terra Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Uzupełniłam dane kontaktowe. Dla mnie też na oko jest średniej wielkości patrząc po kafelkach na 1fotce. Czyli ok. 40 cm w kłębie ;) Quote
ala Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 [quote name='nescca']MAJĄ BYĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:mad: Niestety jest tylko jedno:shake:Więcej pewnie będzie w niedzielę.Śliczny piesek.;) Quote
salibinka Posted July 31, 2009 Author Posted July 31, 2009 Alu, czy Ty go może widziałaś teraz? Chodzi mi o te rany po pogryzieniu - czy rzeczywiście to nic poważnego? Wreszcie go widać w całości:loveu: - jest przepiękny... jakby z delikatną domieszką Onka? Quote
ala Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 [quote name='salibinka']Alu, czy Ty go może widziałaś teraz? Chodzi mi o te rany po pogryzieniu - czy rzeczywiście to nic poważnego? Wreszcie go widać w całości:loveu: - jest przepiękny... jakby z delikatną domieszką Onka? Przykro mi ale to zdjęcie dostałam od p.Kierownika i osobiście jeszcze nie widziałam Króla.Mój mąż przez przypadek znalazł się obok boksu gdzie pies podobny do Bigla próbował zagryźć Króla.Jak drugi raz rzucił się na niego,powalił go na ziemię i zaczął podgryzać mu gardło to mąż nie wytrzymał,wpadł do boksu i razem zp.Izą rozłączyli psy.Ja już tam nie wchodziłam bo nie chcałam dodatkowo stresować psów po tym przykrym wydarzeniu.W boksie były wówczas cztery psy.Tego biglowatego przeniesiono gdzie indziej.Z relacji męża wszystko trwało bardzo krótko,więc biorąc pod uwagę gęste futro Króla ,zwłaszcza na szyi myślę że nie są to jakieś bardzo dotkliwe obrażenia.Gdyby to było coś poważnego to na pewno powiedziałby mi p.Kierownik,bo rozmawiałam z nim o Królu wczoraj.Mówił że wkrótce będzie kastrowany.Zdjęcie robione było dzisiaj,wygląda na nim dobrze więc może nie jest z nim tak źle.Przykro mi że musiałam Cię rozczarować brakiem informacji ale nie martw się ,bo to co najgorsze to już za nim.Miał szczęście że nie został zagryziony a teraz ma szczęście bo zainteresowałaś się jego losem i pomożesz mu opuścić Azyl.Nie wiem jak wygląda jego sytuacja finansowa czy są już jakieś deklaracje(oprucz Twojej)na Hotel?Podaj mi numer konta na jakie wpłacić pieniądze to chociaż jakąś skromną sumkę wpłacę;) A to na poprawę humoru "" rel="external nofollow noopener"> Quote
salibinka Posted July 31, 2009 Author Posted July 31, 2009 Alu, chciałam tylko potwierdzić dodatkowo info z mojej dzisiejszej rozmowy z wet. schronową, ze jest "ok" (to taka, powiedzmy, moja nadwrażliwość;)), więc w żaden sposób mnie "nie rozczarowałaś". Uratowaliście go wtedy -:Rose: Oprócz mnie zadeklarowała pomoc finansową j3nn. Dziękuję serdecznie za Twoją deklarację:loveu: - tak jak pisałam, do niedzieli mamy nadzieję dograć konkrety i wtedy, myślę, bedziemy mogli rozpocząc wpłaty (i rozsyłanie konta). Chciałabym jeszcze opcjonalnie rozważyć propozycję mortiki (pisała o płatnym dt na wątku) - ale nie mam od niej narazie jeszcze info. Co do kastracji - pilnuję tego "wkrótce";), jestem zapisana na odbiór, więc, myślę, będzie dobrze. Quote
ala Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Salibinko, śliczny bannerek już sobie wkleiłam.Mam nadzieję że jutro jak będziecie z Beatką w Schronisku to okaże się ,że obrażenia Króla są faktycznie nie groźne.Szkoda że kastracja się przesunęła bo byłby już pewnie w hotelu.Niestety jutro nie dam rady przyjechać do Schroniska więc w napięciu będę czekać na Wasze relacje ;) Quote
