Poker Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 ja też nie rozumiem dlaczego nikt się jeszcze nie poznał na Rumeczku, taki słodki psiak. Quote
leni356 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Trzeba znowu akcję ogłoszeniową zrobić.. A w tytule musi być 'mały' (ludzie szukają małych psów) no i kudłaty :razz: Możecie mi podesłać nr konta Rumkowego? coś mi umknęło gdzieś Quote
zuziaM Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Rumcio zaszczepiony p. wsciekliznie dzisiaj. Koszt 25 zl + 5 zl za dojazd pani oktor ( 5 psiakow szczepila ). Quote
agata51 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Wiem, strasznie rzadko zaglądam do ciebie, Rumeczku, ale pamiętam. I bardzo, bardzo mocno trzymam kciuki za twój domek Quote
magda222 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 zuziaM napisał(a):Rumcio zaszczepiony p. wsciekliznie dzisiaj. Koszt 25 zl + 5 zl za dojazd pani oktor ( 5 psiakow szczepila ). Czyli do opłaty za hotelik dołączam jeszcze 30 zł. Od ostatniej wpłaty za hotelik (saldo wynosiło - 42,70 zł) wpłynęły pieniądze od: + 30 zł Randa (X wpłata) + 10 zł Ruda Suzi (IX wpłata) +5 zł diana79 (VI wpłata) + 30 zł ketunia (VI wpłata) + 20 zł bambino (V,VI wpłata) + 10 zł magda222 (VI wpłata) Dziękujemy i bardzo prosimy o wpłaty, bo zbliża się termin zapłaty za hotelik. Aktualne saldo: + 62,30 zł Quote
Onaa Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Rumek domku nie ma a z finansami może być nieciekawie bo on nie miał pełnych deklaracji. Może ktoś go jakimś bazarkiem wspomoże ? Przydałyby się też jakieś jednorazowe wpłaty. Aha, Lara, na początku wątku pisze o wymiarach rumkowych ale potem ZuziaM pisała że on jednak mniejszy, może by to uzupełnić. Sama już nie wiem co tu robić, żeby ten domek się znalazł, może jakiś rzewny tekst by się przydał ? Jak myślicie ? Quote
__Lara Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 Zaraz dokonam zmian w 1 poście. Wydawało mi się, że Rumek to taki pies, który szybko znajdzie dom, a tu masz :shake: Quote
leni356 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 magda222 napisał(a): Dziękujemy i bardzo prosimy o wpłaty, bo zbliża się termin zapłaty za hotelik. Prosiłam o numer konta bo nie mogę odnaleźć, ale nie dostałam jeszcze Quote
magda222 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 leni356 napisał(a):Prosiłam o numer konta bo nie mogę odnaleźć, ale nie dostałam jeszcze PW z danymi wysłane. Quote
Onaa Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Kopiuję ku przestrodze: To ważne !!!!!!!!!!!!!!! Nie wydawać psa tym osobom !!! " Elżbieta Sa.. Kraków, ul. Łepkowskiego, 12 412 27 xx... Córka i matka. POD ŻADNYM POZOREM PSA. W tej chwili sprawa do wyjaśnienia, kobieta wyszukuje nieduże suczki - które umierają tam w bardzo dziwnych okolicznościach. Dom sprawia wrażenie idealnego. Moja Patynka była tam trzy godziny. Ocalała chyba cudem. Okazuje się, że w ubiegłą środę wzięła suczkę z Łodzi - nie żyje!. Wcześniej miała psy m.in. z krakowskiego schroniska i z Łodzi. Dwa uśpiła na Brodowicza, jeden zginął podobno pod kołami samochodu, był szczeniak, który "zasnął sam". Nie wiadomo nic o suczce wziętej z azylu w 2005 roku. Okazuje się, że był jeszcze (podobno)pies/suczka z Pabianic. Koszmar. " Quote
magda222 Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Zbliża się termin zapłaty za hotelik. Bardzo proszę o wpłaty. W tej chwili mamy na koncie tylko 62,30 zł a muszę przelać 330 zł. Quote
