LALUNA Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Ma-ja w takim razie z innej beczki. Według Ciebie jak działa halter? Co sprawia ze spacer z Twoim psem na zwykłej obroży moze byc koszmarem, ale na halterze pies idzie grzecznie. JAk technicznie dziła halter na psa. Moze Ty przedstwisz teraz swoja wersje. Quote
puli Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 [quote name='Marysia_i_gończy']1. Obwód haltera, który jest w moim posiadaniu, nie uluga zmianie. 2. Za halter się nie ciągnie!! A skoro większość psów nie ciągnie, będąc na halterze, to czym się dla ich pysków różni halter od kagańca?? Też leży na pysku i tyle To po co wymyślono halter?:niewiem: Nie prościej i taniej przypiąć smycz do kagańca?:hmmmm: Quote
Moniasek Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 LALUNA napisał(a):Ma-ja w takim razie z innej beczki. Według Ciebie jak działa halter? Co sprawia ze spacer z Twoim psem na zwykłej obroży moze byc koszmarem, ale na halterze pies idzie grzecznie. JAk technicznie dziła halter na psa. Moze Ty przedstwisz teraz swoja wersje. Działa na zasadach fizyki: tam gdzie jest głowa psa, tam jest jego reszta :D pies nie może iść do przodu, kiedy jego głowa zostaje w miejscu :evil_lol: Quote
LALUNA Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Moniasek napisał(a):Działa na zasadach fizyki: tam gdzie jest głowa psa, tam jest jego reszta :D pies nie może iść do przodu, kiedy jego głowa zostaje w miejscu :evil_lol: A moze tak dokładniej? Tak zgodnie z prawami fizyki, łącznie z naciskami w którym miejscu i jak działa. Quote
LALUNA Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 [quote name='Marysia_i_gończy']1. Obwód haltera, który jest w moim posiadaniu, nie uluga zmianie. 2. Za halter się nie ciągnie!! A skoro większość psów nie ciągnie, będąc na halterze, to czym się dla ich pysków różni halter od kagańca?? Też leży na pysku i tyle. Pozdrawiam Marysia i Una Nie ciągnie, nie ulega zmianie hmmm To w takim razie jak wyjaśnisz ten opis: (przez pociągnięcie smyczy zamyka się pysk psa) JAkim cudem? Czy mam rozumieć ze ten pies ma nieprawidłowo zapiętą smycz do haltera bo tak wogóle to jest jako kaganiec, czyli nie powinien mieć smycz zapięta do haltera? No i widać to ulepszony model skoro psu mozna zamknać psyk przez pociagniecie smyczy. Quote
Moniasek Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 LALUNA napisał(a):[center] A moze tak dokładniej? Tak zgodnie z prawami fizyki, łącznie z naciskami w którym miejscu i jak działa. Nie ważne jest gdzie co naciska. Wszyscy przeciwnicy haltera uczepili się że naciska gdzies na jakiś punkt na nosie. Zwolennicy o tym wogole nie mowia, poza bajką o suce karcacej szczeniaki na stronie karuska. Ważne jest jaka siła na jaką siłę oddziaływuje. Ja to widze tak: Nasza siła na zasadzie przekładni liniowej (halter wraz ze smyczą i głową psa czyli jego "początkiem" jest tą przekładnią jako reduktor siły i prędkości) oddziaływuje na siłę psa . :lol: Fizykiem nie jestem ale wydało mi się to takie logiczne :) Quote
Moniasek Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 LALUNA napisał(a):[center] A moze tak dokładniej? Tak zgodnie z prawami fizyki, łącznie z naciskami w którym miejscu i jak działa. Tak dokładniej to spróbuj iść do przodu jak ktos ci trzyma głowę. Quote
puli Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 No ale skoro to takie komfortowe to dalej nie rozumiem,po co wydawac stówę na halti,skoro można przypiąć smycz do kagańca za 15 zł?Efekt powinien być taki sam. Quote
