Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

U nas też jest z nimi ostatnio problem w hoteliku, albo za mało karmy wysłali i to 14 kg !!!!!! nie dosłali oczywiście !!!! albo też sie nie da z nimi skontaktować, jak tylko znajdę skąd teraz dziewczyny zamawiaja karmę to Ci podeślę :)
Znalazłam, to mi pisała właśnie Gosia, która me też problem z Krakvetem !!:
Ostatnio zamawiałam Brit senior na allegro u użytkownika "psiakarma" (jakiś sklep zoologiczny z Ząbek pod Warszawą), przysłali karmę błyskawicznie, więc polecam.

Posted

zaraz sprawdzę jakie mają ceny, bo krakvet mnie poprostu dobił dziś... o 9.40 dziewczyna mnie na gg pyta w czym może pomóc, o 15 pytam czy już coś wie a ona mi na to- już sprawdzam... a Ząbki mam prawie za płotem ;)

Posted

no niestety, nam potrzebny jest duży sklep, zamawiamy głównie karmy weterynaryjne, dla psów i kota, więc tylko hills, royal i acana ewentualnie, no nic poszperam w innych sklepach na necie

Posted

krakvet ma ceny nie do przebicia, chyba, że za mało sklepów odwiedziłam, ehhh
dzisiaj już o 6 rano obudziłam się z bólem brzucha, teraz jest lepiej, Milena nie pozwala mi wstawać nawet po herbatę ;) bardzo się cieszę, że wizyta u lekarza już jutro, bardzo chcę usłyszeć, ze choć są bóle, to dziecko jest bezpieczne...

Posted

Eloise, ja Ci polecam z Allegro sklepy SzybkaKarma i Garnde Cane (ci drudzy maja też sklep normalny internetowy), ceny zbliżone do krakvetu, bardzo solidni. Rok temu w piątek w Grande Cane zamówiłam jedzenie dla Emi, a w niedzielę Emi zginęła pod kołami samochodu, bez problemu odesłali mi pieniądze. Dobrze wiedzieć, że Krakvet tak nawala, nie będę już tam kupować. ostatnio dla Kolusi zamawiałam w Szybkiej Karmie na Allegro, karma była na następny dzień i naprawdę o wiele taniej niż dotychczas kupowałam też przez internet. Wyślę Ci zaraz na pw link do Grande Cane i Szybkiej Karmy na Allegro

Posted

byłam u lekarza-wszystko ok :) dziecko rośnie, szyjka macicy cała zamknięta :) uffffffff
leżeć mam tak długo, aż bóle nie ustąpią. Porządne leki rozkurczowe mogę dostać dopiero od 18 tygodnia, więc w najgorszym wypadku- jeszcze 4 tygodnie w łóżku ;) a potem zobaczymy, bo w 1 ciąży brałam leki do dnia porodu a bóle i tak były
byłam u weta zapytać o czyszczenie zębów dla psów-średnio 200 zł od łebka, grrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!

Posted

to jest cena z lekami na po zabiegu, ale nie uwzględnia żadnej ewentualnej ekstrakcji... leczenie moich zębów jest tańsze ;)

jazda po Warszawie autem z manualną skrzynią to sport wyczynowy, ale jazda w taki upał autem bez klimy- to jest sport ekstremalny... po dzisiejszej wyprawie do lekarza dochodziłyśmy do siebie 4 godziny, na naszej trasie nie było korków i pora taka, że aut nie za dużo, a mimo to roztopiłyśmy się i padłyśmy jak kawki...
Ania i Ofik biegają za Amelią :)
Ania dziś zaliczyła lądowanie na chodniku nosem. ma czerwony koniuszek jak klaun ;) płaczu było na pół minuty, ale zaboleć musiało :)

Posted

dziś ogarnęła mnie taka niemoc... leżałam i oglądałam zaległe filmy, nie mogę produkować tyle tekstów dla psiaków na facebooka-nie daję rady. tak się męczę, że muszę kilka dni odpocząć aż znowu mnie "najdzie"
powrzucam psiaki z kolejnych stron galerii- są teksty gotowe, więc nie ma co czekać.

