Diora Posted July 27, 2009 Author Posted July 27, 2009 Takiej odpowiedzi oczekiwałam :) Tak jak już napisałm jutro pójdę Go zaszczepić i odrobaczyć. Porozmawiam też o kastracji. Zobaczymy jak to finansowo będzie wyglądać. Kiedy ewentualnie chciałabyś przyjąć go do swojego domciu? Quote
Sylwia K Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 wstawiam małego na ogólny wątek jamniczy, bo chyba tam go jeszcze nie ma Quote
Diora Posted July 27, 2009 Author Posted July 27, 2009 Sylwia K napisał(a):wstawiam małego na ogólny wątek jamniczy, bo chyba tam go jeszcze nie ma Nie ma, ale może już nie będzie takiej potrzeby :p Kasia się interesuje naszym promyczkiem :loveu: Quote
Kasia&Rika Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Diora napisał(a): Takiej odpowiedzi oczekiwałam :) Tak jak już napisałm jutro pójdę Go zaszczepić i odrobaczyć. Porozmawiam też o kastracji. Zobaczymy jak to finansowo będzie wyglądać. Kiedy ewentualnie chciałabyś przyjąć go do swojego domciu? Ja mogę już :) Pociągi do łodzi kursują non stop:) Mam nadzieję, że zgodzisz się na taką podróż, bo nie mam innej możliwości zabrania go:) Ale wcześniej jeszcze wspólny spacerek byś mogła mnie poznać i w 100% zdecydować :) Obiecuję dużo miłości, wątek na dogo, pełną michę (mam nadzieję, że nie ma tendencji do tycia:diabloti:) i mnóstwo spacerów:) Quote
Diora Posted July 27, 2009 Author Posted July 27, 2009 Jejjjjjj :loveu: Ale się cieszę... Szczegóły ustalimy jutro. Okolo 10 idziemy do weta. Hoover ma wilczy apetyt, a jest baardzo chudziutki. Z transportem nie byłoby problemów, podwiozłabym Ci go samochodem :p A powiedz mi jeszcze, jeżeli kastracja nie mogłaby się łączyć ze szczepieniami, to nadal jesteś zainteresowana? Bo szczepienia muszą iść w pierwszej kolejności Quote
Kasia&Rika Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Diora napisał(a):Jejjjjjj :loveu: Ale się cieszę... Szczegóły ustalimy jutro. Okolo 10 idziemy do weta. Hoover ma wilczy apetyt, a jest baardzo chudziutki. Z transportem nie byłoby problemów, podwiozłabym Ci go samochodem :p A powiedz mi jeszcze, jeżeli kastracja nie mogłaby się łączyć ze szczepieniami, to nadal jesteś zainteresowana? Bo szczepienia muszą iść w pierwszej kolejności Jestem, jestem :) Quote
Diora Posted July 27, 2009 Author Posted July 27, 2009 Świetnie :p W takim razie napiszę co i jak po wizycie u weterynarza :multi: Quote
Kasia&Rika Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Diora napisał(a):Świetnie :p W takim razie napiszę co i jak po wizycie u weterynarza :multi: Super:) Czekam na info i już nie mogę się doczekać :loveu: Quote
Kasia&Rika Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Miałabym w sumie nawet coś do przewiezienia do łodzi, więc sama chętnie po niego przyjadę :) Zabiorę się z mamą:) Przed tygodniem jechałam pociągiem z dwoma psami i nie było problemów, wydaje mi się, że nawet wygodniej niż samochodem, bo pies ma więcej miejsca. Kagańce miałam na wszelki wypadek, ale konduktor powiedział, że nie musi mieć:) I skoro kwestia adopcji jest bliższa niż dalsza to ja mam pytania: - co je i ile razy dziennie - ile razy i o jakich porach wychodzi na spacer - co lubi robić (aportowanie patyka/piłki, bieganie, przeciąganie, freesby) - czy lubi pływać - czy dużo szczeka - czy można spuszczać go ze smyczy - jak reaguje np. na odkurzacz, zamiatanie szczotką - gdzie śpi - czy naskakuje na suki w celach wiadomych (to jedyna rzecz, której moja suka nie lubi) Quote
