majqa Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Jak mantrę, powiadasz? To i młynkiem modlitewnym zakręć, może to przyciągnie odpowiedź. Quote
Isadora7 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 [quote name='majqa']Jak mantrę, powiadasz? To i młynkiem modlitewnym zakręć, może to przyciągnie odpowiedź.[/QUOTE] A zakręce, jasne ze zakręce Quote
a.piurek Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 [quote name='Isadora7']A zakręce, jasne ze zakręce[/QUOTE] To ja podzwonię i dzwoneczkami obudzę tych co mogą odpowiedzieć Quote
majqa Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Jak zadzwonisz dzwoneczkami to co mniej rozgarnięci sięgną do portfeli by dać na tacę. W tym przypadku jednak nie ma tego złego. ;-) Quote
ata Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Zastanawiam się dlaczego osoby broniące schroniska, nie wstawia fajnych fotek, dlaczego nie pokarzą ile pracy na lepsze, zostało włożone w to schronisko. Zdjęcia wstawiam na prośbę znajomej, która chce pozostać anonimowa. Robione były w zeszłym roku. Quote
Isadora7 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Noż kurcze czy ja niewyraźnie piszę??? Czy mam rozumeić, że to te z postu 105? [quote name='Isadora7']A ja z uporem maniak jak mantrę powtórzę zapytanie, może wyraźniej:[FONT=Arial Black] [SIZE=6]Które zdjęcia nie są z Radlina?[/FONT] Quote
ata Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 [quote name='Plicha']Ata te zdjęcia to z jakiego schroniska?[/QUOTE] No właśnie z Radlina. Quote
Isadora7 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 [quote name='ata']No właśnie z Radlina. [FONT=Arial Black]A które nie są z Radlina???[/FONT] Quote
stonka1125 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 z przyjemnością potwierdzam, że zdjęcia wstawione przez atę są z radlina, nigdy nie twierdziałam że kociarnia nie jest remontowana(remont kociarni planowany był już w kwietniu), jezeli chodzi o szpitalik, cóż musiał być zrobiony, dostali na niego pieniądze z głównego zarządu tozu, wzięli udział w konkursie "małe granty", ja wymyśliłam na co maja być przeznaczone ewentualne pieniążki wygrane w konkursie (kastracje ,sterylizacje, identyfikacja i przygotowanie pomieszczeń szpitalikowych w starych boksach, gdzie sunie i psy będą dochodzić w spokoju do siebie), projekt przygotowała moja znajoma,a wet który zjmował sie moimi tymczasowiczkami z Zamościa zdecydował sie podjąć wykonania projektu w kwestii medycznej, przyznano schronisku w radlinie 9.000 zł(+1.000 wkładu własnego), z tych pieniędzy miały być zrobione: -46 sterylizacji i kastracji (tak pól na pół, nie było określone ile to ma być psów a ile suczek, do uznania zarządu) - przystosowanie starych pomieszczeń boksowych na szpitalik - identyfikacja wszystkich poddawanych zabiegom zwierząt (projekt grantów mam jeszcze w kompie) To tyle w temacie szpitalika, cieszę się, że należę do grona dobrych ludzi których o których tak chętnie toz jarocinski mówi i pisze, cieszę sie że chociaż w tak drobnym stopniu mogłam przyczynić się do tego..........nadal jednak nie rozumiem jak to się ma do braku bud, braku słomy w nielicznych z nich, zimna i brudu........... ... powtórzę za isadorą, które zdjęcia nie są z Radlina???????... Quote
