Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 138
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 3 weeks later...
Posted

Ostatnio u niej nie byłam bo mam trochę pilnych spraw. Pracownicy schroniska mówią o niej: Bidka ale myślę że może dać jej na imię ROXI. Pomysł z ogłoszeniem w radiu ok Proponuje aby komunikat zawierał tylko info, że sunia jest w schronisku w Gdańsku-kokoszkach. Przecież jak się słucha radia to i tak nikt nie zapamięta nr tel a czasu sięgnąć po długopis i zanotować też nie ma;)

Posted

Ponieważ stan Chudzinki gwałtownie się pogorszył zapadła natychmiastowa decyzja o umieszczeniu jej poza schroniskiem. Chudzinka ma teraz na imię Irmina i mieszka w płatnym domu tymczasowym.
Była także dzisiaj diagnozowana wetrynaryjnie: obfity wypływ z pochwy (niekoniecznie cieczka), guz o średnicy 3,5 mm na jajniku, guzy na listwie mlecznej, niepokojące zaciemnienia w obrazie usg w okolicy, zapalenie pęcherza i zapalenie jelit, bad.krwi w normie, temperatura prawidłowa
zalecenia: kontola usg za 10 dni, antybiotyk, enteramid i royal canin intensinal, strylizacja, wycięcie guzów na listwie mlecznej, ewentualnie biopsja wątroby - po uprzednim rtg płuc
koszt utrzymania Irminy wynosi: ok. 400 zł.miesięcznie
koszty opieki weterynaryjnej i zabiegów - w zależności od diagnozy, dowiemy się za 10 dni, o ile jej stan będzie się poprawiał

Wszystkich dotychczas zainteresowanych losem Irminy prosimy o pomoc w jej utrzymaniu. Wpłaty prosimy kierować na konto Fundacji z dopiskiem "Irmina".

Bank Millenium S.A.
Gdańsk, ul.Wały Jagielollońskie 14/16
90 1160 2202 0000 0001 2241 2990

To nasz pierwszy pies, na którego zbieramy fundusze, ale bez nich los Irminy jest przesądzony. Wiadomo czym skończyłby się jej powrót do schroniska

Posted

Koniczynko - bardzo dziękuję za krople. Oczy już są wyleczone (wczoraj miała badane).
Kana - dziękuję za skopiowanie informacji na forum owczarka
Szkoda tylko, że jakoś dziwnym trafem nagle Chudzina Irmina przestała istnieć na tym forum. Ale tak to już jest z psami, które mamy pod opieką

