Diora Posted July 28, 2009 Author Posted July 28, 2009 Będę za nim tęsknić i :placz: jak bóbr :evil_lol: Dlatego będziesz musiała mi go często pokazywać poprzez fotki :diabloti: Quote
scorpio133 Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 cioteczki kochana ,ale super sprawa - mały naprawde miał szczescie. Bedziemy ogladac małego na zdjeciach. Kasiu dobrze ze jestes naforum. Piesio ,ale ci sie domek trafił:loveu::loveu::loveu: Quote
Diora Posted July 29, 2009 Author Posted July 29, 2009 Maleństwo miało dziś w nocy rozwolnienie. Nie wytrzymał i zrobił w przedpokoju. Wiedział,że zrobił źle, bo się biedny skulił jakby się bał,że oberwie mu się za to. Nie wiem co ci poprzedni właściciele z nim robili :shake: Przed chwilą dostał pierwszą z trzech tabletkę na odrobaczenie (Aniprazol). Jeżeli ma jakieś świństwo w sobie to niech je szybko wyrzuci. Potem Metronidazol i miejmy nadzieję,że wszystko się unormuje. Poza tym, to wszystko OK, nawet się nie zachowuje tak, jakby go bolał brzuszek. Biega, skacze, szaleje, zaczepia i zachęca do zabawy. Cały Hoover :loveu: Quote
scorpio133 Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Diorka bardzo sie ciesze ze malenstwo znalazło sie u Ciecie, i nie cały miesiac jak znalazł mu sie domek. Tak jak powiedziałam bede zagladała do malenstwa i bede prosiła Kasie o foteczki . Zobaczymy wtedy jaka to pieknosc wyrosła :loveu: Quote
Diora Posted July 29, 2009 Author Posted July 29, 2009 Dzięki Danusiu :loveu: To juz we dwie będziemy męczyły Kasię o zdjecia :cool3: Mam tylko cichą nadzieję,że adopcja się nie przesunie w czasie przez problemy z Hooverkowym brzuszkiem. Możliwe,że ten rozstrój żołądka to jest po prostu reakcja organizmu po wczorajszych szczepieniach, ale będę go obserwować też pod innym kątem. Te tabletki na odrobaczenie są podobno rewelacyjne w działaniu. Potem jeszcze ten Metronidazol będzie dostawał. Jestem dobrej myśli :p Quote
Kasia&Rika Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 To czekam na wieści jak z przyjazdem małego:) O której mniej więcej miałabyś być? Mam nadzieję na pierwszy spacer przy zapoznaniu:) A o fotki się nie martwcie, dostanie galerię razem z resztą mojego stada :) Quote
scorpio133 Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Kasiu , ale fajnie - bardzo - bardzo czekamy !:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Kasia&Rika Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 scorpio133 napisał(a):Kasiu , ale fajnie - bardzo - bardzo czekamy !:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: nie wiem kto bardziej się niecierpliwi na to spotkanie:diabloti: Quote
BullWest Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Woow, dopiero teraz czytam, ale super wieści!!!! Świetnie, że mały będzie miał taki dobry domek!!!:multi: Quote
scorpio133 Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Kasia&Rika napisał(a):nie wiem kto bardziej się niecierpliwi na to spotkanie:diabloti: Kasiu wiem cos o tym - bo w czerwcu przyjechał z Warszawy do Piły Ogus. O Ogusiu jest cały watek ( Ogi znalazł dom w Pile) jak bedziesz miała czas to poczytaj. Quote
Diora Posted July 29, 2009 Author Posted July 29, 2009 Kasia&Rika napisał(a):To czekam na wieści jak z przyjazdem małego:) O której mniej więcej miałabyś być? Mam nadzieję na pierwszy spacer przy zapoznaniu:) A o fotki się nie martwcie, dostanie galerię razem z resztą mojego stada :) A czy możemy to ustalić bliżej wieczorkiem?? Bo nie wiem co teraz wyszło z tym rozwolnieniem... Przed 7 jeszcze się z niego lało, ale około 10.30 już nic nie zrobił, więc po powrocie dostał śniadanko. To jest straszny głodomorek :evil_lol: Więc efekty trzeba będzie jeszcze obserwować. Tabletkę na odrobaczenie ma jeszcze na jutro i pojutrze, więc możliwe,że jeszcze robiłby na luźno. Ja mogę go przetrzymać jeszcze parę dni zanim "sytuacja" się nie unormuje,albo przywieźć Ci go jutro, zgodnie z umową. Wybór należy do Ciebie. Jeżeli zdecydowałabyś się na dzień jutrzejszy, to mnie by pasowało przyjechać od rana, tzn. wyjechałabym od siebie około 7-8. Quote