salibinka Posted August 3, 2009 Author Posted August 3, 2009 Zabrałam wczoraj Króla - jest już bezpieczny u p. Marty. Miał być wykastrowany w schronisku (wczoraj), ale zdecydowałam się zrobić to poza, w niezależnej lecznicy - po badaniu krwi (czyli pewności, że nie ma przeciwskazań). W schronisku został zbadany i zaszczepiony przeciw wściekliźnie. Dzwoniłam dzisiaj do p. Marty - niestety Król zaczął kaszleć :(. Wet. zalecił antybiotyk, witaminy i dodatkowo wit. C. Przede wszystkim Król musi dojść do siebie. Wspólnie z Foksią spędziłysmy z nim wczoraj trochę czasu. Jest łagodny pozwala przy sobie zrobić wszystko czesanie, sprawdzanie ran (na szczęście rzeczywiście niegroźne - głównie uszy), wycinanie kołtunów - bez problemu. Małe dziewczynki, które były wczoraj w schronie ze swoimi rodzicami głaskały go po głowie, mój synek również - więc, do dzieci ok. Jazda samochodem była problemem - stres i strach - ale zero agresji. Dzisiaj p. Marta mówi, że już lepiej, bardziej się wyluzował. Do psiaków również ok. Jest masa zdjęć. Przepraszam za opóźnienie - wstawię wieczorem. Beatka też zrobiła - lepszym sprzętem, więc będzie co wybierać. Bardzo wzruszył mnie wczoraj gest jednej z wolontariuszek (niestety nie pamiętam imienia i nie znam tej Osoby), która na wieść, że Król wychodzi, wręczyła mi 50zł dla Niego z zyczeniami szybkiego znalezienia domu dla KRóla:loveu:. Dziękuję. A teraz finanse. Koszt: 10zł/dobę + leki. Mamy w tej chwili: 50zł - od pani, o której napisałam wyżej 150zł - ode mnie (jako stała dyspozycja). Czyli realnie 200zł Dzisiaj zbiorę te deklaracje, które pojawiły się na wątku i roześlę pw. Jeśli ktoś zechce pomóc w kosztach zw. z kastracją - również serdecznie proszę. Quote
Foksia i Dżekuś Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 salibinka napisał(a):Zabrałam wczoraj Króla - jest już bezpieczny u p. Marty. Miał być wykastrowany w schronisku (wczoraj), ale zdecydowałam się zrobić to poza, w niezależnej lecznicy - po badaniu krwi (czyli pewności, że nie ma przeciwskazań). W schronisku został zbadany i zaszczepiony przeciw wściekliźnie. Dzwoniłam dzisiaj do p. Marty - niestety Król zaczął kaszleć :(. Wet. zalecił antybiotyk, witaminy i dodatkowo wit. C. Przede wszystkim Król musi dojść do siebie. Wspólnie z Foksią spędziłysmy z nim wczoraj trochę czasu. Jest łagodny pozwala przy sobie zrobić wszystko czesanie, sprawdzanie ran (na szczęście rzeczywiście niegroźne - głównie uszy), wycinanie kołtunów - bez problemu. Małe dziewczynki, które były wczoraj w schronie ze swoimi rodzicami głaskały go po głowie, mój synek również - więc, do dzieci ok. Jazda samochodem była problemem - stres i strach - ale zero agresji. Dzisiaj p. Marta mówi, że już lepiej, bardziej się wyluzował. Do psiaków również ok. Jest masa zdjęć. Przepraszam za opóźnienie - wstawię wieczorem. Beatka też zrobiła - lepszym sprzętem, więc będzie co wybierać. Bardzo wzruszył mnie wczoraj gest jednej z wolontariuszek (niestety nie pamiętam imienia i nie znam tej Osoby), która na wieść, że Król wychodzi, wręczyła mi 50zł dla Niego z zyczeniami szybkiego znalezienia domu dla KRóla:loveu:. Dziękuję. A teraz finanse. Koszt: 10zł/dobę + leki. Mamy w tej chwili: 50zł - od pani, o której napisałam wyżej 150zł - ode mnie (jako stała dyspozycja). Czyli realnie 200zł Dzisiaj zbiorę te deklaracje, które pojawiły się na wątku i roześlę pw. Jeśli ktoś zechce pomóc w kosztach zw. z kastracją - również serdecznie proszę. ta osooba ma na imie Beatka ,ona co miesiac wspomaga pieski ktore wyciagam do hotelu :lol: Quote
Foksia i Dżekuś Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Aniu jezeli okaze sie ze bilbus znajdzie domek to na razie nie bede wyciagc innego psiaki ,tylko pomge przy Krolu , a jaka on znajdzie domek wtedy wezmiemy nastepna bide.:loveu: Quote
jkp Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Witam, wspomoge Krola ( zapł za kastrację) prosze o konto na pw . Czy mozna sprawdzić psiaka jak reaguje na koty ?? Quote
terra Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Na forum szetlandów jest oferta pomocy finansowej. Proszą o dane które będę mogła podać publicznie. Zgodnie z wcześniejszą deklaracją wpłacę na Króla 50 zł. Proszę o dane do przelewu. Quote
terra Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Król w wątku: http://www.dogomania.pl/forum/f97/malutki-psiak-do-domu-z-3-letnim-dzieckiem-143402/#post12732673 Quote