Onaa Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Może trzeba w tytule napisać, że brakło kasy na hotelik, może ktoś wesprze Rumka. Może ktoś jakiś bazarek może zrobić. Quote
magda222 Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Sprawdziłam konto. Wpłynęło 90 zł od leni356. Bardzo bardzo dziękujemy!!! Quote
magda222 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 magda222 napisał(a):Czyli do opłaty za hotelik dołączam jeszcze 30 zł. Od ostatniej wpłaty za hotelik (saldo wynosiło - 42,70 zł) wpłynęły pieniądze od: + 30 zł Randa (X wpłata) + 10 zł Ruda Suzi (IX wpłata) +5 zł diana79 (VI wpłata) + 30 zł ketunia (VI wpłata) + 20 zł bambino (V,VI wpłata) + 10 zł magda222 (VI wpłata) Dziękujemy i bardzo prosimy o wpłaty, bo zbliża się termin zapłaty za hotelik. Aktualne saldo: + 62,30 zł magda222 napisał(a):Sprawdziłam konto. Wpłynęło 90 zł od leni356 (IV,V,VI wpłata) Bardzo bardzo dziękujemy!!! Wpłynęło 20 zł od agaty51 (VIII wpłata) Pięknie dziękujemy :loveu: Aktualne saldo: + 172,30 zł A jutro muszę przelać zuziM 330 zł... :-( Quote
zuziaM Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Wklejam tutaj to OSTRZEZENIE (!) ... z prosba o rozsylanie w watkach glownie krakowskich. Dostalam to mailem : [FONT=Times New Roman]Malutka staruszka Ninka zamordowana w 36 godzin od adopcji ![/FONT] [FONT=Times New Roman]Taki tekst miał się ukazać na naszej stronie internetowej po adopcji naszej ukochanej fundacyjnej suczki Ninki. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Jednak nawet nie zdążyliśmy go umieścić, Ninka została bestialsko zlikwidowana przez osobę, która ją adoptowała. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Przeczytajcie ten tekst i roześlijcie do wszystkich schronisk, stowarzyszeń, fundacji. Wszystkich, którzy prywatnie zajmują się wydawaniem do adopcji zwierząt. Wszystkich zaprzyjaźnionych lecznic – niech powieszą ten tekst w poczekalni. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Jeśli zadzwoni do was „cudowna pani Ela”, bibliotekarka z Krakowa, Wy też dacie się nabrać i wyślecie psa do piekła.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pewnego dnia trafiła do naszej fundacji malutka, wychudzona, niemłoda już psinka, która natychmiast została Ninką. Trafiła do nas z ulicy, na której stała przez parę godzin i rozpaczliwie płakała. Nie ruszała się z miejsca, jakby nie tracąc nadziei, że jej pan jednak po nią wróci. Tak się jednak nie stało. Jednak jej skowyt poruszył kogoś na tyle, że nie przeszedł obojętnie i tak w naszej fundacji pojawiła się Ninka. Ninka natychmiast pokochała mojego męża: spała wtulona pod swetrem w jego plecy, wchodziła po nim jak kot, byle tylko ją wziął na ręce a jak nie zwracał na nią uwagi, to oczywiście płakała tak długo, aż ją w końcu jednak wziął.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Ninka okazała się być psiakiem zupełnie niekłopotliwym, jednak ze względu na to, że jest malutka cały czas drżeliśmy, żeby inne, większe psy nie zrobiły jej krzywdy.