Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dog Chow też jest jak pedigree. Syf i nic więcej. W suchej Pedigree owszem 4% mięsa czy tam produktów pochodzenia zwierzęcego. Ale, ale. W mokrej:
'Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (min. 20% mięsa, min. 4% kurczaka, min. 4% jagnięciny, min. 4% wątróbki, min. 4% świeżego mięsa)'
Czyli łącznie jeśli dobrze myślę 36% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego. Więc mokre żarcie jest lepsze. Ale jednak.. pedigree to syf i tyle.

  • Replies 55
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Saite napisał(a):
Nie jestem zdziwiona, że suka miała sensacje żołądkowe. Gotowane podroby dość często wywołują biegunkę u psów.

Kurcze nie miałam pojęcia, że podroby mogą wywolywać takie dolegliwości. - teraz już wiem i bede tego unikać jak ognia (tata w szczególnoci ma już dosyć wstawania o 3 w nocy, zeby wysc z piesem na spacer. :P)
Trzeba będzie jeszcze pomyśleć takie mokre dodawać do tego suchego - musze poszperać i znależć jakąś w miarę niedrogą mokrą karmę- bo na kulkach mój pies dlugo nie wytrzyma i bedzie bunt. :P

Posted

Czyli jeśli dobzr zrozumiałem to purina nie jest karmą polecaną, tak? Ja właśnie robię rozeznanie przed planowanym na przyszły tydzień zakup onka. Karmy w cenie 199 zł za 10 kg. odpadają. Moje jedzenie tyle nie kosztuje;)

Posted

odradzana jest purina dog chow bo purina pro plan to całkiem dobra karma.. chociaż jak zwykle.. każdy pies może inaczej na nią zareagowac. :)
a co do ceny, to sporo jest karm dobrych i w rozsądnej cenie.. wystarczy poczytac na forum, poszukac w sklepach internetowych... polecam tez ten temat - http://www.dogomania.pl/forum/f472/gdzie-mozna-zamowic-bezplate-probki-karm-15030/
możesz zamówic próbki i zobaczyc czy dana karma podpasuje psiakowi.. bo kupowanie małego opakowania w necie się nie bardzo opłaca, a w zoologach często nie można jakiejś dostac.. ;)

Posted

Pedigree z wołowiną w galaretce (puszka 400g)
Karma pełnoporcjowa dla dorosłych psów
Składniki: mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego(min. 30%mięsa, min. 4%wołowiny, min. 4% świeżego mięsa), oleje i tłuszcze,
produkty pochodzenia roślinnego, substancje mineralne
Analiza(%): Białko ogólne 8,0,Oleje i tłuszcze surowe 5,5, Popiół surowy 3,0, Włókno surowe 0,3, Wilgotność 80,0,
Energia metaboliczna na 100 g produktu 378 kJ/(91 kcal). Związki bezazotowe wyciągowe (BNW):3,2.
Witaminy: D3: 150 IU/kg, E:50 mg/kg, Miedź jako siarczan miedzi:2,5 mg/kg
Sposób karmienia: 5kg-1puszka, 10kg-2 puszki, 20 kg-3 puszki, 30 kg-4 puszki

Pedigree junior zdrowy początek z cielęciną w galaretce (puszka 400g)
Karma pełnoporcjowa dla rosnących psów i szczeniąt
Składniki:Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (min. 36% mięsa, min. 4% cielęciny), oleje i tłuszcze, produkty pochodzenia roślinnego, substancje mineralne
Analiza(%):Białko ogólne:9%, Oleje i tłuszcze surowe 7%, Popiół surowy 2,5%, Włókno surowe 0,6%, Wapń 0,45%, Fosfor 0,3%, Wilgotność 79%

Energia metaboliczna na 100g produktu: 431 kJ/(104 kcal)
Związki bezazotowe wyciągowe (BNW): 3%
Witaminy: D3: 500 IU/kg, E: 80 mg/kg
Miedź jako siarczan miedzi: 2,5 mg/kg