salibinka Posted August 5, 2009 Author Posted August 5, 2009 Dziekuję Wszystkim za odzew. Król zachowuje czystość w kojcu, co świadczy o tym, ze prawdopodobnie mieszkał w domu/mieszkaniu; reaguje na podstawowe komendy. Czuje się lepiej. Niestety przy próbie wprowadzenia po spacerze do kojca (zdecydowane pociągnięcie za smycz), próbował ugryźć p. Martę. Poza tym jest spokojny, łagodny, układa się z innymi psami. W kontakcie ze mną (kilkugodzinnym) dał ze sobą zrobić praktycznie wszystko (łącznie z ładowaniem do auta, do którego też nie miał ochoty wejśc (tak jak do kojca). Nie wiem, czemu to zachowanie przypisać - czy to stres, czy wręcz przeciwnie już zadomowienie, czy zle skojarzenia z małymi zamkniętymi miejscami:-(... Dlatego myślę, że totalnie niedoświadczony dom nie wchodzi w grę. Terra, z kontem jest problem o tyle, że ja nie jestem fundacją (z żadną też nie współpracuję) i nie mogę też podać publicznie konta hotelu (pytałam), dlatego zostaje pw:-(. jkp, alu, Kasiu, Beatko,Terra i Wszyscy, którzy zdecydowaliście się pomóc, pomagać - dziękuję (wysłałam pw). I jeszcze jedno (bo umknęło mi pytanie terry o koty). Sprawdzane było podobno poprzez podchodzenie do kociarni (jeśli dobrze zrozumiałam) i nie było sensacji :). Tyle wiem, ale jak w bezpośrednim kontakcie, w warunkach domowych itp. nie mogę stwierdzić. Zapytam p. Martę, czy ew. z Jej strony byłaby szansa, zeby to sprawdzić. Quote
salibinka Posted August 5, 2009 Author Posted August 5, 2009 terra napisał(a):Wpłaciłam na podane konto 50 zł. na Króla. Dziękuję, Terra:Rose: Quote
terra Posted August 8, 2009 Posted August 8, 2009 Co u psiaczka? Jak się czuje? Jak się sprawuje? Quote
salibinka Posted August 8, 2009 Author Posted August 8, 2009 Czuje się dużo lepiej, kaszel już sporadyczny. Cały czas jeszcze dostaje leki, ale jest dobrze. Jest teraz z drugim, łagodnym samcem i nie ma żadnych konfliktów - nawet przy misce. Epizod z zębami nie powtórzył się więcej. Po spacerze wraca do kojca bez prób gryzienia. W innych sytuacjach również nie okazuje agresji. Takie mam informacje od p. Marty. Jadę do niego w poniedziałek (chciałabym szybciej, ale samochód mi do Poznania wyjechał;)). W weekend będą też państwo, którzy chcą go lepiej poznać... Quote
terra Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 Czyli jest szansa na domek. Trzymam kciuki, żeby to był TEN domek. Quote
salibinka Posted August 9, 2009 Author Posted August 9, 2009 Piszę narazie bezemocjonalnie;), bo to nic pewnego. Trwają rozmowy, wzajemne poznawanie, w pon. sprawdzę rzeczywiste warunki na miejscu... Ale kciuki i reszta paluszków do zaciskania jak najbardzej potrzebne:lol:. Quote
terra Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 Trzymam ,trzymam, chociaż trudno robić cokolwiek, ale skoro może pomóc...;) Najlepszy z najlepszych domek potrzebny :lol: Quote
salibinka Posted August 9, 2009 Author Posted August 9, 2009 Terra, puszczamy na trzy cztery - na czas kolacji - a potem zaciskamy znowu;):lol: Serdeczne podziękowania dla Foksi i Dżekusia za przekazanie do hoteliku dla Króla 50 zł:loveu: W tej chwili zatem Król ma do dyspozycji razem 300zł. Rozliczenie też na pierwszej stronie. Quote
Foksia i Dżekuś Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 [quote name='salibinka']Terra, puszczamy na trzy cztery - na czas kolacji - a potem zaciskamy znowu;):lol: Serdeczne podziękowania dla Foksi i Dżekusia za przekazanie do hoteliku dla Króla 50 zł:loveu: W tej chwili zatem Król ma do dyspozycji razem 300zł. Rozliczenie też na pierwszej stronie. Pieniazki bezposrednio nie pochodza odemnie tylko od moich sponsorow,od ktorych mam na psy ktore wyciagam ,co prawda krola nie wyciganelam ale w pewnym sensie czuja sie za niego odpowiedzilana , a ze ci moi sponsorzy to moi przyjaciele daja mi wolna reke na jakiego psa przekaze ,najwazniejsze ze nastepny jest uratowany:lol: Quote
salibinka Posted August 9, 2009 Author Posted August 9, 2009 No to dziękujemy również sponsorom odpowiedzialnej Beatki :lol::loveu: Mam nadzieję, że się "dowlokę" jutro, bo ucho mi pęka razem z połową głowy. Kto to słyszał o zapaleniu ucha w połowie lata:shake::evil_lol:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.