Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

TERESA BORCZ napisał(a):

Czy przedstawiciel emira podjął odpowiednie kroki, czy tylko sporządził swój raport?

Czy powiatowy i wojewódzki weterynarz zostali powiadomieni o sytuacji?

Czy zostały podjete kroki przeciw kierującym schroniskiem w celu wymuszenia na nich stosowania się do istniejących w kraju ustaw?


Tereso, postępowanie w toku.

TERESA BORCZ napisał(a):

Czy może ktos sprawdzić czy słoma została na mrozy dostarczona dla psów?
Zdziwiłabym się, gdyby po tej nagonce nie była.

  • Replies 248
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kuna66 napisał(a):
No i znów awantura.
Na szczęście niektórzy wpadli na to o czym pisałam na początku. Pomoc materialna mile widziana, skoro boicie się o pieniądze to wporządku. Każda buda czy miska się przyda.
Nikt nie widział że pomagamy? No cóż ja nie robię rozgłosu że pomagam, bo nie o to chodzi. Ja nie potrzebuje pokłonów i podziękowań. Staram się jak moge i przy okazji proszę innych o POMOC.
A i jeszcze jedno.... cześć zdjęć nie jest z Radlinia. Pozostałe były robione wcześnie rano kiedy pracownicy weszli dopiero do schroniska. Wiecej pracowników? Byliby, gdyby były pieniądze na wypłacenie im tych minimalnych pensji.
Kuno, to nie jest awantura, tylko publiczne wyrażenie sprzeciwu przeciwko przedmiotowemu traktowaniu zwierząt w placówce powołanej do ich ochrony, do tego prowadzonego przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.
Czy możesz określić jaką rolę pełnisz w schronisku?
Dlaczego twierdzisz, że część zdjęć nie pochodzi z Radlina? Czy uważasz, że poważna organizacja jaką jest Emir pozwoliłaby sobie na oszustwo? Nie bądź proszę śmieszna, apeluję byś przemyślała sprawę i pomogła nam pomóc. Czy jesteś świadoma, że przez swoja stronniczą postawą możesz przypadkiem zostać posądzona o współudział w łamaniu praw zwierząt?

Posted

Ech, czemu w różnych schronach pojawiaja sie wolontariusze, którzy wola zyc w zgodzie z kierownictwem niz ze swoim sumieniem? Naprawdę łatwiej bronić kierownika niż te psy i koty, którym nikt nie poże , bo nie potrafia sie skarzyć?

Posted

Bardzo mnie dziwi odpowiedz urzędu miasta, a raczej małe zrozumienie dla rzeczywistości czy może jej lekceważenie przez urzędnika państwowego odpowiadającego na zapytanie na podstwie oświadczenia osoby która powinna raczej nie być traktowana jako odpowiednia do wydawania wiarygodnych oświadczeń aż do wyjaśnienia sprawy,

zachowanie urzędnika państwowego występującego w imieniu urzędu miasta jest dla mne ujmując najdelikatniej niezrozumiałe . Pan ów najwyrażniej jest pewien że sprawa nie jest wagi piewszorzędnej. Dla mnie każda sprawa w gestii urzędu klasy do jakiej ów urząd pretenduje jest równie ważna , a takie lekceważenie niedopuszczalne. Zamiast podpisywać się pod oświadczeniem
owej pani, wypadałoby obiektywnie sprawdzić zasadność trosk zasygalizowanych urzędowi miasta.

Posted

Mało kto walczy tak naprawdę o prawa zwierząt, dlatego trwamy w idiotycznym przekonaniu, że samo schronisko jest jakimś irracjonalnym dobrodziejstwem, a jego niedoskonałości są traktowane jak coś naturalnego. Mamy błąd w założeniu.

To samo dotyczy prywatnej pomocy dla zwierząt, które nagle staną na naszej drodze. Widziałam ogłoszenie osoby, do której przyplątał się kot. Apeluje o przygarnięcie go, mówi, że "budkę z kartonu" mu dała na werandzie i dokarmia, ale więcej nie może i do domu (w te mrozy!!!) nie wpuści. Ja tego kompletnie nie rozumiem. To niech go, do cholery, nie dokarmia, może pójdzie gdzie indziej i znajdzie pomoc.

