Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No ma ogłoszenia , a dziewczyny są specami w tej kwestii (tzn. tekstów chwytających za serce) , Isadora jak ostatnio zrobiła allegro to telefony się sypały jak z rękawa ale wiara wtedy myślała,że on jest w schronie no nie wiem jak będzie jak się dowiedzą, że pierdziel jest rojbrem ja już nie wiem jak to jest - tyle ludzi mieszka wokoło a nikt starego , jednozębnego pierdziela nie chce przygarnąć ja na prawdę zwariuję

  • Replies 436
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tekst zamówiony przez Isadorę, mam nadzieję, że się podoba, wystarczy dodać jedynie nr kontaktowy;

Okazuje się, że starość to wyrok. Stary człowiek nie pasuje do rodziny, stary pies nie pasuje do nowego mieszkania. Nikt nie myśli, że stary pies ma swoje stare nawyki, stare przyzwyczajenia i jedyną w swoim rodzaju, starą miłość do człowieka – ale, przecież stary pies nic nie czuje…
Tymczasem Ares wcale nie jest taki stary – jest seniorem, owszem, ale nie objawia żadnej starczej choroby. Ten piękny, rudy jamnik o siwym pysku ma 13 lat – z czego 10 przeżył przy swojej pani, 3 po jej śmierci – przy jej rodzinie, a teraz przeżywa szok w schronisku. Państwo wyprowadzili się do nowego domu, Ares im przeszkadzał – stał się już niemodny?
Ares trafił do schroniskowego boksu i natychmiast widać było, że nie wpłynie to na niego dobrze – od kiedy się tutaj znalazł, nie jadł ani nie pił, płakał tylko, wyjąc opłakiwał swój starczy los.
A potem stał się cud – Ares trafił do swojego domku, zdawać by się mogło, już na zawsze, po kres swoich dni. Jednak okazało się, że to jeszcze nie TEN domek – Ares zaczął gonić koty, więc natychmiast musi się z niego wynieść.
Kto przygarnie jamnika – seniora, biednego Aresa, którego serce tyle przeżyło? Kto da mu ciepło i obieca na jamnicze uszko, że już nigdy go nie opuści…? Czyżby Ares miał umrzeć w zimnym boksie, niekochany i opuszczony?
Jeśli chcesz dać Aresowi nadzieję i dom, skontaktuj się:

Posted

Dziekuje ladySwallow ja nie dalam rady psychicznie, siedziałam nad Aresem od wielu dni. Wcześniej poszło gładko, niestety ostatnio smierc dwóch jamoli plus niefart Aresa, jamniczka praktycznie bez szans na adopcje. Mam doła psychicznego od paru dni.

Kase przelałam za tekścik dziekuje. Sie biore wreszcie za all.

Posted

Reverentia - dziś spotkałyśmy z grazyną9915 Waszego jamniczka, o którym mowa na wątku wraz ze swoim Panem. Udało mi się odnaleźć tenże wątek i po rozmowie z grazyną9915 doszłyśmy do wniosku, że możecie spróbować jeszcze jednego 'eksperymentu' z nastawieniem psiaka do kotów. Otóż, grazyna9915 ma kilka kotów w domu, niektóre z nich różnią się od Waszego kotka tym, że nie uciekają przed psami - wręcz przeciwnie. Potrafią się nawet otrzeć o psiaka, wówczas ten stoi zamurowany i nie wie co się dzieje. :D grazyna9915 przejęła by psiaka na moment, wprowadziłaby go do swojego domu i obserwowała reakcje psa. Bardzo serdecznie Was do tego namawia, nic nie jest do stracenia. Ona ma psa, który niegdyś był agresywny do kotów. Dziś żyje z kotami w super zgodzie. ;) Udzieli Wam wskazówek, może jest jeszcze nadzieja. Podaję jej nr. tel. i proszę w jej imieniu o kontakt: 601-294-064. Mieszkamy na tym samym osiedlu. ;)

Posted

GochaT napisał(a):
Czy pierdziel przeszedł terapię - taka tu cisza ,że aż się boję ...


Widziałam się dzisiaj z Grażyną.
Nikt się z nią nie skontaktował.
Pomoc z jej strony jest dalej aktualna.

stonka1125 napisał(a):
nieśmiało zapytam czy jamnik ma allegro?


