pumcia02 Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 LadyBell dziekuje za ogloszenia :multi: dzisiaj wstałam o 10 :oops: a Yogi cierpliwie czekał na spacer. wczoraj z nimi troszke pobiegałam, jaki on byl zadowolony!!! :) fajnie byłoby isc gdzies na ogrodzony teren ichociaz na flexi dac mu sie wyszalec :roll: miałam wczoraj tel w sprawie Yogiego. niestety warunkami duzo odbiega od wymarzonego domku dla niego, jest to kawalerka. dzisiaj jeszcze Fela bedzie rozmawiała z dziewczyną. może inny psiak by tam pasował. Quote
idusiek Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 kurczę a nie ma zadnej szkoły niedaleko? moznaby wieczorem isć na boisko...;) Quote
LadyBell Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 pomysł dobry ale czy będzie się dało wejść na takie boisko? bo z reguły nie są odśnieżane skoro i tak nie odbywają się tam zajęcia.. w jakiej części miasta mieszkasz?? Quote
pumcia02 Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Saska Kępa. w najblizszej okolicy nie mam nic takiego. bym poszla do parku, ale on nie przejdzie przez ulice :( mam fajne fotki jak sie bawi z Puma :) pozniej wstawie Quote
pumcia02 Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 gotowi na zabawę? nie śmiać się teraz powaga Puma nie chce się bawić jednak spróbuję złości się, ale co tam to jedziemy z koksem Quote
pumcia02 Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 wstała! zabrałem, zabrałem!!! przeciagamy zmeczylem sie i odzyskalem zabawkę Quote
Szarotka Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Ach Yogi jestes super i dobrze, ze masz kolezanke. Czy chodzisz z dwoma naraz na spacer ?? Quote
LadyBell Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 NO NIE WIERZE! Mariolka Ty chyba podmieniłaś tego naszego Ogonka i teraz jakiś kit nam wcisnąć próbujesz! ;):cool3: Świetnie chłopak wygląda! Z innymi zwierzętami widać że świetnie się dogaduje... a jak z człowiekiem? Akceptuje dotyk, czy jest mocno powściągliwy?? Quote
pumcia02 Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 tak, chodzę z obydwoma naraz. kiedys sprobuje z nim samym wyjsc. z suka chce sie bawic, mnie zaczepia. widac ze cieszy sie na spacerach. w domu no coz.. jak sie przechodzi obok niego to ucieka. jak Puma podchodzi do mnie to i on tez. coraz blizej. DZISIAJ NAWET POLIZAŁ MI RĘKĘ!!! tak byl calkiem blisko mnie! jest coraz lepiej i mysle ze z czasem bedzie normalnie podchodzil. jak sie go "dorwie" i zacznie glaskac to na poczatku jest wystraszony, robi swoja poze "nie ma mnie tu", a potem zaczyna sie wyluzowywać. dobrze będzie ;) właśnie oddawałam kotkę do adopcji. siedzielismy przy stoliku, na stoliku były wypiski i ksiazeczka zdrowia Zary, a on podszedł i tak delikatnie, zeby nikt nie widzial sciagnął ksiazeczke i w nogi :) Quote
Szarotka Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Mnie sie wydaje, ze on bedzie ok. tylko potrzeba troche czasu, ale nie ma sie co dziwic. Przezyl swoje. Quote
idusiek Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 hehehe :) super fotki ! az sie wierzyć nie chce ,ze to on. a co do ksiazeczki- moze on po prostu nie chciał, zeby go opuszczała, chyba dobrze sie razem bawili ;) Quote
ludwa Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 a ja myślę, że to chłopak z dużym poczuciem humoru wbrew pozorom;), taki uroczy psotnik:) Quote
Szarotka Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Idusiek zajrzyj do Hero:) udalo mi sie, zgromadzic troche srodkow, ale psa jeszcze nie :( Quote
pumcia02 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 wczoraj chciał zwinąć książeczke Zary a wczesniej ta pogryziona teczka to z umowami adopcyjnymi ;) czy widzicie tu jakiś podstęp? :) Quote