Składniki i dawkowanie wszystkich produktów pedigree jest podane na PEDIGREE

Te produkty mają informację, że są zalecane przez Polskie Stowarzyszenie Dietetyków Weterynaryjnych

Karmi ktoś z was tym swoje psy? Jak tak to jak one reagują na tą karmę? Mojemu psu czasem kupuję się w domu puszkę i dostaje ją jako przysmak do jedzenia gotowanego, dostaje go oczywiście dużo mniej niż podane dawkowanie na puszce ale hmm.. obawiałabym się chyba karmić tym psa jako podstawowym jedzeniem, ponieważ mam złe doświadczenie po karmieniu psa Chappi suchą karmą. A są to produkty z podobnej półki. Dlatego też zdziwiło mnie że są zalecane przez dietetyków weterynaryjnych, może coś pedigree zaczęło robić żeby mieć troszkę lepsze produkty, gdzieś coś o tym czytałam. Jak przeglądałam ostatnio etykietę na puszce chappi to pedigree wydawało się ciut lepsze w sensie że miało więcej mięsa - przynajmniej tak pisze na etykietce(niby jest go więcej ....tylko jakiej ono jest jakości.?...). Bo są firmy do których bierze się mięso do produkcji karm według takich kryteriów jak dla ludzi a są firmy co przerabiają na jedzenie...hmm...nie wiadomo co

Zastanawia mnie też napis na opakowaniu: SKładniki: mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego(min. 30%mięsa, min. 4%wołowiny, min. 4% świeżego mięsa). Czyli tego mięsa jest ogółem 30 %, 8% to wołowina i świeże mięso, zastaje jeszcze 22% i co w to wchodzi? wydaje mi się że w tym 30% mięsa są wliczone jeszcze produkty pochodzenia zwierzęcego które stanowią te 22% i że celowo to nie zostało wyraźnie napisane, bo skoro te 22% to też miałoby być mięsem to dlaczego producent nie napisałby z czego jest to mięso

Posted

[quote name='madeleine']odradzana jest purina dog chow bo purina pro plan to całkiem dobra karma.. chociaż jak zwykle.. każdy pies może inaczej na nią zareagowac. :)
Tylko taki drobny szczegół- purina pro plan jest prawie 100% droższa od dog chow. - więc nie ma co porównywać.

Posted

Martens napisał(a):
Gdyby tam było 30% mięsa, to nie kosztowałaby tyle, ile kosztuje.
Między mięsem a produktami pochodzenie zwierzęcego jest ogromna różnica. Porównaj mięso, prawdziwe mięso i zmielone racice, kości, dzioby, powieki i wszelkie paskudztwo z którego nawet parówek nie da się zrobić. Tego może i jest tam 30% ale na pewno nie mięsa.

W składzie Pedigree, jak dobrze pamiętam, jest wyszczególniony podpunkt "mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego" i jest to razem podane w %. Czyli mięsa może być garstka na tonę odpadów mięsnych.


nie wgłębiam sie w takie szczegóły bo pedigree mnie tak szczerze mało ochodzi:eviltong: tylko z ciekawosci zerknelam na tego juniora.mieso nie mieso,woda i zboza,racice kosci i dzioby,niestety kto jest malo doinformowany bedzie kupowal to psu,tak samo kotu whiskas czy kitekat.Eh wszystko na latwizne,a mozna przeciez chwile posiedziec przy garach albo dac surowe miesko...

