Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A&S napisał(a):
Ali jakie cudeńka tam masz za kumpli :D

1. Bokser o niezwykle oryginalnym imieniu Boksio znaleziony w ub. roku podczas poszukiwań Alego. Miał takie zapalenie płuc, że obdzielił nim wszystkie psy w okolicy, i takie zapalenie stawów, że potrafił się położyć na środku ulicy, bo nie był w stanie dalej iść. Pomimo ogłoszeń nikt się po niego nie zgłosił:-(.
2. Junior przyszedł do nas dwa lata temu, położył się pod plotem i postanowił, że tu będzie zdychał. Ugryzł go jakiś wściekły kleszcz, pies miał babeszjozę, weterynarz nie dawał nam specjalnych złudzień. Uratowała go transfuzja krwi. Dawcą był Ali oczywiście ten z mojego podpisu.
Pies jest w typie Canaan Doga - rasa w Polsce nie występuje, więc chyba przyjechał z Bliskiego Wschodu - jednostka ONZ w pobliżu:eviltong:.

  • Replies 75
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mrs.ka napisał(a):
he,he, te fotki tak powstawiałaś,że wygląda jakby psy były po obydwóch stronach bramy,tylko wyjątkowo podobne do siebie:evil_lol:

Nooo, tak jakoś wyszło:eviltong:.

Posted

A&S napisał(a):
Bardzo przepraszam, ale tekst będzie jutro. Jestem już za połową ale na razie myślę nad dalszą częścią.

Myśl, myśl, ja wiem w te upały to ciężko:eviltong:.

Posted

ewab napisał(a):
Jest pełen energii, ciekawy i wścibski - taki sam jak mój Ali gdy miał rok. Kiedyś usłyszałam, że boksie są absorbujące tak jak dwuletnie dzieci i chyba każdy kto miał psa tej rasy, zwłaszcza młodego, przyzna, że tak jest. Ali „pyskuje” gdy mu się coś nie podoba - dziś mąż mojej córki krzyknął na niego, bo ufaflił mu białe spodnie więc Ali mu też napyskował:evil_lol:, wczoraj droczył się ze mną, bo o północy chciałam go wgonić do domu, a on miał ochotę jeszcze się bawić:mad:. Jest rozmowny, gdy zabieram mu piłkę czy ciągnę za zabawkę, ale to normalne dla boksów.

Heheheheh skad ja to znam :evil_lol: moja 8 miesieczna lobuzica ma dokladnie tak samo (wrodzone boksiowe adhd), a od kiedy nauczyla sie porzadnie szczekac, pyskuje jak nastolatka :evil_lol:
ps kto zaklada jasne spodnie do mlodego boksia :eviltong:

Posted

ageralion masz rację, z tym że do młodego czy starszego boksia żadnych białych rzeczy się nie wkłada :shake: , no chyba , że lubi się kolor biały lekko ubrudzony :evil_lol:

Ps. Cieszę się, że Ali to fajny boksio :) musi trafić do kochającego domu .

Posted

[quote name='dii']ageralion masz rację, z tym że do młodego czy starszego boksia żadnych białych rzeczy się nie wkłada :shake: , no chyba , że lubi się kolor biały lekko ubrudzony :evil_lol:
Ejj no ja ciegle mam nadzieje, ze kiedys jeszcze zaloze biale spodnie :placz: na emeryturze juz nie bedzie wypadalo :eviltong:

Posted

ageralion napisał(a):
Ejj no ja ciegle mam nadzieje, ze kiedys jeszcze zaloze biale spodnie :placz: na emeryturze juz nie bedzie wypadalo :eviltong:

Oj nie martw się , założysz :p

Ale , tak swoją drogą to na czarnym pięknie widać ślady po muśnięciach faflami :eviltong:

Posted

"Świadectwo o człowieku, wersja Alego"