Posted

Kiedy była w schronisku - mimo wychudzenia i ogólnie złej kondycji, miała w sobie jakieś takie światło, które przyciągało. Była radosna i bardzo wdzięczna - tak po swojemu, ale witała nas zawsze, cieszyła się ze spacerów. W zeszłym tygodniu zawiozłam jej rewelacyjny ziołowy preparat, który moją 16-letnią karelkę stawiał na nogi. Irminę Chudzinę też postawił - w sobotę biegała... a w niedzielę - to był zupełnie inny pies. Ze zwieszoną głową, człapiący i pokładający się, bez wewnętrznego światła. Krwawiła, nie wiemy od kiedy - zauważyłyśmy dopiero w sobotę. Krwawi nadal, ale biegunki zatrzymały się w stopniu zadowalającym. Generalnie rokowania są raczej ostrożne - nie wiemy ile ma lat, jak bardzo jest wyniszczona dotychczasowym przedschroniskowym życiem. To w schronisku utyła, tutaj leczono jej oczy. Ale schron to jak wiadomo nie hotel, psów jest blisko 400 i nikt się indywidualnie psem nie zajmuje - stąd ta desperacka decyzja o pozaschroniskowej hospitalizacji. Nie ma co na razie dywagować o rokowaniach - zobaczymy po kontroli weterynaryjnej. Na pewno nie pozwolimy jej ani cierpieć ani chorować, jeżeli choróbsko da się zlikwidować jakiekolwiek by ono było. Kontrola 14 października.
Jak jest Irmina Chudzina? Głupio to brzmi - ale dla mnie idealna. Spokojna, cicha, nie zwracająca uwagi na inne zwierzęta, ciągnąca do ludzi.
Ze stanu w jakim trafiła do schroniska wywnioskowałyśmy, że całe życie leżała i rodziła. Nie jadła też za dobrze - jakieś kości na pewno, bo zęby ma nie tylko starte ale i połamane. Mięśnie nie są w zaniku jak u starych psów - ale ich w ogóle nigdy nie było. W okolicy kolanowej ma modzele jakby leżała na betonie - ale w domu położyła się na przyniesionym kocu, nie na podłodze. Samochodem jeździ ładnie, nie wymiotuje.
Irminie Chudzinie potrzebny jest wirtualny opiekun, bo na adopcje to raczej nie liczymy. I na pewno nie oddamy jej w takim stanie. Najpierw musi dojść do siebie.
Potrzebne będzie wsparcie finansowe.
Bardzo ciężko jest pisać o potrzebach starego chorego psa, który czeka na dalszą diagnostykę.
Ma kupioną karmę na dwa tygodnie (100 zł.), na razie może jeść tylko weterynaryjnego royal canin intensinal. O ile lekarz pozwoli - będziemy starały się przestawić ją na normalną karmę, nie tą kosmicznie drogą weterynaryjną, ale i tak ze trzy kilo intensinala trzeba będzie dokupić żeby nie przyprawić jej znowu o zapalenie jelit. Jeżeli wszystko będzie szło dobrze (a musi tak być) to do 14 ma zapewnione leki i żywienie. Potem zobaczymy co dalej - czyli jak kształtować będzie się dalsze leczenie.
Zdjęcia mam tylko takie jak na stronie Fundacji
przepraszam, że nie będę taraz informować na bieżąco o stanie Irminy Chudziny - ale nie będę miała dostępu do netu. Jeżeli komuś Irmina bardzo głęboko zapadła w serce - telefon fundacyjny jest na miejscu i można śmiało dzwonić.

Posted

Tak jak Agnieszka napisala - Irmina jest wspaniala i zapadnie w sercu kazdemu kto ja pozna. Teraz na szczescie ma juz cieplo, cisze, spokoj i opieke. Ale na jak dlugo starczy funduszy?

Banerek w moim podpisie smialo mozna skopiowac i wkleic u siebie.

Posted

Irmina już po kontroli. Potwierdzono zmiany na jajniku, są też bardzo duże zmiany na szyjce macicy. Na 20 października umówione jesteśmy na sterylizację. Mam nadzieję, że podczas zabiegu niczego więcej już nie znajdziemy

Posted

[quote name='Aga - Czakra']Koniczynko - bardzo dziękuję za krople. Oczy już są wyleczone (wczoraj miała badane).
Kana - dziękuję za skopiowanie informacji na forum owczarka
Szkoda tylko, że jakoś dziwnym trafem nagle Chudzina Irmina przestała istnieć na tym forum. Ale tak to już jest z psami, które mamy pod opieką




Nie zapomniałam o Chudzince - Irminie. Ostatnio nie miałam zbyt dobrego połączenia z internetem, poza tym zachorowałam i doszły jeszcze inne sprawy ograniczające mój czas. Mogłabym dać parę rzeczy na bazarek dla suni - czy ktoś będzie coś takiego organizował?

Posted

Wyslalam dzis Irmince pieniadze. Wyslij mi zdjecia rzeczy i opisy. Wystawimy bazarek. Zawsze robie to z dziewczyna o nicku Doda. Moze tak byc? Na pw wysylam Ci moj adres mailowy, jesli jestes zainteresowana.