Posted

Co do tych zwykłych puszek nie wiem ale wpadły mi raz w ręce i moje psiaki jadły Pedigree Pur i powiem szczerze że może nie są takie dobre jak inne wysoko mięsne puszki na rynku ale nie są złe i psiaki nawet je jadły z tym że okrutnie śmierdziały i potem z pycholków też ulatniał się ten zapaszek :)

Posted

Vini. napisał(a):
Dog Chow też jest jak pedigree. Syf i nic więcej. W suchej Pedigree owszem 4% mięsa czy tam produktów pochodzenia zwierzęcego. Ale, ale. W mokrej:
'Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (min. 20% mięsa, min. 4% kurczaka, min. 4% jagnięciny, min. 4% wątróbki, min. 4% świeżego mięsa)'
Czyli łącznie jeśli dobrze myślę 36% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego. Więc mokre żarcie jest lepsze. Ale jednak.. pedigree to syf i tyle.



kolejny temat znow walkowany i kolejne wasze mega braki w wiedzy-a sie wymadrzacie:diabloti:
po 1wsze-umiec czytac etykietki!!!
zawartosc miesa podawana jest w tzw suchej masie produktu...
zawsze karma sucha ma procentowo mniejsza zawartosc niz mokra
to, ze na puszce napisano, ze miesa jest min 20%nie znaczy wcale, ze jest go wiecej niz w suchej(znaczy sie moze byc taki sam syf)...
nie bede wam tlumaczyla zagadnien z zywienia, bo jest to mega zawile-mnie uczono o tym 2lata na studiach :cool1:
nie jestem zadnym ekspertem od psich karm(specjalizacja-przezuwacze)ale serio nie wolno porownywac skladu suchej z mokra karma-bo to nic nie znaczy!!
nie popieram Pedigree-ale nie dlatego, ze znajduje sie tam'smieciowe'pseudo mieso- bo takie (pazury, rogi, wymiona)znajduje sie w kazdej! nawet najdrozszej karmie!!zreszta racice i rogi sa bogate w dobre latwo przyswajalne bialko i te pe...nie ma co histeryzowac(same jecie w parowach pchanych z takim zapalem dzieciaczkowm taki syf i wklady sojowe ze az strach myslec, nie wspomne o popularnej slaskiej na grilla...i zyjemy)
pies to pies-miesozerca, padlinozerca...najlepiej jak je mieso. ale jesli nie zapewniacie mu odpowiedzniej dawki ruchu nie wolno dawac jedzenia zbyt energetycznego(utyty jamnik usadzony sila na kanapie i opchany Royalem to tragedia...)
sa tez zapychacze- np soja (modyfikowana)-generalnie ok ale ma wlascicowsci uczulajace...
najlepiej psu gotowac, ale tez nie przesadzac np z ryzem, pamietac ze kasza dziala rozwalniajaco, uwazac na wieprzowine...
a jesli nie mozna(ja nie gotuje) wybierac karmy:
-bez sztucznych barwnikow i dodatkow smakowych-pelno tego w Chappi, w pedigree tez-dlatego odradzam!!wplywa to b.zle na jakosc siersci i oddech psa...jesli jednak nie ma sie pieniazkow-to niejeden pies dozyl szczesliwych lat struszka na tych karmach..tylko troche smierdziochowal:P ktos tu pisal ze taka karma moze wywolac raka jelita- no blagam-nie przesadzajcie!!!!
-karma powinna smakowac psu'w miare'-chyba ze mamy do czynienia z niejadkiem-czyli powinien jesc jej tyle ile potrzebuje, nie zebrac o wiecej, ale tez nie zostawiac...nie powinien miec po niej sraczki ani gazow smierdzacych-ale to juz indywidualnie od psa zalezy
-nie zmieniamy czesto karm!!!! to najgorszy i najglupszy przesad!!!pies ma inna budowe przewodu pokarmowego-kazda zmiana zywienia jest dla niego niekorzystna!!! najlepsza jest monodieta + urozmaicenia (podstawowa baza)...pamietajcie drodzy wlasciciele, jak pies odzywialby sie w naturze-MONODIETA to magiczne slowo zapewniajace szczescie psu...
-nie rozumiem i nikt madrze mi nie wytlumaczyl-po co wlasciwie robic rozroznienia na karmy dla ras???pies to pies i chyba tylko york(ze wzgledu na to ze ma wlas nie siersc)potrzebuje odrobine innego typu zywienia-ale mocno to jest juz naciagane...uwazam, ze karme mozna dobierac tylko i wylacznie pod wzgledem wielkosci granulek...