Isadora7 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 [quote name='stonka1125']z przyjemnością potwierdzam, że zdjęcia wstawione przez atę są z radlina, nigdy nie twierdziałam że kociarnia nie jest remontowana(remont kociarni planowany był już w kwietniu), jezeli chodzi o szpitalik, cóż musiał być zrobiony, dostali na niego pieniądze z głównego zarządu tozu, wzięli udział w konkursie "małe granty", ja wymyśliłam na co maja być przeznaczone ewentualne pieniążki wygrane w konkursie (kastracje ,sterylizacje, identyfikacja i przygotowanie pomieszczeń szpitalikowych w starych boksach, gdzie sunie i psy będą dochodzić w spokoju do siebie), projekt przygotowała moja znajoma,a wet który zjmował sie moimi tymczasowiczkami z Zamościa zdecydował sie podjąć wykonania projektu w kwestii medycznej, przyznano schronisku w radlinie 9.000 zł(+1.000 wkładu własnego), z tych pieniędzy miały być zrobione: -46 sterylizacji i kastracji (tak pól na pół, nie było określone ile to ma być psów a ile suczek, do uznania zarządu) - przystosowanie starych pomieszczeń boksowych na szpitalik - identyfikacja wszystkich poddawanych zabiegom zwierząt (projekt grantów mam jeszcze w kompie) To tyle w temacie szpitalika, cieszę się, że należę do grona dobrych ludzi których o których tak chętnie toz jarocinski mówi i pisze, cieszę sie że chociaż w tak drobnym stopniu mogłam przyczynić się do tego..........nadal jednak nie rozumiem jak to się ma do braku bud, braku słomy w nielicznych z nich, zimna i brudu........... ... powtórzę za isadorą, które zdjęcia nie są z Radlina???????... Stonka dziękuję za potwierdzenie. Wygląda, na to zę mamy sytuacje pani która założyła suknie z gipiury, bo to na pokaz i na wierzchu ale bielizne ma z barchanu, po pod spodem i nie na pokaz (aczkolwiek jak mawiał Sztaudynger "Myjcie się, dziewczyny, nie znacie dnia ani godziny." a to również można przypasować do tego co nie jest widoczne.). Zatem nie zaprzepaśćmy faktu iż gipiurę już mamy, trzeba barchan zmienić na jedwab teraz. A tymczasem czekam nadal na odpowiedź na pytanie: które zdjęcia nie są z Radlina??????? To bardzo ważna informacja, o ile chcemy aby zmienić całkowicie warunki panujace w schronie w Radlinie. Quote
stonka1125 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Jesteśmy gotowi do pomocy, nigdy zresztą z tej gotowości się nie wycofywaliśmy, pomimo braku współpracy ze strony tozu cały czas leżało nam na sercu dobro psów z Radlina, nie chciałam prowadzić jałowych dysput z tozem, ale byłam o to wyraźnie proszona (kto mnie prosił ten wie), więc rozmawiałam, tłumaczyłam że nie musimy sie lubić, że to nie o nas chodzi ale o psy, że razem możemy więcej, bez skutku, byli chętni do pomocy, dzwonili, prosili tak jak my, wszystko rozbijało się o ścianę, boks dzięki sponsorowi postawiony w brodnicy specjalnie dla Lady i Misi o mały włos pozostałby pusty, dopiero kiedy sponsor zadzwonił do p. wiceprezes (wtedy) mówiąc, że jeżeli sunia nie wyjedzie to nagłośni sprawę gdzie się da, pies został wydany pod warunkiem,że NIE MY GO ZAWIEZIEMY!!! Jakoś jednak nikt z zarządu i sympatyków nie zaproponował zawiezienia suni do hotelu, nikt nie chciał partycypować w kosztach. Najbardziej mnie wkurza fakt, że nawet mordownia w Zamościu bez problemu wydaje psy wolontariuszom, to zawsze jakis tam pies który im wypada z ewidencji i jest o jednego mniej, a tutaj ściana, obcy ludzie proszeni o zabieranie sów ze schronu, my jak idioci czekajacy gdzies na trasie i wiozący psy na drugi koniec polski, masa zmarnowanego czasu, masa niepotrzebnych nerwów psich (bo przezucanie z auta do auta to nic fajnego dla psa właśnie zabranego ze schronu) i ludzkich (rozgrzane do czerwoności telefony, "jedziecie?", "nie jedziecie?", "czekamy dajcie znać czy wszystko ok!"), czy to jest w porządku wobec tych biednych już wystarczająco zawiedzionych przez człowieka zwierząt? O co chodzi , o co walczycie? Pozwólcie nam pomóc, tylko tyle! dla każdego jednego pyska roześmianego było warto!!! migotka(nie mam zdjęcia ze schroniska) belka łatek pepsi juryś Quote