Kasia&Rika Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Diora napisał(a):A czy możemy to ustalić bliżej wieczorkiem?? Bo nie wiem co teraz wyszło z tym rozwolnieniem... Przed 7 jeszcze się z niego lało, ale około 10.30 już nic nie zrobił, więc po powrocie dostał śniadanko. To jest straszny głodomorek :evil_lol: Więc efekty trzeba będzie jeszcze obserwować. Tabletkę na odrobaczenie ma jeszcze na jutro i pojutrze, więc możliwe,że jeszcze robiłby na luźno. Ja mogę go przetrzymać jeszcze parę dni zanim "sytuacja" się nie unormuje,albo przywieźć Ci go jutro, zgodnie z umową. Wybór należy do Ciebie. Jeżeli zdecydowałabyś się na dzień jutrzejszy, to mnie by pasowało przyjechać od rana, tzn. wyjechałabym od siebie około 7-8. jestem 24h w domu, więc nie będzie problemu z częstym wychodzeniem, nawet gdyby miał rozwolnienie:) Rano mi pasuje:loveu: PS przyznaj się, że nie chcesz go oddać:diabloti: Quote
Diora Posted July 29, 2009 Author Posted July 29, 2009 [quote name='Kasia&Rika']jestem 24h w domu, więc nie będzie problemu z częstym wychodzeniem, nawet gdyby miał rozwolnienie:) Rano mi pasuje:loveu: PS przyznaj się, że nie chcesz go oddać:diabloti: Upsss :oops: :oops: :oops: Rozszyfrowałaś mnie :oops: :oops: :oops: :evil_lol: A tak na poważnie, to zaproponowałam to,żeby potem nie było,że "wcisnęłam" Ci "chorego" psa. Skoro mówisz, że dasz sobie radę, to OK :p Umawiamy się wstępnie na jutro rano, wieczorem ustalimy dokładne miejsce. Ja zerknę na trasę. Wspólny spacerek jak najbardziej :multi: Gdyby do wieczora działo się z nim (tfu tfu) cos niepokojącego, to na pewno Ci to napiszę i ustalimy inny termin. Nie martw się, Hooverek jest już dla Ciebie zaklepany ;) Quote
Kasia&Rika Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Diora napisał(a):Upsss :oops: :oops: :oops: Rozszyfrowałaś mnie :oops: :oops: :oops: :evil_lol: A tak na poważnie, to zaproponowałam to,żeby potem nie było,że "wcisnęłam" Ci "chorego" psa. Skoro mówisz, że dasz sobie radę, to OK :p Umawiamy się wstępnie na jutro rano, wieczorem ustalimy dokładne miejsce. Ja zerknę na trasę. Wspólny spacerek jak najbardziej :multi: Gdyby do wieczora działo się z nim (tfu tfu) cos niepokojącego, to na pewno Ci to napiszę i ustalimy inny termin. Nie martw się, Hooverek jest już dla Ciebie zaklepany ;) Wiedziałam i wcale ci się nie dziwię:diabloti::evil_lol: Ok, czekam na wieści :) Niestety będziemy musieli ograniczyć się do spacerku, bo u mnie w domu mini epidemia. Przyszła do babci prawnuczka, potem wykryto u niej ospę a następnie u babci początki najprawdopodobniej pułpaścća. Na szczęście szybko zaaregowaliśmy, wszyscy przyjmujemy leki, bo to ponoć bardzo zarażliwe:roll:. W ogóle u nas w przedszkolach teraz to panuje (prawnuczka chodzi do letniego przedszkola). Ale nadrobimy to długim spacerem, gdzie możesz mnie jeszcze o wszystko wypytać co będziesz chciała:evil_lol: Obiecuję też relacje z życia Hoovera i dużo zdjęć. Więc mam nadzieję, że uda się przeszkoczyć sprawdzanie warunków mieszkaniowych ... Mogę porobić zdjęcia:diabloti: Posłanie czeka (mam dla Riki takie duże jak dla owczarka niemieckego, więc się oboje zmieszczą), a poza tym też może spać na łóżku :) Quote
Diora Posted July 29, 2009 Author Posted July 29, 2009 Dobrze, w takim razie będziemy spacerować :p Weź Rikę, żeby od razu się poznali ;) Quote
