hecia13 Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 zak napisał(a):Pedigree na całym świecie cieszy się niezłą reputacją. W Polsce jednak jest to jedna z najgorszych karm razem z marketówkami i dyskontowymi. Problem jest, że na wschód produkowana jest w Polsce na najniższym standardzie. Wiem, znajoma z rodziny pracowała w Masterfoods Sochaczew teraz Mars. Niestety Royal Canin tez już jest własnościa Mars i produkowany w Polsce. Na świecie RC jest uważane za karmę podłej jakości, niewiele lepszej niż Pedigree, a w Polsce za najlepszą karmę... Po doświadczeniach ostatniego roku przyznaję rację Martens - BARF jest nie tylko nieporównywalnie zdrowszym ale i zdecydowanie tańszym sposobem żywienia :) Quote
justyna9705 Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 sleepingbyday napisał(a):pedigree 30% mięsa/ ja do tej pory widziałam 4% :crazyeye: Jak na mokrą karmę 30% mięsa to strasznie mało. W karmach suchych pedigree jest 4 %, a w mokrych 30%. Ale nawet jakość mięsa jest okropna. Czytałam kiedyś, że tam do karmy Pedigree wrzucają jakieś resztki z rzeźni. Quote
hecia13 Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 justyna9705 napisał(a):Czytałam kiedyś, że tam do karmy Pedigree wrzucają jakieś resztki z rzeźni. Hehe, z rzeźni to by było dobrze. Do karm dla psów dodaje się mięso z bakutilu (jeśli ktoś nie wie co to jest: http://pl.wikipedia.org/wiki/Bacutil), zarówno preparowane do suchych jak i do mokrych. I to na całym świecie, nie tylko u nas. Rzeźnia to luksus. Quote
Bura Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Z ciekawości od jakiegos czasu prowadzę korespondencję z firmą mars - dla nie w temacie - oni produkuja Pedigree. Zainteresował mnie temat % mięsa w karmie, składu i oto co otrzymałam jako odpowiedź. Składnikiem karmy Pedigree jest zawsze mieszanka różnych rodzajów mięs. Ich zawartosc waha sie od 30% do 70% w zależnosci od technologii produkcji. Oznakowanie opakowania na pomóc konsumentowi rozróżnić smak jedzenia i jest regulowane prawem. Jeśli więc na etykiecie napisane jest 'z kurczakiem' to oznacza to, że produkt zawiera, obok innego mięsa, co najmniej 4% kurczaka, który nadaje mu kontretny smak. Konserwanty używane w suchej karmie Pedigree to antyutleniacze BHA i BHT zapobiegające jełczeniu karmy. I dalej z innego maila: Produkty pochodzenia zwierzęcego używane w naszych karmach to surowce mięsne nie przeznaczone do konsumpcji przez ludzi, lecz całkowicie bezpiczne dla psów (np organy wewnętrzne). Wszystkie składniki mięsne stosowane do produkcji karm Pedigree pochodzą ze zwierząt, których mięso zostało zakwalifikowane do spożycia przez ludzi. Rogi, kopyta i pióra nie są używane do produkcji karm. Czyli nie mamy 4 % mięsa w karmie, tylko zdecydowanie więcej. Swoją drogą dupawo sobie w takim razie oznaczaja na opakowaniu. Tak więc nie wiem, czy zasadne jest linczowanie tych na przykład hodowców, którzy Pedigree karmią, szczególnie biorąc pod uwagę to, jak wyglądają i w jakim zdrowiu dożywają sędziwego wieku ich psy, od pokoleń karmione Pedigree. Zdrowie psa to nie tylko jedzenie. Gdyby tak było, nasza Ajka nadal byłaby z nami i żyłaby wiecznie. Ja osobiście uważam, że każda monodieta jest zła, bo potem jak nie daj Boże pies coś chapnie na spacerze to jest dramat. Igor tam je wszystko - dzisiaj to była paczka husteczek higienicznych na przykład, zagryziona ukradzionym jabłkiem. Quote
Delay Posted December 23, 2010 Posted December 23, 2010 4% mięsa w Pedigree po prostu jest, reszta to jakiś pseudo "parówkowy" odpad z syfu, skóry i tłuszczu mięsnego, w % podane przed dehydratyzacją, a nie czystego mięsa suszonego, czy choćby w mączce (ale czystego mięsa bez kości). To dlatego tak podają na opakowaniu - mają obowiązek, poza tym inaczej musieliby napisać że 70% syfu zawiera karma, a to dobrze nie rokuje reklamie przecież. Nie oszukujmy się...karma w marketowej cenie Pedigree nie będzie się składała z 70% czystego mięsa, bo tego jeśli tam w ogóle jest 4% to dobrze. BHT jest na skandalicznym poziomie, nie wspominając o najgorszych możliwych wypełniaczach...a marketing każe im wciskać ludziom ciemnotę ;) Dokładnie takie same praktyki ma RC. Mój znajomy chemik wziął kiedyś Pedigree Pala pod lupę - głównie syf mięsny,tłuszcz, zboża i kupa soi. Dokładnie takie, jak wygląda po zamoczeniu. A karmy holistyczne - zupełnie inna bajka, tu normalnie była zawartość mięsa konkretnego (włókno). Oby napisał pracę magisterską na ten temat, chyba że go koncerny wykończą :-P We wszystkich karmach są resztki, podroby i "odpady" - kwestia tylko JAKIE to są odpady, bo karmy z najwyższej półki zawierają suszone mięso, bez kości, ze źródeł z którymi można korespondować. Z pustego to i Salomon nie naleje - nie można się spodziewać nie wiadomo jakiej jakości mięsa w karmie za grosze, wiadomo że co by marketing nie wciskał, to będą trociny. Za dobrej jakości ("ludzkiej") mięso trzeba słono zapłacić - i wcale mnie to nie dziwi. Quote
mam psa Posted December 23, 2010 Posted December 23, 2010 Delay napisał(a):...... Za dobrej jakości ("ludzkiej") mięso trzeba słono zapłacić - i wcale mnie to nie dziwi. dlatego niektórzy chcą wierzyć w ten marketing Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.