Posted

Dziękujemy w imieniu Irminki za pamięć i wsparcie finansowe. Irmina Chudzina, choć jej stan zdrowia pozostawia wiele do życzenia, i tak jest okazem zdrowia w porównaniu z naszym nowym "nabytkiem". Informacje na stronie - dla osób o silnych nerwach

Posted

tak - Max... ale to nie jest tak, że Max czy Irminka czy jakikolwiek inny pies miał szczęście, że ktoś zwrócił na niego uwagę. A ile jest takich psów, w równie jak nie gorszym stanie, których niczyje oko nie zarejestrowało? To jest dramat - kwestia życia i smierci - czy znajdą się w zasięgu czyjegoś oka. I kwestia wyborów - dlaczego ten a nie inny?

Posted

Mieszkam w Gdyni. Mozesz mi podrzucic do Gdyni do pracy na przyklad, lub do mojej mamy na Przymorze. Albo przeslesz mi same zdjecia i bedziesz ludziom wysylac. Ja tylko ci przekaze komu i co.

Posted

Aga - Czakra napisał(a):
tak - Max... ale to nie jest tak, że Max czy Irminka czy jakikolwiek inny pies miał szczęście, że ktoś zwrócił na niego uwagę. A ile jest takich psów, w równie jak nie gorszym stanie, których niczyje oko nie zarejestrowało? To jest dramat - kwestia życia i smierci - czy znajdą się w zasięgu czyjegoś oka. I kwestia wyborów - dlaczego ten a nie inny?


Racja, podejscie globalne jest wazne. Czyli powinno zmienic sie przepisy o traktowaniu, rozmnazaniu zwierzat, uczyc dzieci traktowania zwierzat, czipowanie, sterylizacja, kastracja itd. Generalnie zmniejszyc populacje. Licze na to, ze zmierza to w dobrym kierunku, ale tak strasznie wolno, wolno, wolno....... Poki co, polskie ciasne podejscie, ze zwierze to rzecz, ma sie swietnie.

Posted

Max z Irminka sie wymieniaja poslaniami :-) Irminka jest kochana i pozwala na to Maksiowi. Irminka w sobote i niedziele zostala wyczesana. Podobalo jej sie to i odkrylam, ze ma laskotki :-)

Oczywiscie oba psiaki mialy wiele szczecia w swoim nieszczesciu ale oba tez nadal bardzo potrzebuja wsparcia, zwlaszcza finansowego.
Irminka na operacje a Max na dobra karme.

Posted

Już po operacji - usunięto dwie olbrzymie i bardzo brzydkie cysty z jajnika i szyjki macicy. Irmina jest bardzo słaba, ale jej stan jest stabilny. Powolutku dochodzi do siebie.
Dziękujemy za wsparcie. Oczywiście jest nadal potrzebne.

ps. Max umarł, sam.

Posted

Aga - Czakra napisał(a):
Już po operacji - usunięto dwie olbrzymie i bardzo duże cysty z jajnika i szyjki macicy. Irmina jest bardzo słaba, ale jej stan jest stabilny. Powolutku dochodzi do siebie.
Dziękujemy za wsparcie. Oczywiście jest nadal potrzebne.

ps. Max umarł, sam.


Max, tak mi bardzo przykro :-( Wszystko sie we mnie burzy. Moge sie pocieszac, ze teraz juz jest spokojny i nikt go wiecej nie skrzywdzi.

Teraz trzymam kciuki za Irminke. W przyszlym tygodniu zmontuję dla niej bazarek. Irminka wracaj do zdrowia! Trzymaj się.

Posted

Juz czesc rzeczy mam przygotowane na bazarek dla Irminki. Rusza w poniedzialek. Szkoda, ze Koniczynka nie odezwalas sie. Pewnie zajęta. Piszcie dziewczyny, zeby watek nie zapadl sie na sam koniec. Co u Irminki? Jak ona sie ma?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...