danka1234 Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 Poszło 50zł na kastracje jamnisia,powinnaś miec jutro na końcie. Postaram sie dzisiaj zrobic mu ogłoszenia,moze go kto rozpozna lub zechce zaadoptować. Quote
danka1234 Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 ogłoszenia dla jamnisia; alegratka gumtre kokosy interpress e-oferty kupie psa adopcja psa giełda ogłoszen petsy ogłoszenia olx Cudak,skopiuj te linki i wklej w 1 post by było widać jakie ma ogłoszenia. Quote
Cudak Posted August 16, 2009 Author Posted August 16, 2009 [quote name='danka1234']ogłoszenia dla jamnisia; alegratka gumtre kokosy interpress e-oferty kupie psa adopcja psa giełda ogłoszen petsy ogłoszenia olx Cudak,skopiuj te linki i wklej w 1 post by było widać jakie ma ogłoszenia. Dziękuję bardzo za ogłoszenia :loveu: wkleiłam w 1. post Quote
yunona Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 Do szkolenia Robaczka nie zakłada się kagańca. Po prostu wołasz go, pokazujesz całą dłonia w dół wydając komendę siad zdecydowanym głosem do skutku. jak wykona podaj mu na otwartej dłoni smakołyk psi (może to być również plasterek parówki drobiowej lub kiełbaski). Dasz radę to proste. Jak załapie, to następnego dnia możesz potrenować komendę zostań. Czyli zostawiasz go w siadzie wydając komendę zostań a dłonią ruch typu stop. Możesz wypracować sobie swoje ruchy. Odchodzisz parę kroków, zatrzymujesz się wołasz go i znowu komenda siad - smakołyk. Parę razy dziennie i będziesz go miała. I dużo rozmawiać. Jak już go nauczysz to żeby go ubrać na spacerek, czy pogłaskać byś chciała to zawsze wołasz - siad i szeleczki i głaskanko. Powodzenia:thumbs: Quote
Cudak Posted August 17, 2009 Author Posted August 17, 2009 Dzięki za rady, będę próbować :razz: Dziś Robal wlazł mi do domku, położył się na narożniku i nie chce wyjść. Najgorsze, że nie ma obroży i nie mam go nawet jak złapać, a jak zbliżam się do niego z obrożą zaczyna na mnie warczeć :shake: Może za kilka godzin będzie chciał wyjść na spacer i zgodzi się na jej założenie... Quote
Cudak Posted August 17, 2009 Author Posted August 17, 2009 Znalazłam właścicieli :) Pierwszy telefonu nie posiada, drugi ma. Zadzwoniłam i twierdzą, że go nie wyrzucili, tylko oddali, ale nie wiedzą komu i gdzie. Quote
yunona Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Matko! To nieodpowiedzialni ludzie i właśnie przez takich pieski z łagodnych robią się agresywne, gdyż przez człowieka spotyka ich dużo stresów i Bóg jeszcze wie co. Robaczek to trzęsąca się kupka nerwów. Sprawdź czy reaguje na hasło idziemy na spacerek lub spacer. Prawie każdy piesek dobrze reaguje i chce wyjść. On się boi, że go się wyrzuci lub gdzieś zostawi może dlatego boi się wyjść. Spróbuj wziać smakołyk i pokaż mu go na otwartej dłoni . Jak dojdzie daj mu i spróbuj założyć szybko obróżkę ze smyczą a na dworku na smyczy poćwiczć to co pisałam w poprzednim poście. I nie okazuj bojaźni. Musisz działać zdecydowanie. Próbuj , ja na początku miałam takźe opory , że to się nie uda , ale jednak wszystko poszło jak z płatka. I dużo cały czas gadaj do niego to też działa no i oczywiście zachwycaj się jaki grzeczny i piękny jamniczek. Ja to powtarzam cały czas - z boku może to dziwnie wygląda ale ma swoje działanie. :thumbs::thumbs::thumbs: Quote
