giselle4 Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 Kiedy poznałam Róze nie wiedziałam ze w tym małym ciałku jest tyle strachu a ząbki kąsaja wszystkich na swojej drodze.Milam szczęście,Roza mnie oszczędzila,zaufala i dzisiaj jest taka piekną sunieczką.Jest jeszcze na kwarantannie ale ze taka malutka to cała kwarantanna jest do jej dyspozycji-przecisnie sie przez kazdą krate.Nawet biedactwo nie wie ze w sobote zostanie wykąpana i wyczesana ,znajdziemy tez dla panienki kokardke i moze ktos ję jeszcze pokocha.....bo ona juz kocha wszystkich w schronie.Mimo ciezkich początków,Rózyczka nie oszczędziła nawet Prezesa i zatopiła swoje malutkie ząbki w jego ręce...to teraz bedzie ulubienicą wszystkich-zobaczycie.Roza jest bardzo zaniedbana i chuda,ma okolo 4-5 lat i bagaz złych doswiadczeń. podobnych do niej psiaków mamy w schronie pare wiec bedę jej stopniowo dodawac.Prosze tylko nie pytajcie jaka to rasa?:shake:\ Roza jest odrobaczona i zaszczepiona...nie ma tylko domu. Dlatego liczy na nasze dobre serca i na kącik w domku,jej tak malutko potrzeba. Roza zobacz mnie. troszke sie jeszcze boje dobrze kiedy człowiek jest blisko nie zostawiajcie mnie samej Quote
kamilawa Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 Cudowna jest :loveu: Oby maleństwo szybko do domciu poszło. Quote
Onaa Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 Biedulka. A w jakim schronisku przebywa ? Czy ona jest już do adopcji czy potrzebuje jeszcze czasu ? Quote
giselle4 Posted August 6, 2009 Author Posted August 6, 2009 [quote name='Dogo07']Biedulka. A w jakim schronisku przebywa ? Czy ona jest już do adopcji czy potrzebuje jeszcze czasu ? przebywa w schronisku w Dzierzoniowie a do adopcji bedzie po 13.08.09 do tego czasu bedziemy sie starac zrobic wszystko aby troszke inaczej wygladała:cool3: http://www.dogomania.pl/forum/f1155/pawel-dostal-imie-po-osobie-ktora-zgotowala-jemu-ten-los-143559/ Quote
fiorsteinbock Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 Faktycznie Rozyczka z poczatku probowala straszyc i grozic, ale po paru dniach...suczka prosila o glaskanie, wdrapywala sie na nogi, nawet jak zajelysmy sie innymi psami - nie pozwalala o sobie zapomniec :) Czulam tylko chlodne łapki na łydkach! Sliczna Krolewienka! Quote
kamilawa Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 Jeszcze troszkę popracujcie nad jej zachowaniem, a zobaczycie jaka ta sunia będzie wspaniała! Teraz jest super, ale jeszcze raz do niej zajrzycie, a będzie taka, ze na początku nigdy nie powiedzielibyście, że to ona ;) Czemu to piszę? Od dwóch lat pomagam w schronie w moim mieście. Opiekowałam się 11 letnia sunią, która przez 9 lat siedziała w schronie. Strach był taki, że nie wychodziła przez te lata w ogóle z boksu! Jedynie na kupeczkę. Siusiu robiła pod siebie... Kilka spacerów, przytulanie i mizianie zmieniły sunie niesamowicie. Mimo to brak szans na adopcję... Była wspaniałą sunią. Miałam jej założyć wątek na dogo, bo wiedziałam, że tutaj zdarzają się cuda! Niestety... serduszko maleńkiej suczynki nie wytrzymało... zmarła kilka dni temu... :-( dlatego teraz jak tylko widzę wystraszone psy działam od razu, by one nie musiały siedzieć 9 lat w schronie... dziewczyny, dzięki że przy niej jesteście. W ogóle jesteście złotymi dziewuchami ;) :loveu: Quote
giselle4 Posted August 7, 2009 Author Posted August 7, 2009 Kamilka,jakos tak sie nam przytafia za mamy nie tylko sliczne i mądre psiaki ale i oryginały:loveu: Quote
malagos Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 Masz racje, giselle, śliczne i oryginalne psiątka :multi: Ze swego doswiadczenia jako dt dodam, ze małe kudłate sunie szybciej znajdują dom stały, niz małe gładkowłose. Quote
giselle4 Posted August 7, 2009 Author Posted August 7, 2009 [quote name='malagos']Masz racje, giselle, śliczne i oryginalne psiątka :multi: Ze swego doswiadczenia jako dt dodam, ze małe kudłate sunie szybciej znajdują dom stały, niz małe gładkowłose. Dziekuje za pocieszenie:loveu: mamy nadzieje:oops: i nastepne cudo http://www.dogomania.pl/forum/f1155/daniela-ruda-pieknosc-o-pyszczku-aniolka-manierach-damy-na-bruku-143618/#post12747359 Quote
