Olga7 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Pisząc o zbieraniu funduszy - mialam na myśli badania psa już po zabraniu go stamtąd -od tych ludzi-oczywiscie . A nie jesteśmy też pewni ,czy w domu Filipa jego wlaściciele nie czytują na bieząco informacji o planach zabrania im psa -bo net jest powszechnie dostępny a pani chyba juz przed adopcją psa slyszala o dogomanii -a może mi tak się tylko wydaje ...Chyba ,że nie maja neta w domu i o dogo nic nie wiedzą . Uśpienie tego psa - /jak pisze Cudak na watku jamników / - to chyba naprawdę już ostateczność -on tyle już wycierpial ,że nalezy mu się jednak normalne zycie wśród dobrych ,odpowiednich ludzi . Quote
Cudak Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 Internet mają, oboje często siedzą na n-k, ale nie wiem, czy zaglądają na dogo... Co do uśpienia psa- wiadomo, że to ostateczność, ale biorąc pod uwagę fakt, że zaczynają się już u nas mrozy, a on do tej pory siedział u nich w domu i w budzie na pewno będzie bardzo marzł, bo ta jego króciutka sierść go nie ogrzeje... chyba bardziej humanitarne byłoby uśpienie go? Jeśli nie znajdzie się dla niego żaden domowy tymczas, w którym musiałby pewnie dość długo czekać na odpowiedni dla niego domek... lub przynajmniej do wiosny, wtedy mógłby znów do mnie wrócić. Na prawdę nie wyobrażam sobie trzymać go przez zimę w budzie. Wiadomo, że należy mu się szansa. Każdemu psu się należy i gdyby był trochę hojniej owłosiony, tak, żeby w zimę nie marzł za bardzo, nawet nie przeszłoby mi to przez myśl... Quote
mariamc Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Cudak, ze Swidwina jest zanetab, brała ode mnie astkę Doris. Quote
Olga7 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Ten pies juz tyle krzywdy doznal od czlowieka w swym życiu ,że powinien jednak dożyć swych lat w dobrym ,spokojnym domu . Nie mamy prawa usypiać psa tylko dlatego ,ze jest bezdomnym ,trudnym psem -po przejściach no i że nie ma w tej chwili dla niego bezpiecznego kąta . Może znajdą sie jednak wolontariusze czy ludzie dobrej woli .ktorzy mu pomogą ? bo wydać wyrok na niego -to zbyt krzywdzace jednak . To nie jest pies chory przewlekle -czy np. na raka i wymagajacy kosztownego leczenia .Nie możan mu odbieraz zycia tylko dlatego ,że gryzie czy nie ma swego domu i nie nadaje się do budy .On jakoś przezyl biedak -na lamcuchu -chyba kilka lat wcześniej . A teraz -Morbital ?? Na pewno nie ma dla niego jakiegos kąta -zanim znajdzie się jakiś DT ?? To może jednak przechowacie go w tej budzie ocieplanej -poki co ? Sa przecież ciotki od jamnikow - jest wątek i ten pies juz na tym watku jest umieszczony ... Może tam mu ktoś pomoże ? Quote
Cudak Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 mariamc byłabym wdzięczna za namiary na nią. Ona jest z dogo? olga7 gdyby to ode mnie zależało byłby w domu, ale u mojego chłopaka nie może być, bo już wcześniej rzucał się do niego zębami, teraz pewnie lepiej nie będzie. U mojej Mamy też nie może być, bo ona pracuje jako agent ubezpieczeniowy i przyjmuje klientów w domu, nie może być tak, że pies będzie ich atakował... Jedyne wyjście to ocieplona buda + kubraczek/ubranko dla niego, dopóki nie znalazłby się inny tymczas... Quote
mariamc Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Wysłałam Ci nr na "normalnego"maila. Ona zarejestrowała się na Dogo z powodu Doris. zanetab to jej nick. Quote
Olga7 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Cudak -jak wiem ,że on nie może być w domu u was ,ale gdybyście mu dali choć te budę ocieplaną -jak macie taką mozliwosć - i do tego kubraczek -to już by bylo dużo . A może uda się znależc mu dt czy moze nawet dom - lada m-c ? Trzeba jednak go caly czas oglaszać . Quote
