Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witajcie!!

Mamy Emi od jakiś 2 tygodni.To sunia z Ciapkowa.jest dosyć młoda bo ma około 6m-cy....jest bardzo żywym psem, a wydawala się taka spokojna :lol:
Mamy z nią pare problemów ale najważniejszy to że ona zupełnie się nas nie boi. Jak coś przeskrobie i chcę na nią nakrzyczeć i grożę jej palcem to macha ogonem i potrafi jeszcze w moją stornę chapnąć zębami.Czasem w zabawie posuwa się zdecydowanie za daleko i nie wiem co robić żeby ją skarcić tak żeby wiedziała że robi źle i żeby odczuła to jako karę.Próbujemy ją ignorować i zdominować ale czasem sytuacja wymaga tego żeby ja skarcić. Ogólnie jest bardzo mądra i szybko się nauczyła siadać,warować i przychodzić do nogi ale na spacerze chyba zapomina o wszystkim bo ma nas krótko mówiąc w tyłku. No i strasznie gryzie smycz a wręcz potrafi sie na niej uwiesić a nie jest maleństwem :-?
Prosze o jakieś dobre rady!!

Emi

Posted

[quote name='Porthole'] ona zupełnie się nas nie boi.
No i bardzo dobrze! Dlaczego ma się bać?! Pies który się boi bywa nieobliczalny...

Jak coś przeskrobie i chcę na nią nakrzyczeć i grożę jej palcem to macha ogonem i potrafi jeszcze w moją stornę chapnąć zębami.

Sądzę, ze traktuje Twoje pogróżki jako zabawę... Nie rozumie co chcesz jej przekazać. Może zacznij stosować inne "kary", ingoruj ją kiedy narozrabia, albo odcinaj od stada- zamykając na chwilkę w odosobnieniu.
Czasem w zabawie posuwa się zdecydowanie za daleko i nie wiem co robić żeby ją skarcić tak żeby wiedziała że robi źle i żeby odczuła to jako karę.

Ignorowanie jest karą, w momencie kiedy posuwa się "za daleko" w zabawie, Ty mówisz "fe" i kończysz zabawę, najlepiej zabierając zabawki. Ale konsekwentnie i zdecydowanie.
na spacerze chyba zapomina o wszystkim bo ma nas krótko mówiąc w tyłku.

Bo komend nie zna wystarczająco dobrze. Trzeba ćwiczyć. A na spacerach nei używać komend jeśli wiadomo, ze pies nie posłucha. Zajrzyj na klikerową stronę, nie po to, żeby używac klikera, ale żeby poznać pewne mechanizmy. Noi zawsze dużo pysznych smakołyków! I zabaweczka ulubiona w Twojej kieszeni, żebyś była atrakcyjna dla pieska :)
No i strasznie gryzie smycz a wręcz potrafi sie na niej uwiesić

Kup smycz z łańcucha, nie zachęca do gryzienia. 8) Jak moja łapie za smycz, to mówię "fe" i momentalnie łapię ją tuż przy obroży i trzymam króciutko aż się uspokoi.

Posted

Dzięki...może źle się wyraziłam....chodzi o to że ona wogóle nas nie słucha. Włazi nam do łóżka i jedyna metoda jaka nam pozostała to spychanie jej.W nocy potrafi tak nam wlazicć co 5 minut więc wiadomo jak wyglądamy rano po takiej nocy. Nie chcemy zeby wchodziła nam do kuchni i jak jej każę wyjść to macha ogonem i nawet nie ruszy dupska.Moje dwa poprzednie pieski jak się im powiedziało wyjdz i pokazało palcem to wychodziły.
Oczywiście przerywam zabawę jak zaczyna być niegrzeczna ale ona wtedy zaczyna skakać na mnie i gryżć ręce i ubranie. W takich chwilach próbuję ją ignorować ale czasem jak mnie dziabnie tymi swoimi zębolami to mi łzy kapią jak grochy. Trudno nam ją odseparować bo nie mamy drzwi w pokojach ani kuchni.Zostaje łazienka ale ona się tam nie da zaciągnąć więc zostaje nam tylko samemu zamykać się w łazience :lol:
Mam nadzieję że to tylko kwestia czasu i ćwiczenia :roll:

Posted

[quote name='Porthole'] Włazi nam do łóżka i jedyna metoda jaka nam pozostała to spychanie jej.
Cóż... w końcu jej się znudzi... Moja też właziła co 5 minut... i teraz śpi ze mną w łóżku, bo wolałam się wysypiać niż wychowywać psa ;)

Moje dwa poprzednie pieski jak się im powiedziało wyjdz i pokazało palcem to wychodziły.