Ofik spędził ze mną cały dzień w łóżku- nie narzekał :)
Ani nie było cały dzień i wróciła tak stęskniona za Ofikiem, że weszła mu do klatki w czasie, kiedy on jadł i zaczęła go całować i przytulać- a on się nawet cieszył. Potem moczyła dłonie w jego misce z wodą i klaskała tymi mokrymi rączkami, na koniec zrobiła mu w misce zupę chrupkową.
Spała tylko pół godziny w ciągu dnia, więc sądziliśmy, że szybko zaśnie wieczorem- ale gdzie tam! poszła na spacer z Pawłem, potem jeszcze z psami-próbowała prowadzić oba na smyczach, ale chyba za bardzo rozłaziły się na boki, bo jednego oddała Pawłowi, może my ją wyszkolimy na petsitterkę i zamiast do przedszkola to wyślemy do pracy? ;) na spacerze biegała-nie chodziła tylko biegała.
Po spacerze dostała jeszcze totalnej głupawki w domu- biegała, skakała, tańczyła a na koniec rzuciła się na mnie, objęła bardzo mocno i zaczęła lizać po szyi! nie mam pojęcia skąd ona ma takie pomysły! chyba tylko od psów je pożycza :) potem chciała mnie ugryźć w udo, jak już ją poskromiliśmy to umyła zęby i zrobiła siusiu, bez zbędnych protestów-zwykle protestuje, bo wie, ze po tym będzie już tylko spanie :) Leży w łóżku godzinę wcześniej niż zwykle, ale i tak dała niezły popis swojej energii...
Uwielbia oglądać książki- takie, gdzie na obrazku dużo się dzieje, czytać jej sie nie da, bo ja to nudzi- można opowiadać co się dzieje na obrazku, ale tak, żeby ona była w to zaangażowana-pokazuje, "odpowiada" na pytania. 2 dni temu udało mi się przeczytać jej całą Lokomotywę-nikt nie mógł w to uwierzyć ;) ale w książeczce było mnóstwo obrazków i chyba tylko dlatego :)

Posted

dzisiaj Ania razem z Ofkorsem przetestowała nową karmę-żadne z nich nie miało zastrzeżeń, siedzieli w klatce i testowali, oczywiście jak ją wyciągamy to jest wielki protest i płacz. Później Ania kąpała się w baseniku z ... ziemniakami-mama obierała ziemniaki a Ania je podkradała, jeszcze takie nieobrane i urządziła sobie z nimi kąpiel i jak tu się nudzić z takim dzieckiem? :)

Posted

Eloise, ja zawsze z niedowierzaniem czytam o wszystkich wyczynach Ani, z niedowierzaniem, że to wszystko tak spokojnie wytrzymujesz :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Chociaż z drugiej strony jakie masz wyjście - przeczekać aż z tego wyrośnie :loveu::loveu::loveu: Nieustająco Cię podziwiam, że jeszcze nie zwariowałaś i nadal masz poczucie humoru ;)
PS. sprawdzałaś sobie te sklepy z karmą co Ci podesłałam linki?

Posted

pół dnia sprawdzałam sklepy internetowe- albo nie ma tych karm, które nasze zwierza jedzą albo są o 50 zł droższe :( chyba pozostaje mi wierzyć, że krakvet w końcu się pozbiera i zacznie znowu porządnie pracować.
Z Anią nie mamy wyjścia-czekamy aż jej przejdzie ;)
Niedawno wieczorem Paweł miał ogromny problem z uśpieniem jej, i choć raczej tego nie robię, to poszłam do sypialni, Ania się trochę uspokoiła, ale zaraz dostała głupawki-zaczęła na plecach rzucać się po łóżku-okazało się, ze pokazuje nam, że to "dzidzi kopie" :) dostaliśmy oboje takiej głupawki że usypianie trwało tak długo, że wszyscy troje obudziliśmy się rano o 7 :)
Poza tym, Ania robi wszystko z tak uroczym uśmiechem na buźce, nie da się nie śmiać razem z nią ;)
dzisiaj próbowała namówić mojego tatę, żeby wszedł z nią do wody, a basenik jest mikroskopijny- 2 dzieci się zmieści, troje raczej nie ;)
wczoraj weszła do niewielkiej miski, w której ciocia Milena moczyła obolałe stopy ;) oczywiście tak długo było to atrakcyjne, jak długo ciocia trzymała nogi w misce :) jak zdołała tam jeszcze usiąść (z kolanami pod brodą ;) ) to ja nie wiem :)

Posted

matko, to czym Wy karmicie tych swoich zwierzów? Ja zawsze kupowałam swoim albo Purinę (proplan lub zwykła, w zależności od stanu finansów) albo Ariona Premium, tylko dla Kolusi przez 3 miesiące brałam takiego specjalistycznego Royala dla strachulców.

