Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja też tak uważam , w szczeniakarni jest non stop głośno, psy szczekają, piszczą , ujadają, nie wiem jak one to znoszą , w klatce w której mogą się co najwyżej obrócić:shake: lepiej jej będzie w domu nawet jeśłi miałaby być przerzucana te dwa razy.

  • Replies 792
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ehhh no widać , że ja humanistka jestem :p , ale nadal wydaje mi się, że dla niewidomoego psa bycie w takiej właśnie szczeniakarni to katorga. Ciemność plus ciągle jęki współcierpiących to jakaś masakra. No nie wiem , już dziewczyny muszą to ustalić faktycznie między sobą, my tu możemy tylko swoje zdanie wyrazić :)

Posted

.... no cóż, nie wiem czy to ma duży sens na te dwa tygodnie do powrotu Poker...
odgłosy w szczeniakarni owszem są ale też są znajome po tym czasie tam spędzonym....

poza tym sunia teraz na dniach bedzie miala sterylke, bo dr Kiełbowicz ustalił wstępną date zabiegu soczewek na konieć września... (a odstęp pomiędzy narkozami musi być conajmniej miesiać czasu)

czy więc Mama ewentualnie weźmie sunie wykąpie, przywiezie na sterylke i bedzie przyjeżdżać na kontrole i zajmować sie nią po sterylce?

Posted

też nie wiem co lepsze,ale chyba jednak Dt , niech sunia trochę odpocznie od klatki.
Ponieważ Rak daje szwy rozpuszczalne, to kontrola przy dobrym gojeniu się nie jest konieczna.
Mam Moniki083 nie ma daleko do schronu, może by się zdecydowała zawieźć suńkę na sterylkę i zapewnić jej opiekę potem.Ważna jest pierwsza doba, korzystny pewnie byłby wtedy weekend.
Głównodowodzącą jest kikou , więc niech decyduje.
Może by w koncu jakieś imię jej nadać?

Posted

Imię owszem można jej nadać - np Tessi - ;).
Generalnie cisza, bo nie wiadomo co napisac- bo Monika musi z mamą porozmawiać - trzeba też będzie znać termin sterylki, bo tak jak Kikou pisała musi być miesiąc przerwy min. więc musi być ona na dniach.

Posted

hm ja dalek nie rozmawialam z mama ,bo od rana nas nie bylo ,a teraz dzwonie do mamy i jej nie ma..
Mysle ,ze ze sterylka to bylby problem ..bo mama fakt .daleko nie ma ,ale nie jest tez zmotoryzowana:roll: to nie wiem ,jakby poradzila sobie z przewiezieniem suni ..kurcze nie wiem juz sama co lepsze .

Posted

a macie problem ze sterylka? gdzie jest ona umowiona? moze my (ja i chlopak)pomozemy jak i tak sunia potem do poker idzie po operacji u naszego sasiada to moznaby juz wszystko w kregu rodzinnym zalatwic...

Posted

irysek napisał(a):
ok, a u kogo ona bedzie i jaka pomoc potrzebna? w przewiezieniu tylko z miejsca na miejsce?
sterylke za ile zl bedziesz zalatwiac?


sterylka w schronie na koszt miasta

Posted

tuska1990 napisał(a):
Monika Yuki mówi, że może ją zawieźć, ale nie wie jak wyglądają te formalności w schronie i co ma powiedzieć?


to moze niech yuki wezmie ja do siebie jako dt ,a jak trafi do Poker to na Poker sie umowe przepisze.
Nie wiem jak to zrobic:roll: A u mojej mamy krzywda jej sie napewno nie stanie:loveu:

Posted

Weszłam do schronu i usłyszałam ze spanielka ma za chwilę sterylkę. Nie wiem czy ustalała to Kikou czy ktoś inny. Ja i tak nic nie mogłam zrobić,bo i tak nikt by mnie nie słuchał, ktoś podjął decyzję o sterylce i tyle. Ja myślałam tylko o tym , żeby nie trafiła po zabiegu znów do szczeniakarni. Zawiozłam małą do Mamy Moniki, była lekko jeszcze otumaniona po znieczuleniu, ale ogólnie nie było z nią źle. Umowa spisana została na mnie, bo tak przekazała mi Tuska.

Posted

malutka zwymiotowala ,ale to po narkozie normalne ,mama nie bedzie z nia dzisiaj wychodzic,niech odpoczywa ,nie mamy w domu dywanow/wykladzin takze nie bedzie problemu z posprzataniem.
Czy orientuje sie ktos czy jutro sunia moze juz jesc ? i co najlepiej??
Mama sie pytala ,czy moze jutro dac jej kurczaka z ryzem i marchewa??
Siostra kupila jej smyczke,bo miala schroniskowa.Ogolnie narazie bez problemow.

Posted

Dzwoniłam do Mamy Moniki. Suńka ma się dobrze, była już na pierwszym spacerze, była cytuje "śliczną koopkę";) jest grzeczna, zwiedziła już całe mieszkanie, a na końcu wybrała sobie dywanik w łazience do leżenia:) pod koniec tygodnia pojedziemy jeszcze razem do weta na kontrolę. A jutro albo pojutrze pojadę, żeby odwiedzić maleńką.

A i jeszcze co do jedzenia. Dzis ma nic nie jeść a od jutra przez trzy dni tylko i wyłącznie mokre lub gotowane w żadnym wypadku suche. Pytałam weta czy może jeść kurczaka ugotowanego z warzywami i jak najbardziej może:) już wszystko przekazałam Mamie i jutro jej coś upichci:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...