Onaa Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 Śliczną kudłatkę podniosę jeszcze późną porą :). Quote
kamilawa Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 chodź Różyczko na poranny spacerek na samą górę :loveu: Quote
giselle4 Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 ...Rózyczka za TM:-(:-( przepraszam Rozyczko ze mialam tak mało czasu dla CIBIE:-(:-(:-( [*] wYBACZ:-( Quote
kamilawa Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 :placz::placz::placz: Gisellko powiedz, co się stało ? :placz: Różyczko, tak mi przykro... tam będzie Ci dobrze :-( Quote
Onaa Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 Tak mi przykro :-( :-( :-(. Przecież była jeszcze młodym psiakiem, co się stało, jeśli możesz napisać giselle. Quote
giselle4 Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 ...ROZYCZKA POSZLA NA OGÓLNY BOKS:-( caly dzien bylo ok wiec pełna akceptacja a w nocy......:-( rano makabra,lezała zwinięta w kątku strasznie to przezyłam:-(:-( przepraszam Quote
kamilawa Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 Gisellko, kochana za co Ty przepraszasz? Dzięki Tobie ta sunia mimo, że była w schronisku była kochana, wspaniała osoba się o nią troszczyła. Ty jej tylko umiliłaś życie. Niestety, może tak miało być... Szkoda mi jej, piękna, mądra sunia... bardzo mi przykro, że nie odeszła w swoim domku, ale zawsze wiedziała, że ktoś się o nią troszczy i ją kocha. Trzymaj się kochana :loveu: Quote
Onaa Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Czy to znaczy, że inne psy ją zagryzły :-( ? Quote
fiorsteinbock Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Niestety! Rozyczke zagryzli jej wspoltowarzysze... Nie zdazylismy pomoc i znalezc jej dom! Wiem, ze sie bala, ogromnie dlatego atakowala wszystkich, ale juz po kilku dniach zmienila sie i sama szukala kontaktu z czlowiekiem! Byla mikrunia, chudziutka i zaniedbana! Szykowalysmy jej wielkie pranie dlugich wloskow, aby pokazac Naszego Łobuza swiatu... Nie udalo nam sie. Nie taki powienien byc koniec historii o Rozyczce! :-( Quote
Onaa Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Nie umiem wyrazić tego co czuję :placz:, zagryzienie to dramat. A nie było wcześniej oznaków, że ona nie jest bezpieczna ? Nie można jej było gdzieś indziej umieścić? Wiem, te pytania już nie są potrzebne, ale to wszystko takie smutne. Myślałam, że uda się jej jakoś pomóc. Niestety, nie udało się. Przykro mi. Quote
fiorsteinbock Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Była w najspokojniejszym boksie...w tym sęk. W ciagu dnia bylo wszystko w porzadku, w nocy zaszlo cos miedzy psami, nie wiemy co. Obawiamy sie, ze Rozyczka zaczela a potem rozegral sie dramat. Takie realia ogolnych boksow...:-( Pragne tylko, aby bylo to ostatnie zdarzenie, gdzie smierc przychodzi od wspoltowarzyszy :-( Quote
giselle4 Posted August 14, 2009 Author Posted August 14, 2009 TAK...dlatego jest mi bardzo przykro:-(:-( Quote
giselle4 Posted September 14, 2009 Author Posted September 14, 2009 Zapłacz, kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli, że to o wiele za wcześnie choć może i z Bożej woli. Zapłacz, bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze, lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze . Zapłacz, kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą, i – przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo. Potem rozglądnij się wkoło, ale nie w górę; patrz nisko i - może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko . . . A jeśli ktoś mi zarzuci, że świat widzę w krzywym lusterku, to ja powtórzę : ona w r ó c i . Choć może w innym futerku . :-(:-(:-(:-(:-(:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.