Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czesc wszystki!!!
Mam powazny problem, Laurek jma juz 4 miesiace i nadal nie ma jaderek!!!Dzis weterynarz powiedzial ze to b. niepokojace i ze szanse sa raczej marne. Zalecil poczekac jeszcze z 3 miesiace a nastepnie jesli sie nie pojawia nalezy go operowac aby zapobiec wszelkiemu nowotworowi. Powiedzial rowniez, ze brak jaderek moze prowokowac u psa agresje.
Prosze moze wiecie cos na ten temat. Slyszalam ze sa jakies lekarstwa ktore moga wywolac ich rozwoj. Jego bracia sie normalnie rozwijaja. Bardzo sie martwie.
Dziekuje za wszelkie porady

Pozdrawiam serdecznie

Posted

Przykra sprawa, jeśli planowałaś pieska wystawiać. To, że jego bracia normalnie się rozwijają, o niczym nie świadczy. Taki "kwiatek" może się przytrafić, a rzadko się zdarza więcej niż jeden w miocie. Co do lekarstw, to raczej nie są skuteczne, rzadko pomagają, niestety. Słyszałam też o implantach :o , ale moim zdaniem to już perwersja :wink: świadcząca tylko o próżności właścicieli. Z drugiej strony, 4 miesiące to jeszcze nie jest koniec dojrzewania, choć jeśli jeszcze nie zeszły, to faktycznie nie jest dobrze. Jedyne, co możesz w tej chwili zrobić bez szkody dla pieska, to masaż, choć nie wiem, czy masz co masować? Porozmawiaj z wetem na ten temat, jeśli cokolwiek byłoby wyczuwalne, należny intensywnie i regularnie masować, wtedy masz jakąś szansę na zejście jajeczek. Nie spodziewaj sie jednak cudów.
Wymiziaj psiaka i nie zamartwiaj się na zapas. Bez jajeczek też go będziesz kochała, prawda? :wink:

Posted

Dzieki bardzo za wszelkie porady. Niestety z Laurkiem nie pojde juz na wystawe, ale najwazniejsze jest dla mnie jego zdrowie i mam nadzieje ze moze zdarzy sie jeszcze jakis cud:)
Na szczescie pieski po takiej operacji nie czuja zadnej roznicy ze sa mniej mescy to wlasciciele maja glupie przesdady ze to juz nie w pelni wartosciowy pies. Na szczescie ja mam to gdzies kocham mego pieska i nic sie nie zmieni oby tylko byl zdrowy!!!
Pozdrawiam wszytskich

Posted

Trzymamy kciuki!

ps. spróbuj także zgłosić sprawę hodowcy. Może zaproponuje operację na swój koszt lub zwróci część kosztów za niepełnowartościowego psa.

Posted

Czy jadra byly kiedykolwiek wyczuwalne?
Ja poszlabym do weta specjalisty od rozrodu i jednak rozwarzyla kuracje hormonalna - to moze sprawic ze unikniecie operacji.
Nie zmienia to jednak faktu ze pies ten nie powinien byc uzywany do hodowli - nawet jesli jadra by zeszly.

Posted

[quote name='Laurek']Na szczescie pieski po takiej operacji nie czuja zadnej roznicy ze sa mniej mescy to wlasciciele maja glupie przesdady ze to juz nie w pelni wartosciowy pies. Na szczescie ja mam to gdzies kocham mego pieska i nic sie nie zmieni oby tylko byl zdrowy!!!
Pozdrawiam wszytskich

Święte słowa! Na szczęście coraz więcej osób myśli tak, jak Ty.
A jeśli chodzi o hormony... Ja zdecydowanie wybrałabym kastrację niż faszerowanie psiaka. No chyba, że wystawy są priorytetem, a wet daje kuracji hormonalnej jakąś szansę .

Posted

Jeżeli jąderka są wyczuwalne w brzuchu i kiedykolwiek choć na chwile zstąpiły to podjeła bym próbe masowania.Weterynarz powinien pokazać,jak to robić.Masowałam z dobrym skutkiem,trwało to trzy tygodnie 4xdziennie po 10 minut-pomogło.

Posted

Dzieki bardzo, niestety jaderka nie byly nigdy wyczuwalne, ale sprobuje masowac jak jest co :P
Zreszta dzis spotkalam na rowerze dziewczyne z labradorem , ktory zostal naumyslnie wykastrowany i wlascicielka mowi ze piesek zmienil sie o 180 stopni, jest mniej agresywny do psow, w ogole do nich nie biegnie, slucha sie i jest bardziej czuly.
Stwierdzila ze coraz wiecej osob robi to specjalnie ze swoimi psami, kurcze czy to jakas moda?
A na razie Laurek ma sie dobrze, dzis szalal po lesie i znalazlam az 6 kleszczy!!!!

Pozdrawiam wszystkich :lol:

Posted

Laurek napisał(a):

Stwierdzila ze coraz wiecej osob robi to specjalnie ze swoimi psami, kurcze czy to jakas moda?


Raczej poczucie odpowiedzialnosci. Skoro nie chcemy zeby zwierze sie rozmnazalo (bo niechcianych psow jest zbyt wiele w naszym kraju) to oszczedzamy mu klopotow zwiazanych z instynktem plciowym.

Posted

No to Laurek juz ma wylany ten plyn, ktory sie nazywa front line, wiec mam nadzieje ze kleszcze nie beda sie trzymac jego siersci, a wy czym zabezpieczacie swoje pociechy przed kleszczami?

Posted

My Frontline z obrożą Preventic. Często chodzimy po zakleszczonych terenach i strasznie się boję o moje piechy, zwłaszcza, że jeden słabego zdrowia, więc trzęsę się nad nimi okrutnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...