ehh tyle
teraz mnie zlinczujcie:mad:

Posted

Ja cię nie zlinczuję :) Wreszcie rozsądny głos w chórze oszołomów. Ciekawe jak rozhisteryzowani właściciele wyobrażają sobie żywienie psów 20 lat temu? Wtedy suchych karm nie było... Puszek też nie... Moje psy jadły gotowane jedzenie, najczęściej ryż z wkładką mięsną. Same domagały się warzyw i owoców - mój wyżeł pożerał jabłka i liście kapusty. Oba przeżyły po 14 lat, jamniczka zostałą uśpiona z powodu nowotworu "babskiego", wyżeł ze starości - na serce, wątrobę miał zdrową jak dzwon.

Posted

Własnie kupilam to swojemu na spróbowanie, skład taki jak napisałaś.
Kupiłam puszke z wołowiną w galaretce.

Podam to własnie jako przysmak z ryżem i kurczakiem (dam jedną puszke dla psa o wadze 14kg), a powinam dac 2,5 puszki:roll:

Posted

aniaijaga napisał(a):
Dzisiaj rano kupiłam puszke własnie tej firmy (ogolnie wiem jaka jest opinia odnosnie tej firmy na forum) i na wieczku przyklejona jest naklejka ze jest rekomendowana przez polskie towarzystwo weterynaryjne - czyli ogólnie super. I blizej przyjrzawszy sie, etykiecie przeczytalam ze karma zawiera co najmniej 30 % mięsa. I teraz mam pytanie , dlaczego wy odradzacie tak ta karmę? CZym sie rózni od tych drozszych?





Na etykiecie można napisać wszystko, a czy to musi być prawdą?Wątpię.Bo raczej nikt nie kupi karmy na któej opakowaniu piszę "4% mięsa".Pedigree to dziadostwo.Smakuje psom?Barwniki i polepszacze smaku robią swoje.Pozdrawiam;)

  • 2 weeks later...
Posted

Zawsze intrygowały mnie te dyskusje o procentach mięsa w karmie. Ciekawe ile procent mięsa zawietra mysz zjadana przez kota- o siersci, kościach itp nie wspomne.
Ile mięsa ma kura złapana przez psa? Pies zje ją z piórami i wnętrznościami, pazurów nie wypluje.
Najlepsza karam dla psa to taka po której jest zdrowy i mu smakuje.
Reszta to marketing.
A odnosnie Pedigree- moja suka przez kika dni jadła pedigree zanim przyszła jej purina i jedyna co zauwazyłam to bardzo małe kupy czyli jednak nie zawiera zbyt wielu wypychaczy bo po purinie kupy sa większe bez dwóch zdań.

Posted

Na etykiecie to raczej wszystkiego pisać nie można:shake:
Jeśli jest napisane że ma 30 % mięsa to raczej tak jest.
Moja suczka od szczenięctwa była na puszkach pedigree, nie chorowała i nie choruje, w opisach sędziów zawsze miała "przepiękną szatę" i na tej właśnie karmie zdobyła ChMł i ChPl. Na tej również karmie urodziła-mini pudel-4 ok 20 dkg szczeniaki! I zaraz potem zaczęłam słuchać takich opini jak powyżej. Zaczęłam wprowadzać royal starter (apropo nie ma % zawartości mięsa czy nie doczytałam:diabloti:), który nie bardzo służył suni-mamie, ale odchowałam na niej szczenięta. Ponieważ zostały u mnie 2 szczeniaczki i matka, a jej nie bardzo służyła karma royal, potem były próby:hills- wymioty żółcią, acana-gliniaste kupy wielkości odpowiedniej dla hipopotama, pro-plan-tu znowu straszne zaparcia-jedna z małych nabawiła się prawdopodobnie na niej zachyłku, brit-care bąki powalające z nóg, brak łaknienia kompletny i alergia. Przez niecałe pół roku gotowałam, ale wyjazd spowodował, że na próbę wzięłam puszki pedigree. I tak moje suczydła od kilkunastu miesięcy są na nich. Kupy bardzo ładne, nawet mała z zachyłkiem nie ma problemów, sierść piękna, nie chorują...
Przypomnę tylko, że moja sunia-matka ma 7,5 roku tylko kilka miesięcy przerwy i cały czas w zdrowiu była na puszkach pedigree(no oczywiście zdarza się zapalenie gardła jak się naje śniegu:evil_lol:).