Posted

Malutka uwaga do Kuny...

dobrze przewidziałam w 1 poście że napiszecie zdjęcia nie od nas. to dziecinne. w każdej chwili można dostarczyć nowe, jutrzejsze, tym bardziej że nikt już teraz ewentualnego fotografa nie powstrzyma, to raz a po drugie nie zdążycie tej katastrofy naprawić w takim tempie, więc lepiej zamilcz. prosiłam aby dla zadania kłamu autorom oskarżających postów i raportowi Emira, zamieścili pracownicy schroniska i ich gorliwi obrońcy inne "prawdziwe" zdjęcia wspaniałych kojców, ciepłych bud, wypełnionych odpowiednią ilościa słomy, ogrzewanie itd.oczywiście po takie fotografie musielibyście chyba skoczyć do jakiegoś zaprzyjaznionego schronu o lepszym standardzie, więc ich nie ma i pozostają tylko Twoje uwagi.



a jeśli chodzi o pensje pracowników, to jakie by nie były małe to i tak za duże dla ludzi którzy tak traktuja swe obowiązki. nie ma wytłumaczenia. jakie kwalifikacje taka płaca. a jeśli im za mało to nie powinni zostawać i krzywdzić bezbronne zwierzęta ale odejśc tam gdzie będą mieć penje duże, będzie to nie tylko z pożytkiem dla nich samych ale i dla zwierząt .

Posted

Sprawdzilam, foty robione w wiekszosci po godz. 9.00 - to jak ci pracownicy tam pracuja? I za co maja dostawac wieksze pensje? Zreszta jak nie ma si na pensje dla pracownikow to sie nie bierze schronu do prowadzenia... Jak to sie skonczyło w ORZECHOWCACH MOZNA SPRAWDZIC NA ICH WATKU...

Posted

Sprawdzilam, foty robione w wiekszosci po godz. 9.00 - to jak ci pracownicy tam pracuja? I za co maja dostawac wieksze pensje? Zreszta jak nie ma si na pensje dla pracownikow to sie nie bierze schronu do prowadzenia... Jak to sie skonczyło w ORZECHOWCACHMOZN..

Posted

[quote name='TERESA BORCZ']Malutka uwaga do Kuny...

dobrze przewidziałam w 1 poście że napiszecie zdjęcia nie od nas. to dziecinne. w każdej chwili można dostarczyć nowe, jutrzejsze, tym bardziej że nikt już teraz ewentualnego fotografa nie powstrzyma, to raz a po drugie nie zdążycie tej katastrofy naprawić w takim tempie, więc lepiej zamilcz. Tereso, autentyczność zdjęć można potwierdzić u biegłego... Poza tym nie ma takiego prawa, które zakazuje robienia zdjęć w miejscach publicznych, a gminne schronisko dla bezdomnych zwierząt do takich się zalicza. Po drugie jak piszesz, Pani Prezes TOZ i Pan Piotr z UM musieliby się nieźle nagimnastykować by zrobić to, czego nie zrobiono przez 8 długich lat w ciągu zaledwie paru, i do tego bardzo mroźnych dni.

Posted

tak, goniu wszyscy to wiemy , ale ktoś tam jeszcze się łudzi że te historię zagłuszy, nie da się jest za póżno. niektóre, tte najbardziej winne zaniedbań najchętniej by potraktowali swe folwarki jako obiekty wojskowe. z mojego doświadczenia wynika im bardziej przestepczą działalność prowadzą tym bardziej ograniczają dostęp wolontariuszom, i zabraniają też fotografować. nie myślą że jest to tylko potwierdzenie ich nielegalnej działalności, bo chyba nie martwią sie niepokojeniem psów aparatami .

Posted

TERESA BORCZ napisał(a):
tak, goniu wszyscy to wiemy , ale ktoś tam jeszcze się łudzi że te historię zagłuszy, nie da się jest za póżno. niektóre, tte najbardziej winne zaniedbań najchętniej by potraktowali swe folwarki jako obiekty wojskowe. z mojego doświadczenia wynika im bardziej przestepczą działalność prowadzą tym bardziej ograniczają dostęp wolontariuszom, i zabraniają też fotografować. nie myślą że jest to tylko potwierdzenie ich nielegalnej działalności, bo chyba nie martwią sie niepokojeniem psów aparatami .
Tak, zwłaszcza, że pan kierownik posiada najwyższe z możliwych kwalifikacje ;) Z tego co nam wiadomo poprzednio był dozorcą w PGRze.