scorpio133 Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 ale malenstwo miało szczescie, Kasiu pamietaj o zdjeciach. A co do szczepien i kastracji to u mnie było tak ,ze nasz piesek najpierw został wykastrowany , a jak do nas trafił to poszłam do weterynarza i po tygodniu został zaszczepiony na wszystko ( predzej nie mozna było szczepic bo piesio brał antybiotyki) a po miesiacu odrobaczony. Pan weterynarz powiedział ze piesio przeszedł metamorfoze- bardzo był zadowolony. Ja oczywiscie nic nie sugeruje ,tylko pisze jak było u mnie z naszym piesiem. Bardzo sie ciesze ze malenstwo miało dyle szczescia:multi::multi::multi::multi:Przesyłam duzo głaskow dla małego Quote
Diora Posted July 28, 2009 Author Posted July 28, 2009 Wróciliśmy właśnie od weterynarza. Mały został zaszczepiony p-ko chorobom zakaźnym i wściekliźnie. Ponieważ każdy pies zabierany ze schroniska jest szczepiony, dziś był najprawdopodobniej szczepiony po raz drugi, więc na ten rok to już koniec :) Sprawa kastracji - weterynarz powiedziała,że najbezpieczniejszym najwcześniejszym terminem kastracji byłby koniec sierpnia. Hoover dostał tabletki na odrobaczanie - od jutra codziennie ma dostawać po jednej (w sumie są trzy). Dostał receptę na Metronidazol- 2 razy dziennie przez 2 tygodnie musiałby dostawać po tabletce, ponieważ nie wiadomo co jadł kiedy się błąkał (Chodzi o to,żeby był w 100% czysty). Teraz postaram się odpowiedziec na Twoje pytania :p - w chwili obecnej je suchą karmę Josera, 3 razy dziennie, ponieważ jest bardzo chudy (Hoover dostałby wyprawkę na parę dni,żebyś mogła mu zmienić żywienie tak,żeby nie miał rozwolnienia) - Wychodzi 4 razy dziennie. Nie mam jakichś ściśle określonych pór spacerów. - Uwielbia biegać, ganiać się z innymi psami. Piłeczką nie potrafi się bawić (nie wiedział co to), patyków jeszcze też nie aportował. Podobają mu się linki - trochę się przeciągaliśmy, a potem ją zgryzał ;) - Pływania nie miałam okazji sprawdzić - Szczeka jak ktoś dzwoni do drzwi, albo kręci się po korytarzu. Jak mmu się zwróci uwagę to szczekanie zamienia na "fukanie" :evil_lol: - Psiaczek może być puszczany ze smyczy, ładnie się pilnuje. Ale proponowałabym dopiero po oswojeniu, czli kilku dniach wspólnego przebywania. Ja przez pierwsze 3-4 dni go nie puszczałam, potem się odważyłam i byłam z niego dumna :loveu: - Przed odkurzaczem ucieka (dokładnie tak, jak moja suczka), a szczotkę znosi bez protestów jeżeli się nie podejdzie z nią za blisko. Tak to też się usuwa. - Śpi trochę na posłaniu mojej psicy, trochę na łóżku. - Nie ukrywam,że zdarza mu sie naskakiwać na moją sunię, ale ona też tego nie znosi, więc zawsze go zganiała, a ja go ochrzaniałam. Nie wiem, myślę,że to tylko głupia zabawa w jego wydaniu, bo moja psica jest wysterylizowana, więc na pewno mu nie pachnie. On jest bardzo karny, więc jak na nią skakał, a ja mu zwróciłam stanowczo uwagę, to przestawał. Quote
Kasia&Rika Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Diora napisał(a):Wróciliśmy właśnie od weterynarza. Mały został zaszczepiony p-ko chorobom zakaźnym i wściekliźnie. Ponieważ każdy pies zabierany ze schroniska jest szczepiony, dziś był najprawdopodobniej szczepiony po raz drugi, więc na ten rok to już koniec :) Sprawa kastracji - weterynarz powiedziała,że najbezpieczniejszym najwcześniejszym terminem kastracji byłby koniec sierpnia. Hoover dostał tabletki na odrobaczanie - od jutra codziennie ma dostawać po jednej (w sumie są trzy). Dostał receptę na Metronidazol- 2 razy dziennie przez 2 tygodnie musiałby dostawać po tabletce, ponieważ nie wiadomo co jadł kiedy się błąkał (Chodzi o to,żeby był w 100% czysty). Teraz postaram się odpowiedziec na Twoje pytania :p - w chwili obecnej je suchą karmę Josera, 3 razy dziennie, ponieważ jest bardzo chudy (Hoover dostałby wyprawkę na parę dni,żebyś mogła mu zmienić żywienie tak,żeby nie miał rozwolnienia) - Wychodzi 4 razy dziennie. Nie mam jakichś ściśle określonych pór spacerów. - Uwielbia biegać, ganiać się z innymi psami. Piłeczką nie potrafi się bawić (nie