Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hej!
Jeżeli jeździcie pociągiem na wystawe to to do was pytanko:)
Przyjechaliście wysiadacie na stacji i co ?? Zamawiacie taxi na teren wystawy czi idziecie ? Tak sie zastanawiam pewnie dla jednych to pytanie głupie ale proszę o odpowiedź...
Pozdrawiam

Posted

U nas są dwie możliwości odbierają nas znajomi ,lub parę dni wcześniej zamawiam taxi pod dworzec z zaznaczeniem ,że będą psy ,wtedy firma podstawia kombika. Napewno dobrze jest wcześniej sobie umówić ,może się zdarzyć ,że pod dworcem nie będzie taryf lub będą same sedany a nie sądzę ,że pozwolą średniej rasy czy dużego psa posadzić na siedzeniu.
Pozdrawiam Arlena

Posted

Ja najczęściej idę na nogach lub szukam autobusu/tramwaju który podjeżdża pod wystawę:p

Raz się zdarzyło że jechałam taxi(Rzeszów)bo tam jest spory kawałek od PKP na teren wystawy.

Posted

My też chodzimy na miejsce wystawy lub środki kom miejskiej. Ale jeździmy często taxi jak mamy pociąg w nocy lub w drodze powrotnej, żeby się na pociąg nie spóźnić.

Posted

Kiedy my przechodziliśmy przez dojazdy pociągami to zazwyczaj ktoś znajomy nas odbierał ze stacji i razem już kom. miejską się jechało w odpowiednie miejsce. Gdybym miała sama dotrzeć z stacji na wystawę, to wolałabym wziąć taksówkę, bo inaczej mogłabym nie dojechać na czas :eviltong:

Posted

Ja się pytam na wątku dgm czy daleko jest z dworca na wystwę i jak najlepiej dojechać, ale przeważnie liczę na miłych ludzi :evil_lol: albo pozostaje śledzenie psiarzy :lol:

Posted

Ja zawsze pytam się ludzi na dogo ;) jakim autobusem mozna dojechac z dworca na wystawe. Nigdy nie wprowadzili mnie w bląd i zawsze jakos trafilam :) oczywiscie wczesniej trzeba sobie sprawdzic czy nawet od przystanku nie bedzie zbyt daleko do wystawy, bo jesli ma sie duzo tobołow to chodzenie sprawia trudności ;)
Pamiętam w wawie byl dosyc kawalek do wystawy od przystanku i myslalam ze mi rece odpadną. Następnym razem tylko taxi :lol:

  • 1 month later...
Posted

my zazwyczaj to z buta z dworca na wystawę..... ale.... W Kielcach to kawałek..... i to całkiem spory.... Warszawa - lepiej miejską komunikacją, można metrem i później spacerek - albo autobusami miejskimi pod samą prawie wystawę. Lublin - jeśli jest w Lublinie to od PKP blisko a jeśli wystawa w Świdniku, to od PKP jeszcze bliżej. Radom - trochę krętaniny, ale miły spacer - pod warunkiem braku tony bagażu..... Nowy Dwór Mazowiecki - też bliziutko PKP. Ale najlepiej - ja zawsze pytam na wątku dogo - i autobus miejski jakiś zawsze jest, tylko nie zawsze kierowca ma bilety a kioski rano są często zamknięte....

  • 2 weeks later...
Posted

A ja czasami komunikacją miejską, a czasami taksówką. Tylko raz był problem jak kierowca był alergikiem. Nie biorę jednak w taksówce psa na siedzenie przez grzeczność. Siadam z przodu, a psika na podłogę między nogi.

Posted

[quote name='Ela.B']A ja czasami komunikacją miejską, a czasami taksówką. Tylko raz był problem jak kierowca był alergikiem. Nie biorę jednak w taksówce psa na siedzenie przez grzeczność. Siadam z przodu, a psika na podłogę między nogi.[/quote]

no tak.... Chyba masz niedużego psiaka. Bo moje 44 kg mimo szczerych chęci w osobowym na podłodze ciężko zapakować... W busach mieści się między siedzeniami, ale w osobowym nie bardzo :evil_lol: Planuję mu uszyć jakiś kombinezon do jazdy samochodami - coby się nie kłaczył.

Posted

Faktycznie łatwiej zapakować shar pei do taryfy niż labradora. Jedak... jechałam kiedyś z owczarkiem niemieckim z przodu. Fotel był odsunięty do tyłu, a pies między nogami jak plecak ze stelażem - trzeba szeroko rozłożyć nogi, aby się zmieścił. :lol: Wiem, że to trochę śmienie brzmi. Na końcu taksówkarz powiedział, że dziewczyny nie z takimi rzeczami jeżdżą między nogami, cokolwiek to znaczyło...:evil_lol:

Posted

[quote name='Ela.B']Faktycznie łatwiej zapakować shar pei do taryfy niż labradora. Jedak... jechałam kiedyś z owczarkiem niemieckim z przodu. Fotel był odsunięty do tyłu, a pies między nogami jak plecak ze stelażem - trzeba szeroko rozłożyć nogi, aby się zmieścił. :lol: Wiem, że to trochę śmienie brzmi. Na końcu taksówkarz powiedział, że dziewczyny nie z takimi rzeczami jeżdżą między nogami, cokolwiek to znaczyło...:evil_lol:[/quote]

czyli podróże kształcą!!!!
Też czasem ze swoim tak jeżdżę jak jest ciasno w samochodzie - jest upchnięty gdzieś między nogami... Nie jest to jednak dla nikogo wygodne, ale zawsze szybciej niż piechotą :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...