Posted

[quote name='kaLOlina']
-nie zmieniamy czesto karm!!!! to najgorszy i najglupszy przesad!!!pies ma inna budowe przewodu pokarmowego-kazda zmiana zywienia jest dla niego niekorzystna!!! najlepsza jest monodieta + urozmaicenia (podstawowa baza)...pamietajcie drodzy wlasciciele, jak pies odzywialby sie w naturze-MONODIETA to magiczne slowo zapewniajace szczescie psu...
-nie rozumiem i nikt madrze mi nie wytlumaczyl-po co wlasciwie robic rozroznienia na karmy dla ras???pies to pies i chyba tylko york(ze wzgledu na to ze ma wlas nie siersc)potrzebuje odrobine innego typu zywienia-ale mocno to jest juz naciagane...uwazam, ze karme mozna dobierac tylko i wylacznie pod wzgledem wielkosci granulek...

ehh tyle
teraz mnie zlinczujcie:mad:[/QUOTE]Jak najbardziej.
Za hymny pochwalne dla monodiety która jest prostą droga do niedoborów zywieniowych, wydelikacenia ukł. pokarmowego, zubożenia flory bakteryjnej. (nawet przezuwacz nie zdzierży na jednym gatunku roślin).Psowate w naturze maja dostep do różnych rodzajów miesa, doskonale przyswajanego błonnika (zawartosc zołądków roślinożerców), ziół, mikroelementów itd

Drugi lincz bedzie za powielanie mitów o yorkowym "włosie" :evil_lol:

Posted

[quote name='elzak3']Zawsze intrygowały mnie te dyskusje o procentach mięsa w karmie. Ciekawe ile procent mięsa zawietra mysz zjadana przez kota- o siersci, kościach itp nie wspomne.
Ile mięsa ma kura złapana przez psa? Pies zje ją z piórami i wnętrznościami, pazurów nie wypluje.
Najlepsza karam dla psa to taka po której jest zdrowy i mu smakuje.
Reszta to marketing.
[/quote]

Niekoniecznie tak, by kiepskie zywienie sie odbilo na zdrowiu, czesto wymaga dlugotrwalego stosowania.
Juz gdzies pisalam, jak po konsultacji z wetami angielskimi, wspomnieli o znacznym wzroscie zachorowan i nowotworzen od czasu wprowadzenia gotowych ( w tym suchych karm), do tego stopnia, ze kalkuluje sie specjalistyczna klinika m.in. epilepsji, onkologii, dermatologii.
Podobnie jest drobna roznica miedzy upolowanym pokarmem, z pelnym skladem odzywczym (ze tak powiem), a wysokoprzetworzona, szpikowana polepszaczami, dosmaczaczami, srodkami zapachowymi, karma. W koncu z czegos musi wynikac niska cena.

[quote name='hecia13']Ja cię nie zlinczuję :) Wreszcie rozsądny głos w chórze oszołomów. Ciekawe jak rozhisteryzowani właściciele wyobrażają sobie żywienie psów 20 lat temu? Wtedy suchych karm nie było... Puszek też nie... Moje psy jadły gotowane jedzenie, najczęściej ryż z wkładką mięsną. Same domagały się warzyw i owoców - mój wyżeł pożerał jabłka i liście kapusty. Oba przeżyły po 14 lat, jamniczka zostałą uśpiona z powodu nowotworu "babskiego", wyżeł ze starości - na serce, wątrobę miał zdrową jak dzwon.[/quote]

Znow, zasadnicza roznica jest karmienie domowe, gotowane, a pojscie na latwizne i wrzucenie byle jakiej, taniej, smieciowej karmy przemyslowej.
Pokaz mi te owoce w pedigree ;).

