Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 183
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

hop! napisał(a):
Miejmy nadzieję, że AMIGA nie straci cierpliwości. ;)



Ja to nie stracę, gorzej z moim biedaczkiem - chorym Bonusiem.
Mała sobie absolutnie nic nie robi z ostrzegawczych warknięć i zębisków wyszczeszonych, a nawet z karcenia przez Amigę. Piszczy, poddaje się, ale za momencik znowu je zaczepia - jak to szczeniak.
Bonuś jest psem, który niestety jest po przejściach i w ogóle nie akceptuje innych psów. Dotąd wszystkie szczylki rozumialy po kilku warknięciach że do niego mają nie podchodzić. Ale to nie ta mała zołzeczka. Ona jest nieugięta w swoich zapędach w kierunku Bonusia, bo on jej gabarytowo znacznie lepiej odpowiada niż Amiga

Posted

I zabaweczką się na szczęście zajęła



Ale już znowu pędzi do mnie



Trzeba zmykać do domku. No ale coooooooooooo, ona znowu tu jest i caly czas mnie obszczekuje





I uwierzyłby ktoś, toż przecież chodząca niewinność jest

Posted

Bonuś jest śliczny... :loveu:



A patyczek faktycznie malutki... :evil_lol:



Trzymam kciuki, żeby mała szybko znalazła dobry domek - tylko tyle mogę zrobić. :oops:

Posted

Wczoraj się cieszyłam, że umiem pływać, a psy na szczęscie też pieskiem potrafią zasuwać. Bo przeciez miałam kompletnie zalaną działkę. Bo ta moja hacjenda jest w Dobczycach, gdzie w nocy z soboty na niedzielę było istne oberwanie chmury.
Woda rano stała taka wysoka, że górą kaloszy mi się przelewało do środka.
Ale inni mieli o wiele gorzej, ludzie mieli pzalewane mieszkania, piwnice, garaże

Psy tylko miały radoche, bo wydawało im się, że nie my poszłyśmy nad rzekę, tylko rzeka przyszła do nas:evil_lol:





Tamb mam nadzieję, że ktoś sensowny zadzwoni, bo przez tą małą "zołzeczkę" chodzę notorycznie niewyspana. Jej się chyba wydaje, że jest kotem, bo ślicznie śpi przez prawie cały dziń, a w nocy zbiera jej się na zabawy z piszczeniem, szczekanieim i naskakiwaniem na śpiącą starszyznę

Posted

[quote name='AMIGA']Tamb mam nadzieję, że ktoś sensowny zadzwoni, bo przez tą małą "zołzeczkę" chodzę notorycznie niewyspana. Jej się chyba wydaje, że jest kotem, bo ślicznie śpi przez prawie cały dziń, a w nocy zbiera jej się na zabawy z piszczeniem, szczekanieim i naskakiwaniem na śpiącą starszyznę
AMIGA, ja miałam na tymczasie ponad trzy miesiące śmiałą, hałaśliwą, energiczną i bardzo "upierdliwą" Tinkę - http://www.dogomania.pl/forum/f85/tamb-znalazla-tinie-dom-maupa4-zawiozla-do-krakowa-ja-zmienilam-tytul-watku-125105/#post11267485 Dawała mi nieźle popalić i moim 4 psom również. Byłam wykończona, ale co miałam zrobić? Skoro wzięłam ją do siebie, to cierpliwie znosiłam wszystkie niedogodności. Robiłam jej duuużo ogłoszeń, trzy razy była w DP i w końcu znalazła dom. ;)

Miejmy nadzieję, że mała znajdzie dom szybciej... :roll:

Posted

hop! napisał(a):
Byłam wykończona, ale co miałam zrobić? Skoro wzięłam ją do siebie, to cierpliwie znosiłam wszystkie niedogodności.



Totez ja wcale nie narzekam, tylko opisuję stan faktyczny.
Jedynym najważniejszym zgryzem dla mnie jest mój Bonuś, który ma chorobę Cuschinga i jest naprawdę choreńki. A dla zołzeczki to byłby najwspanialszy kompan do zabawy. I ona się wcale nie przejmuje tym, że on na nią powarkuje, tylko wciąż go "nagabuje" w dzień i w nocy.
Żeby jakoś przetrwać noc biorę oba moje psy do siebie na wersalkę i pakuję je od strony ściany. Wtedy mała nie może im podgryzać łap zwisających z fotela i w końcu daje za wygraną i zabiera się do szarpania jakichś innych - nie tak interesującyh jak broda Amigi czy łapki Bonusia - rzeczy.:evil_lol:

Posted

Był jeden beznadziejny telefon i drugi trudny do rozgryzienia bo facet żartował. Ma zadzwonić po pracy. Jak na ogłoszenie szczeniaka to cisza.:shake:

Posted

Kurcze, a ja mam następny zgryz - moja Amiga wystraszyla wczoraj matkę gołębicę u mnie na balkonie i dwa maluszki chyba od wczoraj siedzą same w gnieździe :-(

Posted

tamb napisał(a):
Nikt, komu można bez lęku oddać malucha. Julitko, proszę, zrób internetowe ogłoszenia.:loveu:

Myślałam, że tego uniknę... :placz:

Posted

Żyjemy, żyjemy. Nawet byłam zaskoczona, bo nie było mnie własciwioe przez pół dnia, bo bylam i w hotelu psim i w schronisku. Bałam się wracac do domu.
A tu..zaskoczenie - tylko dwie kałużki i jedna koopencj. Strat materialnych właściwie żadnych, żadne uszy i nosy nie poobgryzane, a nawet up...... sasiadka z piętra niżej nie wezwała Straży Miejskiej. Nie było więc chyba najgorzej

Posted

AMIGA napisał(a):
Żyjemy, żyjemy. Nawet byłam zaskoczona, bo nie było mnie własciwioe przez pół dnia, bo bylam i w hotelu psim i w schronisku. Bałam się wracac do domu.
A tu..zaskoczenie - tylko dwie kałużki i jedna koopencj. Strat materialnych właściwie żadnych, żadne uszy i nosy nie poobgryzane, a nawet up...... sasiadka z piętra niżej nie wezwała Straży Miejskiej. Nie było więc chyba najgorzej

Faktycznie nie było najgorzej... ;)

Właśnie - problemy z sąsiadami z gatunku up... Wszystko im przeszkadza. :roll:

Nie ma to jak własny dom...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...