eve66 Posted April 9, 2005 Posted April 9, 2005 No zaszczepic trzeba!Zeby nie bylo :wink: A leki to widze ,ze spoko sa wybrane.Antybiotyk,ze tak ujme "podstawowy",ze jak sie gronkowiec uodporni (oby nie) to zostaje jeszcze duzy wybor. Na grzyba tez dobry lek :kciuki: Wiec teraz pozostaje pilnowanie pory podawania lekow i czekac na dobre efekty :D Jestem dobrej mysli i mam nadzieje,ze Wy tez! A jakby jednak ta oper. konieczna byla -to na dogmaniakow zawsze mozna liczyc!!!!!!Pamietaj!!!! Quote
tufi Posted April 13, 2005 Author Posted April 13, 2005 Wczoraj Bercik dostala pierwsza tabletke orungalu, dzis wykupie augmentin i zaczne podawac. Na szczescie zalatwilam "ludzkie" recepty, wiec finansowo chyba damy rade. Na razie zadnych niepozadanych reakcji na lek nie ma, wiec mam nadzieje, ze sie uda. A co do antybiotyku - to w czasie ok. 1,5 miesiaca Beri dostawala trzy rozne - betamox, cefaleksyne i dalacin. Skoro gronkowiec niby taki podatny na leki, to czemu wczesniej nie zniknal? :roll: Mam nadzieje, ze zareaguje na ten augmentin. Z tym orungalem jest tak, ze najlepiej sie wchlania podany po obfitym posilku, a ze tez musi byc podawany regularnie, to zostaje mi kupic dla blondyny jakies miecho, bo sucha ona je jak ma ochote :-? Quote
asher Posted April 13, 2005 Posted April 13, 2005 Czego to pies nie wykombinuje, żeby dostawać do jedzenia to, co lubi najbardziej :wink: Podejrzewam, że jak Bercia wyzdrowieje, to na suchą nawet nie spojrzy 8) Quote
coztego Posted April 13, 2005 Posted April 13, 2005 asher napisał(a): Podejrzewam, że jak Bercia wyzdrowieje, to na suchą nawet nie spojrzy 8) Też mam takie przeczucia... Tufi, zacznij szukać przepisów, bo wyrośnie Ci "francuski piesek", jak nic 8) Ale czego się nie robi dla zdrowia! :fadein: Quote
tufi Posted April 13, 2005 Author Posted April 13, 2005 Ale ona czesto je miecho - pozniej wprawdzie jest obrazona na miske ze sucha karma, ale nie wybrzydza. Gorzej, ze pozwolilismy jej spac w lozku i teraz mamy problem, bo sie panna obraza, jak ja probujemy wyrzucic. :roll: Zwlaszcza ze Pancia chowa ksiezniczke pod kolderke i ukrywa przed niedobrym Panem, ktory wygania z lozeczka. Cyrk i dom wariatow w jednym. Ale przynajmniej nie jest na mnie, ze ja to ta "fe" ;) Quote
Alicja Posted April 13, 2005 Posted April 13, 2005 E.. pan to pewnie tylko dak dla zasady udaje że psa wyrzuca , a jak pani nie patrzy to sam zaprasza. :D Życzymy zdrówka no i smacznego Quote
kasiain Posted April 13, 2005 Posted April 13, 2005 Tufi kto raz wpuścił bula do łóżka jest już skazany na bula. Wiem to z autopsji. Noc w noc mam takiego sublokatora :D :D A co do gronkowca to Goro miał infekcje g.pośrednim i powiem ci że terapia była kilku miesięczna i antybiotyk miał zmieniany bo mimo że robiliśmy antybiogram z wymazów to ten wstrętny gronkowiec nijak nie chciał się poddać. Trzymamy kciuki i czekamy na dalsze wiadomości o Berci Quote
malawaszka Posted April 13, 2005 Posted April 13, 2005 Tufi my też trzymamy z Lunką :kciuki: i łapki, żeby leki zadziałaly jak trzeba i jak najszybciej Quote
tufi Posted April 13, 2005 Author Posted April 13, 2005 Kupilam nutrie mielona dla coreczki, a i Bigos sie zalapal na ogony z nutrii :lol: Antybiotyk tez juz mam, wiec zaczynamy ostra walke. Ale musze sobie zakodowac: augmentin PRZED posilkiem, orungal PO posilku :roll: Quote
kasiain Posted April 13, 2005 Posted April 13, 2005 Tufi gdzie ty takie rzeczy kupujesz? :o mam na myśli te nutrie? Quote