[/FONT] [FONT=Times New Roman]I nagle dwa dni temu zdarzył się cud: zadzwoniła przemiła pani z Krakowa z informacją, że zamierza adoptować Ninkę. A ja upadłam ze szczęścia, zwłaszcza, że poprzedniego pieska pani adoptowała ze schroniska w Pabianicach a miał on wówczas 11 lat. Piesek, a właściwie suczka przeżyła w swoim nowym domu jeszcze cudowne 2,5 roku a pani po jej śmierci postanowiła przygarnąć kolejną nie najmłodszą sierotkę! [/FONT] [FONT=Times New Roman]Oczywiście aż się poryczałam. Pani Elżbieto! Przywraca mi Pani wiarę w człowieka. Bardzo Pani i Pani Mamie za to dziękuję. I oczywiście za cudny dom dla Ninki. Okazuje się, że adoptowany piesek nie musi być Yorkiem, nie musi być słodkim szczeniakiem, nie musi mieć maksymalnie rok, aby wart był miłości i zainteresowania. Może natomiast być dziesięcioletnią Ninką, zupełnie nierasową. Jestem za to zupełnie spokojna, że tej decyzji nikt nie będzie żałował, bo Ninka swoim przywiązaniem, przytulaniem i wiernością zrównoważy brak rodowodu! A jak mi ktoś jeszcz,e choć raz powie, że starszy pies się nie przyzwyczai, to chyba nigdy nie przestanę się śmiać: Ninka dwie godziny po [/FONT][FONT=Times New Roman]przyjeździe do nowego domu na zmianę wylegiwała się z jedną swoją panią w łóżku, a następnie natychmiast przesiadała się na kolana drugiej pani. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Jeszcze raz wielkie ukłony dla nowych właścicieli Ninki.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Taki tekst napisałam po pierwszej rozmowie z nową właścicielką Ninki, kilka godzin po tym, jak wolontariusz naszej fundacji zawiózł Ninkę do Krakowa.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Gdybym wówczas wiedziała, jak bardzo się myliłam![/FONT] [FONT=Times New Roman]Chciałam zadzwonić do nowych właścicieli już w czwartek, ale pomyślałam, że poczekam kilka dni, żeby nie pomyśleli, że będę ich tak nękać telefonami i zadzwoniłam w sobotę rano, zupełnie spokojnie, ot tak dowiedzieć się, jak tam nasza mała dziewczynka się sprawuje po tych pierwszych kilku dniach.[/FONT] [FONT=Times New Roman]I po pierwszych zdaniach „cudownej pani Eli” chciałam umrzeć: [/FONT] [FONT=Times New Roman]„Ninka była bardzo chora, musieliśmy ją uśpić”. [/FONT] [FONT=Times New Roman]A ja nie rozumiałam, co ona do mnie mówi. Przecież byłam [/FONT] [FONT=Times New Roman]z Ninką jeszcze w dzień wyjazdu u lekarza, w przeddzień miała zrobione wszystkie badania krwi, a pani doktor zażartowała, że chciałaby mieć takie wyniki, jak ona! Jeszcze myślałam, że może był to wypadek, Ninka im się wyrwała, wpadła pod samochód, choć przecież chodziła jak trusieczka przy nodze i reagowała na każdy najmniejszy gest przywołania. Ale nie. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Okazało się, że „cudowna pani Ela” uśpiła ją, bo „pani doktor podejrzewała niewydolność nerek”. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Dziwne jest tylko to, że „cudowna pani Ela” nie zgłosiła się na powtórzenie badań, które zresztą były zupełnie w normie, tylko jak się później okazało, pani doktor nie spojrzała na jednostki i źle je zinterpretowała a natychmiast skierowała się do najgorszej w mieście lecznicy, słynącej z tego, że usypia zwierzęta „na życzenie klienta” i tam zamordowała naszą Ninkę. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Niestety jedynym wytłumaczeniem, jakie nam się nasuwa jest to, że nasza Ninka się „cudownej pani Eli” nie spodobała i w tej sposób się jej najszybciej, jak to możliwe pozbyła. A przecież doskonale wiedziała, że przyjechalibyśmy po Ninkę natychmiast, gdyby tylko zadzwoniła. Mogła ją oddać do schroniska, mogła ją w końcu wyrzucić na ulicę – wszystko byłoby lepsze od tego, co zrobiła, bo tego już odwrócić się nie da.