Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czyli mariolka i Fela to nie jest ta sama osoba?bo już się pogubiłam....

EDIT:
przejrzałam jeszcze raz kilka ostatnich stron i już wszystko wiem :oops: w takim razie to Mariolka jest naszą cudotwórczynią :cool3:

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zaczne od tego ze dziekuje Feli za laptopa :) widac net mi działa yupi!

A teeraz Yogiowe wieści.
Psiak boi się człowieka, jak się podchodzi to sie kladzie. jak sie przechodzi obok to ucieka. Ma duuuzo energii. Widac ze cieszy się ze spacerów. Nawet przy zakladaniu spacerowej obrozy (ciasniejszej) i smyczy przestal sieklasc tylko siada (jak moja suka) :).
na spacerze jest git. Testowałam chodzenie przy ulicy - bylo niewiarygodnie dobrze. Postanowilam przejsc przez skrzyzowanie... Yogi mega sie przestraszył, wpadl w panike, szybko przebiegł na podkurczonych lapkach. Niestety musiałam pozniej przejsc z powrotem na druga strone. Zupelnie sie zablokowal - przenosilam go na rekach przez ulice.
Wcale mu się nie dziwie...

Kolejna kwestia , zaczał zjadac rzeczy jak zostaje sam. Najpierw pogryzl pilota. Dzisiaj teczke,cale szczescie bez zawartosci...
Przede wszystkim trzeba rozladowac jego energię, ale jak?? Długie spacery (ale ile mozna chodzic po waskich chodnikach miedzy blokami?), zabawa odpada bo sie boi...
Moze ma ktos jakis pomysł?

Z kotem dogaduje sie bez zarzutu.Kocica na poczatku go straaasznie nie lubila, i nie wychodzila ze swojego pokoju. Teraz jest juz dobrze. Łasi sie o niego ;)
Z sunia tez jest dobrze. Ciagle chce sie bawic, przez co Puma sie denerwuje i go czasami pogoni... Tymbardziej ze malolat ja napastuje.

Co do łapki. Nie do konca staje na prawej tylnej lapce. Nie zawsze ja stawia na podlodze, kuleje jak chodzi. Ale mu nie przeszkadza, moze biegac itd. Tylko kwestia, ze jak sie zadomowi trzeba bedzie jednak tam luknac, zeby nie odbilo się to na jego pozniejszym zdrowiu.

Po zjedzeniu pilota , moze nie wymiotowal, tylko się tak jakby odchrzakiwał, dosc dlugo. w dzien juz na szczescie coraz mniej i teraz juz zupelnie to ustalo.

jest troche chudini, wiec go podtuczymy. Przyszła już karma.
To tyle na razie :)

Posted

on się kaleczył....w popłochu w panice leciał gdzie popadnie, zeby tylko się schować. pod szafy, w kraty, pod siedzenie w samochodzie. To na pewno uszkodzenia po tego typu ucieczkach..
Bozesz Ty mój ,jak ty go przeniosłaś na rękach ?!

Posted

w 55kg raczej nie :P
Dobra tak powaznie, trzeba sie zastanowic jak wykorzytac jego energię. Teraz gryzie drobne przedmioty, ale zaraz pewnie wezmie sie za inne.

Co do przechodzenia przez ulice, bedziemy się uczyć, gdy nie bedzie ruchu. inaczej nie ma sensu.

I kolejna kwestia, warto zaczac go oglaszac. moze jutro cos wymysle.
Kontakt podawac bezposrednio do siebie?

Posted
Posted

o mamciu! nie wierzę! taka metamorfoza w ciągu kilku dni! Mariolka ukłony! :)

Przydałby się jakiś fajny tekst do ogłoszeń, bo tamten już trochę nie pasuje skoro Yogi się tak zmienił.
Jakby by ktoś takowy napisał deklaruje się ze świeżymi ogłoszeniami.

