Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pisząc o zbieraniu funduszy - mialam na myśli badania psa już po zabraniu go stamtąd -od tych ludzi-oczywiscie .
A nie jesteśmy też pewni ,czy w domu Filipa jego wlaściciele nie czytują na bieząco informacji o planach zabrania im psa -bo net jest powszechnie dostępny a pani chyba juz przed adopcją psa slyszala o dogomanii -a może mi tak się tylko wydaje ...Chyba ,że nie maja neta w domu i o dogo nic nie wiedzą . Uśpienie tego psa - /jak pisze Cudak na watku jamników / - to chyba naprawdę już ostateczność -on tyle już wycierpial ,że nalezy mu się jednak normalne zycie wśród dobrych ,odpowiednich ludzi .

  • Replies 313
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Internet mają, oboje często siedzą na n-k, ale nie wiem, czy zaglądają na dogo...

Co do uśpienia psa- wiadomo, że to ostateczność, ale biorąc pod uwagę fakt, że zaczynają się już u nas mrozy, a on do tej pory siedział u nich w domu i w budzie na pewno będzie bardzo marzł, bo ta jego króciutka sierść go nie ogrzeje... chyba bardziej humanitarne byłoby uśpienie go? Jeśli nie znajdzie się dla niego żaden domowy tymczas, w którym musiałby pewnie dość długo czekać na odpowiedni dla niego domek... lub przynajmniej do wiosny, wtedy mógłby znów do mnie wrócić. Na prawdę nie wyobrażam sobie trzymać go przez zimę w budzie.

Wiadomo, że należy mu się szansa. Każdemu psu się należy i gdyby był trochę hojniej owłosiony, tak, żeby w zimę nie marzł za bardzo, nawet nie przeszłoby mi to przez myśl...

Posted

Ten pies juz tyle krzywdy doznal od czlowieka w swym życiu ,że powinien jednak dożyć swych lat w dobrym ,spokojnym domu .
Nie mamy prawa usypiać psa tylko dlatego ,ze jest bezdomnym ,trudnym psem -po przejściach no i że nie ma w tej chwili dla niego bezpiecznego kąta . Może znajdą sie jednak wolontariusze czy ludzie dobrej woli .ktorzy mu pomogą ? bo wydać wyrok na niego -to zbyt krzywdzace jednak .
To nie jest pies chory przewlekle -czy np. na raka i wymagajacy kosztownego leczenia .Nie możan mu odbieraz zycia tylko dlatego ,że gryzie czy nie ma swego domu i nie nadaje się do budy .On jakoś przezyl biedak -na lamcuchu -chyba kilka lat wcześniej . A teraz -Morbital ??
Na pewno nie ma dla niego jakiegos kąta -zanim znajdzie się jakiś DT ?? To może jednak przechowacie go w tej budzie ocieplanej -poki co ?
Sa przecież ciotki od jamnikow - jest wątek i ten pies juz na tym watku jest umieszczony ... Może tam mu ktoś pomoże ?

Posted

mariamc byłabym wdzięczna za namiary na nią. Ona jest z dogo?

olga7 gdyby to ode mnie zależało byłby w domu, ale u mojego chłopaka nie może być, bo już wcześniej rzucał się do niego zębami, teraz pewnie lepiej nie będzie.
U mojej Mamy też nie może być, bo ona pracuje jako agent ubezpieczeniowy i przyjmuje klientów w domu, nie może być tak, że pies będzie ich atakował...
Jedyne wyjście to ocieplona buda + kubraczek/ubranko dla niego, dopóki nie znalazłby się inny tymczas...

Posted

Cudak -jak wiem ,że on nie może być w domu u was ,ale gdybyście mu dali choć te budę ocieplaną -jak macie taką mozliwosć - i do tego kubraczek -to już by bylo dużo . A może uda się znależc mu dt czy moze nawet dom - lada m-c ? Trzeba jednak go caly czas oglaszać .

Posted

mariamc napisał(a):
Wysłałam Ci nr na "normalnego"maila.


Dziękuję.

mariamc napisał(a):
zanetab to jej nick.


Napiszę też do Niej wiadomość na dogo z zaproszeniem na wątek.

Posted

olga7 napisał(a):
Cudak -jak wiem ,że on nie może być w domu u was ,ale gdybyście mu dali choć te budę ocieplaną -jak macie taką mozliwosć - i do tego kubraczek -to już by bylo dużo . A może uda się znależc mu dt czy moze nawet dom - lada m-c ? Trzeba jednak go caly czas oglaszać .


Teraz najważniejsze, to w ogóle go odzyskać, potem będziemy się martwić, co dalej... :-(

Posted

Isadora7 napisał(a):
Przepraszam ale musiałam sobie dać kilka dni odpoczynku od dogo, jestem już.

Kto by pomyślał, że ucieszę się na wiodok Jamniczych Bojówek ;)

Posted

Isadora7 napisał(a):
No chyba lufę sobie strzelę, w życiu nie pomyślałabym że Ciebie mój widok uraduje

Wypij moje zdrowie ;)

Może podsumujemy, jakie mamy pomysły na odebranie psa i czy na pewno to jest dobry pomysł.
A także co można mu zaoferować, jeśli opiekunowie postanowią go oddać "na już".
Jakaś zbiórka na wszelki wypadek? Grosik w Skarpecie?

Posted

Ale zaraz, bo nie czytałam uważnie - przecież oni chcieli się pozbyć psa, a teraz nie chcą oddać?