stonka1125 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 dora lady ares śliwka misza Przyczyną oddalenia nas od schronu był fakt ukazania się w internecie a konkretnie na dogo, zdjęć pepsi i dory ( innych zarzutów oficjalnie mi nie przekazano) , ale nie można było inaczej, ilu z Was wiedziałoby o tych psach, ilu z dogomaniaków miałoby możliwość pomocy NIE WIEDZĄC? Może kuna udzieli odpowiedzi... Quote
Karol Górski Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 [SIZE="4"]Sprawą schroniska dla zwierząt w Radlinie zainteresowała się "Gazeta Jarocińska". Już wkrótce opublikowany zostanie obszerny artykuł na ten temat. Informacji o tym, w którym wydaniu "Gazety Jarocińskiej" ukaże się tekst, szukajcie na www.jarocinska.pl Quote
alicja_g Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 http://tv.jarocin.net/video/sprawylokalne/schronisko-w-radlinie-czesc-1 Quote
GoniaP Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 50 psów wywiezionych do Niemiec w zeszłym roku ??? Zastanawiające.... :crazyeye: Quote
obraczus87 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Mnie zastanawia cos innego..... Kojce wycenione na 9 tysięcy każdy.. chhmmmmm reportaż robiony dwa dni temu. A słoma w znikomych ilościach... toż to ta pani mogła sie juz przygotować na wywiad porządnie. Makijaż "se" walneła, założyła najlepsze łaszki jakie miała w szafie, ale szkoda, że zapomniała budy słomą wyłożyć.... a może mi ktoś powiedzieć co robił tam ten pies na zupełnym odludziu?? Quote
stonka1125 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 [quote name='GoniaP']50 psów wywiezionych do Niemiec w zeszłym roku ??? Zastanawiające.... :crazyeye: mnie też to lekko zmroziło, rzeczywiście p. Maria mówiła o kontakcie z fundacja niemiecką, brali wcześniej psy z Radlina, ale kontakt był wtedy znikomy z niemcami , przed kwietniem (piszę o roku 2009) nie wyjechały (tak nam mówiono) żadne psy do niemiec, w lecie jakieś jechały (bo przyjechały też dary) , ale 45-50????????? Quote
gagata Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 A gdzie sa psy na tym reportażu? Tylko te kilka w klatkach i jeden biedolek samotny? Quote
Paula045 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Teraz już wiem na czym polega "pomoc" Emira. Nie róbcie zadymy i wsłuchajcie się dobrze co mówi pani Maria. 40-50 psów w ciągu 3 - 4 lat, a nie jak pisałyście wcześniej w ciągu roku. Quote
stonka1125 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Ciężko było się wsłuchać, rzeczywiście w reportażu była mowa o paru latach ale opierałam się wcześniej o to : to widziałam wcześniej niż reportaż Quote
Helga&Ares Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 [quote name='Paula045']Teraz już wiem na czym polega "pomoc" Emira. Nie róbcie zadymy i wsłuchajcie się dobrze co mówi pani Maria. 40-50 psów w ciągu 3 - 4 lat, a nie jak pisałyście wcześniej w ciągu roku.[/QUOTE] A co dzieje się z tymi psami? Jak potoczyły się ich dalsze losy(mam na myśli te, które wyjechały)? Quote
kuna66 Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 3, 4 lata o ile nie dłużej. Niemcy wspólpracują ze schroniskiem od ładnych paru lat. A z tego co się dowiedziałam to psy z Gaju również wyjeżdżały do Niemiec. Też wiele ( o ile nie więcej niż z Radlina) opuściło Polskę. Helga&Ares jeżeli psy z Gaju przywoziliście do Radlina żeby poszły do Niemiec to widocznie mieliście zaufanie do tych ludzi, którzy je zabierali. Na prośbę p. prezes podaję wymiary kojców w schronisku, w metrach: 2 na 5 5 na 1,7 4 na 4 2 na 2 5 na 4 Quote
szalona311 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Byłam w Radlinie na początku stycznia, naprawdę nie wiem co się tam może nie podobać? Jest ciężko,ale na pewno wszyscy tam się starają jak mogą, byłam w porze karmienia i nie mogę złego słowa powiedzieć. Psy dostają ciepłe posiłki i ciepłą wodę.Jedyne czego brakuje to rąk do pracy! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.