wiedział co to), patyków jeszcze też nie aportował. Podobają mu się linki - trochę się przeciągaliśmy, a potem ją zgryzał ;) - Pływania nie miałam okazji sprawdzić - Szczeka jak ktoś dzwoni do drzwi, albo kręci się po korytarzu. Jak mmu się zwróci uwagę to szczekanie zamienia na "fukanie" :evil_lol: - Psiaczek może być puszczany ze smyczy, ładnie się pilnuje. Ale proponowałabym dopiero po oswojeniu, czli kilku dniach wspólnego przebywania. Ja przez pierwsze 3-4 dni go nie puszczałam, potem się odważyłam i byłam z niego dumna :loveu: - Przed odkurzaczem ucieka (dokładnie tak, jak moja suczka), a szczotkę znosi bez protestów jeżeli się nie podejdzie z nią za blisko. Tak to też się usuwa. - Śpi trochę na posłaniu mojej psicy, trochę na łóżku. - Nie ukrywam,że zdarza mu sie naskakiwać na moją sunię, ale ona też tego nie znosi, więc zawsze go zganiała, a ja go ochrzaniałam. Nie wiem, myślę,że to tylko głupia zabawa w jego wydaniu, bo moja psica jest wysterylizowana, więc na pewno mu nie pachnie. On jest bardzo karny, więc jak na nią skakał, a ja mu zwróciłam stanowczo uwagę, to przestawał. Cudnie:) Oczywiście, że najpierw oswojenie, potem puszczanie:) Na szczęście oprócz jeden ulicy to potem mam bezpieczne tereny spacerowe. Lasy, pola, trawniki :) Więc kiedy mogę go odebrać:) ? :loveu: Wykastruje go u mnie:) Quote
Diora Posted July 28, 2009 Author Posted July 28, 2009 scorpio133 napisał(a):ale malenstwo miało szczescie, Kasiu pamietaj o zdjeciach. A co do szczepien i kastracji to u mnie było tak ,ze nasz piesek najpierw został wykastrowany , a jak do nas trafił to poszłam do weterynarza i po tygodniu został zaszczepiony na wszystko ( predzej nie mozna było szczepic bo piesio brał antybiotyki) a po miesiacu odrobaczony. Pan weterynarz powiedział ze piesio przeszedł metamorfoze- bardzo był zadowolony. Ja oczywiscie nic nie sugeruje ,tylko pisze jak było u mnie z naszym piesiem. Bardzo sie ciesze ze malenstwo miało dyle szczescia:multi::multi::multi::multi:Przesyłam duzo głaskow dla małego Danusiu, ale Twój Ogi jest jedynym psiakiem w domu. Ponieważ Kasia ma Rikę, to mały msi być po szczepieniach i odrobaczaniu w pierwszej kolejności. Czasem robi rzadką kupę, więc to akurat był priorytet. Quote
Diora Posted July 28, 2009 Author Posted July 28, 2009 Kasia&Rika napisał(a):Cudnie:) Oczywiście, że najpierw oswojenie, potem puszczanie:) Na szczęście oprócz jeden ulicy to potem mam bezpieczne tereny spacerowe. Lasy, pola, trawniki :) Więc kiedy mogę go odebrać:) ? :loveu: Wykastruje go u mnie:) A może jednak ja Ci go przywiozę?? :oops: Chodzi mi o to,żeby sie nie stresował przez drogę (ponieważ jeszcze Was nie zna). Wetka powiedziała,że najwcześniejszy dzień na wydanie to piątek. Ja myślę,że mogłybyśmy się już na czwartek umówić, bo akurat mam wolne :) W piatek i sobotę mam dyżur w pracy. Nie mogę uwierzyć w szczęście Hooverka :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Uszczypnijcie mnie :evil_lol: Quote
Kasia&Rika Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Diora napisał(a):A może jednak ja Ci go przywiozę?? :oops: Chodzi mi o to,żeby sie nie stresował przez drogę (ponieważ jeszcze Was nie zna). Wetka powiedziała,że najwcześniejszy dzień na wydanie to piątek. Ja myślę,że mogłybyśmy się już na czwartek umówić, bo akurat mam wolne :) W piatek i sobotę mam dyżur w pracy. Nie mogę uwierzyć w szczęście Hooverka :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Uszczypnijcie mnie :evil_lol: SPOKO:loveu: Quote
Diora Posted July 28, 2009 Author Posted July 28, 2009 Czyli w czwartek Ci pasuje?? :multi: :multi: :multi: Właśnie patrzę,że do Ostrowa Wielkopolskiego mam około 120 km. Pi razy drzwi 2 godzinki i jesteśmy u Ciebie :) Rozpocznij już wielkie odliczanie :evil_lol: Quote
