magdaww1 Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Witam, dostałam PW w sprawie rozmowy przedadopcyjnej i w zw. z tym mam pytanie - o jaki Raciąż chodzi? Bo ja mam do Raciąża 19km ale to o ten chodzi między Chojnicami a Tucholą? Jak tak to pomogę. Quote
Poker Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Chodzi o Raciąż odległy o 43 km od Płocka, ale to chyba, bo było podane ,że w pobliżu Bydgoszczy.A tu okazuje się ,że jest kolejny Raciąż , o którym wspominasz.Trzeba będzie uściślić informacje. Quote
Poker Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 witaj Trusia, to Twój pierwszy post.Czyżbyś śledziła losy Tusi? Przejmę ją za 1,5 godziny i napiszę oraz zrobię zdjęcia. Quote
magdaww1 Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 To jak w pobliżu B-czy to ten "mój" jest bliżej bo ok.70 km a ten "Wasz" ok.180km Quote
Trusia Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Pewnie ;) już od jakiś trzech tygodni slędzę losy naszej kochanej spanielki ;) nie mogłam dokończyć rejestracji na forum bo wyskakiwał mi błąd ;) a dziś się udało i napisałam ;) Dobrze,będziemy czekać na info i zdjęcie :))))))))):loveu::loveu: Quote
Poker Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Czy jesteś zainteresowana jej adopcją?, bo piszesz naszej. Quote
Poker Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 magdaww1 napisał(a):To jak w pobliżu B-czy to ten "mój" jest bliżej bo ok.70 km a ten "Wasz" ok.180km napisałam do Goska Goska , by się dowiedziała od pani jaka to gmina. Quote
GoskaGoska Posted September 9, 2009 Author Posted September 9, 2009 ten Raciąz ma kod 89-502 więc to ten koło Tucholi Quote
GoskaGoska Posted September 9, 2009 Author Posted September 9, 2009 Trusia Ty jesteś którąś z tych osob z allegro co linka wysyłałam? Jesli jestes zainteresowana adopcją- to proszę napisz coś o sobie itd. Magdaww1 - rozumiem, ze ten Raciąż jest obok Ciebie? Pani z Raciąża mam cały adres tylko muszę w archiwum poszukać nr do niej,lub napisać i poprosic jeszcze raz o nr. Proponuję stworzyć listę na co Magda ma zwrócić uwagę i jakie pytania zadawać. Quote
magdaww1 Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 GoskaGoska napisał(a):Magdaww1 - rozumiem, ze ten Raciąż jest obok Ciebie? Tak, mam tam 19km (w jedną str.) Quote
Poker Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Tusia juz u mnie od ok.godziny. Samochodem jechała bardzo grzecznie,zachowywała się tak, jak by jeździła wcześniej. Powitanie z naszymi psami spokojne.Dolarek jak zwykle burknął swoje " no znowu nowy pies?" i na tym koniec.Poker natomiast zainteresował się Tunią z lekka kokieteryjnie, a ona nim nie mniej.Ogonki latały jak szalone, a Tusia zaczęła nawet pprysiudy do niego robić.Chyba chciała się bawić. Tusia zwiedzała kąty na dole, a ja szykowałam mięcho do gotowania.Cały czas słyszałąm jej tuptanie,nagle cisza, pędzę , a ona w sekundzie dotarła na piętro.Myślałam ,że umrę :-(, sprowadziłam ją i natychmiast zrobiłam zawalidrogę.Potem wkleję zdjęcia to zobaczycie dlaczego tak się bałam o nią. Mama Moniki bardzo się do Tusi przywiązała i wcale się nie dziwię.Tusia jest łagodna, wywala się kołami do góry i podstawia do miziania. Już do niej zadzwoniłam i opowiedziałam ci się dzieje z sunią. Jedno mnie martwi u niej.Ma bardzo przekrwione białkówki i chyba wybiorę się do Kiełbowicza do gabinetu prywatnego wcześniej, żeby potem nie trzeba było opóźniać operacji w razie czego. I tyle na dzisiaj mojej twórczości.:eviltong: Quote
Trusia Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Och chciałabym,ale mam właśnie też spaniela 3 miesięcznego i kotkę [pers] straszna zazdrośnica więc jak na razie idzie ciężko. A w ogole Mieszkam aż na podlasiu a od wrocławia to dobre 10godzin drogi samochodem. Nie,nie jestem z allegro. Przypadkowo trafiłam na te forum,bo szukałam jakis porad o spanielach itd Jak dobrze że z Tusia wszystko ok,zaklimatyzuje się szybko. Tusi by się nic nie stało,weszła by na góre i tam zwiedzała konty. :) zablokuj wejscie do schodów czy cos takiego :) Quote