scorpio133 Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 ale fajnie, ale fajnie cioteczki mam zacisniete kciuki Quote
BullWest Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 scorpio133 napisał(a):ale fajnie, ale fajnie cioteczki mam zacisniete kciuki Jaaaa też, jaaa też. Czekam na szczęśliwe zakończenie i ...dużo fotek szkraba!!!!:loveu: Quote
Diora Posted July 29, 2009 Author Posted July 29, 2009 Sytuacja z brzusiem trochę się unormowała, więc ogłaszam wszem i wobec,ze Hooverek jutro około godzinki 8 wyruszy z Łodzi do Ostrowa Wielkopolskiego :multi: Kasiu, miałam powiedzieć Ci dopiero jutro, ale jednak napiszę teraz. Dzisiaj Hooverek został ugryziony przez innego psa :angryy: Nad oczkiem ma draśnięcie, a pod - dziurkę od zęba. Oczyściłam mu rankę i mam nadzieję,że szybko się zagoi. Był na smyczy i zbliżył się do suni, która miała cieczkę. Koło tamtej stał inny pies (bez smyczy i kagańca) i od razu go zaatakował :-( Na szczęście nic poważnego się nie stało, uffff. Mały bardzo się wystraszył i piszczał,ale później poszliśmy z nim na dłuuuugi spacerek no i humorek mu powrócił. Nie ma urazu do psów, bo bawił się ładnie. Szykuję już wszystkie rzeczy Hooverka :) Quote
Kasia&Rika Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Diora napisał(a):Sytuacja z brzusiem trochę się unormowała, więc ogłaszam wszem i wobec,ze Hooverek jutro około godzinki 8 wyruszy z Łodzi do Ostrowa Wielkopolskiego :multi: Kasiu, miałam powiedzieć Ci dopiero jutro, ale jednak napiszę teraz. Dzisiaj Hooverek został ugryziony przez innego psa :angryy: Nad oczkiem ma draśnięcie, a pod - dziurkę od zęba. Oczyściłam mu rankę i mam nadzieję,że szybko się zagoi. Był na smyczy i zbliżył się do suni, która miała cieczkę. Koło tamtej stał inny pies (bez smyczy i kagańca) i od razu go zaatakował :-( Na szczęście nic poważnego się nie stało, uffff. Mały bardzo się wystraszył i piszczał,ale później poszliśmy z nim na dłuuuugi spacerek no i humorek mu powrócił. Nie ma urazu do psów, bo bawił się ładnie. Szykuję już wszystkie rzeczy Hooverka :) Dobrze, że nic mu się nie stało.:shake: Ja już nie mogę się doczekać:) I Rika też, cały czas mówię jej, że będzie miała kumpla i macha ogonem:loveu: Quote
Diora Posted July 29, 2009 Author Posted July 29, 2009 Aaaa, i zapomniałam o istotnej rzeczy :) Hoover dziś pierwszy raz podniósł do siusiania nogę jak prawdziwy facet :lol: Reasumując- jutro wyjedziemy około 8, jak będziemy się zbliżać do Kalisza, to dam Ci znać, żebyś się po mału zaczęła szykować :p Biorę też ze sobą moją sunię :) Wszyscy się poznają Quote
Kasia&Rika Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Diora napisał(a):Aaaa, i zapomniałam o istotnej rzeczy :) Hoover dziś pierwszy raz podniósł do siusiania nogę jak prawdziwy facet :lol: Reasumując- jutro wyjedziemy około 8, jak będziemy się zbliżać do Kalisza, to dam Ci znać, żebyś się po mału zaczęła szykować :p Biorę też ze sobą moją sunię :) Wszyscy się poznają o, ale super:loveu: grzeczny, mądry chłopiec. Jaki on jest teraz wysoki? Ja dzisiaj w ogóle nie zasnę chyba ... w każdym razie do 4 na pewno bo wtedy kończy się aukcja na której licytuje dla niego flexi:diabloti: tylko jak ja będę chodzić z dwoma psami na dwóch flexi?:evil_lol: Quote
Kasia&Rika Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 No i podpowiedz mi co mam mu kupić do wyprawki ... Quote
Diora Posted July 29, 2009 Author Posted July 29, 2009 Z tego co mi się udało zmierzyć to w kłębie ma coś około 40-42 cm. Kręci się i wierci, więc ciężko powiedzieć :evil_lol: Wczoraj go zważyłam u weta i waży 8 kg. Hooverek będzie miał flexi :lol: A pod jakim kątem chcesz mu wyprawkę robić? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.