Olga7 Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 To pies po cięzkich przejsciach-byl nie tylko psem na lancuchu uwiązanym do budy-ale i bitym kilka lat za wszystko-za to że żył i był -i stąd teraz ta jego częsta agresja wobec mężczyzn, czy strach przed obcymi dziećmi. To czlowiek -wlasciciel jest winien temu , że ten pies jest teraz taki jaki jest . To nie wina psa ,tylko kilkuletniej przemocy i maltretowania, jakiego ten pies doznawal od swych właścicieli . Zal mi bardzo tego jamnika -on tyle zlego doznał już od ludzi.:-( Quote
Cudak Posted August 20, 2009 Author Posted August 20, 2009 Jutro pojadę z Robaczkiem do weterynarza. Jeśli wszystko dobrze się goi, to może zdejmie mu już szew z rany po kastracji. Chociaż nadal jest opuchnięta...w każdym razie dobrze, żeby wet to obejrzał. Przy okazji można by mu przyciąć zbyt długie pazury- ale nie wiem, czy da to się zrobić bez środków na uspokojenie i jaki byłby koszt? Co do Pani ze Świdwina - nie robię sobie zbyt dużych nadziei. Umówiłam się z nią jakieś 50 km od mojego domu- czy ktoś zechciałby dorzucić się do paliwa? Jeszcze ma mi podać konkretną godzinę. Quote
yunona Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 ja Ci dorzucę . Napisz na pw swoje dane konta i zaraz prześlę . Za przycięcie pazurów niewiele chyba 10 zł to zależy. A przycinanie tylko w kagańcu , nie warto go faszerować uspokajaczami - skutek może być odwrotny. Niech wet zadecyduje po pierwszch próbach. Quote
Cudak Posted August 20, 2009 Author Posted August 20, 2009 Dziękuję Ci bardzo. Dobrze, że chociaż był szczepiony. Postaram się zdobyć od weta jakiś zaświadczenie, bo oni już wyrzucili... Quote
yunona Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Przelew poszedł. Jutro już powinnaś mieć na koncie. Zanim spotkasz się z tą Panią proszę poświęć troszkę czasu i poczytaj wątek Harrego, mojego rozkoszniaczka, którego dziś nie oddałabym i nie zamieniła za żadne skarby, a jeszcze parę miesięcy temu był "agresywnym" jamniorkiem. (wg mnie rozdygotaną kupką nerwów). www.dogomania.pl/forum/f85/jamniczek-harry-jednak-czarodziej-wyczarowal-sobie-dom-milosc-123122/ może przyda się do rozmowy z Panią. Quote
Isadora7 Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Muśzee pokombinowac wypasione allegro dla chłopaka Quote
yunona Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 teraz adres wątku jest dobry. Strzeliłam dwa błędy w adresie ale już jest dobrze.:oops: Fajnie , że Isadorka tu wkroczyła. To dobrze wróży. Quote
Isadora7 Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 yunona napisał(a):teraz adres wątku jest dobry. Strzeliłam dwa błędy w adresie ale już jest dobrze.:oops: Fajnie , że Isadorka tu wkroczyła. To dobrze wróży. Ja jestem cały czas, tylko czasu nie starcza na wpis, nie przerabiam ilości jamników :(:(:( Quote
Cudak Posted August 20, 2009 Author Posted August 20, 2009 yunona dzięki za link, już czytam, chociaż dużo tego :) Quote
yunona Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Dzieliłam się wszystkim co dotyczyło Harrego, a było co pisać.:p Quote
Olga7 Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Cudaku- jesli masz tel.do tej pani w spr. adopcji -może warto wpierw zadzwonic-wypytać ,żeby niepotrzebnie nie wybierac sie tam /czas,paliwo/-a potem się okaże ,że ten dom nie przyjmie psa czy ludzie nie będą w stanie mu tyle cierpliowsci i serca okazać -a to pies nie jest łatwy pies-po tych krzywdach zaznanych od swych właścicie poprzednich. .On potrzebuje cierpliwych, serdecznych ludzi -czasu i serca . Ten pies może zmienić się w milego ,lagodnego psa -jesli odczuje dobre serce i będzie bezpieczny - w swoim spokojnym ,dobrym domu . Quote
