Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To pies po cięzkich przejsciach-byl nie tylko psem na lancuchu uwiązanym do budy-ale i bitym kilka lat za wszystko-za to że żył i był -i stąd teraz ta jego częsta agresja wobec mężczyzn, czy strach przed obcymi dziećmi. To czlowiek -wlasciciel jest winien temu , że ten pies jest teraz taki jaki jest . To nie wina psa ,tylko kilkuletniej przemocy i maltretowania, jakiego ten pies doznawal od swych właścicieli . Zal mi bardzo tego jamnika -on tyle zlego doznał już od ludzi.:-(

  • Replies 313
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jutro pojadę z Robaczkiem do weterynarza. Jeśli wszystko dobrze się goi, to może zdejmie mu już szew z rany po kastracji. Chociaż nadal jest opuchnięta...w każdym razie dobrze, żeby wet to obejrzał.
Przy okazji można by mu przyciąć zbyt długie pazury- ale nie wiem, czy da to się zrobić bez środków na uspokojenie i jaki byłby koszt?


Co do Pani ze Świdwina - nie robię sobie zbyt dużych nadziei.
Umówiłam się z nią jakieś 50 km od mojego domu- czy ktoś zechciałby dorzucić się do paliwa? Jeszcze ma mi podać konkretną godzinę.

Posted

ja Ci dorzucę . Napisz na pw swoje dane konta i zaraz prześlę .

Za przycięcie pazurów niewiele chyba 10 zł to zależy. A przycinanie tylko w kagańcu , nie warto go faszerować uspokajaczami - skutek może być odwrotny. Niech wet zadecyduje po pierwszch próbach.

Posted

Przelew poszedł. Jutro już powinnaś mieć na koncie.
Zanim spotkasz się z tą Panią proszę poświęć troszkę czasu i poczytaj wątek Harrego, mojego rozkoszniaczka, którego dziś nie oddałabym i nie zamieniła za żadne skarby, a jeszcze parę miesięcy temu był "agresywnym" jamniorkiem. (wg mnie rozdygotaną kupką nerwów).

www.dogomania.pl/forum/f85/jamniczek-harry-jednak-czarodziej-wyczarowal-sobie-dom-milosc-123122/

może przyda się do rozmowy z Panią.

Posted

yunona napisał(a):
teraz adres wątku jest dobry. Strzeliłam dwa błędy w adresie ale już jest dobrze.:oops:
Fajnie , że Isadorka tu wkroczyła. To dobrze wróży.


Ja jestem cały czas, tylko czasu nie starcza na wpis, nie przerabiam ilości jamników :(:(:(

Posted

Cudaku- jesli masz tel.do tej pani w spr. adopcji -może warto wpierw zadzwonic-wypytać ,żeby niepotrzebnie nie wybierac sie tam /czas,paliwo/-a potem się okaże ,że ten dom nie przyjmie psa czy ludzie nie będą w stanie mu tyle cierpliowsci i serca okazać -a to pies nie jest łatwy pies-po tych krzywdach zaznanych od swych właścicie poprzednich. .On potrzebuje cierpliwych, serdecznych ludzi -czasu i serca .
Ten pies może zmienić się w milego ,lagodnego psa -jesli odczuje dobre serce i będzie bezpieczny - w swoim spokojnym ,dobrym domu .

Posted

olga7 napisał(a):
Cudaku- jesli masz tel.do tej pani w spr. adopcji -może warto wpierw zadzwonic-wypytać ,żeby niepotrzebnie nie wybierac sie tam /czas,paliwo/


Będę się z Nią jeszcze dziś kontaktować. Wiem na razie tylko tyle, że nie miała nigdy jamnika. Jeśli okaże się, że Robak nie jest dla Niej odpowiednim psem, to może inny, bezproblemowy piesek znajdzie u Niej dom. Myślę, że jednak warto sprawdzić.

olga7 napisał(a):
Ci ludzie muszą znać dokladnie historię tego jamnika oraz powody jego obecnego stanu psych.i zachowania .Inaczej nie będą umieli mu pomóc -i pies wróci na ulicę ....:shake:


Opowiem ze szczegółami. Nie oddam go bez umowy adopcyjnej, która zabezpieczy go przed powrotem na ulicę. Jeśli coś będzie nie tak, pies wraca do mnie.

olga7 napisał(a):
Już ostatni dom okazal się nie dla tego psa.On powinien raczej być jedynym psem -albo z tolerowaną sunią czy lagodnym psem.


U mnie mieszka z 2 psami i jak na razie świetnie się dogadują, mimo, że jeden z nich lubi dominować, ale nie ma między nimi żadnych konfliktów, razem śpią i razem biegają. Do obcych psów niestety jest agresywny- nawet do szczeniaków i suk, ale tylko na początku, potem je toleruje.

Posted

Popytam...... pies cudo...... mam teraz na glowie nastepną nieciekawa sprawe...... 5 szczeniąt zawiązanych w foliowej reklamowce.Maleństwa...... okolo tygodniowe.....ale już bardzo chcą żyć. Zastanawiam kiedy się to skonczy..... Boże...widzisz i nie grzmisz.

Posted

Cudak- myslę ,że lepszym wyjściem dla tego jamnika jest zakladanie mu na czas zabiegów u weta /czy też w domu/ zwyklego , zrolowanego bandaża- owinięcie /okręcenie/ kilka razy pyska psa bandaża.Kaganiec i smycz-dla niego oznacza bicie i ból ,gdyż tego używano tam ,by móc go bić. Przy zakladaniu kaganca , czulby większy strach -a tak może lżej to zniesie. Wiem ,że często weci używają w tej formie bandaża do owiniecia psu pyska,gdy ktoś przyjdzie z psem bez kagańca .

Posted

Dotarłam wreszcie tu :oops: (tyle jest tych wątków...:-()
przeczytałam wszystko i trzymam mocno kciuki :kciuki::kciuki::kciuki:

Co do "pierwszych" właścicieli to tylko :chainsaw:


ROBACZKU bądź grzecznym jamnisiem :modla::modla::modla: PROSIMY ;)

Posted

Cudak - a jak tam wieści od nowej pani naszego Flipa ? :razz: .Pani jeszcze nie odzywala się -pewnie jest tak szczęśliwa ,że ma takiego energicznego jamnika ,ktoremu trzeba wynagrodzić te kilka lat krzywd i poniewierki ,że zapomniala o skontaktowaniu się i podzieleniu z nami swym szczęsciem ?:p
Oby to byla dobra cisza i spokój ....Ciekawe jak tam żyje nasz jamniorek po przejściach -czy pani radzi sobie z nim a on z nią ..?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...