Moniasek Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Moniasek napisał(a):Tak dokładniej to spróbuj iść do przodu jak ktos ci trzyma głowę. Acha, przypomniało mi się jak Max nauczył się ciągnąć na halti, kiedy bardzo jemu się spieszyło. Robił tak tylko, kiedy byliśmy w lesie i schodziliśmy na wydmy, tak bardzo już chciał być na plaży. Szedł tyłem ciągnąc :) Oczywiście po pewnym czasie nauczyłam go że nie ze mna te numery ;) Quote
LALUNA Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Moniasek napisał(a):Tak dokładniej to spróbuj iść do przodu jak ktos ci trzyma głowę. Moniasek nie jeden koń jest w stanie pociągnąć a własciwie przeciągnąć na zwykłym kantarku osobę która go prowadzi i chociaż ta też trzyma jego głowę to fruwa za koniem bardzo daleko. Ale tez sa i tacy spece którzy potrafią cielaka goła reką zatrzymać rozpędzonego cielaka i przewrócić trzymajac tylko jego głowę, nawet nie w kantarku. Ot co takie prawa fizyki, a siła ta sama tylko technika ciut inna.;) Quote
Moniasek Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 puli napisał(a):No ale skoro to takie komfortowe to dalej nie rozumiem,po co wydawac stówę na halti,skoro można przypiąć smycz do kagańca za 15 zł?Efekt powinien być taki sam. I spotkałam się z opiniami że niektórzy tak robia Ale chyba lepiej wydać pieniądze na cos co służy temu do czego to wyprodukowano. Po drugie to jest wygodniejsze od kagańca - nie zakrywa całego pyska. Tylko jeden paseczek okalający pysk. Poza tym nie musisz na to wydawac 100 zł mozesz kupic za 20 lub uszyć samemu. Pies moze w tym swobodnie jesc, pic i ziac (to ostatnie tylko w niektorych kagancach). Quote
Moniasek Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 LALUNA napisał(a):Moniasek nie jeden koń jest w stanie pociągnąć a własciwie przeciągnąć na zwykłym kantarku osobę która go prowadzi i chociaż ta też trzyma jego głowę to fruwa za koniem bardzo daleko. Ale tez sa i tacy spece którzy potrafią cielaka goła reką zatrzymać rozpędzonego cielaka i przewrócić trzymajac tylko jego głowę, nawet nie w kantarku. Ot co takie prawa fizyki, a siła ta sama tylko technika ciut inna.;) TEchnika prwoadzenia na halterze tez sie liczy. Jak pies ciągnie na halterze to zazwyczaj jest w linii prostej razem ze smyczą i napina wszystkie miesnie trzymajac sztywno glowe. Tak robia psy ktore nauczyly sie ciagnac na halterze. Ale poniewaz miesnie szyi nie sa tak mocne to i tak ta sila jest mniejsza. A sprobuj wtedy wyciagnac reke na przod prostopadle do psa, wtedy jego sila i predkosc sie redukuje. Oczywiscie nie da sie isc tak caly czas. Tak wiec jak i wsrod koni tak i wsrod psow sa takie ktore potrafia pociagnac z ogromna sila na halterze. Quote
LALUNA Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Moniasek napisał(a):TEchnika prwoadzenia na halterze tez sie liczy. Jak pies ciągnie na halterze to zazwyczaj jest w linii prostej razem ze smyczą i napina wszystkie miesnie trzymajac sztywno glowe. Tak robia psy ktore nauczyly sie ciagnac na halterze. Ale poniewaz miesnie szyi nie sa tak mocne to i tak ta sila jest mniejsza. A sprobuj wtedy wyciagnac reke na przod prostopadle do psa, wtedy jego sila i predkosc sie redukuje. Oczywiscie nie da sie isc tak caly czas. Tak wiec jak i wsrod koni tak i wsrod psow sa takie ktore potrafia pociagnac z ogromna sila na halterze. I uważasz ze w żadnym przypadku, ani nigdy psu się nie przekrzywi głowe prowadząc na halterze? Quote
