Łezka24 Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Witam mam 3 ON sunie, od prawie roku pies stale miał problemy skórne, świąd, wygryzanie łap do skóry, wycieranie pyska do krwi, wyglądała strasznie, brak sierści az pod oczy, wszędzie strupy, rany , okropieństwo...jeden wet leczyl na oko, dawał leki przeciwświądowe które działay na 2 tygodnie że pies poprpstu się nie drapał, ale ile można psa szprycować lekami, sterydami itp.jest na diecie weteynaryjnej Royala, bo ma tez wrażliwy układ pokarmowy. dopiero wczoraj gdy lekarz(inny) pobrał próbki skóry do analizy okazło sie że to NUŻYCA,pierszy raz o tej chorbe usłyszałam wczoraj , czytając różne linki w necie, jestem przerażona, dostała lek przeciwświadowy, i na kark cos ala na pchy ale i na nuzyce zarazem co działa na m-c, za -m-ca ponowna ta sama kuracja tym specyfikiem i obroża,może ktoś spotkał się z tą chorobą i wie jak z tym skutecznie walczyć, ile to kosztuje i gdzie szukać pomocy by ulżyć psu w cieprieniu, pomijam fakt że ponoć ta choroba prowadzi do śmierci :( czego nie biorę pod uwagę.a cyz mozna sie od psa zarazić?a i pies dostaje jeszcze jaieś tabletki na ogólne wyciszenie sie bo jst bardzo bojaźliwy...pomoże ktoś? Quote
Łezka24 Posted July 30, 2009 Author Posted July 30, 2009 naprawdę nikt nic nie wie o tej chorobie? nikogo onek na to nie zachorował? Quote
minia913 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 mój ON miał nużycę jako szczeniak ale wcześnie wykrytą(z każdym niepokojącym objawem bardzo szybko jedziemy do weta) był leczony zastrzykami nie dostawał żadnych leków przeciw świądowych ani tym bardziej niczego w stylu krople na kleszcze . Było to około 2,5 roku temu i nie pamiętam jak nazywały się zastrzyki ale z tego co zapamiętałam to tej choroby nie da się wyleczyć tylko zaleczyć podobno pasożyt zostaje w psim organizmie do końca życia tylko w uśpieniu Quote
ma_ruda Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 zajrzyj na ten wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f1090/niekonwencjonalne-wyleczenie-nuzycy-124989/ Quote
madzik83 Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 Witam! Mój pies też miał nużyce, z tym że moja weterynarz od razu jak go zobaczyła zdiagnozowała nużyce i po zeskrobaniu naskórka i przebadaniu potwierdziło się. Miał tylko takie małe łysiejące miejsce pod okiem. Leczenie trwało 5 tygodni, a wyglądało tak raz w tygodniu zastrzyk Biomectin + zastrzyk na odporność. Do tego z pierwszym zastrzykiem preparat aplikowany na skórę karku Advocate, to samo po ostatnim piątym zastrzyku. Po tej kuracji wszystko ładnie zarosło i wygoiło się. Pani weterynarz poinformowała mnie,że 70% owczarków ma nużyce bo są bardzo podatne na tą bakterię z tym że u większości psów jest ona uśpiona i się nie ujawnia. Spadek odporności psa może spowodować ujawnienie się bakterii nużeńca. W moim przypadku spadek odporności spowodowany był stresem psa kiedy zostaje sam w domu jak wychodzimy do pracy, przynajmniej wg. Pani weterynarz, pies ma 5miesięcy więc pewnie miała rację:) Quote
Martens Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Nużeniec to nie bakteria :evil_lol: Należy do pajęczaków; konkretniej do roztoczy, jak kleszcz. Tu jest multum informacji: http://www.dogomania.pl/forums/1090-NuA-yca Quote
madzik83 Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Nie wnikaj w szczegóły, grunt że wiadomo o co chodzi. Opisałem tylko leczenie mojego psa!!! Mam to w dupie czy nużeniec to bakteria, roztocze czy pajęczak:)))) Quote
Martens Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Możesz mieć to nawet w uchu, ale jak piszesz bzdety, z których ktoś może potem czerpać wiedzę to nie ciskaj się, że ktoś poprawia ;) Środki zwalczające roztocza a bakterie to całkiem różne substancje, ktoś może się zasugerować i wpaść na jakiś genialny pomysł w stylu odkażania psa. Quote
iljo Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 Mój psiak też miał nużycę, ale jeszcze w miarę wczesne stadium - łysienie wokół oczu, uszu, za uszami, na boku. Dostał serię advocate i tabsy na odporność. Po 2,5 m-cach nie było śladu po nużycy. Aczkolwiek nie ma pewności, że nie wróci. W każdym razie z własnego doświadczenia wiem, że weterynarz, który pakuje w psa jak najwięcej prochów to zwykły naciągacz, dla którego priorytetem jest zysk. A weterynarz, który zrobi wszystko, żeby podać psu jak najmniej chemii, ale żeby psa wyleczyć - to jest dobry wet i ja na takiego trafiłam :))) Powodzenia w leczeniu psiaka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.