Szarotka Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Yogi rozkwita :):) Parowki maja swoja moc :):) no i drugi pies jest zawsze przydatny :):) Quote
idusiek Posted January 24, 2010 Author Posted January 24, 2010 bo to zalezy od nastroju czy oleje czy nie. To tak jak i my. czasami mamy ochote na znajomych a czasami lepiej zeby nie przychodzili ;) Yogi pieknie się zmienia, ja czasami aż normalnie nie wierzę, co Ty piszesz i sie zastanawiam czy przypadkiem ktos go nie podmienił ;) Quote
Szarotka Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Idusiek uwierz to Yogi bedzie jeszcze lepszy :):) Quote
pumcia02 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 zapraszam do mnie :) możecie sprawdzić wzdluz i wszesz czy to ten sam pies :D Quote
pumcia02 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 dzisiaj rano Yogi byl nie do zniesienia :) energia go rozpiera, wstaje rano i łobuzuje. gryzł zabawkę, żuł ją. wstałam zabrałam bo nie moglam zasnac. po chwili zwinal kapcia. wstalam zabralam... zaraz skarpetke. powtórka... pozniej drugiego kapcia. potem patyk, pozniej zaczepial suke, która warczała . w koncu wstalam i poszlismy na spacer. skakal niczym szczeniak, ciagnal na smyczy (musimy zaczac nauke chodzenia na smyczy). Yogi potrzebuje sie wybiegac, tylko kurde jak to zrealizować??? Quote
Marta666 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 mariolka napisał(a):energia go rozpiera, wstaje rano i łobuzuje Bo on teraz nadrabia za poprzednie miesiące spokoju :razz: Ogonku dobranoc!i bądź grzeczny,a nie świrujesz w nowym miejscu:mad: Quote
Szarotka Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Nie masz kogos znajomego z ogrodem ?? Zeby Yogi mogl poszalec?? ogorodzona szkole ?? Quote
idusiek Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 tak, ja tez proponuję udać się gdzieś , w zamknięte miejsce. Quote
pumcia02 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 nie mam.. mieszkam tu od sylwestra. poza tym dla niego przejscie przez ulice jest mega stresem i na razie nie chce tego powtarzac i do tego jazda samochodem tak samo. najgorzej jest wejsc i wyjsc z auta... wczoraj Yogi warczal na nas na cmokniecie. i tak skojarzylam ze wtedy co tak reagowal na znajomych, oni wolajac suke tez cmokneli. Jakie on miał przezycia???!!! mi przychodzi do głowy, ze mogl cos zbroic, ktos do niego cmokał zeby przyszedł i jak podszedł dostawał wpierdziel. a dzisiaj rano byla wczorajsza powtórka.. tyle ze zaczal od piszczacej zabawki... :) Quote
idusiek Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 ja z piszczących zabawek wyrywma piszczałki. nawet Slepemu Romkowi wyciągnełam dzwoneczek z piłki, bo myślałam ze padne po kilku dniach zabawy, wszędzie tylko dzyń, dzyń, dzyń.... Co do cmokania, moze ktoś cmokał a potem yogiemu wpierdziel spuszczał :( a może miał do czynienia z pijakiem jakimś - oni tez cmokają w stanie upojenia.... Quote
pumcia02 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 testuje, chodze i cmokam :) chyba sie zorientował ze to "normalne" i nic sie wtedy nie dzieje. nie wraczy, tylko patrzy niezbyt ufnie. no gdzie te kolejki po Yogiego? Bo trzeba wyciagac psy z mrozu... Quote
idusiek Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 no własnie kolejek brak, w ogole jakos mało dzwonią od poniedziałku tzn dzwonią ale np po rasowego owczarka, po szczeniaka co lubi dzieci,albo po duzego psa do betonowego boksu.... :/ Quote
idusiek Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 no pewnie jak w schronie- wszędzie beton i buda z betonu ale pan twierdził ze ocieplana, ciekawe jak ... Quote
Szarotka Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Buda z betonu ? hm ....to raczej nie specjalnie :( Quote
pumcia02 Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 dzisiaj zrobilismy taki myk... wyszlam z Pumą na spacer, Yogi został. Jak wrociłam TZ mowił ze on tu cuda wyprawiał, piszczal, skowyczal, drapał w drzwi... Ostatnio nawet jak wychodze, zostają same, tzn puma i yogi, to on drze gębę :) wlasnie piszczy podszczekuje. ale tak znosnie i mysle ze niedlugo... Wczoraj jak wrócilismy do domu, malo nie wyszedł z siebie, tak sie cieszyl!!! wiec to wykorzystalam i sie tak bawlilismy w takie przepychanki zaczepianki :) i dał sie glaskac obcej osobie w domu!!! Quote
pumcia02 Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 no no no. Siedze sobie w kuchni, a Yogi spi na lozku. ladne rzeczy.. Wczesniej wchlanial wszystkie ilosci jedzenia w przeciagu kilku sekund. Teraz tak jakby juz sie o to nie martwi, zostawia jedzenie w misce, chodzi, bawi się z Pumą. Potem znowu podje, zostawia... Az milo na niego patrzec :) Chcialam go podtuczyc, dostaje tyle co Puma. Czasami nawet więcej. I nic po nim nie widać... Quote
LadyBell Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 jak może być widać skoro on zużywa tyle energii na zabawę z Pumą i dokazywanie! :) ma niedowagę? Quote
idusiek Posted January 28, 2010 Author Posted January 28, 2010 kurcze, mariola ja to cie chyba normalnie nawiedze, az nie wierzę ze Ty to o nim piszesz :) złota dziewczyna z Ciebie! a z yogiego- super psina !;) Quote
pumcia02 Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 idusiek zapraszam :) LadyBell przydałoby mu się jeszcze ze 3-4kg. meznie by wyglądal :) jest troszkę za chudy jak dla mnie. Może go dzis zwaze... Quote
Szarotka Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 No chce to zobaczyc jak go wezmiesz na rece :):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.