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Niestety po fakcie okazało się, że Ninka była kolejnym zamordowanym przez nią psiakiem. My wiemy o następujących zwierzakach: sunia wzięta w listopadzie 2005 roku ze schroniska w Krakowie (według „cudownej pani Eli miała guza mózgu i musiała być przez nią uśpiona), kolejna sunia wpadła jej pod samochód, kolejna „zasnęła”, następna była ta szczęściara, która przeżyła u niej ponad dwa lata – podobno ze schroniska w Pabianicach ale też nie wiemy, jaki był jej koniec, podobna, podobno, podobno …[/FONT] [FONT=Times New Roman]Ile jeszcze psów „musiała uśpić cudowna pani Ela”? [/FONT] [FONT=Times New Roman]Może ktoś skojarzy fakty i zorientuje się, że też wysłał do tego piekła psa, który miał trafić do raju.. Każdą taką osobę prosimy o kontakt – ten potwór musi ponieść odpowiedzialność.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Dziś rozmawiałam z niekończącą się ilością osób. Każda z nich twierdziła, że miała z nią kontakt. Tylko jedna sunieczka uszła z tego z życiem, chyba jedynie, dlatego, że osoba wydająca psa mieszkała bardzo blisko „cudownej pani Eli” i ta zorientowała się, że gdyby i ten pies zniknął, to sprawa by się bardzo szybko wydała i samo zwróciła psa.[/FONT] [FONT=Times New Roman]I niestety na to miejsce pojechała nasza Ninka. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Do tej pory przeklinam ten moment, kiedy odebrałam od niej telefon. A tak się wówczas ucieszyłam: przecież tak rzadki, ktoś chce adoptować starszego psa. Przecież nie chcieliśmy się Ninki pozbyć, przecież była najcudowniejszym z naszych psiaków, przecież szaleliśmy z radości, że będzie tam miała lepiej, niż u nas… Gdyby tak można było cofnąć czas… [/FONT] [FONT=Times New Roman]Tak bardzo Cię przepraszam Ninko! Przecież tak nam ufałaś. Tak radośnie podskakiwałaś poszczekując, kiedy biegłyśmy na dworzec, żeby zdążyć na ten przeklęty pociąg do Krakowa! [/FONT] [FONT=Times New Roman]Pewnie myślałaś, że to nasz najpiękniejszy spacer… [/FONT] [FONT=Times New Roman]Tak rzadko mamy czas, żeby wyjść z naszymi psami poza nasz teren…[/FONT] [FONT=Times New Roman]A później nagle znalazłaś się w obcych ramionach, w pociągu, w obcym sobie otoczeniu. Podobno cała drogę płakałaś. Może coś przeczuwałaś? Ale przecież nikt nie słucha takiego małego, starego psiaka. My wiedzieliśmy lepiej… [/FONT] [FONT=Times New Roman]Było nam przykro, ale myśleliśmy, że to tylko moment, trochę potęsknisz a później już będziesz szczęśliwa, szczęśliwsza niż u nas…[/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman]Nie mogę znieść myśli, że Ninka tak bardzo bojąca się obcego otoczenia, tak bardzo bojąca się wszystkich zabiegów w lecznicy przeżyła najkoszmarniejsze 36 godzin swojego życia zupełnie nie rozumiejąc, co się wokół niej dzieje, a później w samotności, [/FONT][FONT=Times New Roman]w najgorszej lecznicy, została po prostu uśmiercona. [/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman]Jak bardzo musiała się wyrywać, walczyć o życie? A nas przy niej nie było. To boli jeszcze bardziej, niż to, że ktoś tak po prostu pozbył się niechcianego psa, psa, którego myśmy kochali. Psa, którego oddaliśmy chcąc poprawić jego los. Psa, którego ktoś pozbył się, jak nieudanych zakupów.