Bo znały tą komendę. Myślę, że i ta się nauczy. Pamiętaj, ze jest z Wami krótko, pewnie wczesniej nikt jej niczego nie uczył, wszystko jest dla niej nowe, a widać, że energii jej nie brakuje 8)
Zostaje łazienka ale ona się tam nie da zaciągnąć

A co to jest za wielgachny pies? Moja też nie należy do najmniejszych, a daję radę ją zaciągnąć w dowolne miejsce. Trzeba tylko odpowiednio chwycić :evilbat:
Mam nadzieję że to tylko kwestia czasu i ćwiczenia :roll:

Tak myślę! Trzymam kciuki!

Posted

a ile ona warzy???? .moja babcia 70kg podchalanke ciagnie po ziemi do innego pokoju i jajkos daje rade.
smycz możesz mic zwykła i jezeli zaczyna gryżc szarpnij pożadniej i krzyknij fe ,albo ku** bardziej działa :oops: ,ale z tym ze warczy i gryzie złap za kark wywal na plecy przytrzymaj za gardło i warcz .mozesz tez ugrysc ją .pokaz kto żadzi zeby sie nie nauczyła ,ze jest panią domu

hmmm a moze kup klatke i zamykaj bydle na noc wtedy nie bedzie włazic na łóżko

Posted

[quote name='olekg18'] .mozesz tez ugrysc ją .pokaz kto żadzi zeby sie nie nauczyła ,ze jest panią domu
Myślę, ze bez gryzienia można sobie poradzić... Spokojnie i nie nerwowo 8)

hmmm a moze kup klatke i zamykaj bydle na noc wtedy nie bedzie włazic na łóżko

To nie tak. Zamykanie na siłę w klatce po to, zeby pies nie wchodził do łózka nie wydaje mi się najlepszą drogą. Pies wówczas znienawidzi klatkę zamiast się do niej przyzwyczaić i uważać ją za bezpieczny azyl.
A zanim się przyzwyczai do klatki metodami pokojowymi to już się zdąży nauczyć, ze w łóżku spać nie wolno ;)

Posted

Mam nadzieję że to tylko kwestia czasu i ćwiczenia


jesli bedziesz konsekwetna to napewno - moja Aza byla praktycznie taka sama jak do nas trafila, tylko by sie bawila, nas miala gleboko gdzies, gryzla po rekach uwazajac to za swietna zabawe. Miala wtedy 6 m-cy ;)
Gryzienie - ja dawalam lekko w nos - kilka razy ja pacnelam dlonia po nosie mowiac 'NIE'. Wszedzie jak cos robila zle mowilam 'NIE' - szbyko zalapala. Gryzla mnie jeszcze jakis czas - raz ja ugryzlam w ucho kiedy ona dziamlala moja reke - zrobila takie :o i na jakis czas sie uspokoila. Potem znowu zaczela to ja pacnelam kilka razy i spokoj. Teraz ma prawie 1,5 roku i nadal czasem probuje, ale mowie 'NIE' przestaje.
Wychodzenie z kuchni - dosc szybko wprowadzilam ten "zwyczaj", ze jak sie cos gotuje robi je w kuchni to pies wychodzi - siada najczesciej przy wejsciu do kuchni (brak drzwi) i patrz, ale to juz mi tak nie przeszkadza.
Najpeirw ja nauczylam komendy 'zostan'. Jak wchodzila do kuchni, lapalam za obroze/kark wyprowadzalam przed kuchnie, kazalam jej usiasc i zostac. Kilka razy chciala wejsc to ostro mowilam 'wyjdz' jak wyszla 'siad' i 'zostan'. Co jakis czas chwalilam oczywiscie. Po jakims czasie zalapala i teraz jak wejdzie obojetnie co powiem - wychodzi.
Ogolnie - zachowania Twojego psiaka baaaaardzo mi przypominaja moja Aze, walcz walcz i walcz a beda postepy. Dzisiaj Aza np praktycznie dwa razy olala dwoch innych gosci -wczesniej to by bylo nie do pomyslenia.
A co do spacerow, po prostu nie zna komend i swiat w tym wieku jest ciekawszy ;) Tutaj Was czeka dluzsza praca ;)

Posted

Nigdy nie wywracaj psa na plecy i nie przytrzymuj za gardło!
To jest najgłupsza rzecz jaką można zrobić! Nauczysz psa tego, że należy bać się człowieka, że człowiek jest nieobliczalny, nie można mu ufać i jego ręce robią krzywdę.
Psia matka nigdy tak nie robi, w podgryzanie bawią się tylko psy, ktore walczą o pozycję w stadzie (np. szczeniaki). Ty masz być ponad tym i nigdy nie wchodzić z psem w walkę.