Cudak Posted August 17, 2009 Author Posted August 17, 2009 Odwiedziłam byłych właścicieli Robaczka ;) Sporo się o nim dziś dowiedziałam. Kiedyś mieszkał w Białuniu/k.Goleniowa, 09.06.2006r. został zaczipowany po raz pierwszy, ale... "UWAGI: JAMNIK SZORSTKOWŁOSY ODŁOWIONY W ŚWIĘTEJ 23, DNIA 12/06/2006 PRZEKAZANY NOWEMU WŁAŚCICIELOWI" Do Goleniowa trafił w 2006 r, podobno został podrzucony. Mieszkał w budzie na łańcuchu, ale czasem był spuszczany. W tym roku jego właściciele przeprowadzili się do bloku, zamieszkali na 4.piętrze i problemem było dla nich 2 razy dziennie wyjść z Robakiem.. Ponadto był bardzo agresywny (Pan pokazywał mi blizny na rękach i nogach) i nie dawali sobie z nim rady. W marcu wybiegł im bez smyczy na dwór i dostali mandat (200zł), wtedy też musieli go zaszczepić i zaczipować. Dowiedziałam się jeszcze, że "nie lubiał być bity". Mieli z nim problemy, dlatego też chcieli się go pozbyć, dzwonili do schronu w Szczecinie i Białogardzie, ale tam powiedzieli im, że nie mają miejsca, więc podobno go komuś oddali- niestety nie pamiętają komu i kiedy, niby pod koniec czerwca. Powiedziałam im, że pies nie może u mnie zostać i jeśli za miesiąc nie znajdę mu domu, będę zmuszona go uśpić- ucieszyli się i podziękowali. Quote
aldira Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 po zachowaniu tych ludzi mozna sadzic ze pozbyli sie balastru , jest to starszne jak dorosli ludzie potrafia sie zachowac wzgledem zwierzta , sadzac po zachowaniu jamniczka nie przykladali uwagi co on robi i jak sie zachowuje , dlatego wyrosl na takiego jaki jest , a szkoda poniewaz to piekny jamniczek i szkoda aby go uspiono , moze jeszcze ktos sie znajdzie a jesli nie oddajcie go do schroniska aby tam przeczekal ten czas oczekiwania na nowego wlasciciela .skoro sprawia takie klopoty , sadze ze bylo by to najlepsze wyjscie z sytuacji , nie uspiac go :-(on tez chce zyc :-( Quote
Isadora7 Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 [quote name='Cudak'][...ciach...] Dowiedziałam się jeszcze, że "nie lubiał być bity". Mieli z nim problemy, dlatego też chcieli się go pozbyć, dzwonili do schronu w Szczecinie i Białogardzie, ale tam powiedzieli im, że nie mają miejsca, więc podobno go komuś oddali- niestety nie pamiętają komu i kiedy, niby pod koniec czerwca. Powiedziałam im, że pies nie może u mnie zostać i jeśli za miesiąc nie znajdę mu domu, będę zmuszona go uśpić- ucieszyli się i podziękowali. @!#^%^$%*^(*( nie pisze bo cenzura nie przepuści Quote
Cudak Posted August 17, 2009 Author Posted August 17, 2009 W schronisku również zostanie uśpiony, a jeśli jakimś cudem uda mu się tego uniknąć i ktoś go weźmie, to zapewne po jakimś czasie znów będzie szukał domu. Uważasz, że warto narażać go jeszcze na taki stres, jakim jest schronisko? Dzwoniła dziś do mnie Pani, która chciałaby adoptować Robaczka. Niestety mieszka Ona w Częstochowie... Quote
Isadora7 Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Cudak napisał(a):W schronisku również zostanie uśpiony, a jeśli jakimś cudem uda mu się tego uniknąć i ktoś go weźmie, to zapewne po jakimś czasie znów będzie szukał domu. Uważasz, że warto narażać go jeszcze na taki stres, jakim jest schronisko? Dzwoniła dziś do mnie Pani, która chciałaby adoptować Robaczka. Niestety mieszka Ona w Częstochowie... A może warto sprawdzić ta Panią. I dać mu szanse, a o transporcie można wspólnie pomyśleć tylko potrzebna rozmowa z Panią i sprawdzenie. Quote
Cudak Posted August 17, 2009 Author Posted August 17, 2009 Znasz może kogoś z okolic Częstochowy, kto mógłby sprawdzić domek? Podobno Pani ma już 2 jamniki, nie zraża Jej zachowanie Robaka, ale dla mnie niestety odległość jest za duża... Quote
