Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nigdy nie pisałam na tym forum tylko podczytywałam, ale dzisiaj po zaledwie miesiącu choroby odszedł mój ukochany przyjaciel Cezarek. Nie mogę się z tym pogodzić, tak szybko to poszło, miał niecałe 11,5 roku. Miesiąc temu pies nagle osłabł, okazało się ze ma guza na śledzionie, operacja w ostatnim momencie. po operacji miał sie dobrze, dochodził do siebie i dobrze sie czuł.I nagle po dwóch tygodniach znowu pewnego dnia zasłabł, okazało sie ze są przerzuty na watrobę, a za pare dni były juz na trzustce i pecherzu, zaczeła mu sie w brzuchu woda zbierać, nie maiła sił wstac, nawet nie miał siły sie załatwić.dzisiaj został uspany, został pochowany w swoim ulubionum parku z ulubioną maskotką. Serce mi pęka, razem z mężem nie możemy sobie z tym poradzić, był jak nasze dziecko, najlepszy przyjaciel i ukochany członek rodziny, bez niego już nic nie bedzie takie samo:(((

Posted

Bardzo mi przykro, znam ten ból... :-(
Proszę się nie martwić, piesek na pewno teraz biega za tęczowym mostem i spoglądając na pani i pani męża uśmiecha się już nie cierpi... ;)

Posted

mika281 napisał(a):


był jak nasze dziecko, najlepszy przyjaciel i ukochany członek rodziny, bez niego już nic nie bedzie takie samo:(((


Bardzo, bardzo mi przykro.
Jutro miną 3 miesiące odkąd odeszła moja ukochana suczka Wiki.
Też nic nie jest już takie samo. Ściskam Cię mocno.:calus:

Posted

Mamy obecnie dalmatyńczyka Dreama ale już rok cierpię i tęsknie za
moim Fecetem ,też dalmatynczykiem .Był z nami 10 lat bez siedmiu dni.Też odszedł nagle.Ból pozostaje .Ale psy żyja krócej niż ludzie i trzeba się z tym pogodzić.

Posted

Wiem co czujesz:( ale pomyśl, że Cezarek już nie cierpi. Rozumiem ten ból doskonale. Mineły 2 lata od odejscia mojego pieska ale nadal ciągle go widze przed oczami i ciągle wspominam.Totalna pustka. :-(
Oddałabym wszystko, zeby znowu był przy mnie.
mika to jest okropne ale trzeba sie z tym pogodzić i żyć dalej.
Twój piesek na pewno juz nie cierpi i na pewno jest z Tobą całą duszą!
Trzymaj się!

dla Cezarka
[*]
[*]
[*]

Posted

Tylko to mnie pociesza, że już nie cierpi, tylko dlaczego tak szybko to wszystko się stało, nic nie dąło się już zrobić, tylko mu ulżyć w cierpieniu:((
Tęsknie za tobą kochany piesku
[*]
[*]
[*]

Posted

doskonale wiem co czujesz...kiedyś przeczytałam,że długośc życia psa nie liczy się,liczy się ciepło i szczęscie,jakie otrzyma od włascicieli. mam nadzieje,że i moja Figa bryka już z Twoim Cezarem i że,gdy na nas przyjdzie czas-to i one po nas wyjdą. Może onie były ostatnie wspólnie spędzone chwile?

Posted

bardzo współczuje odejścia Przyjaciela. to była chyba gwałtowna śmierć? doskonale Cię rozumiem. ja niemal tydzień temu straciłam Figę,moją kochaną Przyjaciółkę...wiem,co czujesz:(

Posted

Tak to była dość gwałtowna śmierć, od wykrycia choroby do smierci minął miesiąc. Nie mogę się z tym pogodzić, bardzo tęsknie i marzę żeby przytulić się do kochanego futerka:( Tobie też współczuje, psy zdecydowanie za krótko żyją, to niesprawiedliwe.

  • 8 months later...
Posted

Długo mnie tu nie było, ból po stracie Cezarka trochę minął, adoptowalismy pieska z fundacji również Golden retrivera, jest wypisz, wymaluj jak mój Cezarek, ma na imię Robin, kochamy go tak jak Cezarka i on kocha nas i wszyscy jestesmy szcęśliwi. Wierze, że Cezarek nam go zesłał, bo w momencie jak go adoptowalismy to wyszła piekna tęcza...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...