pumcia02 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 byli u mnie znajomi. Yogi na poczatku reagowal jak zawsze, uciekał, jak Puma podchodzila to i on.. I w pewnym momencie jak glaskali Pume on się zerwał z podłogi i szczekał na nich (ma donosny glos :D ). Pozniej jak tylko dotkneli Pumy, to sytuacja sie powtarzała. Za bardzo nie moge wyczaic co chodziło. czy: - broni Pumy - ludzie mu nie pasowali i ich pilnował - zazdrosny o Pumę jak myslicie? I przez caly czas czuwał, nie kladl sie na boku, miał podniesiona glowe. nawet tak przysypial z glowa w gorze. jak tylko wyszli to sie legnal na srodku pokoju, rozluzniony. Quote
pumcia02 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 byli u mnie znajomi. Yogi na poczatku reagowal jak zawsze, uciekał, jak Puma podchodzila to i on.. I w pewnym momencie jak glaskali Pume on się zerwał z podłogi i szczekał na nich (ma donosny glos :D ). Pozniej jak tylko dotkneli Pumy, to sytuacja sie powtarzała. Za bardzo nie moge wyczaic co chodziło. czy: - broni Pumy - ludzie mu nie pasowali i ich pilnował - zazdrosny o Pumę jak myslicie? I przez caly czas czuwał, nie kladl sie na boku, miał podniesiona glowe. nawet tak przysypial z glowa w gorze. jak tylko wyszli to sie legnal na srodku pokoju, rozluzniony. Quote
idusiek Posted January 23, 2010 Author Posted January 23, 2010 albo zazdrosny albo jej bronil myślę. on raczej nie jest taki, zeby mu ludzie nie pasowali. skubany ale się zmienia chłopak i coraz więcej o nim wiemy dzięki Tobie mariolka :) Quote
pumcia02 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 teraz wychodzi z niego szydło... wlasnie najbardziej tak myslelismy ze suki broni przed obcymi. mam nadzieje ze na nas nie bedzie robil takich akcji, bo bedzie problem ze znalezieniem domu... Quote
ludwa Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 albo trzeba będzie Pumę w pakiecie z Ogonkiem wyadoptować;) Quote
Szarotka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Ogolnie nie czul sie moze pewnie jak byli i wolal byc czujny :):) Quote
pumcia02 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 a teraz nie uwierzycie!!! Yogi daje sie głaskać!!! najpierw sie z nim pobawilam pozaczepiałam a potem podszedl i na stojaco (stal, nie kladl sie!!!) dal sie glaskac, nie uciekał. Dzisiaj mnie nawet nosem trącał!!! Quote
idusiek Posted January 24, 2010 Author Posted January 24, 2010 boszz mariolka Ty masz normalnie ręce które leczą ! Trzeba to jakos wykorzystać :D Quote
pumcia02 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 no wykorzystuje :) dosc czesto go glaszcze. on sie osmielil na tyle, ze zawsze zawsze zabiera suce zabawki. A to ona zawsze rzadzila! jest przez to troszkę przybita... na spacerze teraz skakal niczym szczeniak, a jak ciagnal sie na smyczy, na moje szarpniecie reaguje tylko tak: odwraca się i tak jakby mowil co ty chcesz ode mnie, i ciagnie dalej. nie no czad :) teraz jak zostaje sam, chowamy wszystko co mozliwe, wiec sciaga z lozka jakies poduszki i tyle. na razie nic wiecej nie pogryzł. Quote
Szarotka Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 idusiek napisał(a):boszz mariolka Ty masz normalnie ręce które leczą ! Trzeba to jakos wykorzystać :D Ja jestem absolutnie przekonana, ze pewni ludzi maje lepszy wyplyw na zwierzata niz inni. Mariloka masz cos w sobie :):) Nerwowi ludzie wprawiaja zwierzeta w nerowowy nastroj .......... Quote
pumcia02 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 faktem jest ze siedze duzo na podlodze z parówkami. i bardzo pomaga moja sunia (chociaz ma juz dosyc szalonego mlodziaka). Mysle ze w kazdym jednym normalnym domu by sie otworzyl na ludzi. Dzisiaj calkowicie olał moją znajomą. Nie był tak spiety jak wczoraj przy innych osobach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.