Posted

To na dobranoc zrelacjonuję Wam naszą (Emirową) wizytę w Radlinie z końca 2009 roku... Zaznaczę, że wchodząc tam byliśmy nastawieni przyjaźnie....
Zajechaliśmy do Radlina około 12stej (schron czynny do 14stej). Na bramie ujrzeliśmy tabliczkę, że schron zamknięty dla odwiedzających do dnia poprzedniego, z polecenia powiatowego lekarza weterynarii... (Stonka, popraw mnie, jeśli się mylę).
Wtedy, od kilku już dni, panowały pierwsze siarczyste mrozy, przynajmniej - 11 stopni C było tego właśnie dnia, tuż przed Świętami Bożego Narodzenia. Sami marzliśmy, a jeszcze bardziej drętwieliśmy na widok Radlińskich psów. Część boksów zewnętrznych, w których przebywały duże psy (w tym gładkowłose) nie miały bud wcale. Po lewej stronie paradoks: niezamieszkały wybieg z przynajmniej 15stoma budami, jak nie więcej... Natomiast w równie zimnych, wybetonowanych, starych kojcach w długaśnym popgrowskim budynku bud brak! To akurat widać na zdjęciach... Zamiast bud - stare podeściki, a na nich kilka skleconych razem desek opartych o ścianę = BUDA! Na jednym z wybiegów zewnętrznych zauważyliśmy strasznie skołtunionego, zziębniętego pieska, który charczał, zamiast szczekać. Miła pani wolontariuszka (lub pracownica) została poproszona o jego przyniesienie. Trzęsący się z zimna, z soplami na brodzie, wylądował w naszych objęciach. Skóra i kości ubrana w dredy, zupełnie nie chroniące przed panującym mrozem....
Postanowiliśmy go zabrać i zapewnić mu staranną opiekę i leczenie, ponieważ wyglądał na chorego.
Tu natrafiliśmy na ścianę!!! Nie mogliśmy go zabrać "bo nie". Argumenty były tak odmienne, jak różne osoby z którymi próbowaliśmy dojść do porozumienia... Pracownik powiedział, że to kierownik wydaje psy, więc mamy poczekać, bo jest w drodze. "Dorwany" telefonicznie kierownik odwołał się do decyzji weta: "kwarantanna powirusowa" (minęła dzień wcześniej). Burmistrz schował głowę w piasek. Wet powołał się na prezes TOZ, a ta obrzuciła nas inwektywami i zagroziła wezwaniem policji. A cała ta afera o jednego, maleńkiego, skołtunionego i chorego psa, którego z bólem serca musieliśmy zostawić.
Opuściliśmy schron z ciężkim sercem, czarnymi myślami, powaleni bezdusznością urzędników i prowadzących schron.
Na to przyjechała policja, która nas pilnowała ale nie interweniowała. Punktualnie o 14stej wszyscy opuścili schron i Gucio oraz jego bezimienni towarzysze niedoli zostali bez opieki do dnia następnego....
Oto Gucio tego dnia:
http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Radliniak?feat=directlink
Gucio, jak również parę innych psów, jest już w naszych rękach, a orzeczenie weterynaryjne o ich stanie będzie dowodem w prokuraturze.

Posted

Pozwolę sobie wtrącić moje trzy grosze. Mam nadzieję, że nie bedzie to potraktowane tak, jak moje dotychczasowe wypowiedzi. Nie chodzi tu awantury jak twierdzi kuna66, CHODZI O ZWIERZĘTA! ŻYWE I CZUJĄCE TAK SAMO JAK MY! Kuna nie będę przytaczała treści rozmów prowadzonych z Tobą, Twoją mamą, weterynarzem, ani nawet z panią prezes bo to nie ma sensu. Co Was boli najbardziej w całej tej sytuacji? Co spędza Wam sen z powiek? Dobrze wiesz jak tam jest, dobrze wiesz jak było i wiesz jak byłoby nadal. Nie rozumiem Twojego stanowiska a w każdym razie nie do końca. Dlaczego tak się wszystkie upieracie że w Radlinie jest sielanka? Założyłaś wątek prosząc o pomoc i pisząc w pierwszym poście :
"...Nie będę pisać o psach, ponieważ wiele z nich ma swoje wątki..."
Powiem szczerze,że poraziło mnie to lekko, ale zauważ łaskawie że nie odzywałam się. Założyłaś ten wątek wtedy, kiedy trwała nasza rozpaczliwa walka o Misię, o Lady, pół polski było w to zaangażowane bo schronisko nie chciało Lady wydać , Misia umarła zanim zdążyliśmy.......A Ty prosiłaś o kosiarkę i "wiele innych rzeczy". Kuna proszę, miej litość! Jeżeli chodzi o zdjęcia to jest to po postu żenujące, powiedz które nie są z Radlina, czekam z niecierpliwością.