Jeśli pies robi coś źle, należy go skarcić spokojnym głosem (żadem krzyk, pies ma Ci ufać, a nie się bać, "nie" ma być informacją, że pies zrobił cos źle i tyle), powiedzieć "siad" (waruj czy co tam już umie), dać smakołyk i najważniejsze - pokazać zachowanie zastępcze.
Np. - pies gryzie firanę - spokojne "nie", wyjęcie firanki z pyska, jakaś komenda, nagroda, pobawić się chwilę z psem zabawką obok miejsca przestępstwa. Po iluś tam razach w końcu przykładowe firanki staną sie tłem mieszkania i pies nie będzi zwracać na nie uwagi. Ja walczyłam tak z gryzieniem tapety, firanki i demolowaniem choinki. W końcu choinka przestała ja interesować:)

Ze smyczą - podobnie jak z przykładową firanką, poza tym możesz dawać psu zabawke do noszenia, żeby odwrocić uwagę od szarpania smyczy.

Myślę, że jeśli masz bardzo żywiołowego psa, to Ty musisz być za to baaaardzo spokojna. Im bardziej żywiołowy pies, tym spokojniej trzeba z nim postępować.

Najlepiej kup sobie książkę Zofii Mrzewińskiej "Z kluczem do psa". Do książki dodana jest płyta z pracą ze szczeniakiem, to sie bardzo przydaje.

Posted

Twoj pies osiaga dokladnie to ocomu chodzi. Dokładniej skupia na sobie cała twoją uwagę. Mało tego pies wie, ze to on jest alfa. Krzyki i karanie niewiele da. Proponuje jak najszybciej zmienic pozycje psa w stadzie.
Powtazam jak zawsze, ze dla psa najwieksza kara jest zignorowanie go i zakonczenie zabawy.

Pozdrawiam,
Anna Kowalewska

Posted

Nigdy nie wywracaj psa na plecy i nie przytrzymuj za gardło!


tu mam pewne watpliwosci..pomijam, ze tak pisza w ksiazkach, to tak samo robia psy - starszy, wyzszy robi tak z mlodszym, mniejszym...i co to oznacza? masz sie mnie bac? jak dla mnie poddanstwo - ewidentnie

Posted

to tak samo robia psy - starszy, wyzszy robi tak z mlodszym, mniejszym...i co to oznacza? masz sie mnie bac? jak dla mnie poddanstwo - ewidentnie

No właśnie - ale jeśli ten słabszy pies, młodszy kiedyś dorośnie i będzie chciał przejąć dowództwo? Zrobi tak ze starszym, jeśli przekona się, że już tamten nie jest taki silny. Właściciel ma być kimś tak ważnym i silnym dla psa, że psu nie powinno nawet do głowy przyjść, aby się z właścicielem skonfrontować.
Poza tym szczeniaka lub małego psa łatwo jest przewrócić na plecy - ale po co? Cierpliwością i pracą osiągnie się o wiele wiecej. A co z dużym psem - np. owczarkiem kaukaskim? Właściciel ważący 60 kg. ma szansę z takim psem? Nie sądzę, takie psy są naprawdę silniejsze od człowieka, a jeśli są do tego silne psychicznie, to takie przewracanie na plecy może skończyć się tragicznie dla właściciela. I dlatego psu nie wolno pokazać, że jest sie słabszym fizycznie.

Porthole, nie martw się! Sama piszesz, że masz psiaka od niedawna. Nie da się wszystkiego szybko załatwić. Dużo pracy przed Tobą, ale w końcu wiadomo, że tak będzie, jeśli kupuje się psa :) I nie porównuj nowej psinki do poprzednich - bo na razie zawsze gorzej wypadnie.

Przeczytaj sobie, jak Zofia Mrzewińska krok po kroku wychowuje swojego szczeniaka, ktory jest bardzo żywiołowej rasy ( www.owczarek.pl/zofia )

Posted

coztego-niechodzi mi o to zeby ja tam zamykac tylko kupic jej klatke zeby miała swój kąt i jak ją juz polubi ,a nadal bedzie chciała spac w łóżku wtyedy ja zamykac :roll:

Posted

A jeśli chodzi o spacery - na stronie klikerowej rzeczywiście jest sporo rad, na Dogo też.
W skrócie można napisać, że:
- nigdy nie karci sie psa, gdy przyjdzie (nawet jeśli wytarzał się w "wonnościach" itp)
- nigdy nie goni się za psem, bo i tak się go nie dogoni, poza tym on wtedy myśli że to zabawa, pies ma się pilnować właściciela
- czasami warto mu sie schować, żeby się trochę przestraszył
- jak pies pobiegnie do przodu i nie patrzy, odwracamy się i idziemy w drugą stronę
- może warto prowadzać psiaka na razie tylko na lince (tylko pewnie będzie ją gryzła), jak mój podrósł to chodził z 5m linką, potem z puszczoną
- jak się psiaka spuści i zaczyna uciekać, to biec w przeciwnym kierunku
- zacząc uczyć przywoływania na nowe hasło, najpierw w domu
- itd.

Życzę powodzenia, na pewno bedzie dobrze!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...