tufi Posted April 4, 2005 Author Posted April 4, 2005 Wszystko sie pochrzanilo... To cos w nosie to nie cialo obce, ale martwica chrzastek nosowych - wskazanie - zabieg chirurgiczny :( Posrednio przyczyna tego stanu moze byc to okropne cialo obce. Do tego w wymazie gronkowiec plus grzyb [aspargilioza czy jakos tak] - ktory zdarza sie raz na kilka milionow, a jest cholernie trudny do usuniecia i bardzo niebezpieczny, jesli dostanie sie do pluc... Operacja prawdopodobnie w Poznaniu, sam dr Wasiatycz bedzie ja przeprowadzal - jesli nie, to powrot do dra Skrzypczaka do Wroclawia. Ja juz nie wiem, jak sie nazywam... Quote
coztego Posted April 4, 2005 Posted April 4, 2005 tufi, przykro mi bardzo, że tak się komplikuje... :( Krwawienia udało się zatrzymać? Będzie dobrze!!! Jesteśmy z Tobą! Kreska całuje Bercię w kaprawy nosek! Quote
tufi Posted April 4, 2005 Author Posted April 4, 2005 Z tymi krwawieniami to tak roznie - po powrocie z Wroclawia bylismy od razu u naszego weta i pochwalilismy, ze leci tylko ropa, wsiedlismy do samochodu - a Bercik kichnela krwia :-? Krwotokow jako takich nie ma. Mamy takie wrazenie, ze w piatek Pan Doktor jej tym endoskopem poruszyl to cialo obce, ktore ja uwieralo i w koncu je wykichala - a teraz to miejsce probuje sie oczyszczac, stad te wyplywy. A krew jej teraz leci taka rozwodniona, wiec kto wie :roll: Jeszcze raz powtorze - Dr Kubiak to przefantastyczny czlowiek, bardzo mnie ujal swoja dobrocia i fachowoscia. A nasz weterynarz stwierdzil, ze te najbardziej niespotykane przypadlosci nas spotykaja - a ja mu na to ze, ze na naszych przypadkach profesure zrobi ;) Ta grzybica to tak rzadki przypadek, ze sie od razu artykuly o tym pisze :roll: Quote
coztego Posted April 4, 2005 Posted April 4, 2005 tufi napisał(a):Ta grzybica to tak rzadki przypadek, ze sie od razu artykuly o tym pisze :roll: No to siadaj do pióra! 8) Quote
malawaszka Posted April 4, 2005 Posted April 4, 2005 mam nadzieję, że Bercia wykichała ciało obce i że teraz już pójdzie łatwiej :kciuki: kurczę Tufi dzielna dziewczynka :wink: z Ciebie; trzymam :kciuki: za Bercika Quote
tufi Posted April 5, 2005 Author Posted April 5, 2005 Okolo 12 powinnam juz wiedziec cos wiecej, kiedy bedzie operacja i czy w Poznaniu, czy jednak przyjdzie nam znowu jechac do Wroclawia... Quote
tufi Posted April 5, 2005 Author Posted April 5, 2005 Beri ma ta aspergilloze - leczenie orungalem [itroconazol] trwac musi co najmniej 3-4 miesiace; gronkowiec na szczescie podatny na wszystkie leki; Dr Wasiatycz nie podejmie sie operacji - jest to zbyt skomplikowane, przed zabiegiem musialaby miec zalozony dren w zatoke i plukanki kilka razy dziennie; sam zabieg nie gwarantuje tez powodzenia, bo nigdy nie uda sie wyciac wszystkiego, do tego jest to miejsce bardzo wrazliwe i dlugo sie gojace; ta aspergilloza daje sie wyleczyc w 50% przypadkow, jesli dostanie sie do pluc, to zaatakowane zostaja rowniez kosci, a wtedy......................... Jutro na 16.00 jestesmy umowieni na konsultacje z naszym weterynarzem i drem Wąsiatyczem. Quote
malawaszka Posted April 5, 2005 Posted April 5, 2005 o matko Tufi pozostaje dziekować Bogu, że nie mieszkasz tu np gdzie ja bo by mnie w życiu na konsultacje nie posłali i pewnie by nawet nie pdkryli co i jak :( trzymam :kciuki: za Bercika; dobrze że chociaż ten gronkowiec łagodny :roll: Quote
coztego Posted April 5, 2005 Posted April 5, 2005 [quote name='malawaszka'] tu np gdzie ja bo by mnie w życiu na konsultacje nie posłali Kwestia doboru weterynarza, a nie miejsca zamieszkania ;) [quote name='tufi']Jutro na 16.00 jestesmy umowieni na konsultacje z naszym weterynarzem i drem Wąsiatyczem. Dzielne jesteście! Czekamy z niepokojem na wiadomości. Dr Wasiatycz nie podejmie sie operacji - jest to zbyt skomplikowane A to ten poznański wet? A wiesz coś na temat ewentualnego zabiegu we Wrocławiu? Quote
tufi Posted April 5, 2005 Author Posted April 5, 2005 Tak, dr Wąsiatycz to szef kliniki w Poznaniu. Wet zasugerował, że zabieg jest tak skomplikowany, a przygotowania do niego dlugie i meczace, ze we Wrocławiu po prostu z niego zrezygnowali... Pojade na koniec swiata, gdyby mieli tam pomoc Berci - po jutrzejszej rozmowie bede wiedziec wiecej i bede mogla ew. dzwonic po Polsce czy Europie... Quote
tufi Posted April 5, 2005 Author Posted April 5, 2005 Dziekuje obcym mi osobom za wsparcie mailowe i namiary na weterynarzy - jesli zajdzie potrzeba, to skorzystam. Jestescie kochani Quote
tufi Posted April 5, 2005 Author Posted April 5, 2005 Dwa razy sie wyslalo :-? Ide po jakas meliske do sklepu, bo trudno mi sie pozbierac Quote