"Człowiek... Istota krzywdząca. Tak uważam teraz ja - roczny bokser Ali. Nie wiem czym zawiniłem i nie wiem dlaczego taki los mnie spotkał. Biegałem za samochodami szukając tego który opuścił mnie na zawsze... Wakacje to niby czas radości dla mnie to najgorsze co jest, gdyż sam jak palec mieszkałem na ulicy, bez kocyka, bez jedzenia, bez pana. Powinienem mieszkać u boku dobrego człowieka, jednak tych na tym niesprawiedliwym świecie jest bardzo, bardzo mało. Nie wiem czy taki mi się trafi, nie znam też swojej przyszłości i z dnia na dzień wątpię coraz bardziej w swoje szanse, przecież jestem bokserem. Według ludzi podłym, krwiożerczym, brzydkim zabójcą. Smutne, jednak na razie moja biała flaga jest schowana. Niestety zaczynam myśleć nad jej użyciem. To nie moja wina że mam alergię, to nie moja wina, że jestem bokserem i to nie moja wina, że nikt mnie nie chce!"
Czy pozwolisz aby Ali stracił nadzieję na zawsze? Wiele zależy od Ciebie...

Posted

Kochani! Może tu ktoś zauważy... Szukam transportu na trasie Wrocław-Wawa dla 12-letniego boksia... Najlepiej przyszły tydzień- początek, bo wtedy właściciel przytułku z Małomic podwiezie go do Wrocka...

Posted

ageralion napisał(a):
Ali juz tuz tuz ma do szkolenia nie? Ciekawe jak sie bedzie bawil na tych "wakacjach" ;)

Ali wyjedzie na "wakacje" z tygodniowym opóźnieniem. Najpierw go zaszczepimy (z powodu sterydu najwcześniej w poniedziałek).

Posted

A&S napisał(a):
ewa, don't worry!!! Ali do domu!!! ewa a ogłaszać go można?

Jak najbardziej. Byłoby super gdyby prosto ze szkolenia pojechał do DS:lol:.

Posted

Iza i Avanti napisał(a):
Kochani! Może tu ktoś zauważy... Szukam transportu na trasie Wrocław-Wawa dla 12-letniego boksia... Najlepiej przyszły tydzień- początek, bo wtedy właściciel przytułku z Małomic podwiezie go do Wrocka...

Cały czas się rozglądam.

Posted

[quote name='ageralion']Jaka tu cisza, az cykanie swierszczy sie rozlega. Co tam u niesfornego urwisa? Rozrabia jak na mlodego boksia przystalo? [quote name='ageralion']

PS tak z ciekawosci, ile to szkolenie bedzie trwalo?

Nie wiem czy Ali rozrabia jak na młodego boksia przystało czy mój stary Boksiu jak na starego nie przystało, czy to metody socjalizacji??!!
Wczoraj przeżyłam chwile, jakich nikomu nie życzę. Wieczorem po 6 godzinnej niebecności wróciliśmy do domu. Faceci w tym czasie byli na podwórku, gdy nas zobaczyli zapanowała olbrzymia radość i prawdopodobnie Ali skoczył na grzbiet drugiego (jak się cieszy skacze na ludzi, na płot). Nie wiem jaki był dokładny przebieg wydarzeń, bo sztachety mi zasłaniały, zobaczyłam moment gdy powalonego na ziemię Alego szarpały moje psy:mad: . Byliśmy przerażeni, jak na złość brama zamknięta na klucz, klucza nie można znaleźć w torbie:angryy: . Wpadliśmy z TZ na podwórko, początkowo do psów niewiele docierało, ale udało się ich uspokoić w miarę szybko (choć dla nas była to wieczność). Cała walka może 3 min. Obrażenia nie są tak duże jak przerażająco to wyglądało. Ran do szycia nie ma, trochę stłuczeń i zadrapań .
Po kilku minutach psy wyciszone wylizywały sobie jeden drugiemu rany .

Dziś Ali został zaszczepiony na wszystko.