Z tego co wiem Isadora robiła mu allegro :)

Posted

[quote name='magda222']Widziałam się dzisiaj z Grażyną.
Nikt się z nią nie skontaktował.
Pomoc z jej strony jest dalej aktualna.
Ponieważ państwo od pierdzielka chyba nie wchodzą na wątek, ale stona dzwoniła na ten podany numer i jakoś nikt nie odbierał...może nie trafiła

Posted

Przepraszam, w numerze jest błąd. Nie wiem jakim cudem, gdyż zawsze sprawdzam kilkakrotnie... :(

NUMER DO GRAŻYNY: 601-294-064.

Jeszcze raz przepraszam.

Posted

Przepraszam, w numerze jest błąd. Nie wiem jakim cudem, gdyż zawsze sprawdzam kilkakrotnie... :(

NUMER DO GRAŻYNY: 601-294-064.

Jeszcze raz przepraszam.

  • 4 weeks later...
Posted

Isadora, nie wiem, gdyż rozmawiała z nimi grazyna9915. Ja w tym czasie kontrolowałam psiaki. Zapytam przy okazji.
Wiem tylko, że grazyna9915 proponowała spotkanie u siebie i 'szkolenie' jamnika na swoich kotach, jednak jego pan twierdzi, że to chodzi o tego konkretnego kota, którego mają w domku.

Posted

Mada:) napisał(a):
Isadora, nie wiem, gdyż rozmawiała z nimi grazyna9915. Ja w tym czasie kontrolowałam psiaki. Zapytam przy okazji.
Wiem tylko, że grazyna9915 proponowała spotkanie u siebie i 'szkolenie' jamnika na swoich kotach, jednak jego pan twierdzi, że to chodzi o tego konkretnego kota, którego mają w domku.


Nie chcą nawet spróbować?!
Skąd wiedzą, że ten pies atakuje tylko tego jednego konkretnego kota?!
Przecież warto spróbować.
Grażyna ma duże doświadczenie w takich sprawach.

Posted

Już piszę. Wiedzą, że chodzi o tego konkretnego kota, ponieważ byli w odwiedzinach u innych zakoconych i był spokój. Psiak nie zaczepiał kotów. Na spacerach koty ignoruje. Dodatkowo zaczepia kota tylko przy nich. Kiedy wychodzą z domu, psiak jest na swoim posłanku, kot sobie też gdzieś przebywa, a kiedy wchodzą, automatycznie pies atakuje kota. Nie bylo też bynajmniej stwierdzenia, że chcą jamniczka oddać. Ponoć psiak przytył sobie ostatnio. Tyle się dowiedziałam.

Posted

właśnie tak myślałam że on atakuje kota bardziej z zazdrości niż dlatego że nie lubi kotów bo przecież sprawdzałyśmy go na koty i było ok. Niestety nigdy nie da się przewidzieć czy na tego konkretnego psa czy kota zwierzak nie zareaguje agresywnie.

Posted

Dziewczyny, on tyle przeżył i pomyślał sobie - no teraz mam panciusiów do końca życia tylko konkurencję zlikwiduję. Ja z nim chodziłam karmić mamine koty pod blokiem i nic , spoko , zero zainteresowania , dla tego jestem w szoku,że takie jazdy tam się odstawiają. Współczuję im i kotu ale może warto spróbować resocjalizacji...

Posted

Jak on jest tak zafiksowany na TEGO kota to kiszka niestety, może gdyby kot dał mu po nosie to Ares by cos zrozumiał, ale kot jest grzeczny i płochliwy to zawsze będzie uciekał a pies będzie gonił, tak to niestety jest, moje suki zupełnie nie zwracają uwagi na kota, ale jak Smarek zaczyna sie szybciej poruszać to i owszem, chętnie by pogoniły...W każdym razie Ares jest cały czas ogłaszany, niestety łatwo nie bedzie jest stary, ludzie boją sie szybkich rozstań a tutaj jest takie ryzyko, nie mam już pomysłu na przyspieszenie tego, ani pieniędzy na dt, potrzebujemy kogoś o naprawdę wielkim sercu i .....bez kotów. Reverentia - Tobie i mężowi należą się szczególne podziękowania......Przepraszam, że tak długo to trwa.........

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...