Cudak Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 mariamc napisał(a):Wysłałam Ci nr na "normalnego"maila. Dziękuję. mariamc napisał(a):zanetab to jej nick. Napiszę też do Niej wiadomość na dogo z zaproszeniem na wątek. Quote
Cudak Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 olga7 napisał(a):Cudak -jak wiem ,że on nie może być w domu u was ,ale gdybyście mu dali choć te budę ocieplaną -jak macie taką mozliwosć - i do tego kubraczek -to już by bylo dużo . A może uda się znależc mu dt czy moze nawet dom - lada m-c ? Trzeba jednak go caly czas oglaszać . Teraz najważniejsze, to w ogóle go odzyskać, potem będziemy się martwić, co dalej... :-( Quote
Isadora7 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Przepraszam ale musiałam sobie dać kilka dni odpoczynku od dogo, jestem już. Kurczątko ale sie narobiło. Quote
Cudak Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 Już połknęła haczyk (pyta o tego psa w zamian). Tylko nie wiem, czy się to uda... Quote
Greven Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Isadora7 napisał(a):Przepraszam ale musiałam sobie dać kilka dni odpoczynku od dogo, jestem już. Kto by pomyślał, że ucieszę się na wiodok Jamniczych Bojówek ;) Quote
Isadora7 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Greven napisał(a):Kto by pomyślał, że ucieszę się na wiodok Jamniczych Bojówek ;) No chyba lufę sobie strzelę, w życiu nie pomyślałabym że Ciebie mój widok uraduje :):):) Quote
Greven Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Isadora7 napisał(a):No chyba lufę sobie strzelę, w życiu nie pomyślałabym że Ciebie mój widok uraduje Wypij moje zdrowie ;) Może podsumujemy, jakie mamy pomysły na odebranie psa i czy na pewno to jest dobry pomysł. A także co można mu zaoferować, jeśli opiekunowie postanowią go oddać "na już". Jakaś zbiórka na wszelki wypadek? Grosik w Skarpecie? Quote
mysza 1 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Ale zaraz, bo nie czytałam uważnie - przecież oni chcieli się pozbyć psa, a teraz nie chcą oddać? Gdybym mieszkała bliżej, wzięłabym męża i byśmy pojechali. Wszak jestem pitbull:diabloti: Quote
__Lara Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 mysza 1 napisał(a):Ale zaraz, bo nie czytałam uważnie - przecież oni chcieli się pozbyć psa, a teraz nie chcą oddać? Gdybym mieszkała bliżej, wzięłabym męża i byśmy pojechali. Wszak jestem pitbull:diabloti: No właśnie może kogoś tam wysłać z misją specjalną? :cool1: Quote
Greven Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 mysza 1 napisał(a): Wszak jestem pitbull Chodzą słuchy, że tylko owczarek... Świdwin jest na końcu cywilizacji, w sensie że na obrzeżach woj. zachodniopomorskiego. Właśnie zastanawiałam się, czy znam kogoś w okolicy. Jest parę adresów, ale komu się będzie chciało awanturować o jamnika...? Przecież to tylko pies. Eh, bezradność. Jutro podzwonię, poproszę o pomoc. Marne szanse. Quote
mysza 1 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Greven napisał(a):Chodzą słuchy, że tylko owczarek... Teraz to owczarek, phi, jeszcze lepiej. ;) Quote
Marta666 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 mysza 1 napisał(a):Ale zaraz, bo nie czytałam uważnie - przecież oni chcieli się pozbyć psa, a teraz nie chcą oddać? Dokładnie tak jest. Właśnie tak się zastanawiam czy przypadkiem nie powinniśmy pisać w l.p. Może to mąż chciał oddać,a kobieta nie chce? Cudak Ty rozmawiałaś wyłącznie z nią? Greven a na jakiej podstawie może obca osoba zabrać psa?prośbą ani groźbą nie da rady.... Aha i uprzedzam,że na domofonie jest nazwisko panieńskie kobiety A. Żeby ktoś nie zwątpił czy dobrze trafił. Quote