szaszthi Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 to ja odpowiem.... poniewaz zostalam tu posadzona o nie probowanie a tylko sluchanie jakis tam goru forumowych to znow dzisiaj sprobowalam halti. mea pociagnela, a jej glowka poszla w bok, gdybym szybko nie wyprostowala reki, aby skret byl mniejszy, cholera wie co by sie stalo. niestety, halti tak do konca bezpieczne nie jest, a przynajmniej dla mojego psa, jak sie dzisiaj okazalo. halti moze i spelnia swoja role ale przy psach spokojniejszych i jednak mniej ciagnacych. takie moje zdanie, bo mea dzisiaj po wczorajszym odpoczynku od halti ciagnela jak diabli i zaden tam opor na pysk nic nie dawal. ja tylko jestem zdzwiona, pierwsze dwa dni owocowaly brakiem ciagniecia u niej, i brakiem checi wychodzenia na spacer, po przerwie, dalej brak checi na widok halti ale i ciagniecie. Quote
puli Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Moniasek napisał(a):I spotkałam się z opiniami że niektórzy tak robia Ale chyba lepiej wydać pieniądze na cos co służy temu do czego to wyprodukowano. Po drugie to jest wygodniejsze od kagańca - nie zakrywa całego pyska. Tylko jeden paseczek okalający pysk. Poza tym nie musisz na to wydawac 100 zł mozesz kupic za 20 lub uszyć samemu. Pies moze w tym swobodnie jesc, pic i ziac (to ostatnie tylko w niektorych kagancach). Jeżeli chodzi o wygodę psa,to rzecz b.dyskusyjna. Owszem,uszyłam sama bo moje psy często jeżdżą komunikacją miejską i to coś świetnie udaje kaganiec (Nie udało mi się kupić kagańców,w których psy mogłyby sie swobodnie wentylować). Natomiast nigdy nie przyszłoby mi do głowy,żeby psa prowadzić za pysk! A swoją drogą ciekawe co wielbiciele halti zaproponowaliby w celu opanowania słonia? Quote
Moniasek Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 LALUNA napisał(a):I uważasz ze w żadnym przypadku, ani nigdy psu się nie przekrzywi głowe prowadząc na halterze? Nie rozumiem o co pytasz? Jak to nie przekrzywi? napisalam ze nie przekrzywi. jak prze do przodu to pewnie nie raz przekrzywi. BTW to sa wlasnie pytania osoby ktora zna halter tylko "teoretycznie". Quote
Moniasek Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 szaszthi napisał(a):to ja odpowiem.... poniewaz zostalam tu posadzona o nie probowanie a tylko sluchanie jakis tam goru forumowych to znow dzisiaj sprobowalam halti. mea pociagnela, a jej glowka poszla w bok, gdybym szybko nie wyprostowala reki, aby skret byl mniejszy, cholera wie co by sie stalo. A co miałoby sie stac? Myślisz, że pies nie czułby że coś jest dla niego niewygodne i nie zatrzymałby sie w pore tylko dalej by skrecal glowe az by sobie ja wykręcił? Quote
Moniasek Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Nie udało mi się kupić kagańców,w których psy mogłyby sie swobodnie wentylować. Fajne są te tzw. czeskie. Mają bardzo dużo przestrzeni na pysk i idealnie przylegają. http://www.owczarek.pl/forum/uploads/HPIM1860.jpg swoją drogą ciekawe co wielbiciele halti zaproponowaliby w celu opanowania słonia? Kolczatkę? A może halter? :D Quote
