Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

majku33krakow napisał(a):
ja mam mixolu z tauryna troszke ale on długo u mnie jest i nie mam wogolu kasy na wysłanie go:-(

byc moze jutro bede w Krakowie, moge odebrac osobiscie
podaj mi kontakt do siebie

Posted

przegralismy :placz:

dzisiaj w nocy odszedl ostatni kotek

ogromnie mi przykro [']
jeszcze tydzien temu widzialam je wszystkie, teraz nie ma ani jednego

takie malenstwa...

Posted

jednak doszly kolejne kotki, z cmentarza
3 maluszki, starsze, kilkutygodniowe
nie widzialam ichjeszcze
sa potwornie wyglodzone i wyziebione
ale maja apetyt i ogromna wole zycia

one dostaja mleko ktore dostarczylam Agnieszce
ostatnia paczke wczoraj

Poker dziekuje za mleko dla dzieci
caly karton trafil wczoraj od razu do maluchow

Posted

Jola_K napisał(a):

Poker dziekuje za mleko dla dzieci
caly karton trafil wczoraj od razu do maluchow

mam nadzieję,że dla kocich maluchów?

Strasznie żal tych ,które odeszły :-(

Posted

Jola_K napisał(a):
przegralismy :placz:

dzisiaj w nocy odszedl ostatni kotek

ogromnie mi przykro [']
jeszcze tydzien temu widzialam je wszystkie, teraz nie ma ani jednego

takie malenstwa...


:placz: :placz: :placz: :placz:

Miałam nadzieję, że choc najsilniejsze przetrwają, że koć kilku się uda. Nie udało im się zostać z nami. Strasznie ciązko na sercu. Ale zrobiłyście dziewczyny dla nich coś wspaniałego, dałyście im ciepły i dom i pełne brzuszki.
Czy sa jakiekolwiek wieśc jaka kicia była mamą ? Ona może znów uodzić tak dużo szkrabciów ...

Posted

najważniejsze że ta trójka ma wolę życia i chcą żyć.. w porę zostały znalezione.. przy takiej opiece o której przeczytałam że mleko jest dostarczane dla nich i przy ich woli życia to domniemywam że wyjdą z tego :)

Posted

Poker napisał(a):
mam nadzieję,że dla kocich maluchów?

Strasznie żal tych ,które odeszły :-(


nie mamy dzieci, bez watpienia dla kocich maluchow

jak pisalam trojka 4 tygodniowych kotkow zostala zabrana z miejskiego cemntarza, to one sa teraz karmione

proba ratowania zycia tak malych kociat, w takiej ilosci to ciezka praca, ktorej efekt jest wielka niewiadoma
jest wiele podobnych sytuacji, watki latwo odnalezc na miau, nigdy nie mamy pewnosci ze sie uda, ale zawsze podejmujemy probe ich ratowania

sama osobiscie ratowalam takie maluszki, raz sie udawalo, a raz nie - i nikt nie potrafi powiedziec dlaczego - przeciez robilam wszystko co bylo w mojej mocy
pomimo "porazek", na pewno kolejnym razem znowu podejmiemy walke, chociaz mam nadzieje, ze los nie przyniesie nam tak malych kotkow

serce peka za kazdym razem, gdy ich serduszko staje

Posted

Smutna prawda :placz:.

Ale za Waszą walkę bardzo jestem wdzieczna. Dzięki Wam żyje moja Koko (i ma się świetnie, rozbrykane, mruczące kilo'trzydziesci :cool3:).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...