lussi&saba Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Witam.. nie wiedziałam gdzie to umieścić... Mam problem z moim psem, a raczej z jej panem. Byłym na jej szczęście.. Chodzi o Piesię. (były właściciel - p. Pisarczyk) Otóż.. problem zaczął się w postaci byłego właściciela właśnie i nie wiem co zrobić. może opiszę.. : Wizyta u weta - sunia ma podwójne ADHD (w poczekalni wyła bo nie potrafi usiedzieć na miejscu) , przeciążoną szczękę od noszenia ciężkich przedmiotów, jedna łapa była złamana (na skutek bicia..), druga "pogryziona" (jak powiedział P. Ludwik.. czytaj - NIEpogryziona, zwichnięte więzadła i inne sprawy na skutek bicia), reszta przeciążona. Problem natury psychicznej - rozwinięta nerwica, przez co biegunki i złe samopoczucie, strach. Na skutek bicia...... Dalej: ...Można z tego prosto wywnioskować, ze sunia NIE NADAJE się do dalszego `treningu` (czytaj - bicia i ćwiczeń w upale..), ale były właściciel (nie tak dawno mający opinię "uśpić bo szczeniąt nie da i kuleje") chce ją "POŻYCZYĆ" na mistrzostwa do Słowenii... "najlepszy pies tropiący w EU" ja wiedząc, że moja cała praca (przyzwyczajanie do zwykłego głaskania i tulenia, do tego, że jej nikt nie uderzy) pójdzie na marne, powiedziałam NIE i koniec kropka. Nie wiem dlaczego facet boi się zapytać mnie osobiście, ale odpowiedź zna, a zdania nie zmienię. Troszkę się wkurzył i "chce psa z powrotem".... no i co mam zrobić ?? proszę pomóżcie, liczy się każdy dzień.. Mam w planie odwiedzić kilku wetów i poprosić o zaświadczenie o jej stanie zdrowia, ale co dalej ? proszę.. nie chcę jej stracić.. pokochałam ją, a ona poza mną świata nie widzi Wielbiciele tropienia myślę, że sunię znają - Brita "psi kantor" (nie ukrywam, że hodowli nie polecam :P) i jej [BYŁEGO:multi:] właściciela p. Pisarczyka też... jbc... goldenek1994@poczta.onet.pl ;) Quote
Linssi Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 To zalezy w jakej drodze pies znalazl sie u ciebie. Jesli byly wlasciciel zrzekl sie psa, to sprawa jest prosta jak drut - pies nie jest juz jego wlasnoscia. masz jakis dokument potwierdzajacy zrzeczenie sie psa? Jesli pies znalazl sie u ciebie np. w drodze interwencji TOZu to tym bardziej byly wlasciciel nie odzyska praw do psa. Jesli po prostu stwierdzil, ze mozesz sobie go wziac, bez spisania umowy itp, to nie wiem czy mozna cos zrobic.... Quote
sota36 Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 [quote name='Linssi']To zalezy w jakej drodze pies znalazl sie u ciebie. Jesli byly wlasciciel zrzekl sie psa, to sprawa jest prosta jak drut - pies nie jest juz jego wlasnoscia. masz jakis dokument potwierdzajacy zrzeczenie sie psa? Jesli pies znalazl sie u ciebie np. w drodze interwencji TOZu to tym bardziej byly wlasciciel nie odzyska praw do psa. Jesli po prostu stwierdzil, ze mozesz sobie go wziac, bez spisania umowy itp, to nie wiem czy mozna cos zrobic.... Umowa ustna jest tez zobowiazujaca. Quote
Linssi Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 sota36 napisał(a):Umowa ustna jest tez zobowiazujaca. niby tak, ale wiesz, zeby tez nie wyszla sytuacja, ze ona wziela od faceta psa, a on naklamie ze ona psa sobie przywlaszczyla czy cos... Quote
sota36 Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 Linssi napisał(a):niby tak, ale wiesz, zeby tez nie wyszla sytuacja, ze ona wziela od faceta psa, a on naklamie ze ona psa sobie przywlaszczyla czy cos... slowo przeciwko slowiu, zeznania sa pod odpowiedzialnoscia karna - i ona dziala w 2 strony. Ale Polska to dziwny kraj...wszystko mozliwe... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.