szaszthi Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 nie wiem co mialoby sie stac, bo ona ani myslala zaprzestac ciagniecia. karku na pewno by sobie nie skrecila, psy raczej zapedow samobojczych nie maja, ale mocowanie sie z psem na halti to porazka. jednak jedno jest pewne, wcale nie tak trudno isc do przodu jak pysk zostaje w tyle, szkoda tylko, ze grozic to moze np. upadkiem. i wypraszam sobie tu stado postow, ze halti uzywac nie potrafie, bo stosuje sie do instrukcji, ktora starannie przestudiowalam, a czytanie ze zrozumieniem rowniez mam opanowane. ale.... znikam juz z tego tematu, bo widze, ze zagozali obroncy halti tak jak przeciwnicy nie zmienia swojego zdania, a dyskusja to juz przepychanki nic nie wnoszace do tematu. ja sobie stane z boku, halti moze i dobre jest, ale nie dla mojego psa, po prostu sie pomylilam, suk ciagnie dalej, a do tego nie chce wychodzic. Quote
LALUNA Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Nie rozumiem o co pytasz? Jak to nie przekrzywi? napisalam ze nie przekrzywi. jak prze do przodu to pewnie nie raz przekrzywi. I uwazasz że kiedy psiakowi sie przekrzywi główka to nie boli go szyjka? To moze spróbuj gwałtwonie skrecic swoja szyjka i zobaczysz czy nic nie odczujesz. Quote
puli Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Byłam w Czechach i pechowo trafiałam.Były albo za małe,albo za duże.Burki mają krótkie kufy i te czeskie byłyby świetne.Pies może sie napić wody i otworzyć całkiem pysk.Poza tym sa z aluminium pokrytego plexi,więc lekkie i nie zamarzające. Quote
Moniasek Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 LALUNA napisał(a):I uwazasz że kiedy psiakowi sie przekrzywi główka to nie boli go szyjka? To moze spróbuj gwałtwonie skrecic swoja szyjka i zobaczysz czy nic nie odczujesz. Gwałtownie to pewnie i boli ale czy nie boli jak gwałtownie zawiśnie na zwykłej obrozy? nie przesadzajmy. Ale wlasnie dlatego żeby nie stała się krzywda ja zaczepiałam drugi koniec do zwykłej obrozy. Quote
PATIszon Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Romas napisał(a): I jeszcze raz pytam jak to jest ,ze u konia kantar nie jest narzedziem tortur a u psow tak. Ja wiem, ja wiem!!!:multi: Bo kon, pse pan,i to wazy prawie 10 razy wiecej niz czlowiek i jak by bardzo chcial to kantarki fruwalyby w powietrzu razem z czlowiekiem uczepionym na drugim koncu linki.:evil_lol: Quote
Moniasek Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 szaszthi napisał(a):ale.... znikam juz z tego tematu, bo widze, ze zagozali obroncy halti tak jak przeciwnicy nie zmienia swojego zdania, a dyskusja to juz przepychanki nic nie wnoszace do tematu. Ja też już spadam :) Chyba wolę od pisania postów pracę z moim psem :) A halter dalej będę polecała osobom, którym pies rzucajac sie do pogoni za czymś wyrywa smycz z ręki. U mnie na osiedlu jest młody labek (ok.5 m-cy), widziałam że właściciel ładnie z pieskiem pracuje na spacerach. Ale z córką robi co chce, ciąga ją charcząc na obroży do innych psów. Polece im halter na spacery z córką, zanim postanowią założyć kolczatkę. bo na pewno nie przekonam ich że z 9 letnim dzieckiem duży pies nie powinien wychodzić sam na spacery. Quote
LALUNA Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Gwałtownie to pewnie i boli ale czy nie boli jak gwałtownie zawiśnie na zwykłej obrozy? nie przesadzajmy. Ale w intrsukcji zwykłej obrozy nie ma że nie mozna używać smyczki dłuzszej niz dwa metry?;) Ale wlasnie dlatego żeby nie stała się krzywda ja zaczepiałam drugi koniec do zwykłej obrozy. Ale o tym w instrukcji uzycia halti, kupujący ten sprzęt, tego nie przeczyta?;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.