megi1 Posted April 1, 2005 Posted April 1, 2005 Czy gdy nauczę psa zaledwie 2-3 rzeczy tz. np, siad, stój... itp. to czy zrozumie że jestem przewodnikiem stada i że on musi mnie słuchać a nie ja jego ????????????a jeżeli nie to jak sprawić aby tak było ? ( chodzi o to aby pies mnie słuchał i uważał mnie za przewodnika ) Quote
cuddle Posted April 1, 2005 Posted April 1, 2005 w naszym przypadku rozpieszczona psice udalo sie poskromic nie komendami siad czy stoj (czasem jest tak podekscytowana, ze chce wykonac wszystko na 1)ale nauczeniem tego,ze je po naszym posilku, musi przepuscic nas w drzwiach, konsekwentnie nie pozwalamy sciagac nic ze stolu.. a jesli domaga sie czegos rozdzierajacym szczekaniem to jest ignorowana (oczywiscie nie w przypadku pory spaceru :lol: . i chwalimy szalenczo za postepy wiem ze to troche ksiazkowe ale u nas zdzialalo cuda pzdr Asia & Nuka Quote
M@d Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 Nie ma reguł w 100% działających. ALE NA PEWNO 2-3 komendy nic nie zmnienią (chyba, że pies już wcześniej uznał człowiek za przewodnika,- ale wtedy i te 2-3 komendy są zbędne). Wykonywanie komend a przewodnictwo to 2 różne rzeczy. "Przywódca" to "droga życia" a nie "kierownik" któremu się podporzadkujemy ze strachu lub chęci zysku, ale którego zignorujemy gdy będziemy poza zasiegiem jego rąk lub gdy zysk z tarzania się w padlinie uznamy za większy niż jakiś przysmak w jego ręku. To wszystko zależy też od psychiki psa, jedne są uległe z natury, a inne mimo spełnienia książkowych kryteriów nadal się nie poddają (wiem, bo mój miał spełnione książkowe kryteria i nadal uważał się za szefa) Dopiero porady behawiorystki nieco zmieniły ten stan... Resume: pies może wykonywac 1000 twoich komend, a i tak olać cię gdy przyjdzie mu na to ochota lub skarcić cie zębami, jeżeli całym swym postepowaniem nie będziesz mu sygnalizować kto tu jest szefem. Jeżeli to on decyduje co i kiedy robicie, to mimo wykonywania komend, nigdy nie bedziesz dla niego Przywódcą. Quote
megi1 Posted April 6, 2005 Author Posted April 6, 2005 Ale jak psu wytlumaczy ( trzynastomiesiecznemu ratlerkowi) kto jest szefem ???????? Prosze o porady poniewaz naprawde nie wiem :( co musze zrobi aby on to zrozumial ?????????????? Quote
coztego Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 [quote name='megi1']Ale jak psu wytlumaczy ( trzynastomiesiecznemu ratlerkowi) kto jest szefem ???????? Prosze o porady poniewaz naprawde nie wiem :( co musze zrobi aby on to zrozumial ?????????????? cuddle Ci odpowiedziała: je po naszym posilku, musi przepuscic nas w drzwiach, konsekwentnie nie pozwalamy sciagac nic ze stolu.. a jesli domaga sie czegos rozdzierajacym szczekaniem to jest ignorowana Quote
M@d Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 Prawda i ... nieprawda ... (zależy od psa i wszytskiego INNEGO co robi właściciel) Mój przepuszczał nas w drzwiach, jadł po nas, wykonywał komendy itd i ... nadal uważał się ... za szefa decydując sam kto wróg a kto przyjaciel i kto może do nas podejść lub wejść do mieszkania. Jeżeli każesz psu przepuszczac się w drzwiach i jeść po tobie, ale jednocześnie pozwolisz mu aby decydował, kiedy się bawicie, kiedy jest pora na głaskanie etc. to uzyskasz tylko dokładnie to czego go nauczysz, czyli puszczania cię w drzwiach etc, ale NIE zostaniesz Przywódcą :-P BYCIE Przywódca nie polega na "wytłumaczeniu" ale na BYCIU nim. Jak napisałem "bycie przywódcą" to "droga życia" a nie "nauczenie". Sam zrozumiałem to dość późno ... niestety. Na przykładach: - pies bawi się wtedy gdy TY zadecydujesz, albo nie bawi się wcale. - pies jest przytulany gdy TY tak zdecydujesz, a jak nie, to wolna droga ... :-P i tak ZE WSZYSTKIM. Pies chcący wymusić coś na tobie jest ignorowany. Pies decydujący, że już nie bawimy sie zielona piłeczką, tylko pomarańczową marchewka kończy się bawić ... Pies wpychający się na ciebie i domagający pieszczot ląduje w swojej "budzie"... Bo jak pies SAM decyduje jak, gdzie i kiedy coś robicie to wszystkie inne "objawy Przywództwa" możesz sobie w buty wsadzić ... :-) Pomyśl, czy nauczyciel, ktoremu uczniowie się kłaniają, mówią "dzień dobry panie profesorze", przynoszą kwiaty na dzień Nauczyciele , ALE SAMI decyduja kogo i kiedy ma zapytać, kiedy i czy wogóle będzie klasówka itd MA autorytet ??? (mimo spełnienia pozornych objawów ?) On im "wytłumaczył" jak mają się wobec niego zachowywać, ale NIE uzyskał autorytetu i NIE jest ich "Przywódcą". Rozróżnij słowa "zwierzchnik" i Przywódca". Zwierzchnika słuchamy w takim zakresie w jakim musimy (bo nie da miski, albo da smyczą po grzbiecie :evilbat: ), a za Przywódcą idziemy bo JEST Przywódcą... (bez względu na to czy cos zyskamy na tym czy nie i czy za nieposłuszeństwo grozi kara) Czy zwolennicy Ghandiego dostawali od niego nagrody za posłuszeństwo lub byli przez niego karani za nieposłuszeństwo? A mimo to MILIONY Hindusów robiło to co powiedział ... Aby psa czegoś NAUCZYĆ używasz kar i nagród, ale jak później gdy już umie reaguje TYLKO gdy masz w ręku nagrodę, to znaczy, że Przywódca nie jesteś ... A jak nie potrafisz być Przywódca, to oczywiście możesz psu to "wytłumaczyć" skutecznie ... kijem ... :evilbat: Ale chyba nie o to chodzi ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.