Szarotka Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 O jej Yogi, ale u ciebie cisza ................... Quote
idusiek Posted May 26, 2010 Author Posted May 26, 2010 Szarotka napisał(a):O jej Yogi, ale u ciebie cisza ................... eeeeee, jakby tu powiedziec.... no cisza na razie i tyle. Quote
pumcia02 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 a ja chyba mogę już napisać, że Yogi jest już w swoim domu :) Mieszka na Mazurach z kolegą Poldkiem, który dla odmiany ma lęk separacyjny i stare zlamanie przedniej łapy. Jest to dom z ogrodem. Jeszcze sie nie cieszyc, tylko trzymac kciuki! Quote
Delph Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 :loveu: Kochany Yogi, jak tu się nie cieszyć, Domek na pewno Go pokocha z wzajemnością :loveu: Quote
Szarotka Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Wow :):) a jak Yogi sie czuje w nowej sytuacji ??????????????????????????/ Quote
LadyBell Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 nie no Mariolka ja nie wierze! i Ty siedzisz cicho i słowem nie pisnęłaś że się coś kroiło?! Trzymam kciuki mocno! JAk będziesz coś wiedzieć nowego to pisz raz dwa. A jak Puma się czuje bez kumpla? Quote
koosiek Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 O, a ja się dzisiaj zastanawiałam, czy mu ogłoszenia odświeżać... ;) Quote
Szarotka Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Pamietam Idusiek jeczaca dawno temu na watku, ze Yogi to dzik i nikt go nie chce ........... Quote
idusiek Posted May 27, 2010 Author Posted May 27, 2010 i nadal jest dzikusek, musi się przyzwyczaic do nowej sytuacji życiowej, dlatego cicho siedzmy.;) Quote
LadyBell Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 To może mariolka weźmiesz do siebie Masterka, co by Ci nie było smutno bez męskiego wsparcia ?? ;) Quote
idusiek Posted May 27, 2010 Author Posted May 27, 2010 albo Lilke, bo sie nijase....no nie moze jej jednak wziać. Quote
pumcia02 Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 Yogi moim zdaniem odnalazl sie bardzo dobrze. Dla niego warunki idealne. Zadupie, zadnych ulic, aut. u nas nauczyl sie jezdzic w aucie i chwala mu za to, bo tutaj psy wyjezdzaja zawsze razem z panem :) jedyne "problemy" to takie, ze np Yogi boi sie przejsc przez drzwi (u nas tez mial takjie fazy) Uwielbia bawic sie z Poldkiem, i szczeniakiem sasiadki. z relacji: gania jak rakieta :D Pan pytal o co mu chodzi jak piszczy. bo Poldek piszczy jak chce wyjsc, a wypuszczony Yogi nie wyglada na takiego. A Yogi piszczy jak mu sie nudzi. Wyciaga z kominka drewno i je obgryza. Czyli zaczyna sie rozkrecac :) Aha i reaguje na slowa: "szukaj Poldka" :D Co do Masterka i Lilki. Na razie musimy doprowadzic mieszkanie do uzytku , ja musze znalezc w koncu prace i nie chcę brac teraz kolejnego zwierzaka. poza tym cos tam myslimy zeby uciec poza warszawe... tak wiec wstrzymujemy sie z dt i odpoczywamy i dzialamy w zyciu prywatnym. Quote
idusiek Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 mariola, jak sytuacja na froncie? jak Yogin w nowym domu? Quote
pumcia02 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 wszystko jest w porzadku. trzyma sie faceta i Poldka. Nic nie gryzie w domu - procz drewna z kominka hehe jeden problem to jak ograniczyc mu ruch, bo on chce cal;y czas biegac :) aaaa i obydwa psy sa zazdrosne o swojego pana, co podobno wyglada smiesznie, jak sie przepychaja do glaskania :) Quote
ludwa Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Miód na serce po prostu. To taki dom-cud-marzenie. Taki wymarzony dla niego. Aż trudno uwierzyć że się taki znalazł:) Quote
idusiek Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 ludwa napisał(a):Miód na serce po prostu. To taki dom-cud-marzenie. Taki wymarzony dla niego. Aż trudno uwierzyć że się taki znalazł:) ludwa, wez Ty nie zapeszaj, tfu tfu ! Quote
Szarotka Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 To ja sie tez bardzo ciesze, bo pamietam Yogiego (Ogonka) lezacego w tej klatce, jak nie mial zadnego zdjecia na stojaco, bo nie wstawal ................. Quote
ludwa Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 a tymczasem to szczenięco stuknięty psiak:))) I to jest piękne:) Quote
Szarotka Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Yogi nie wiesz nawet jak ja sie ciesze, ze znalazles kogos kto zrozumial twoja psia dusze :):):multi::multi::multi: Quote
dota&koka Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 chwilę mnie nie było,a tu takie cudowne wiadomości:):) trzymam kciuki za nowe,superowe życie chłopaka:multi: Quote
pumcia02 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 ja jakos tak sie juz przyzwyczailam, ze on normalny. ale jak sobie pomysle w jakim stanie byl ten pies, to to na prawde jakis cud :) jego zyciem jest bieganie, wariowanie i psocenie. aach trzymam za niego kciuki! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.