Gdybym mieszkała bliżej, wzięłabym męża i byśmy pojechali. Wszak jestem pitbull:diabloti:

Posted

mysza 1 napisał(a):
Ale zaraz, bo nie czytałam uważnie - przecież oni chcieli się pozbyć psa, a teraz nie chcą oddać?

Gdybym mieszkała bliżej, wzięłabym męża i byśmy pojechali. Wszak jestem pitbull:diabloti:


No właśnie może kogoś tam wysłać z misją specjalną? :cool1:

Posted

mysza 1 napisał(a):
Wszak jestem pitbull

Chodzą słuchy, że tylko owczarek...

Świdwin jest na końcu cywilizacji, w sensie że na obrzeżach woj. zachodniopomorskiego.
Właśnie zastanawiałam się, czy znam kogoś w okolicy. Jest parę adresów, ale komu się będzie chciało awanturować o jamnika...? Przecież to tylko pies. Eh, bezradność. Jutro podzwonię, poproszę o pomoc. Marne szanse.

Posted

mysza 1 napisał(a):
Ale zaraz, bo nie czytałam uważnie - przecież oni chcieli się pozbyć psa, a teraz nie chcą oddać?

Dokładnie tak jest.
Właśnie tak się zastanawiam czy przypadkiem nie powinniśmy pisać w l.p. Może to mąż chciał oddać,a kobieta nie chce?
Cudak Ty rozmawiałaś wyłącznie z nią?

Greven a na jakiej podstawie może obca osoba zabrać psa?prośbą ani groźbą nie da rady....

Aha i uprzedzam,że na domofonie jest nazwisko panieńskie kobiety A. Żeby ktoś nie zwątpił czy dobrze trafił.

Posted

__Lara napisał(a):
No właśnie może kogoś tam wysłać z misją specjalną? :cool1:


Marta666 już była z "misją specjalną"... Przynajmniej wiemy, że pies żyje i jest u nich.

Marta666 napisał(a):
Właśnie tak się zastanawiam czy przypadkiem nie powinniśmy pisać w l.p. Może to mąż chciał oddać,a kobieta nie chce?
Cudak Ty rozmawiałaś wyłącznie z nią?


Też mi się tak wydaje. Ugryzł męża, ten się wściekł i kazał jej go oddać. Potem ona poprosiła męża, żeby dał psu jeszcze jedną szansę... Szkoda tylko, że zamiast powiadomić mnie o zmianie zdania odrzucała moje połączenia i nie odpisywała...

Rozmawiałam tylko z nią i z jej matką.

zanetab napisał(a):
Dużo nie wiem , ale ta rodzina ma opinie patologicznej . dalej popytam i pokręcę się w okolicy


W jakim sensie patologiczna? Alkohol?

Posted

No to coraz bardziej niepokojące informacje do nas docierają . I chyba już gorzej nie mogł trafić ten jamnik -malo ,że żyl dlugo wcześniej na łancuchu,był bity i poniewierany ,kopany i trzymany na podduszającej obroży -oraz karany za byle co -przy zalożonym czesto w domu kagańcu -to teraz trafil do patologicznej rodziny .:mad:
O ile pamiętam -to nie bylo tam chyba wizyty przedadopcyjnej ? Choć chyba ktoś tam mial jechać ,ale ta kobieta jakoś chyba tego unikala i to już wtedy wzbudzilo moje podejrzenia ,że chyba obawia się niekorzystnych wrażeń i informacji -na przyklad sąsiadów .Daltego też chyba -miala odebrać psa w polowie drogi -jak pamiętam ??
No i informacja Cudaka ,że ona skonczyla szkolę specjalną -też wzbudzila we mnie i w Cudaku duże zastrzeżenia - pomyslalyśmy jednak ,że może byla malo zdolna i miala trudnosci w nauce ? Mnie to nei dawalo spokoju -dlatego też radzilam Cudakowi ,że jednak starala się dotrzeć do mieszkania tej kobiety -choćby przy przekazywaniu psa osobiscie.
Może czegoś niepokojącego się dowie w otoczeniu albo zauważy w zachowaniu tej kobiety. Wtedy jednak ta kobieta nie mówila ,że ma męża -podawala się chyba za osobę samotną /o ile dobrze pamietam/.Pies chyba zostal przekazany w polowie drogi jednak /chyba/.
Trzeba jak najprędzej tego psa odebrać -poki im np. nagle znów nie "ucieknie ". Bo nie ma psa -nie ma dowodów winy . A pies-zawsze może uciec -prawda ? I po sprawie .:mad:.To wszystko jest tam CHORE.

Posted

Patologia to nie tylko chyba alkoholizm ,narkomania czy przestępczość. To także rodzina spolecznie uwiklana w różne trudne sprawy -jak np. konfliktowość i wykroczenia w rodzinie i zyciu spolecznym , konflikty z prawem -przestępczość , agresja w rodzinie czy wobec otoczenia , nie stosowanie się do spolecznych norm wspolżycia między ludzmi itd. Jesli ona czy oni są po szkolach specjalnych -to być może maja duze problemy z dostosowaniem się do unormowanego życia w spoleczności .I prawdopodobnie wywodzą się z takich trudnych rodzin.
Wobec tego może zadzwonić -albo ktos blisko -może popytać w opiece spol. czy na policji nawet -o tych ludzi ??
Najlepiej może by osobiscie -ale i tel. może też uda sie dowiedzieć ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...