Cudak Posted August 20, 2009 Author Posted August 20, 2009 olga7 napisał(a):Cudaku- jesli masz tel.do tej pani w spr. adopcji -może warto wpierw zadzwonic-wypytać ,żeby niepotrzebnie nie wybierac sie tam /czas,paliwo/ Będę się z Nią jeszcze dziś kontaktować. Wiem na razie tylko tyle, że nie miała nigdy jamnika. Jeśli okaże się, że Robak nie jest dla Niej odpowiednim psem, to może inny, bezproblemowy piesek znajdzie u Niej dom. Myślę, że jednak warto sprawdzić. olga7 napisał(a):Ci ludzie muszą znać dokladnie historię tego jamnika oraz powody jego obecnego stanu psych.i zachowania .Inaczej nie będą umieli mu pomóc -i pies wróci na ulicę ....:shake: Opowiem ze szczegółami. Nie oddam go bez umowy adopcyjnej, która zabezpieczy go przed powrotem na ulicę. Jeśli coś będzie nie tak, pies wraca do mnie. olga7 napisał(a):Już ostatni dom okazal się nie dla tego psa.On powinien raczej być jedynym psem -albo z tolerowaną sunią czy lagodnym psem. U mnie mieszka z 2 psami i jak na razie świetnie się dogadują, mimo, że jeden z nich lubi dominować, ale nie ma między nimi żadnych konfliktów, razem śpią i razem biegają. Do obcych psów niestety jest agresywny- nawet do szczeniaków i suk, ale tylko na początku, potem je toleruje. Quote
nescca Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Popytam...... pies cudo...... mam teraz na glowie nastepną nieciekawa sprawe...... 5 szczeniąt zawiązanych w foliowej reklamowce.Maleństwa...... okolo tygodniowe.....ale już bardzo chcą żyć. Zastanawiam kiedy się to skonczy..... Boże...widzisz i nie grzmisz. Quote
Olga7 Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Cudak- myslę ,że lepszym wyjściem dla tego jamnika jest zakladanie mu na czas zabiegów u weta /czy też w domu/ zwyklego , zrolowanego bandaża- owinięcie /okręcenie/ kilka razy pyska psa bandaża.Kaganiec i smycz-dla niego oznacza bicie i ból ,gdyż tego używano tam ,by móc go bić. Przy zakladaniu kaganca , czulby większy strach -a tak może lżej to zniesie. Wiem ,że często weci używają w tej formie bandaża do owiniecia psu pyska,gdy ktoś przyjdzie z psem bez kagańca . Quote
Cudak Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 Robaczek pojechał dziś do nowego domu. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko było dobrze... Quote
aldira Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 super ze jamniczek:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: już w domku :multi::multi::multi::multi: Quote
Cudak Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 Zobaczymy, jak się będzie zachowywał. Jeśli coś będzie nie tak, wróci do mnie. Smutno jakoś bez niego :( Quote
danka1234 Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 czekamy zatem na wiesci,oby sie udało z tym domkiem. Quote
Isadora7 Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Cudak napisał(a):Zobaczymy, jak się będzie zachowywał. Jeśli coś będzie nie tak, wróci do mnie. Smutno jakoś bez niego :( OMG - Robak bądź grzeczny, bardzo grzeczny Quote
caelestis Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Dotarłam wreszcie tu :oops: (tyle jest tych wątków...:-() przeczytałam wszystko i trzymam mocno kciuki :kciuki::kciuki::kciuki: Co do "pierwszych" właścicieli to tylko :chainsaw: ROBACZKU bądź grzecznym jamnisiem :modla::modla::modla: PROSIMY ;) Quote
yunona Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Nie mogłam się od wczoraj dostać na dogo. Właśnie przeczytałam dobre wieści i oby takie zostały:multi:. Quote
Olga7 Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Cudak - a jak tam wieści od nowej pani naszego Flipa ? :razz: .Pani jeszcze nie odzywala się -pewnie jest tak szczęśliwa ,że ma takiego energicznego jamnika ,ktoremu trzeba wynagrodzić te kilka lat krzywd i poniewierki ,że zapomniala o skontaktowaniu się i podzieleniu z nami swym szczęsciem ?:p Oby to byla dobra cisza i spokój ....Ciekawe jak tam żyje nasz jamniorek po przejściach -czy pani radzi sobie z nim a on z nią ..? Quote
Cudak Posted August 22, 2009 Author Posted August 22, 2009 Dziękuję wszystkim za pomoc. Póki co jest dobrze, trochę tylko warczy, ale nie ugryzł jeszcze nikogo :) Quote
kamilqax95x Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 o jak super :multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
mysza 1 Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 Nie było mnie kilka dni a tu takie wieści:multi:. Oby Robal został w tym domku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.