yuki Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Się Tusia wszędzie potrafi szybko zaadoptować :) Samochodem jechała bardzo grzecznie,zachowywała się tak, jak by jeździła wcześniej. A bo i jeździła , ze mną i chłopakiem :p to się nauczyła. Quote
Poker Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 yuki napisał(a):Się Tusia wszędzie potrafi szybko zaadoptować :) A bo i jeździła , ze mną i chłopakiem :p to się nauczyła. to szybka z niej dziewczynka albo wy jesteście dobrymi nauczycielami :evil_lol: Quote
yuki Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Ona jest mądralińska :lol: dawaj Poker fotki :p Quote
Poker Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Jeszcze powklejam zdjęcia, chociaż padam na dziób.Muszę jeszcze iść z psami na sioo. Zwiedzanie kątów. Niuch,niuch z Dolarkiem a tu z Pokerkiem Taka jestem śliczna Wypróbowuję nowe spanko cd. nastąpi Quote
Poker Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Takie są czerwone oczka i to mnie martwi Takie mamy schody i dlatego boję sie ,że Tusia mogłaby spaść i dlatego tak je zastawiłam. Quote
Asia & Ginger Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 http://img195.imageshack.us/img195/3144/tusia2009008.jpg No śliczna panienka. :loveu: :loveu: :loveu: Widzę, że już się rozgościła. :cool3: A schody rzeczywiście niebezpieczne... :shake: Quote
Poker Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 sunia przespała noc spokojnie w salonie, witała mnie radośnie.Dla bezpieczeństwa zamknęłam drzwi,żeby nie mogła się dostać na schody. Jest bardzo grzeczna, przytulasta, szuka kontaktu z człowiekiem, opiera się o mnie łapkami i podstawia do miziania.Do psów i kota zero reakcji, chociaż Pokerka próbuje uwieść. Na spacerku wszystko było, natomiast założyła strajk głodowy.Nie martwię się tym , bo ma niezłe boczki i jak zje trochę gorzej, to nic się jej nie stanie. Teraz jest z całym ogrodem zoologicznym na ogródku.Spaceruje, poznaje kąty, szczeka i i tarza się w trawie. Widzę,że piszę sama dla siebie, bo ciotki chyba straciły zainteresowanie. Quote
monika083 Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 nie stracily,nie ,tylko czekaly wlasnie na info:) ciesze sie ,ze jest ok ,zaraz do mamy zadzwonie i jej przekaze. Tusia ogolnie nie je duzo,mama tez zawsze jej wciskala,czasami caly dzien nie chciala jesc ,dopiero pod wieczor cos tam klapnela. Quote
magda z. Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 ja też zaglądam:p i kibicuję suńce. Quote
GoskaGoska Posted September 10, 2009 Author Posted September 10, 2009 ja zawsze czytam - a nic nie piszę , bo jak wszytsko dobrze, to co tu dodawać- choć naprawdę chciałabym, aby sunia była już po zabiegu. Dobrze, ze sunia grzeczna i przytulaśna jest cały czas i ze zmiana otoczenia jej tak nie stresuje. Nie wiem jak ktos mógł ją tak zostawić :shake:, ale w jej przypadku to chyba lepiej się dla niej stało , bo tyle serc skradła , ze ma cały fan club. A sunia z izolatki to co chwilę była wyciągana przez rózne osoby, to się już przyzwyczaiła - ze ciągle u kogoś innego - a jak się krzywda nie dzieję, to malutka się cieszy:loveu: Ona to naprawdę psi aniołek, do ludzi super, do psiakow super -ogonek lata , psiak marzenie. Quote
Poker Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 to się czarownice zleciały hurtem :evil_lol: Fajnie jak czasem ktoś się odezwie, bo wtedy nie mam poczucia ,że piszę dla siebie.:eviltong: Ciekawe kiedy będzie wizyta przedadopcyjna. Quote
kikou Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Poker napisał(a):.... Widzę,że piszę sama dla siebie, bo ciotki chyba straciły zainteresowanie. czytamy oczywiscie... super ze niunia taka towarzyska i bystra... i dobry pomysl z ta wczesniejsza wizyta w gabinecie u dr Kielbowicza, warto ustalic dlaczego te oczka takie przekrwione i konkretne daty, zeby tez z tymi przelewami na spokojnie zdazyc... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.