Lionees Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Dziewczynki zajrzyjcie na czarne kwiatki,tam jeden dogomaniak chce Wam pomóc.Post 805,str 81 Quote
zanetab Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Dużo nie wiem , ale ta rodzina ma opinie patologicznej . dalej popytam i pokręcę się w okolicy Quote
Cudak Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 __Lara napisał(a):No właśnie może kogoś tam wysłać z misją specjalną? :cool1: Marta666 już była z "misją specjalną"... Przynajmniej wiemy, że pies żyje i jest u nich. Marta666 napisał(a):Właśnie tak się zastanawiam czy przypadkiem nie powinniśmy pisać w l.p. Może to mąż chciał oddać,a kobieta nie chce? Cudak Ty rozmawiałaś wyłącznie z nią? Też mi się tak wydaje. Ugryzł męża, ten się wściekł i kazał jej go oddać. Potem ona poprosiła męża, żeby dał psu jeszcze jedną szansę... Szkoda tylko, że zamiast powiadomić mnie o zmianie zdania odrzucała moje połączenia i nie odpisywała... Rozmawiałam tylko z nią i z jej matką. zanetab napisał(a):Dużo nie wiem , ale ta rodzina ma opinie patologicznej . dalej popytam i pokręcę się w okolicy W jakim sensie patologiczna? Alkohol? Quote
Olga7 Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 No to coraz bardziej niepokojące informacje do nas docierają . I chyba już gorzej nie mogł trafić ten jamnik -malo ,że żyl dlugo wcześniej na łancuchu,był bity i poniewierany ,kopany i trzymany na podduszającej obroży -oraz karany za byle co -przy zalożonym czesto w domu kagańcu -to teraz trafil do patologicznej rodziny .:mad: O ile pamiętam -to nie bylo tam chyba wizyty przedadopcyjnej ? Choć chyba ktoś tam mial jechać ,ale ta kobieta jakoś chyba tego unikala i to już wtedy wzbudzilo moje podejrzenia ,że chyba obawia się niekorzystnych wrażeń i informacji -na przyklad sąsiadów .Daltego też chyba -miala odebrać psa w polowie drogi -jak pamiętam ?? No i informacja Cudaka ,że ona skonczyla szkolę specjalną -też wzbudzila we mnie i w Cudaku duże zastrzeżenia - pomyslalyśmy jednak ,że może byla malo zdolna i miala trudnosci w nauce ? Mnie to nei dawalo spokoju -dlatego też radzilam Cudakowi ,że jednak starala się dotrzeć do mieszkania tej kobiety -choćby przy przekazywaniu psa osobiscie. Może czegoś niepokojącego się dowie w otoczeniu albo zauważy w zachowaniu tej kobiety. Wtedy jednak ta kobieta nie mówila ,że ma męża -podawala się chyba za osobę samotną /o ile dobrze pamietam/.Pies chyba zostal przekazany w polowie drogi jednak /chyba/. Trzeba jak najprędzej tego psa odebrać -poki im np. nagle znów nie "ucieknie ". Bo nie ma psa -nie ma dowodów winy . A pies-zawsze może uciec -prawda ? I po sprawie .:mad:.To wszystko jest tam CHORE. Quote
Olga7 Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Patologia to nie tylko chyba alkoholizm ,narkomania czy przestępczość. To także rodzina spolecznie uwiklana w różne trudne sprawy -jak np. konfliktowość i wykroczenia w rodzinie i zyciu spolecznym , konflikty z prawem -przestępczość , agresja w rodzinie czy wobec otoczenia , nie stosowanie się do spolecznych norm wspolżycia między ludzmi itd. Jesli ona czy oni są po szkolach specjalnych -to być może maja duze problemy z dostosowaniem się do unormowanego życia w spoleczności .I prawdopodobnie wywodzą się z takich trudnych rodzin. Wobec tego może zadzwonić -albo ktos blisko -może popytać w opiece spol. czy na policji nawet -o tych ludzi ?? Najlepiej może by osobiscie -ale i tel. może też uda sie dowiedzieć ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.