Posted

[quote name='puli']Jak najbardziej.
Za hymny pochwalne dla monodiety która jest prostą droga do niedoborów zywieniowych, wydelikacenia ukł. pokarmowego, zubożenia flory bakteryjnej. (nawet przezuwacz nie zdzierży na jednym gatunku roślin).Psowate w naturze maja dostep do różnych rodzajów miesa, doskonale przyswajanego błonnika (zawartosc zołądków roślinożerców), ziół, mikroelementów itd

Drugi lincz bedzie za powielanie mitów o yorkowym "włosie" :evil_lol:[/QUOTE]



:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:no choc jedna mnie nie zawiodla:diabloti:

to ja odpowiem i zmykam stad- monodieta-czytaj uwznie moj post-podstawowa baza + uzupelniacze...
chodzilo mi o to, zeby psu nie zmieniac co 0,5kg karmy(a ludzie tak robia-ah Niusiek wczoraj jadl ta na siersc z kura, dzis dostanie ta na sranie z jagniecina)...do tego-pies najlepiej chowa sie na miesie...
przezuwacz co jak co -ale najlepiej zeby byl na monodiecie- oczywiscie inaczej karmimy jalowke, inaczej krowe dajaca 20litrow dziennie mleka- ale jest to kwestia DOBORU ILOSCI DO POTRZEB DANEGO OSOBNIKA (tak samo powinno sie robic u psa)...i nie powiesz mi, ze powszechne TMRy lub PMRy to nie monodieta u przezuwaczy...:evil_lol: a skad wzielo sie u ciebie zrozumienie-monodieta-dieta oparta na 1skladniku to nie wiem:shake: ja znam inna definicje-monodieta-czyli stala niezmienna dobrze zbilansowana dieta,wieloskaladnikowa, ale NIE ZMIENIAMY jej co 5min/5tyg/5miesiecy...
oczywiscie cos innego gdy suka karmi maluchy, lub przed porodem...ale tez zmiany podstawowj bazy nie powinny byc tak drastyczne...psowate w naturalnym srodowisku tez sa na monodiecie- jedza pokarm wystepujacy na danym terenie, ich dieta-co wiecej! jest zalezna od por roku...
oczywiscie-raz zje mysz, innym razem padline czasem upoluje ptaszysko, super jesli dorwie jajka, ale sorry kukurydzy sobie nie zgrzeje nad ogniskiem,ryzu nie zje tez wcale,zubra-jesli na danym terenie go nie ma-nie upoluje... do tego dane osobniki poluja jakby 'na swoje ulubione'(nie wiem czy tak to mozna nazwac)okazy- jeden lubi zapolowac na ptaszysko i jakby tylko mogl tylko je by zarl, inny za to szaleje za gryzoniami...psowate w naturze maja b.uboga diete...:diabloti:w porownaniu z naszymi domowymi pupilami... a skad to ze zjedza przezuwacza??chyba stado glodnych wilkow zje jelenia?? haha i skad to bialko- z jego zoladka-z mikroorganizmow ktore je rozkladaja?? a ktore gina poza naturalnym srodowiskiem brzuszka jelonka??czy taki jenot albo lis zje tresc przewodu pokarmowego jelenia?? haloo no bez przesady...

a dziewczyny slusznie tu pisza- w naturze psowaty zje wszytko-pazurki, klosci,oczko i te pe...i mysle ze chodzi tu o te komentarze typu: a bo w tej i tej karmie sa wymiona, a w tej zmielone kopyta, a w innej to jeszcze jelita...wiec jej nie dajemy...a nawet nie wiedza ze :-same nieraz to jedza np oslonki naturalne najlepsze! robione sa z jelit...
-ustalmy-czlowiek nieraz je gorsze rzeczy niz jego pies
-te 'paskude' rzeczy sa czesto dobrym zrodlem latwo przyswajalnego bialka
-no i w kazdej karmie(nawet najlepszej) sa np wymiona... !!!!

