LAZY Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Cudak i jak tam sobota? Cygan nadal chętny na podróż życia?:loveu: Na 8 możemy się umówić w Goleniowie. Jutro po pracy do Ciebie zadzwonię to sie dokładnie umówimy. Czy Ty jedziesz z nami?:razz: Quote
li1 Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 To juz w sobote :lol::lol::lol: Wyslalam 60zl za 3 miesiace. Quote
Cudak Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 li1 Dziękujemy :) LAZY Niestety nie dam rady z Wami jechać :( ale postaram się dziś coś załatwić na uspokojenie dla niego, żeby nie było po drodze problemów. Ustawie sobie wszystkie budziki w domu, żeby nie zaspać :) Quote
mysza 1 Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 li1 napisał(a):To juz w sobote :lol::lol::lol: Wyslalam 60zl za 3 miesiace. Właśnie doszła wpłata, dziękujemy:loveu: Quote
mysza 1 Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Dziewczyny, jak się uda, zróbcie mu proszę zdjęcia- potrzebne będą do ogłoszeń. Quote
LAZY Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Wezmę zaparat więc pstrykniemy mu kilka fotek. Szkoda, ze nie uda Ci się z nami jechać ale jakoś sobie poradzimy. Nie zapomnij zabrać ze sobą kagańca, obroży, smyczy i koniecznie psa:lol:W razie jakbyś zaspała to daj nam znać, zebyśmy nie czekali niepotrzebnie na Ciebie. Mogę zadzwonić telefonem jak będziemy wyjeżdzać do Goleniowa zeby sprawdzić czy jesteś na nogach;) Mariamc do kogo mam się zwrócić po przyjeździe do hotelu, tzn. gdzie wejść, kogo szukać itd. Czy jakies dokumenty powinnam mieć ze sobą? Jak to wygląda technicznie. Pies jest tam umieszczany przez kogo? Wolałabym nie być osobą za niego odpowiedzialną a już na pewno nie za opłacanie co miesięcznych faktur:p Czy wpłata za pierwszy miesiac jest uregulowana? Edit: wiem, wiem ze jestem upierdliwa i podejrzliwa ale swoje przeszłam i wolę dmuchać na zimne. Ja tu tylko służę transportem a resztę papierowej roboty chciałabym pozostawić Wam. Quote
Onaa Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Powodzenia Cyganku, wyruszasz po nowe lepsze życie. Wreszcie pożegnasz łańcuch i pustą miskę :-(. No i oczywiście powodzenia Cioteczki w wyprawie z Cygankiem:). Quote
Cudak Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 LAZY napisał(a):Szkoda, ze nie uda Ci się z nami jechać ale jakoś sobie poradzimy. Muszę jutro jechać koło południa po kucyka, więc choćbym chciała nie dam rady :-( LAZY napisał(a):Nie zapomnij zabrać ze sobą kagańca, obroży, smyczy i koniecznie psa:lol:W razie jakbyś zaspała to daj nam znać, zebyśmy nie czekali niepotrzebnie na Ciebie. Mogę zadzwonić telefonem jak będziemy wyjeżdzać do Goleniowa zeby sprawdzić czy jesteś na nogach;) Psa na pewno nie zapomnę :p Będę wdzięczna, jak zadzwonisz rano i upewnisz się, czy nie śpię. Postaram się oczywiście wstać, ale różnie bywa... LAZY napisał(a):Pies jest tam umieszczany przez kogo? Wolałabym nie być osobą za niego odpowiedzialną a już na pewno nie za opłacanie co miesięcznych faktur:p mysza1 załatwiała hotel i na Jej konto zbierane są na ten cel pieniądze, więc Ona też będzie się rozliczać. Quote
Greven Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Cudak napisał(a):Muszę jutro jechać koło południa po kucyka ???????????? Quote
Cudak Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 Greven napisał(a):???????????? :diabloti: Kiedy będzie w okolicach Szczecina wet A.G? Quote
mysza 1 Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Napisałam już Lazy na pw, że z braku innych chętnych, jestem osobą odpowiedzialną za Cyganka. Będę opłacać hotel i podałam swoje dane jesli będzie trzeba podpisac papiery. Quote
LAZY Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Dzieki Mysza za informacje:) Mam nadzieje, ze Cyganek szybko znajdzie domek. Tak jak pisalam w razie klopotów z uzbieraniem calej kwoty na hotelik w jakims miesiacu prosze do mnie pisac. Jak tylko wroce to sie odezwe i wrzuce jakies foty Cyganka. Trzymajcie kciuki, zeby chłopak dobrze zniósł podróż. Cudak jutr ok. 7.30 dzwonie do Ciebie z pobudka;) Quote
Cudak Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 Cyganek dojechał do hoteliku :razz: Quote
ketunia Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Jak dobrze, że Cyganek już bez tego wstrętnego łańcucha. Powodzenia Cyganku Quote
Cudak Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 Sedalin na Cyganka nie podziałał. Szalał całą drogę. Więcej napisze LAZY, bo ja go tylko 20 km wiozłam. Quote