Posted

:) u nas co jeden to lepszy :) Ofik ma karmę dla kastratów lub na odchudzanie-hill's lub royal- dieta weterynaryjna, Fox w sumie cokolwiek, teraz ma Acanę ale wkrótce dostanie hill's t/d- na zęby, a Dżek i Kapsio też weterynaryjna hill's d/d dla delikatesików ;) ze względu na częste żołądkowe problemy
do tego kocica na karmie dla kotów z chorym pęcherzem hill's c/d
odkąd Amelia jest na tej karmie, nie była chora i poprawiła się, waż 3 kg i wygląda jak normalny kot, wcześniej była wychudzona, sądziliśmy, że taka jej uroda, ale to chyba było przez chorobę

Posted

Warszawę właśnie zlał deszcz- temperatura spadła do 21 stopni! hurra!
Paweł, Ania i mój tata kochają upały, spędzili dziś pół dnia na słońcu, ja mam ochotę przespać taką pogodę i obudzić się dopiero jak będzie 25 stopni!
Ania jest totalnie nieprzewidywalna- wczoraj prawie nic nie zjadła (mini śniadanko i "obiad" o 18) a dzisiaj je aż miło :) najchętniej cebulę i pieczywo czosnkowe :)
Teraz poszli z psami skakać po kałużach-Ania przez cały czas jak padało stała przy oknie i mówiła, ze chce założyć muuu (czyli kalosze z krówką ;) ) i iść na ulicę
Ofkors to małpa- najchętniej zostałby przy naszym płocie i krzyczał na Dżeka - jego to zadowoli, zamiast spaceru ;)

Posted

u nas burze szalały i w niedzielę, i wczoraj, wczoraj było nawet gorzej. Strach włozyć jakakolwiek wtyczkę do kontakt, neta nie było. Cieszę się, że u nas dzisiaj też już chłodniej. Jak sie miewasz eloise i Twój brzuszkowy rozrabiaka?

Posted

dzidzi znowu mieszka u Ani w brzuszku, więc ja odpoczywam ;) a na serio to... od 2 dni mogę usiąść!!! :) to niesamowity postęp! :) jest lepiej, ale nadal głównie leżę
Okazuje się, że na niedzielnym spacerze po kałużach, Ania i psy urządzili sobie wyścigi w ogromnej kałuży na całą szerokość ulicy :) wszyscy wrócili mokrusieńcy :) ale jacy zadowoleni :)

wydaje mi się, ze Ofik znowu przybrał, muzę go przy okazji zważyć u weta- Ania go ciągle dokarmia, jak nie foxową karmą, to swoim jedzeniem, staram się pilnować ich jak to tylko możliwe ale coś mi nie idzie...

Posted

okazuje się, że nasz wątek czytają też mężczyźni ;) ale numer :)

Dzisiaj też nie brakowało nam atrakcji. Fox ma fioła na punkcie karmy Ofkorsa- ale jak on przejdzie na karmę odchudzającą- to zniknie ;) ma takie same tendencje do tycia jak Ania.

Ania gotowała zupę dla całej rodziny z piasku i wczorajszej deszczówki, zrobiła mi nawet kawę ;) Próbowała mi coś wytłumaczyć jak już skończyła gotować ale nie mogłyśmy się dogadać, tzn ja nie mogłam załapać o co chodzi :) Ofik pięknie obsypał się pisakiem na pysku ale nie dał sobie zrobić zdjęcia. Nie wiem czemu Ania miała dziś stan podgorączkowy i kiepski humor, zmierzenie temperatury to był koszmar- ze strachu się zsikała, na mnie, swojego kochanego "bibisia" i poduszki na kanapie- jak nam się zdarzy zupełnie normalny dzień, to chyba nikt w to nie uwierzy! :)

Posted

Nie wiem co się porobiło w krakvecie- naprawdę. W piątek dostałam karmę- odchudzającą, ani słowa o tym, ze dla kastratów, ale akurat Ofikowi taka nie zaszkodzi, co prawda kosztowała więcej niż mi mówili, że będzie kosztować, ale sprawdziłam na stronie i zapłaciłam taką cenę, jak na stronie. Byłam już tak zmęczona całą sprawą, że cieszyłam się, że w ogóle mam czym nakarmić Ofka.