...a jeżeli chodzi o post Goni to wszystko się zgadza, poza tym że na bramie nie było info o decyzji powiatowego ale, po prostu info, że schronisko jest zamknięte i data.......

Posted

[quote name='stonka1125'](...)Założyłaś wątek prosząc o pomoc i pisząc w pierwszym poście :
"...Nie będę pisać o psach, ponieważ wiele z nich ma swoje wątki..."
Powiem szczerze,że poraziło mnie to lekko, ale zauważ łaskawie że nie odzywałam się. Założyłaś ten wątek wtedy, kiedy trwała nasza rozpaczliwa walka o Misię, o Lady, pół polski było w to zaangażowane bo schronisko nie chciało Lady wydać , Misia umarła zanim zdążyliśmy.......A Ty prosiłaś o kosiarkę ] To może opowiesz o tym Publice Stonko... Nie każdy jest w temacie.

Posted

stonka1125 napisał(a):
To bardzo długa i skomplikowana historia, wiele osób stawało na rzęsach żeby psy zabrać, wszystko jest na wątku...


o matko, masakra... jak tak można - jeśli ktoś podejmuje się prowadzenia schroniska to powiniem brać odpowiedzialność za te biedne pieski, a tu jak widać tej odpowiedzialności nie ma jak również brakuje dobrze podejmowanych decyzji...

Stonka - jesteś wielka !!! dobrze, że są jeszcze ludzie na tym świecie, którym los takich psiaków nie jest obojętny.

A może by nagłośnić sprawę w TV? może by jakąś akcję chcieli zrobić zbierania pieniędzy ??
Choć z doświadczenia już się domyślam jaka może być odpowiedź,bo ile razy chciałam robić koncerty na rzecz zwierzaków, to zawsze mówili, że nie...zawsze mieli jakieś ale... a jak chodzi o pomoc ludziom, to od razu się godzą... nie rozumiem tego...

Ja ze swojej strony mogę jedynie rozgłośnić sprawę i przeleję po wypłacie troszkę pieniążków na Emir. Będę też prosiła wszystkich znajomych,żeby oddawali 1% podatku na Fundację Emir, dla tych psiaczków i kotków w Radlina...

Posted

[quote name='GoniaP'](...)
Oto Gucio tego dnia: (przyp. moje 17 grudnia 2009)
http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Radliniak?feat=directlink
Gucio, jak również parę innych psów, jest już w naszych rękach, a orzeczenie weterynaryjne o ich stanie będzie dowodem w prokuraturze.

A ja sobie wrzucę pare zdjęć Gucia z Radlina.

Zdjęcia zostały wykonane aparatem OLYMPUS DIGITAL CAMERA, w dniu 2009:12:17.
Gdy zajdzie potrzeba mogę podać więcej szczegółów np dotyczących identyfikacji aparatu.

Przy tej okazji ponawiam pytanie które tu padło wcześniej do kuna66:
Które zdjęcia nie są z Radlina, konkretnie które?
Odpowiedź typu niektóre nie jest odpowiedzią.








Posted

[quote name='Isadora7']
A ja sobie wrzucę pare zdjęć Gucia z Radlina.










Biedny - ale najważniejsze, że już bezpieczny w Fundacji, a może nawet w nowym domku.

I to mają być psy w dobrej kondycji, tak? Kuna - zastanów się nad tym, co mówisz i czy na prawdę pomagasz zwierzętom, czy tylko lubisz dużo gadać by tuszować sprawę...

Posted

Jak w czeskiej komedii tyle, że... jakoś trudno się uśmiechnąć. :-( Poczytałam wpis/ opis Goniu i Stonko i... szok (niewłaściwe słowo ale cóż... netykieta). :angryy:

Posted

Zdjęcia psów przerazające, chociaz znam je juz z wątków stonki.
Przeraza bezdusznosc ludzi tam pracujących, poraza bol i cierpienie psów.
Kazdy kolejny wątek stonki na dogo to kolejne psie nieszczęscie i kolejne blaganie o pomoc w ratowaniu zycia.
I kolejny uratowany pies.
A tu prosba o kosiarkę...
Jak bardzo przypomina mi to historie psów zamojskich i historię walki o to schronisko
http://www.dogomania.pl/threads/111019-Zamojskie-schronisko-obA-z-zagA-ady
Wg władz schronu zdjęcia na tym wątku równiez nie byly robione w zamojskim schronisku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...