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Przecież wystarczyłby tylko jeden telefon a przyjechalibyśmy po Ninkę, szczęśliwi, że ją odzyskaliśmy.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Nic, co teraz zrobimy, nie wróci życia Nince, choć przecież oddalibyśmy wszystko, by tak się stało. Nic nie spowoduje, że nasze poczucie winy będzie mniejsze, choć przecież zrobiliśmy wszystko, by Ninka była szczęśliwa. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Ale możemy przynajmniej sprawić, że może kolejny pies nie trafi do tego piekła.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Dlatego prosimy: roześlijcie historię Ninki, wszędzie, gdzie tylko możecie, zakładajcie wątki, piszcie o tym i ostrzegajcie wszystkich. Tam już nie może trafić żaden pies. A wiemy, że „cudowna pani Ela” będzie szukała psa po całej Polsce, bo w Krakowie już psa nie dostanie nigdy. A każdy, do kogo zadzwoni znowu da się nabrać na cudowną opowieść o tym, „jak bardzo chciałaby dać, choć na krótko dom jakiejś suni staruszce, żeby nie umarła ona w schroniskowym boksie” Za to możemy być pewni, że umrze bardzo szybko w swoim nowym domu a pretekstem może być wszystko: że nasiusia, że popiszczy, że się nie spodoba. [/FONT] [FONT=Times New Roman]A „cudowna pani Ela” szybko wyda i wykona wyrok. Jak na naszej Nince. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Uwierzcie mi, że każdy z Was oddałby tam zwierzaka: czyściutki, przyzwoity dom, stateczna, „przemiła” pani Ela bibliotekarka, do tego starsza mamusia, stale przebywająca w domu z pieskiem i córka. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Trzy przemiłe, wymarzone opiekunki. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Trzy potwory…[/FONT] Zamordowana Ninka .... (*) (*) (*) (*) (*) ............ [/FONT] Quote
zuziaM Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Czy ktos moglby zrobic banerek , zeby ten tekst sie mogl otwierac ???? Bardzo prosze !!!!! Napis na banerku, to moze : OSTRZEZENIE przed urocza bibliotekarka Ela z Krakowa !!!!! Nineczka zamordowana 36 godzin po adopcji.... i nie tylko ona .... Quote
magda222 Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Przelałam na konto zuziM 330 zł (300 hotelik i 30 zł szczepienie). Po przelaniu pieniędzy saldo wyniosło: - 157,70 zł. Moja siostra dała mi na psiaki 50 zł i postanowiłam je podzielić między Rumka i Dagusię, która też ma kiepską sytuację finansową. Jest to deklaracja stała. Poza tym zebrałam w pracy od dobrych ludzi 100 zł i też podzielę je między Rumka i Dagusię. Tyle mogłam zrobić. W tej chwili saldo wynosi: - 82,70 zł. Bardzo proszę o jakiekolwiek wpłaty jednorazowe.Chociaż 5-10 zł. Rumciowi przydałby się też fryzjer i zmasowana akcja ogłoszeniowa. Musimy szukać mu domu. Quote
__Lara Posted June 19, 2010 Author Posted June 19, 2010 No to jesteśmy na minusie.... ja w najbliższych dniach postaram się przelać jakiś grosz i poodnawiać mu ogłoszenia. Quote
zuziaM Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 polubek napisał(a): ZUZIU PROSZĘ TO PRZENIESIE NA WĄTEK NINECZKI Bardzo dziekuje za banerek !!! Dziekuje ! Quote
magda222 Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Podnoszę Rumka i przypominam, że sytuacja finansowa jest bardzo kiepska. Jak tak dalej pójdzie to za miesiąc nie będzie z czego zapłacić za hotel. Rumek nie może wrócić do schroniska!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.