LAZY Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Hej, Mam fotki, ale wstawię je jutro jak pozwolicie, bo dzisiaj mam gości i ledwo udało mi sie ogarnąć mieszkanie. Tak jak napisała Justyna Cygan szalał. I to nieżle:lol:Na poczatku nie chciał wejść do auta, ale jakoś wspólnie z Cudak go zapakowałyśmy. Potem w droge. On nigdy nie jeździł samochodem, powiem więcej chyba nawet nigdy spoza swojego podwórka nie wyszedł. W aucie nie umiał siedzieć. Biegał po tylnym siedzeniu, tarzał sie po tapicerce, wył, szczekał, piszczał, drapał drzwi no i puszczał okropne bąki:evil_lol:Z powodu bardzo intensywnego zapachu okno musiało byc uchylone, wiec Cyganek probował je sforsowac. Ehhh...ciezka to była podróż, ale przeciez to nie jego wina. Byl dosyć zdezorientowany, ale chyba nie przestraszony. Mysle, ze do nowych warunków powinien sie szybko zaklimatyzowac. Teraz jest brudny i smierdzacy, ale po kapieli, czesaniu i wycieciu pofilcowanej siersci bedzie z niego naprawde piekny pies. Ja osobiscie zakochałam sie w jego uszach! Są nieziemskie! U mariamc jest extra! Pierwszy raz przeszłam przez całe schronisko i sie nie popłakałam! Warunki idealne, w boksie max. 2 psy, ogromne te boksy, z wejsciem do ocieplanego pomieszczenia. Swieza woda, swieze jedzenie i mnóstwo wolontariuszy! Cyganek jest teraz w pomieszczeniu na zewnątrz na czas kwarantanny. Jest w boksie sam. W sumie nazwa boks to źle powiedziane bo to jest super kojec! Duzy, z piekna buda i widokiem na cala okolice. Obok ma kolegów w sasiednich kojcach. Mam nadzieje, ze zostanie wkrotce wykapany i forki z hoteliku pokaza jaki jest piekny. Bardzo wazna rzecz. On jest łagodny jak baranek! Szalał jak pijany zajac i musiałam go przytrzymywac za obroze jak próbowal wejsc na mojego meza, ktory byl kierowca, a on nic. Wiele razy namawiałam go do polozenia sie, wkładałam reke do pyska, głaskałam, drapałam, zakladałam szelki, ktorych w zyciu na sobie nie miał a on nic. Uwazam, ze ma super charakter. Jedyne co to chyba teskni...jak przejezdzalismy przez male miejscowosci to on wkładał nos w szpare od okna i machał mocno ogonem, jakby sie cieszył ze wraca do domu... Przykro mi było na to patrzec. Ale przeciez oni go nie chcieli...Ehh Cudak bardzo miło było Cię poznać. Pozdrawiamy wszystkich Paulina Edit: az strach pomyslec coby sie działo jakby tego Sedalinu nie dostał:) Pod koniec jazdy jakies 40 km przed Szczecinkiem zaczal sie pokładać, ale co chwila wstawał, wiec nie przespał ani minuty, ale nieco był spokojnieszy. Chyba te emojce tak na niego zadziałały. Quote
Onaa Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Świetny opis, Lazy :). Już dzięki tej podróży i Twojej relacji dużo się dowiedzieliśmy o psiaku. To bardzo dobrze, że się okazało że ma taki dobry charakter, bo jak się go już doprowadzi do odpowiedniego wyglądu to zwiększa jego szanse na dom, a dom musi znaleźć najlepszy pod słońcem, zasługuje na to :loveu:. "Jedyne co to chyba teskni...jak przejezdzalismy przez male miejscowosci to on wkładał nos w szpare od okna i machał mocno ogonem, jakby sie cieszył ze wraca do domu... Przykro mi było na to patrzec. Ale przeciez oni go nie chcieli...Ehh" Mimo iż tam go nie kochali to on jednak musiał być przywiązany do swoich opiekunów :shake:, to jest właśnie pies, tęskni mimo wszystko. Quote
agat21 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Cyganku, teraz już będzie tylko lepiej! Zobaczysz! Serduszko jeszcze trochę poboli, a potem będzie bajka :multi: Lazy - wykazaliście się odwagą i prawdziwym bohaterstwem w czasie TAKIEJ podróży! :happy1: Quote
Cudak Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 LAZY napisał(a):Mam fotki, ale wstawię je jutro jak pozwolicie Czekamy :) Zrobiliście zdjęcia w hotelu? LAZY napisał(a):On nigdy nie jeździł samochodem, powiem więcej chyba nawet nigdy spoza swojego podwórka nie wyszedł. Nie wychodził nawet ze swojego kojca, w którym miał budę, krótki łańcuch (przykręcony na śruby, przez co trochę mi rano czasu zeszło..) i mnóstwo odchodów :roll: Quote
LAZY Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Hej. Goscie dopiero wyszli, ale maz wyprowadza psa, wiec mam chwile na wrzucenie fotek. Niestety z hoteliku zdjec nie mamy...Mam nadzieje, ze mariamc cos podesle. Aha...on nie umie chodzic na smyczy, ale jak go w trakcie podróży wyprowadzilismy na siku to jakos specjalnie nie szalał, wiec mysle, ze nauczy sie chodzic dosyc szybko. Póki co fotki sprzed podróży. Niestety Cygan był dość mocno podniecony nowym otoczeniem dlatego zrobienie dobrej fotki graniczyło z cudem. Quote
Randa Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Fajnie, ze się udało go zabrać, teraz juz tylko będzie lepiej.A przezycia to miał niezłe z tą podróżą. Quote
Onaa Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Teraz jeszcze lepiej widać, że uroczy psiak z niego :loveu:. I te uszyska ma faktycznie bajeranckie :lol:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.