Alicja Posted April 5, 2005 Posted April 5, 2005 Brak mi słów ,kiedy czytam o tym co przytrafiło się Beri . Masz rację , nie pozostaje nic innego jak walczyc , szukac pomocy choćby na końcu świata . Nie będę mówić banałów , pocieszać ,teraz trzeba szukać rozwiązania ,pomocy, zresztą sama wiesz najlepiej . Wyściskaj od Nas psiaczki , ucałuj Księżniczkę . Trzymajcie się Ala i OZZY Quote
Cortina Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 czy ta aspargilloza to rodzaj gronkowca?? czy gronkowiec jest jakimś następstwem??? Zycze Berci dużo zdrówka Quote
tufi Posted April 6, 2005 Author Posted April 6, 2005 Aspergilloza to choroba spowodowana grzybem aspergillusem, atakuje glownie ukl. oddechowy. A co do gronkowca, poza tym, ze to zlocisty i ladnie reaguje na wszystkie leki, to niewiele wiem. Quote
kasiain Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 Tufi a lekarze mówili ci skad pies zaraża się tym grzybem-aspergilusem? To dobrze ze gronkowiec reaguje na duzo antybiotyków, szybko się go pozbędziecie. Czekam na dalsze wieści Quote
tufi Posted April 6, 2005 Author Posted April 6, 2005 Zapytam o tej 16.00 dzisiaj... Bedzie ze mna moj TZ, to moze wszystkiego nie zapomne, a jakby co, to on tez bedzie cos wiedzial. Jestem tak zakrecona, wszystkie wizyty zlewaja mi sie w jakas calosc i trudno mi jakies szczegoly z tego powyciagac... Quote
tufi Posted April 6, 2005 Author Posted April 6, 2005 Rokowania sa bardzo zle. Na razie podleczamy grzybice i gronkowca, wtedy ew. bedzie operacja. Takie przypadki sa skomplikowane i prawie nieuleczalne. W Mediolanie jest profesor, ktory opatentowal na to jakis lek przynoszacy spore wyzdrowienie; profesor ten specjalizuje sie rowniez w leczeniu martwicy chrzastek - mam nadzieje, ze leczenie w Polsce da pozytywne wyniki, bo jesli nie, to pojde zarabiac na ulice, ale Bercie do Mediolanu zawioze. Quote
malawaszka Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 Tufi trzymaj się dzielnie :kciuki: i jakby co to dogomaniacy nie dadzą Wam zginąć :fadein: miejmy jednak nadzieję, że uda się w Polsce Bercika wyleczyć - a wiadomo coś o przyczynach?? ciało obce?? Quote
coztego Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 tufi, trzymcie się i nie dajcie się wstrętnemu grzybowi! :kciuki: Jeśli będzie trzeba, to i w Mediolanie jakiegoś pomocnego dogomaniaka znajdziemy! 8) Quote
asher Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 Tufi, tak mi przykro :( Rozumiem, że Bercia zachorowała dlaego, że w nosku utkwiło jej jakieś ciało obce? I stąd martwica chrząstki, gronkowiec i grzybica? A co z pozostałymi psiakami? Nie zarażą się? Tak mi przyszło do głowy - skoro choroba Berci jest tak rzadka, to może ten profesor z Mediolanu podjąłby się leczenia za darmo, albo po minimalnych kosztach, w ramach swojej pracy naukowej? Zdobądź namiary na niego, napisz list, albo maila. No i trzymaj się cieplutko, nie damy spisać Berci na straty :buzi: :kciuki: A pieniędzmi na leczenie się nie martw, bo, jak napisała Malawaszka - przeciez Dogomaniacy na pewno coś wykombinują 8) Quote
tufi Posted April 6, 2005 Author Posted April 6, 2005 Istnieje ryzyko, ze psy i my mozemy zalapac grzyba, ale to ryzyko bliskie zeru. Na wszelki wypadek na razie bedziemy brac immunal lub cos podobnego, a i Berci sie to przyda. Przepraszam, ale nie jestem w stanie na razie pisac wiecej w tym temacie Quote
eve66 Posted April 9, 2005 Posted April 9, 2005 Biedne wy!! Nie zalamuj sie nam tylko!!! Moze obedzie sie bez operacji ,jesli zwalczy sie te grzyby i gronkowce w nosie to moze organizm sam jakos otorbi i odrzuci te martwa chrzastke.Roznie to bywa ,naprawde!!!! A poki co dbaj o dobra kondycje psiaka bo to bardzo wazne by ten Aspergillus nie poszedl sobie gdzies dalej (ale jak sama juz wiesz rzadko to sie zdarza :D a jak juz sie zdarzy to najczesciej u kur w wielkostadnych fermach :wink: ) Z gronkowcem czytalam w Twoim poscie ,ze tez zle nie jest bo reaguje na antybiotyki.Wiec teraz musisz scisle przestrzegac godzin podawania leku by jego stezenie utrzymywalo sie na tym samym-gronkowcobojczym poziomie przez cala dobe by sie czasem nie uodpornil.Leczenie dlugie ale zobaczysz -bedzie owocne!W kazdym badz razie ja mocno trzymam kciuki by tak bylo :thumbs: Quote
tufi Posted April 9, 2005 Author Posted April 9, 2005 Na grzyba mamy zapisany orungal, a na gronkowca augmentin. Zaczniemy podawac jutro lub w poniedzialek, bo w srode Beri w koncu byla zaszczepiona [termin minl nam w grudniu] - wet stwierdzil, ze juz musi byc, a czekac juz nie ma na co. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.