Isadora7 Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 [quote name='Cudak']Znasz może kogoś z okolic Częstochowy, kto mógłby sprawdzić domek? Podobno Pani ma już 2 jamniki, nie zraża Jej zachowanie Robaka, ale dla mnie niestety odległość jest za duża... Na mapie dogo znalazłam tylko: Informacje o uzytkowniku safii Irena. Lokalizacja: Częstochowa (slaskie) Kontakt: safii@vp.pl, PW na Dogomanii, gg:4969405, tel.: 508081582 Komentarz: - Oferowana pomoc: - dom tymczasowy awaryjny: w naprawdę nagłej potrzebie. Pobyt zwierzaka w domu, opieka 24h, ale nie dłużej niż przez 2 noce (48godzin). Koty, psy, gryzonie, ptaki itd. Wszystkie zwierzaki, które trzeba na góra dwa dni gdzieś ulokować - wizytacja domow - aukcje: bezpłatnie wystawiam aukcje zwiarzaków na Allegro - robotki reczne _______________________ Może w tytule też napisz że szukasz kogoś z Częstochowy do wizyty Quote
mysza 1 Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Koniecznie trzeba sprawdzić tą Częstochowę. Żal by było taki dom z sobie darować. Ja piszę zawsze do ludzi z całej Polski w sprawie wizyt i zawsze są pomocni. Akurat z Częśtochowy nikogo nie znam ale napisz do tej osoby, o której pisze Isadora. Ależ miał właścicieli Robak:angryy: Quote
Sylwia K Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 zadzwoniła do mnie jedna pani w sprawie Loczka, ale powiedziała, że wolałaby w sumie krótkowłosego jamnika. Zgadza się na wizytę przedadopcyjna oraz po adopcyjną. Podała mi namiary na siebie, jest z województwa zachodnio-pomorskiego. Quote
mysza 1 Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Sylwia K napisał(a):zadzwoniła do mnie jedna pani w sprawie Loczka, ale powiedziała, że wolałaby w sumie krótkowłosego jamnika. Zgadza się na wizytę przedadopcyjna oraz po adopcyjną. Podała mi namiary na siebie, jest z województwa zachodnio-pomorskiego. Wspaniale, trzeba spróbować. Quote
Cudak Posted August 17, 2009 Author Posted August 17, 2009 Sylwia K podasz nam namiary? Isadora7 dzięki, jak nic się nie znajdzie, to będę próbować... Quote
mysza 1 Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Justynko spróbuj od razu, sprawdzić dom zawsze dobrze, zawsze jakiś jamnik się może trafić. Jak nie Robak to inny. Mozesz napisać do tej osoby? Quote
Sylwia K Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 już wysłałam dane osoby chętnej, mam nadzieje tylko ze okaże się to dobry domek Quote
Cudak Posted August 17, 2009 Author Posted August 17, 2009 mysza1 już napisałam pw do osoby z Częstochowy, może się zgodzi sprawdzić domek... Sylwia dziękuję. Nie wiem, czy dziś już nie za późno dzwonić? Quote
danka1234 Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 No tak, nie dziwota ze jamniś jest taki nerwowy skoro mieszkał u takich oszołomów.Widac nie miał do tej pory szczescia do ludzi oby wyszło z któryms z domków.Transport jakoś sie da rade,choćby po odcinku aby domek sie znalazł. Quote
Greven Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Pod koniec sierpnia jadę na ślub kuzynki do Opoczna, to niedaleko Łodzi, a więc i do Częstochowy też nie tak daleko. Po rozpatrzeniu ZA (oba moje pitbulle, córeczki moje, jadą ze mną) i PRZECIW (samochód może się rozsypać na trasie i jest to bardzo prawdopodobne), zdecyduję czy jadę autem, czy pociągiem, ale jeśli autem, to mogę Robala (byle był w transporterze!!) kawałek podwieźć. Quote
Cudak Posted August 17, 2009 Author Posted August 17, 2009 No to trzeba sprawdzić koniecznie ten domek. Mam nadzieję, że osoba z Częstochowy, wskazana przez Isadorę, odpisze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.