewnej odległości i zachęć by to on podszedł. Co jeszcze - ćwicz na codzień polecenie "puśc" - nie już w konfliktowej sytuacji, ale w zabawie. Początkowo z zabawką - baw się nią z nim, powiedz "puść" w jakimś mało "gorącym" momencie zabawy, zabierz i nagródź smakołykiem. Ćwicz tak najpierw z zabawką, potem z atrakcyjniejszymi przedmiotami, takimi jakie lubi kraść - na początku wszystko pod Twoją kontrolą, w czasie zabawy, w domu, najlepiej na smyczy lub lince żeby nie miał możliwości z tym uciec. Po dłuższym czasie i dobrym opanowaniu komendy możesz spróbować jej w konfliktowej sytuacji. Do minimum ograniczyłabym też jego możliwości kradzieży - nie zostawiajcie w jego zasięgu pokus, na dwór zabierajcie na długiej lince, zeby kontrolować jego zachowanie. Na razie psiak jest bardzo młody, jego zachowanie powinno dać się utermperować bez większych problemów, ale jeśli będzie przez Was wzmacniane wyrywaniem na siłę, gonitwami, czy sytuacjami, gdy on warczy, gryzie, a wy ustępujecie, to faktycznie nawyk może się utrwalić. Jeśli masz obawy, czy uda Ci się zabrać psu przedmiot, lepiej zignoruj jego zachowanie niż podejmuj nieudane próby zabrania mu go - walisz w ten sposób w gruzy swój autorytet. Mieliście okazję obserwować jego rodzeństwo? Czy nie był to najsilniejszy szczeniak w miocie? W jakim wieku został odłączony od matki? Zachowuje się tak od samego początku kiedy u Was jest? Bawiliście się z nim w przeciąganie, tarmoszeniem zabawek, goniliście kiedy coś ukradł? Macie może w pobliżu możliwość zapisania się z psiakiem na zajęcia z psiego przedszkola? Quote
krzysiek_91@o2.pl Posted August 7, 2009 Author Posted August 7, 2009 wszystko co moglby zjesc jest juz pochowane, kupilismy mu kaganiec i zakladamy kiedy z nim wychodzimy i jak w nim podchodzi do jakiejs torebki i zaczyna lizac to juz zaczyna reagowac na moja komende zostaw. odlaczony od matki byl w wieku 6 tygodni, a z rodzenstwa widzialem, oprocz rockyego, tylko 3 psy. rocky byl z nich najwiekszy. zachowuje sie tak od poczatku i w przeciaganie sie bawilismy i dotad bawimy, a gdy cos kradl to tak, gonilismy za nim zeby nie zjadl. ostatnio zjadl ostry kawalek plastiku i piszczal caly dzien bo mu utknal. oczywiscie bylem i weterynarza i juz jest dobrze. a co do psiego przedszkola to myslelismy o tym, ale tylko w ostatecznosci, wiec jak sie go nie da uniknac to pojdziemy. niedaleko jest baritus. Quote
an1a Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 krzysiek_91@o2.pl napisał(a):a co do psiego przedszkola to myslelismy o tym, ale tylko w ostatecznosci, wiec jak sie go nie da uniknac to pojdziemy. niedaleko jest baritus. szkolenie powinno być podstawą a nie ostatecznością Quote
krzysiek_91@o2.pl Posted August 7, 2009 Author Posted August 7, 2009 napisalem tak poniewaz sam staram sie go uczyc. rocky zna juz kilka komend: wspominane zostaw, siad, lapa (obie lapy), noga, zaczyna rozumiec komendy waruj i lezec. bardzo szybko sie uczy i cwicze je z nim mniej wiecej co drugi dzien:) Quote
Darianna Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 kaganiec na 3,5 miesięcznym szczeniaku? Czy to nie przesada? za szybko odłączony od matki, ale na to już nic nie poradzimy.... a jak z ruchem? zabawą z innymi psami? Quote