Kasia&Rika Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Diora napisał(a):Czyli w czwartek Ci pasuje?? :multi: :multi: :multi: Właśnie patrzę,że do Ostrowa Wielkopolskiego mam około 120 km. Pi razy drzwi 2 godzinki i jesteśmy u Ciebie :) Rozpocznij już wielkie odliczanie :evil_lol: Tak, nie jest aż tak daleko:) mój telefon 512128549. gg 9338542 Quote
Kasia&Rika Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Diora napisał(a):Wysłałam Ci MMSa :evil_lol: dzięki, już mam go na tapecie:loveu: Quote
Diora Posted July 28, 2009 Author Posted July 28, 2009 Właśnie opowiedziałam małemu,że jedzie do nowego domciu :evil_lol: Chyba się ucieszył, bo zawięcie bawi się z moją sunią. A miał się źle czuć po szczepieniach, hue hue hue ;) Quote
Kasia&Rika Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Diora napisał(a):Właśnie opowiedziałam małemu,że jedzie do nowego domciu :evil_lol: Chyba się ucieszył, bo zawięcie bawi się z moją sunią. A miał się źle czuć po szczepieniach, hue hue hue ;) ta... moja też zawsze po zastrzykach szalała:evil_lol: Rika też się cieszy :) Quote
Diora Posted July 28, 2009 Author Posted July 28, 2009 Jeszcze tylko dodam,że Hoover jest bardzo lubiany na osiedlu przez inne psy :) U weterynarza w poczekalni w ogóle się nie bał i dzielnie czekłą na swoją kolejkę. W zakładanej dziś książeczce zdrowia nie wpisałyśmy z wetką imienia, bo może będziesz chciała je zmienić. Jejciu, ale mnie szczęście rozpiera,że mały będzie miał taki dobry domek. I że będę mogła go na foteczkach oglądać :loveu: Quote
Kasia&Rika Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Diora napisał(a):Jeszcze tylko dodam,że Hoover jest bardzo lubiany na osiedlu przez inne psy :) U weterynarza w poczekalni w ogóle się nie bał i dzielnie czekłą na swoją kolejkę. W zakładanej dziś książeczce zdrowia nie wpisałyśmy z wetką imienia, bo może będziesz chciała je zmienić. Jejciu, ale mnie szczęście rozpiera,że mały będzie miał taki dobry domek. I że będę mogła go na foteczkach oglądać :loveu: Z moją sucz na pewno się dogada, ponieważ ona kocha wszystkie psy. Ostatni tydzień przebywała z 17-nastowa:diabloti: W tym dwa zupełnie obce - dominujące w domku. Ona jest bardzo uległa. Imienia nie zmienie(reaguje?) bo mi się bardzo podoba:) czyta się 'hower?' Quote
Diora Posted July 28, 2009 Author Posted July 28, 2009 Hoover, czyt. " Huwer " :) Cieszę się,że Ci się podoba. Czasem reaguje na to imię, ale zbyt często tak do niego nie mówiłam, bo nie wiedziałam czy nowy właściciel nie zmieni mu imienia. Jeżeli cokolwiek by Ci się w nim nie podobało (niestety trzeba brać też taką ewentualność pod uwagę) pamietaj,że Hooverek zawsze ma u mnie otwarte drzwi i oczywiście przyjmę go spowrotem. Jest bardzo mądry i "miękki" do wychowania, więc myślę,że jednak wszystko będzie OK :) Powiem Ci w tajemnicy,że już się do niego przywiązałam :oops: I nie każdemu bym go wydała... :cool3: Quote
Kasia&Rika Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Diora napisał(a):Hoover, czyt. " Huwer " :) Cieszę się,że Ci się podoba. Czasem reaguje na to imię, ale zbyt często tak do niego nie mówiłam, bo nie wiedziałam czy nowy właściciel nie zmieni mu imienia. Jeżeli cokolwiek by Ci się w nim nie podobało (niestety trzeba brać też taką ewentualność pod uwagę) pamietaj,że Hooverek zawsze ma u mnie otwarte drzwi i oczywiście przyjmę go spowrotem. Jest bardzo mądry i "miękki" do wychowania, więc myślę,że jednak wszystko będzie OK :) Powiem Ci w tajemnicy,że już się do niego przywiązałam :oops: I nie każdemu bym go wydała... :cool3: walnęłam literówkę:evil_lol: oczywiście domyśliłam się ze oo czytamy u:evil_lol: Imię super:) Nie dziwię się, że się do dzieciaka przywiązałaś :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.