Szkolenie zazwyczaj trwa ok. miesiąca.

Posted

[quote name='ewab']

Nie wiem czy Ali rozrabia jak na młodego boksia przystało czy mój stary Boksiu jak na starego nie przystało, czy to metody socjalizacji??!!
Wczoraj przeżyłam chwile, jakich nikomu nie życzę. Wieczorem po 6 godzinnej niebecności wróciliśmy do domu. Faceci w tym czasie byli na podwórku, gdy nas zobaczyli zapanowała olbrzymia radość i prawdopodobnie Ali skoczył na grzbiet drugiego (jak się cieszy skacze na ludzi, na płot). Nie wiem jaki był dokładny przebieg wydarzeń, bo sztachety mi zasłaniały, zobaczyłam moment gdy powalonego na ziemię Alego szarpały moje psy:mad: . Byliśmy przerażeni, jak na złość brama zamknięta na klucz, klucza nie można znaleźć w torbie:angryy: . Wpadliśmy z TZ na podwórko, początkowo do psów niewiele docierało, ale udało się ich uspokoić w miarę szybko (choć dla nas była to wieczność). Cała walka może 3 min. Obrażenia nie są tak duże jak przerażająco to wyglądało. Ran do szycia nie ma, trochę stłuczeń i zadrapań .
Po kilku minutach psy wyciszone wylizywały sobie jeden drugiemu rany .

Dziś Ali został zaszczepiony na wszystko.

Szkolenie zazwyczaj trwa ok. miesiąca.
O mamo, to faktycznie sie stresu i strachu najadlas. Musialo to wygladac przerazajaco. Po obrazeniach widac, ze chyba jednak to byly "metody socjalizacji" tylko takie juz malo delikatne. Dobrze, ze Ali trafil na Twoje psy, a nie tak jak Roki na psy schroniskowe, ktore dopiero pokazaly mu gdzie raki zimuja ;)

Posted

niestety to są minusy socjalizacji trudnych psów i zapewniam,że ja nie opuszczając miejsca pobytu Aliego miałam kilka takich momentów,które jak wiecie skończyły sie poważnymi obrażeniami,przyznaję,że się poddałam jeśli chodzi o Aliego,tłumaczę to tylko tym,że naprawdę mam dużo więcej zwierząt(i dziecko) pod opieką.Aliego czeka długa droga i wyjątkowa opieka jest potrzebna,żeby psiak osiągnął równowagę.Ja osobiście tylko żałuję,że Ali nie trafił najpierw pod taka opiekę,a ewentuanie później na szkolenie bo jemu najbardziej chyba potrzebne jest poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa.Przykro mi naprawdę,że u mnie nie miał takch warunków i dały znać o sobie jego lęki.Niech jak najszybciej znajdzie odpowiedniego opiekuna i takiego na zawsze swojego człowieka.Tego mu życzę.:loveu:

Posted

Alemu niewątpliwie potrzebna jest stabilizacja i wyciszenie emocji. Niestety po dzisiejszym dniu stwierdzam, że to nie Ali atakuje, lecz moje psy. Dziś rzuciły się na Alego w chwili gdy moja znajoma wchodziła na podwórko, a Ali był przeze mnie przytrzymywany za obrożę. Wszystko wskazuje na to, że moje psy są zazdrosne.

Posted

Zgadzam sie z Jagoda1. Do tego jeszcze dochodzi fakt, ze Ali to mlody szczyl i jeszcze kilka miesiacy temu w takich sytuacjach lezal podwoziem do gory pokazujac pelna uleglosc, jak to szczeniak. Dopiero sie uczy jak byc "doroslym". To szkolenie jest w idealnym momencie jego zycia, przynajmniej tak mnie sie wydaje...

Posted

Ja też się zgadzam z Jagodą... Póki co wspólne spotkania pod kontrolą. W sobotę wyjazd. Chyba dobrze, bo już się zaczynam do Alego za bardzo przywiązywać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...