Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoraj Yogi nie szczekal jak wychodziłam :D i tak troche lzej jak mam jeden spacer w domu... a nie w dwoch turach.
Szaleje z Puma. A jak Puma ma dosyc to oboje spią. Jest spokoj :)

a i wczoraj tak sie strasznie ucieszył jak przyszłam ze normalnie wychodzil z siebie

Posted

gdzie tam pecha..
Tak sie zastanawiam czy nie lepiej byłoby zmienic mu karme. Mam jeszcze worek 15kg i kilka kg w drugim. On ma po niej rozluznione kupy. I moze to, ze mu teraz tak siersc wypada to wlasnie po karmie?
Jak ich karma sie skonczyla i dostawał mojej suki tą tylko kurczaka, to było ok.
Ida macie komu dac np ten worek a dla niego wziac inny?

Posted

Będzie do Was pewnie dzwonić (chyba do Ciebie Idusiek, bo kontakt mam od Mariolki :oops:) Pani spod Warszawy chcąca adoptować ON'ka lub ON'ke. Przekierowałam ją, bo ma dwójkę małych dzieci i nasza Kora się dla niej nie nadaje. Może coś dla niej wybierzecie ;)
Podnoszę pięknego Yogiego przy okazji.

Posted

No mi chodziło właśnie o jakiegoś ze schronu. Tylko jak suka to koniecznie musi być ciachnięta, bo Pani coś przebąkiwała, czy naszą Korę można by dopuścić, bo jej sąsiad swoją dopuszcza :roll: Powiedziałam, że nie ma możliwości i że jest obowiązek sterylizacji, a psów bez uprawnień nie wolno rozmnażać i się uspokoiła :eviltong: Po prostu nie uświadomiona kobieta i tyle...

Posted

idusiek napisał(a):
nie bardzo, chyba ze chcesz do konstancina jechac? :/
ale np mam 3 kg brita care w pracy - actve. lamb &rice - chcesz?


3kg zje i pozniej znowu zmieniac to tez nie za dobrze..

Yogi miał obserwatora na allegro. dzwonil ktos wczoraj do Ciebie w jego lub Rexa sprawie?


Szarotka Yogi do tego domu się nie nadaje. Po pierwsze małe dzieci, po drugie na podworko

Posted

Delph napisał(a):
No mi chodziło właśnie o jakiegoś ze schronu. Tylko jak suka to koniecznie musi być ciachnięta, bo Pani coś przebąkiwała, czy naszą Korę można by dopuścić, bo jej sąsiad swoją dopuszcza :roll: Powiedziałam, że nie ma możliwości i że jest obowiązek sterylizacji, a psów bez uprawnień nie wolno rozmnażać i się uspokoiła :eviltong: Po prostu nie uświadomiona kobieta i tyle...


nieeee, do duupy ten dom.
ludzie mają 2 bardzo małych dzieci, do sasiada chcą dopuszczać ale lepiej w ogole zeby to był pies, to szczeniaków nie będzie. raz mówiłą ze na sterylkę ich stac, potem ze z zasiłku męza zyją, potem ze moze byc tez suka to ja dopusci do psa sąsiada i jak sie urodzi pies, to sobie zostawi... a potem mi napisała smsa "co z tym adresem" - bo powiedziałam zeby sobie psa w schronisku szukała ale takiego po kastracji/sterylizacji.
Tylko problem polega na tym ,ze oni chyba nie mają czym tego psa karmić, skoro z kasą tak bardzo krucho.
Ja tego domu nie polecam, a oni chcą nie wiadomo co i jeszcze zeby mnożyć.
Fuj! ;)

Posted

idusiek napisał(a):
nieeee, do duupy ten dom.
ludzie mają 2 bardzo małych dzieci, do sasiada chcą dopuszczać ale lepiej w ogole zeby to był pies, to szczeniaków nie będzie. raz mówiłą ze na sterylkę ich stac, potem ze z zasiłku męza zyją, potem ze moze byc tez suka to ja dopusci do psa sąsiada i jak sie urodzi pies, to sobie zostawi... a potem mi napisała smsa "co z tym adresem" - bo powiedziałam zeby sobie psa w schronisku szukała ale takiego po kastracji/sterylizacji.
Tylko problem polega na tym ,ze oni chyba nie mają czym tego psa karmić, skoro z kasą tak bardzo krucho.
Ja tego domu nie polecam, a oni chcą nie wiadomo co i jeszcze zeby mnożyć.
Fuj! ;)


Pisałam, że dwójka małych dzieci (2 i 3 latka). I z tym dopuszczaniem to ma kobieta rzeczywiście jakąś dziwną chętkę, nawet jej tłumaczyłam, że na tym nie zarobi :shake: Też mi mówiła, że sterylizacja to dla niej mało kasy, ale zaraz potem pytała o dopuszczanie, więc może nawet nie wie o czym mówi... Mi mówiła, że mąż często w delegacje wyjeżdża i ona potrzebuje psa, żeby się bezpieczniej z dziećmi czuć. I że budują sobie dom i jak go wykończą, to pies by z nimi mieszkał :roll: Ja od razu pomyślałam o jakimś bidaku ze schroniska, co ma nikłe szanse żeby go ktoś w ogóle wypatrzył i żeby najpierw do nich pojechać, bo kobieta była chętna na wizytę przedadopcyjną. Ale jak tak kręci, to rzeczywiście lepiej dać sobie spokój :angryy:

Posted

a ja wam powiem ze Yogi zachowuje się jak wcześniej. TZN szaleją z Pumą ciągle. Bawi się ze mną rowniez. Nawet sie ze mna KŁÓCI!!!! Ja do niego cos a ten mruczaco szczekajaco mi odpowiada :)
na spacerach to pelen szał.
Przestał panikowac jak wychodzimy. Od czasu do czasu sobie zapiszczy.

No i przestał sciagac rzeczy. Nawet jak Ignasia nie ma :)

Posted

idusiek: To ona rzeczywiście nie wie sama czego chce i co może zaoferować, pewnie nie dotrzymałaby obietnic w sprawie psa :shake:

mariolka: Super :multi: Taki grzeczny Yogi, może to Ignaś go podpuszczał wcześniej do rozrabiania ;)

Posted

Ignas adoptowany.
Yogi rozrabiał na poczatku (sciagal i gryzl rzeczy), a jak przyszedł Ignas to strasznie rozpaczal jak wychodzilismy.
Dzisiaj zrobil pieeekna duuuza smierdzaca kupe w sypialni... w którą wlazłam. na dworze tez go popedzilo. Ma biegunke.
Kurde nie wiem o co chodzi.czy to karma czy co? :/

Posted

Przestaw go na mocno rozgotowany ryż z kurczakiem (albo indykiem najlepiej) na kilka dni i jak nie przejdzie, to znaczy, że nie od karmy. Ale pewnie karma...
A oprócz karmy coś dostaje? Może jakieś gryzaki mu zostawiasz jak wychodzisz? Czasami wystarczy takie coś.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...