ale za to za yorka- linczuje sie sama:oops:poczytalam-najwyrazniej glupstwo napisalam...:oops: czyli w ogole nie kumam po co rozroznienie karm dla ras :diabloti: :diabloti:

ps ja nie mowie ze trzymam psa na puchach Pedigree, mowie tylko, ze ludzie szaleja, i wierza w marketing, wierza weterynarzom(ktorzy w swoich gabinetach sprzedaja dane karmy i to je beda zachwalali bo maja od nich prowizje, do tego-sorry ale weterynarz NIE MA NIC WSPOLNEGO z zywieniowcem, w firmach produkujacych karme pracuja zywieniowcy nie weci, i oczywista prezny dzial marketnigu...)
moj profesor-z katedry zywienia zwierzat-opowiadal na wykladzie kiedys taka anegdote- robilismy teasty ktora z sychych karm jest najlepsza dla danego psa...i wiecie co wyszlo w laboratrium-wszytko to jeden i ten sam szajs:diabloti:
ciezko uwierzyc-ale niczym sie karmy z wysokiej polki nie roznily od tej sredniej...jedynie te tensze typu Chapii mialy barwniki i tzw 'zachecacze'-aromaty ktore sprawiaja ze pies to zre:diabloti:(ktora sa b.zle u psow podobno, ale prosiakom dosypujesie aromaty wanili by chetniej jadly)...no a karma z tesco to byly chyba wiory z szafy :evil_lol:

Posted

[quote name='kaLOlina']:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:no choc jedna mnie nie zawiodla:diabloti:Polecam sie na przyszłość :evil_lol:

skad wzielo sie u ciebie zrozumienie-monodieta-dieta oparta na 1skladniku to nie wiem:shake: ja znam inna definicje-monodieta-czyli stala niezmienna dobrze zbilansowana dieta,wieloskaladnikowa,
Stąd sie wzieło ze te wszystkie suche wióry to identyczne karmienie dzien w dzien .Zreszta wiecznie ryż+marchewka+ kurczak daje takie same efekty.

psowate w naturalnym srodowisku tez sa na monodiecie- jedza pokarm wystepujacy na danym terenie, ich dieta-co wiecej! jest zalezna od por roku...
oczywiscie-raz zje mysz, innym razem padline czasem upoluje ptaszysko, super jesli dorwie jajka,
Ano i o to własnie chodziło
ale sorry kukurydzy sobie nie zgrzeje nad ogniskiem,ryzu nie zje tez wcale
Dlatego nie uwazam zeby zboza były psu do czegokolwiek potrzebne i dlatego nie karmie ich pasza jak dla koni i nie pichce ryżyków makaronków. :evil_lol: A juz na pewno nie bede burkom zapychać brzuszków jakimis galaretkami sojowymi :shake:
psowate w naturze maja b.uboga diete...:diabloti:w porownaniu z naszymi domowymi pupilami... a skad to ze zjedza przezuwacza??chyba stado glodnych wilkow zje jelenia?? haha
Nie trzeba stada wilków. Wystarcza domowe pikusie na gigancie albo kilka wiejskich wygłodniałych burków...
skad to bialko- z jego zoladka-z mikroorganizmow ktore je rozkladaja?? a ktore gina poza naturalnym srodowiskiem brzuszka jelonka??czy taki jenot albo lis zje tresc przewodu pokarmowego jelenia?? haloo no bez przesady...
Znowu bedzie lincz..:mad:
Zawartosc przewodu pokarmowego to najwiekszy przysmak psowatych i od tego zaczynaja sie uczty po udanym polowaniu. Takie papu jest wstepnie rozłozone enzymami,doskonale przyswajalne,wzbogacające flore bakteryjną itd
(Vide żwacze podawane domowym pikusiom przy które ratuja sie zjadaniem kup przy niedoborach enzymów, zaburzeniach trawiennych itp)

