Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 792
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tusia jest okropnie zestresowana kołnierzem.Musi go mieć pod naszą nieobecność, bo dziś próbowała drapać oczka.
Zdejmiemy go dziś jak będziemy pilnować jej, niech chwilę odpocznie.Ona nawet nie pije sama, muszę jej miskę podstawiać , jedzenie to samo. Tak jej nie wygodnie,że zasypia na stojąco albo siedząco.Układamy ją na kanapie i kłądziemy podusie pod główkę , bo wtedy jej wygodniej.
czasem mam wątpliwości czy taka operacja jest potrzebna psom czy nam :-(
One nie rozumieją dlaczego cierpią i nie wiem czy potrafią docenić to,że potem widzą.

Posted

wiesz to potrwa chwile, a tak naprawdé - mi sie wydaje, ze jesli by ona miala decydowac - to jednak by wolala widziec, pamietam w schronisku jak biedaczka wchodzila w sciane:roll: wiadomo, ze jakos sié przystosowala, ale mimo wszystko

Posted

Transport jest, nie ma czym się martwić.
Do jedzenia i na spacery zdejmujemy Tusi kołnierz, od razu się dziewczynka ożywia. Oczka jeszcze biedne.Potem wkleję zdjęcia.Na razie nie sprawia wrażrenia , by widziała,ale to jeszcze za wczesnie.

Posted

już minęła 4.doba od zabiegu.Byłam z Tusią na kontroli,gojenie przebiega prawidłowo.Mamy się pokazać w środę. Doktor powiedział,że jak na złotego spanielka, to Tusia jest wyjątkowo ułożona i spokojna:loveu:
My to potwierdzamy w całej rozciągłości.

Posted

Poryczalam sie widzac te zdjecia, ale Poker ja wierze , ze jej bedzie lepiej jak bedzie widziala, teraz pocierpi bidulka , ale potem bedzie juz tylko lepiej ;) Pozdrawiam Was dziewczyny cieplutko , bo slyszalam , ze w Polsce straszna teraz pogoda :/

Posted

zapomniałam napisać, że mojemu mężowi zmienili termin wyjazdu i Tusia nie musi iść do tymczasowego DT .
Mamę Moniki już powiadomiłam i była biedna rozczarowana, bo się cieszyła na nią.

Posted

Dzisiaj rano stała się okropna rzecz :placz::placz:
Tusia miała zdjęty kołnierz do śniadanka, no ona inaczej nie chce jeść.Zjadła, obróciła się zrobiła 2 kroki i lewym oczkiem uderzyła o okrągłą nogę stołu.
Z oczka chlusnął wodnisty płyn z domieszką krwi :-(.Myślałam ,że oszaleję, zaczęłam wrzeszczeć jak nigdy, biedny mąż myślał ,że koniec świata,ale jak zobaczył co się stało to też ryczał.
Na szczęście nie straciłam do końca zimnej krwi i w ciągu 5 minut byłam u dr Kiełbowicza w gabinecie, właśnie skończył przyjmować psa i natychmiast obejrzał oczko Tusi.
Okazało się ,że szwy trzymały i nie ma wylewu krwi do gałki ocznej, puściły zlepy , które są wczesną fazą gojenia zanim powstaną zrosty.Tusia dostała dużą dawkę wit.C i lek przeciwbólowy.
Na razie nic się nie dzieje.Otwiera powieki, oczka kropię.
Nie mogę dojść do siebie, ciągle mam obraz przed oczami.
Już za nic nie sciągnę jej kołnierza.Muszę karmić ją z ręki.
Jutro mam dzwonić do dr o 8.30 i zdać relacje.
Ze względu na sąsiedzkie stosunki doktor już kolejny raz nie pobrał opłaty za wizytę i badanie.
Bardzo, bardzo mu dziękuję za błyskawiczną pomoc.
Mam nadzieję,że mnie nie ubijecie

Posted

nie dziwię ci się też bym spanikowała :-o
wiesz co do jedzenia to moze i ściągaj kołnież- ale na pustej przestrzen, zeby nie miała okazji o nic się uderzyc, nawet miskę dalej od ściany.
Oby już było wszytsko dobrze i małymi kroczkami do przodu.

Posted

dzwoniłam do doktora i zdałam relację.Jutro ok.19 kontrola w gabinecie.
A Tusieńka okrutnie spacyfikowana kołnierzem.Wstaje na spacer i na papu.A trak cały czas śpi na kanapie.
Jak podchodzimy ją popieścić, to się wywala brzusiem do góry.Przesłodka jest.:loveu:
Wszystkie czynności fizjologiczne na szczęście prawidłowe.

Posted

Byłyśmy na kontroli Doktor jest dobrej myśli :multi:, a ja ciągle się gryzę.:diabloti:
Tusia coraz częściej otwiera oczka, szczególnie na spacerze.
Zaczynam jej dawać karmę light , bo coś za bardzo obrasta sadełkiem.
Mąż wyjechał zagranicę,ale dzwonił z lotniska i przysłał SMSa z zapytaniem jak Tusia.Niedługo będę zazdrosna :evil_lol:
Czy my musimy zawsze trafiać na takie rozkoszne psiaki ?:loveu:

Posted

Ale się najadłaś strachu. :-o
Dobrze, że to nic poważnego, ufff...


Poker napisał(a):
Byłyśmy na kontroli Doktor jest dobrej myśli :multi:, a ja ciągle się gryzę.:diabloti:
Tusia coraz częściej otwiera oczka, szczególnie na spacerze.
Zaczynam jej dawać karmę light , bo coś za bardzo obrasta sadełkiem.
Mąż wyjechał zagranicę,ale dzwonił z lotniska i przysłał SMSa z zapytaniem jak Tusia.Niedługo będę zazdrosna :evil_lol:
Czy my musimy zawsze trafiać na takie rozkoszne psiaki ?:loveu:

Tylko się cieszyć. :cool3: :loveu: :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...