tufi Posted April 13, 2005 Author Posted April 13, 2005 Mamy tu kilka sklepow z takim nietypowym miesem - zajrzyj na żywienie i watek "samopomoc w kupowaniu miesa" - jak bede jechac do Wrocka, to moge Wam przywiezc co nieco :) A Bercik znowu bawi sie w pomnik na dworze :-? Ale ma malpa humorek i dokazuje, wiec jestem dobrej mysli 8) Quote
tufi Posted April 20, 2005 Author Posted April 20, 2005 Humor ma, apetyt tez, ale ogolnie nie wyglada za dobrze - czerwone oczka, taka biedniutka caly czas w domu odpoczywa, byly drobne krwotoki znowu... Z nosa jej caly czas leci, ale juz nie ropa, tylko bardziej wodnista wydzielina. Na dworze za to dokazuje jak szczeniak. Quote
Alicja Posted April 20, 2005 Posted April 20, 2005 My z Ozzinkiem też cały czas trzymamy łapki /na zmiane bo do pracy trzeba/ :kciuki: .Musi być dobrze. :wink: Quote
tufi Posted May 30, 2005 Author Posted May 30, 2005 W środę o 9.00 Beri ma pierwszy zabieg - dr Wąsiatycz był na kilkudniowym szkoleniu i konferencji we Włoszech, gdzie zdobył "przepis" na cudowna recepturę do noska. Trzymajcie kciuki Wczorajszą noc spędziliśmy w klinice, bo Beri w kilka sekund zrobil kałużę krwi o średnicy ok. 50cm, zaczęła się krztusić krwią - więc szybko ją do samochodu i na pełnym gazie do kliniki. Dostała zestaw zastrzyków i się uspokoiło. Jest bardzo osłabiona, na szczęście cieczka się skończyła. Quote
coztego Posted May 30, 2005 Posted May 30, 2005 tufi napisał(a):W środę o 9.00 Beri ma pierwszy zabieg - dr Wąsiatycz był na kilkudniowym szkoleniu i konferencji we Włoszech, gdzie zdobył "przepis" na cudowna recepturę do noska. Trzymajcie kciuki Z całej siły!!! :thumbs: Quote
tufi Posted May 30, 2005 Author Posted May 30, 2005 A ja juz panikuje - Bercia zrobila taka bardzo ciemna kupe, jak przy problemach z watroba - i teraz sie zastanawiam, czy to watroba, czy tez skutek nalykania sie krwi :roll: Zrobimy w srode badania krwi i zobaczymy, jak jest. Przy narkozie poprosze od razu o obciecie pazurow - ostatnio sie z niej zrobila taka panikara, ze kladac sie na nia w dwojke nie moglismy jej utrzymac - bedzie z glowy przynajmniej. A ze teraz niewiele chodzi, to nie maja jej sie jak scierac pazurki. Tylko przez te upaly jeszcze to slabo u psow z apetytem... Nawet nie wiecie, jak duzo daje swiadomosc, ze gdzies tam w swiecie jest jeszcze ktos, kto trzyma kciuki za Blondyne - dziekuje. Quote
malawaszka Posted May 30, 2005 Posted May 30, 2005 Tufi ochana bardzo bardzo mocno trzymamy - ja :kciuki: a Lunka i Boluś łapki zaciskają za Bercika :kciuki: Quote
Alicja Posted May 30, 2005 Posted May 30, 2005 Tufi ja myslę ze to z nałykania się krwi.Ale rozumię że spanikowałaś/zrobiłabym to samo/.Tufi musi być OK. :wink: Quote
asher Posted May 31, 2005 Posted May 31, 2005 Ja tam nic nie trzymam, bo moje kciuki maja jakieś odwrotne własciwości :wink: Ale ślę mnóstwo pozytywnej energii!!! :buzi: Quote
tufi Posted June 1, 2005 Author Posted June 1, 2005 Jestesmy juz w domu. Bercik jak zwykle wybudzajac sie z narkozy dostala ochoty na kopulacje, ale przynajmniej widac, ze jest ok. Miala zrobiona plukanke nosa w pelnej narkozie. Oby to wszystko zadzialalo, teraz pozostaje czekanie i obserwacja. Jesli cos to pomoze, to za dwa tyg powtorka, jesli nie - to pozostaje ryzykowna operacja wylacznie na nasza odpowiedzialnosc. Tylko raczej nie w Poznaniu, a chyba we Wroclawiu - musze tam zadzwonic zeby dowiedziec sie, czy oni sie tego podejma. Trzymajcie kciuki, czarujcie i wysylajcie mnostwo energii Bercikowi - niech ten koszmar sie skonczy i dziewczynka wyzdrowieje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.