A dziś dzwoni pani i mówi, że oczekują jutro dostawy karmy (innej) i że do końca tygodnia powinnam ją dostać. Pytam więc o jaką karmę chodzi, bo pomyślałam, że nie dosłyszałam i może pani mówi do mnie o karmie dla kota, ale nie- pani mi mówi, ze dostarczą mi karmę dla psa. Zatkało mnie totalnie! Panią również, jak powiedziałam jej, że w piątek odebrałam zamówienie, 2 razy poprosiła mnie o "chwilę cierpliwości"- rozbawiła mnie prawie do łez

zaraz wysmaruję do nich maila i napiszę, co sądzę o całej tej sytuacji... pewnie i tak go oleją, ale mnie chyba ulży :)

Posted

Krakvet ostatnio przyprawia mnie o rozstrój żołądka. W czwartek minie dwa tygodnie odkąd zamówiłam karmę. Do dziś jej nie mam. Problem w tym, ze to karma weterynaryjna dla psa naszej koleżanki, który musi byc na tej karmie, bo inaczej sypią mu się wyniki. Karma zamówiona była z kilkudniowym zapasem czasu, jednak zbyt krótkim dla Krakvetu jak się okazało. Oczywiście nie omieszkałam im na gg (bo oczywiście dodzwonic się nie mogłam, wciąż była zajęta linia) nawtykac, bo nerwy mi pusciły. NIKT nie pofatygował się, by mnie powiadomic odpowiednio wczesniej, że będzie problem z dostawą. Gimnastyka na szpagacie. Jedynie dobrymi cenami mnie trzymają przy sobie, choc zamawiam u nich tylko karmę. Nie mam juz zdrowia do ich niezrealizowanych zamówień. Połowy produktów, które mają na stronie nie można u nich dostac. Beznadzieja.

Eloise, dobrze, że czujesz się w miarę. Trzymam kciuki, by tak zostało do końca!!!

Posted

po dzisiejszym telefonie od nich napisałam taaaaaaaaaaaaaaaaaakiego maila-ciekawe czy odpiszą... mnie też trzymają cenami no i tym, ze mają pełen asortyment karm weterynaryjnych właśnie
ja też zamawiam z kilkudniowym zapasem ale kiedyś na 2 dzień miałam info, czy karma jest, czy nie ma ile mam czekać i kiedy wyślą- a teraz cisza w eterze, i nawet na gg mnie olewali, a raz odpowiedzieli po... 5 godzinach od cudownej formułki "proszę o chwilę cierpliwości, już sprawdzam" dodzwonić się jest niemożliwością

sprawdziłam swoją historię zamówień, jestem ich klientem ponad 2 lata i tylko w tym roku zamówiłam karm za 1680 zł!!! jak na indywidualnego klienta, to wydaje mi się to naprawdę dużo!

Posted

znalazłam taki sklep http://www.centrumkarmy.pl jutro zadzwonię i zapytam o ceny
krakvet mi dziś odpisał, ze przepraszają za niedogodności, oraz, że dziś skontaktuje się ze mną ich konsultant ;) czekam jak na szpilkach ;)
najbardziej jednak podobał mi się tytuł wiadomości :) Re: Fwd:Fwd: MEGAPILNE!!!!!!!!! Wiadomość od zaniepokojonego klienta :) (ta ostatnia część to tytuł mojej wiadomości do nich)
Pani, która do mnie napisała, nie pofatygowała się usunąć tych dopisków z przodu :)

Ania czeka na tatusia, mówię, że niedługo wróci ale będzie musiał iść do dentysty, na co Ania: tak, ja tata, aaaaa, bibiś bibiś, aaaaa tata ja noooo :) a po polsku oznacza to: chcę iść do dentysty (aaaaa)z tatą, żeby pani doktor posmarowała mi zęby miodkiem Kubusia Puchatka (bibiś- czyli fluorem;) )

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...