w naturze psowaty zje wszytko-pazurki, klosci,oczko i te pe...i mysle ze chodzi tu o te komentarze typu: a bo w tej i tej karmie sa wymiona, a w tej zmielone kopyta,
[..........]
-te 'paskude' rzeczy sa czesto dobrym zrodlem latwo przyswajalnego bialka
-no i w kazdej karmie(nawet najlepszej) sa np wymiona... !!!!
Tylko ze sa rodzaje białek lepiej i gorzej przyswajalnych i wartosciowych i akurat karmienie kopytami czy pazurami jest średnio dobrym pomysłem...
ale weterynarz NIE MA NIC WSPOLNEGO z zywieniowcem, w firmach produkujacych karme pracuja zywieniowcy nie weci, i oczywista prezny dzial marketnigu...)
Ależ oczywiscie ze ma. :diabloti:
Pani weterynarz z "naszej" lecznicy miała na studiach zajecia nt żywienia psów i wiesz kto je prowadził? Specjalista od żywienia pracujacy dla jednego z koncernów produkujących karmy....

Posted

[quote name='puli']Specjalista od żywienia pracujacy dla jednego z koncernów produkujących karmy....[/QUOTE]

spec od zywienia:evil_lol:nie weterynarz...
marze by byli tylko madrzy weci...
i by radzili dobrze wlascicielom
by byli wlasciciele ktorym sie chce...


ok ok:modla:
po prostu-ustalmy jedno-umiar i zdrowy rozsadek...
nie przeginajmy
ani w jedna ani w druga strone...
i tyle...
a co do tej tresci pokarmowej- kurcze sprawdze, bo nie slyszalam nigdy o tym zwyczaju psowatych(nawet wrecz przeciwnie)ale mnie zaciekawilas...
:diabloti:

jak palne glupstwo to umiem przyznac sie do bledu...
ale nie wierze w to ze jakiekolwiek suche karmy sa super dla czworonoga a inne to be...:diabloti:
oczywiscie ja zapycham moja sunie chrupkami, takimi po ktorych kupa jest narmalna-wielkosc,konsystencja i te pe(a nie wielka ze jakbym wpadla to po pachy)haha zreszta wiem sporo o kupie mego psa poniewaz mam okazje codzien ja sprzatac :diabloti:, nie ma bakow, siersc jest gesta, oddech nie smierdzi, a do tego Demi nie wlamuje sie do pojemnika zeby wykrasc jedzonko, ani tez nie modli sie nad miska jak jej chrupkiem sypne:diabloti:

dla mnie jest ok:diabloti:

Posted

[quote name='kaLOlina']

-ustalmy-czlowiek nieraz je gorsze rzeczy niz jego pies


No właśnie, gdzieś ostatnio czytałam (Polityka? Gazeta Wyborcza?), że niejednokrotnie karma dla psów zawiera mniej "śmieci" niż sklepowa wędlina :).
Moje psy i koty są na Purinie lub RC i nie wydaje mi się, żeby te karmy szkodziły im bardziej niż domowe jedzenie.
Niewątpliwie natomiast kiepsko wpływają na nie różne psie ciasteczka kupowane na wagę - zawsze kończy się problemami żołądkowymi :-(.

  • 11 months later...
Posted

Pedigree na całym świecie cieszy się niezłą reputacją. W Polsce jednak jest to jedna z najgorszych karm razem z marketówkami i dyskontowymi. Problem jest, że na wschód produkowana jest w Polsce na najniższym standardzie. Wiem, znajoma z rodziny pracowała w Masterfoods Sochaczew teraz Mars. Niestety Royal Canin tez już jest własnościa Mars i produkowany w Polsce.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...