Posted

o super duper /ladybell, własnie miałam to zrobic.

ogoniasty się rozkręca, nawet koty polubił , mdleje , mdleje, mdleje!!!! :D



a ten zamiast zjadać to sie jeszcze patrzy i mizia kota.... :D

Posted

LadyBell dzieki za wstawienie zdjec :)

aaaa.... a ja caly czas korzystam z szybkiej odpowiedzi.. tyle ze wczesniej tez tak robilam i sie pokazywaly. nie wiem pokombinuje nastepnym razem.

moim zdaniem Yogi powienien isc do domu z ogrodem. ma duzo energi,musi sie wybiegac, a przeciez nie pusci sie ze smyczy takiego strachulca, nawet w parku. No i oczywiscie dobrze byloby z innym psem.
marzenia...

AAAAA i jako tako reaguje na imie :P

Posted

:) a on nie zdziczeje w domu z ogrodem? nie zakopie się w krzakach? ja juz raz byłam cala podrapana po tym jak wczołgał sie za żywopłot....i go stamtąd wyciągałam :(

Posted

myślę, że jesli bedzie miał do towarzystwa psa domowego to bedzie go nasladował. u mnie robi dokladnie to co Puma. Puma wstaje, on tez. Puma idzie do kuchni, on tez. Puma lezy, on tez. Puma podchodzi na glaskanie, on tez, ale staje w pewnej odleglosci ;)

cos mi sie napisalo, poradzcie czy cos poprawić...


[FONT=Times New Roman]Yogi to młodziutki piesek, ok. półtora roczny. Jest średniej wielkości, troszkę owczarkowaty. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Jego historia, co tu dużo mówić, najlepiej, żeby o niej zapomniał....[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Został potrącony przez samochód, w wyniku czego ma amputowany ogonek. Była też uszkodzona miednica. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Psiak trafił do hotelu dla zwierząt, w którym miał dojść do siebie. Niestety okazało się, że Yogi musiał mieć bardzo złe przeżycia. Panicznie bał się ludzi, załatwiał się pod siebie, gdy ktoś zbliżał się do niego. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Jego strachu nie dawało się przezwyciężyć. Robił malusieńkie postępy.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Po pół roczym pobycie w hotelu, trafił do domu tymczasowego. Pierwsze minuty wyglądały, jakby był normalnym psem. Wszedł do mieszkania, obszedł wszystko, poszedł się napić, chciał się bawić z sunią rezydentką. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Teraz można o nim więcej powiedzieć. Przede wszystkim nie szczeka i nie załatwia się w domu. Toleruje sunie, jak i koty. Niestety dalej boi się człowieka, ale w mniejszym stopniu. Powoli będziemy go przekonywać, że człowiek to nie jest to samo co ból i cierpienie. Jest młodym psem, dlatego myślę, że będzie dobrze. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Psiak potrzebuje duużo ruchu. Ma ogromny zapas energii, której nie ma jak zużyć. Boi się zabaw, biegać nie ma gdzie. Nie przejdzie przez ulicę, dlatego spacer do parku w tym momencie odpada. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Potrzebny mu dom z cierpliwymi ludźmi, którzy pokażą mu , że życie nie musi boleć...[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Przebywa w domu tymczasowym w Warszawie.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Kontakt w sprawie Ogonka/Yogiego:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Mariola: 500-493-942, mariola.cudna@gmail.com[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Ela: 698-098-601[/FONT]

Posted

jest o kotach. Myslalam czy o domku z ogrodem pisac w ogloszeniu, ale wykasowałam. Ja mam akurat okolice taka, ze nie mam za bardzo gdzie z nim wyjsc. Ale wczesniej mieszkałam przy lesie. Co prawda puscic by go nie mozna bylo, ale pobiegac owszem. Wiec zobaczymy kto bedzie dzwonil ;)
tak mysle.

LadyBell dzieki za pomoc :)

Posted

Domek z ogrodem innym psem i kotem zdecydowanie najlepszy :):) I trzeba by sprawdzic co z ta lapka ??
Yogi nie jest pies na ruchliwe ulice. Ja mam sunie i ona sie tez nie nadaje na ruchliwe ulice.
Yogi moze mieszkac tez w malej miejscowosci blisko lasu :):)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...