Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czaruś to piesek około roku ,porzucony jak smieć na jednym z zamojskich osiedli domków jednorodzinnych .
tydzień temu zobaczyła go dogomaniaczka ala123,dzięki temu moge dziś założyć mu watek .

piesek jest sliczny i grzeczny ,bardzo boi sie smyczy .Zacytuje tu słowa ali 123' ''Tak go nazwałyśmy bo jest czarujący,łagodny i miły.Nawet nie warknął jak niosłam go na rękach na sąsiednią ulicę do obecnego j miejsca jego pobytu. Widać było,że źle się czuje z tym,był bardzo niezadowolony, nie wiedząc co się dzieje ale nie odważył się warknć czy kłapnąć zębami.Niosłam go,bo bardzo wręcz panicznie boi się smyczy. Po prostu dostaje szału ze strachu.Może był bity jakimś paskiem....Nie miał też nigdy na sobie obroży, ale udało mi się ją założyć (po kilku próbach, w trakcie których pies uciekał w popłochu w krzaki i potrafił przesiedzieć tam trzęsąć się kila godzin) już teraz przyzwyczaił się do niej.Nie wchodzi do domu i chyba nie miał też budy. Nie zna takiego ustrojstwa. Nowa tymczasowa pani musi go tam wkładać :zabiera zwiniętego w kłębuszek ułożonego do spania na trawniku i w takiej samej pozycji rano go w budzie znajduje, na cieplutkiej kołderce. Nie zaznał chyba niczego takiego dotychczas. Pewnie biegał na podwórku ,nikt się nim nie interesował,a jak przychodziła noc to sam musiał o siebie zadbać.
Nazwany został czarusiem ale mąż tej pani mówi do niego zartobliwie "Wilku".
. Koty go nie interesują,tzn.wygląda to tak jakby był z nimi obyty od dawna i to normalka dla niego..) twierdzi też,że jest przyjazny dla dzieci. Woli facetów niż kobiety,im bardziej ufa.Poza tym zaobserwowałam,że nie boi się kosiarki do trawy ( psy z reguły nie lubią); czynnie uczestnczy w koszeniu ,chodząc z podniesionym ogonem za gospodarzem krok w krok, aż do wykoszenia. A jaki przy tym zadowolony!''

Niestety ,pani ,która była uprzejma i wykazała empatie w sprawie czarusia nie moze go wziąć na stałe .Ala 123 wyprosiła u niej tymczas ,ale nie na długo .
juz minął tydzień błagamy pomórzcie nam w znalezieniu dobrego domku dla tego psiego nieszczęścia .Musimy cos znależc.

Posted

Może ja spróbuję wieczorem je wkleić.
Piesek jest uroczy i szybko uczy się nowych dla niego rzeczy,np. dzisiaj z ciekawością zaglądał już do domu.
Ludzie,u których obecnie Czaruś przebywa wykazują wiele cierpliwości w stosunku do niego ; nie zdziwię się, jak któregoś dnia zobaczę go z Panią na spacerku na smyczy w towarzystwie domowniczki, suczki Nory. Obecność nowego lokatora najgorzej znosi kocur-domownik,bo ten zajął jego letnią rezydencję czyli ogromną budę (któregoś dnia nawet w ramach protestu postanowił udać sie na dobrowolną banicję, ale na szczęście po dłuższej nieobecności wrócił do domu).
Państwo zdecydowali się dać schronienie i miskę pieskowi, ale - z różnych względów-na bardzo krótki okres, dlatego musimy szukać mu pilnie domu.
Pies potrzebuje tak nie wiele, bo kawałka podwórka czy ogrodu,towarzystwa mądrego czowieka i pełnej miski

Posted

Od początku miał taką lśniącą sierść i skórę też ma czystą,tylko brzuszek trochę zapadnięty.
Jeżeli chodzi o ogłoszenia,to na razie zdążyłam zrobić lokalnie jedynie. Bardzo proszę o pomoc specjalistów od ogłoszeń.
Piękny piesek i jaka przylepa,spragniony przytulania i pieszczot.

Posted

Mnie rozczuliło najbardziej to jak Ala mi opowiadała ,ze sąsiadka wkładała go do budy zwinietego w kłebek i takiego samego go zastawała rano .Tak biedak lezał w jednej pozycj całą noc ,jakby bał sie poruszyć :roll:

Posted

Oj, żal mi go strasznie!Taki jest ufny,tak szybko przywiązuje się do ludzi. Pierwszą dobę spędził na innej posesji. W nocy nikogo tam nie było, a w dzień wrócił nieoczekiwanie właściciel. W ciągu kilku godzin ( razem m.in. kosili trawnik) Czaruś tak przywiązał się do niego,że wieczorem nie chciał opuścić tego miejsca.
Jak już zataszczyłysmy go z sąsiadką na rękach do domku ,w którym obecnie przebywa, to normalnie pies miał łzy w oczach,po prostu płakał za tamtym człowiekiem. A ja z nim z żalu,że nie mogę mu zapewnić domu na zawsze. On tak pragnie mieć ten dom,tak chciałby pewnie co tydzień chodzić za panem i pomagać mu w koszeniu trawników...

Posted

ala123 napisał(a):
Z utrzymaniem nie ma problemu, DT da radę. Namiary w ogłoszeniach na mnie podaj Robkowa,już Ci wysyłam na PW. Dzięki z aogłoszenia.


Ala, te ogłoszenia to sa takie lokalne ?

A moze mu zrobic takie w Anonsach?Tylko musiałabyś mi podesłac jekies fajne zdjecie na maila:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...