Martens Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 krzysiek_91@o2.pl napisał(a):odlaczony od matki byl w wieku 6 tygodni To może być częściowa przyczyna problemów; szczeniak powinien być odbierany od matki najwcześniej w wieku 7-8 tygodni - nie chodzi tu o to, czy je samodzielnie itp. ale o naukę zachowań socjalnych od matki i rodzeństwa. Za wcześnie odebrane od matki szczeniaki często są trudniejsze do opanowania, za mocno łapią zębami w zabawie, mają problemy w kontaktach z innymi psami, z podporządkowaniem się. Nie trafiliście na dobrego hodowcę, skoro wydał szczenię tak wcześnie. krzysiek_91@o2.pl napisał(a):a co do psiego przedszkola to myslelismy o tym, ale tylko w ostatecznosci, wiec jak sie go nie da uniknac to pojdziemy. niedaleko jest baritus. Jak napisała an1a, bardzo popieram pomysł zajęć w psim przedszkolu. To nie tylko nauka komend, ale przede wszytskim kontakty z innymi psami, nauka zachowań społecznych, uczenie psiaka pod opieką terenera, który pomaga nam wyeliminować błędy w postępowaniu z psem, nauczyć odpowiedniego podejścia. Kontakty z innymi psami są szczególnie ważne, skoro psiaka zabrano do nowego domu za wczęsnie; nie chcecie chyba mieć agresora, który na spacerach wdaje się w bójki ze wszystkimi napotkanymi psami. EDIT: Co drugi dzień to trochę rzadko; ćwicz z psem komendy 4-5 razy dziennie, dosłownie przy każdej okazji, za to bardzo krótko, po 2-3 minuty. W ten sposób nauczy się je wykonywać w każdej chwili, a nie tylko podczas "sesji szkolenia", od wielkiego dzwonu; no i lepiej, szybciej się utrwalą. Co do kagańca to nic strasznego, jeśli ma zapewnić mu bezpieczeństwo - im wcześniej się przyzwyczai tym mniej sprawi to problemów w przyszłości; musi być tylko wygodny i pozwalać na całkowite otwarcie pyska i ziajanie; szczególnie ważne jest to przy obecnych upałach. Quote
an1a Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 krzysiek_91@o2.pl napisał(a):napisalem tak poniewaz sam staram sie go uczyc. rocky zna juz kilka komend: wspominane zostaw, siad, lapa (obie lapy), noga, zaczyna rozumiec komendy waruj i lezec. bardzo szybko sie uczy i cwicze je z nim mniej wiecej co drugi dzien:) Nie chodzi o to, żeby jego czegoś nauczyli, tylko żebyś Ty się nauczył uczyć jego :cool3: Quote
krzysiek_91@o2.pl Posted August 7, 2009 Author Posted August 7, 2009 akurat jutro sa zajecia to pojde sie zapisac:) a kontakt z innymi psami ma bardzo dobry, do kazdego podchodzi sie przywitac i z kazdym chciaby sie bawic. moj kolega tez ma szczeniaka (suczke, terier tybetanski) ktora urodzila sie dzien wczesniej od rockyego wiec razem sie bawia. a kaganiec to doradzil weterynarz:) Quote
an1a Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 krzysiek_91@o2.pl napisał(a):a kaganiec to doradzil weterynarz:) Kiepski doradca w sprawach wychowania. Quote
karjo2 Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 A gdzie te zajecia, poczytaj na forum o polecanych szkoleniach, coby nie trafic tak jak z wetem, ordynujacym szczeniakowi kaganiec na gryzienie :roll:. A co z samym problemem, poczytaj: http://www.dogomania.pl/forum/f456/sznaucer-miniaturowy-problem-142174/#post12636955 Onet.pl Pies Agresywne zachowania u szczeniaka - Zofia Mrzewińska - Onet.pl Pies http://pies.onet.pl/3659,13,16,bedzie_sikac__piszczec_i_gryzc,2,artykul.html Quote
krzysiek_91@o2.pl Posted August 8, 2009 Author Posted August 8, 2009 ok, dzieki za rady. bylem dzisiaj zobaczyc jak wyglada przedszkole, jutro ide z rockym, zobaczymy jak bedzie, a kaganiec nie na gryzienie, tylko zeby nie jadl smieci na dworzu:) jeszcze raz dzieki i pozdrawiam:) Quote
Neo. Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 Przyda się nauka komendy "fe" i "zostaw" Jesli widzisz, że pies cos trzyma w pysku,a co nie powinno sie tam znaleść stosuj zasadę wymiany, lub zainteresuj go czymś innym - dozwolonym. Kiedy widzisz, że pies ma juz "cos na oku" zwróc jego uwage na coś innego. Nie wyrywaj mu nic na siłę, a tym bardziej nie goń go, jest to dla niego oznaka checi do zabawy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.