Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 137
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak sobie myślę, że mimo tego tasiemca to właściwie może iść już do domu stałego. Zanim jakiś się znajdzie to te wszystkie metry wyjdą. Najlepiej żeby szedł jako moskiewski, bo ostry do obcych jak diabli. Nic nie dałam rady z tym zrobić. Nie jest już tak jak na początku, ale nadal w kontakcie z obcym będzie niebezpiecznie. Dotyczy swojego terenu i nieznanego. Nikt nie wejdzie na teren, tzn może wejdzie, ale na pewno nie wyjdzie. To wcale nie jest żart. Bardzo czujny. Agresja do innych zwierząt, być może toleruje niesterylizowane suki. Posłuszny swojemu właścicielowi, bardzo karny. Jest inteligentny i szybko się uczy. Nie do domu, będzie gryzł i niszczył co się da. Bardzo prawdopodobne, że dlatego stracił poprzedni dom. Przyuczony do kojca, ale źle znosi dłuższą separację z właścicielem. Najlepiej czuje się, gdy jest blisko, wystarczy mu, że widzi przez szybę. Towarzyski, chętny do zabawy, lubi wodę, nie kopie dołów, nie niszczy roślin. Dwie osoby zaakceptował w swoim otoczeniu (mnie i męża), trzeciej (syn) już nie. Innych chętnych do bliższej znajomości nie mogę jakoś przekonać. Wymaga doświadczonego opiekuna, konsekwentnego ale koniecznie sprawiedliwego. Silnego.Jest jeszcze młody i być może ma przed sobą okres młodzieńczego buntu. Kastrowany.

Posted

LACRIMA napisał(a):
Tak sobie myślę, że mimo tego tasiemca to właściwie może iść już do domu stałego. Zanim jakiś się znajdzie to te wszystkie metry wyjdą. Najlepiej żeby szedł jako moskiewski, bo ostry do obcych jak diabli. Nic nie dałam rady z tym zrobić. Nie jest już tak jak na początku, ale nadal w kontakcie z obcym będzie niebezpiecznie. Dotyczy swojego terenu i nieznanego. Nikt nie wejdzie na teren, tzn może wejdzie, ale na pewno nie wyjdzie. To wcale nie jest żart. Bardzo czujny. Agresja do innych zwierząt, być może toleruje niesterylizowane suki. Posłuszny swojemu właścicielowi, bardzo karny. Jest inteligentny i szybko się uczy. Nie do domu, będzie gryzł i niszczył co się da. Bardzo prawdopodobne, że dlatego stracił poprzedni dom. Przyuczony do kojca, ale źle znosi dłuższą separację z właścicielem. Najlepiej czuje się, gdy jest blisko, wystarczy mu, że widzi przez szybę. Towarzyski, chętny do zabawy, lubi wodę, nie kopie dołów, nie niszczy roślin. Dwie osoby zaakceptował w swoim otoczeniu (mnie i męża), trzeciej (syn) już nie. Innych chętnych do bliższej znajomości nie mogę jakoś przekonać. Wymaga doświadczonego opiekuna, konsekwentnego ale koniecznie sprawiedliwego. Silnego.Jest jeszcze młody i być może ma przed sobą okres młodzieńczego buntu. Kastrowany.

Może to iść jako tekst do ogłoszeń?


Tylko zdjęcia by się przydały :Rose:

Posted

Ha, dopiero tu trafiłam.Lubie takie psy z charakterem, choć sama bym im nie dala rady. Mam nadzieję, że mądry dom się trafi.

A zdjęcia Tomcio przylepy chętnie bym zobaczyła :-)

Posted

Ze względu na bernardynkę Lunę, która dojdzie do stada musiałam "iść na żywioł" i przetestować Tomasza na swoje suki tak z ryzykiem. Bernardynka Lusia zwiała, ale zostawiłam je same i jakoś żyją. Tomek oszalał z radości. Jeszcze nie widziałam, żeby pies tak się popisywał przed suką. Dzisiaj trzeci dzień były razem i jest dobrze. Luśka cała ośliniona i ubłocona, Tomek szczęśliwy. Zastanawiam się, czy nie dać ich razem na zewnątrz. Luśka ma w sobie gronkowca i podniesienie odporności dobrze by jej zrobiło. My w domu za bardzo ją chronimy i ona robi się "taka mala". Z Sonią (suka, sterylizowana, o. niemiecki) od razu się szczepiły. Sonia go ustawiła i spokój. Mijają się, ale nie atakują. Tomek trzyma sztamę z Luśką i udaje, że Sońki nie widzi. Bartek z domu wychodzi rzadko, tylko na siku i resztę, bo mu się nie chce i wtedy Tomka zamykam. Z Bartłomiejem to ja jednak nie będę ryzykowała. Drugiego chłopa moze jednak nie tolerować (oba bez jajek).

Posted

Tomek miał być łagodnym bernardynem. Po takiego jechałam. A to wielkie rozbrykane diable. Przytył, zmężniał, broi i pilnuje. Jak znajdzie się dla niego fajny dom to niech sobie idzie. Pewnie, że zżyłam się z łobuzem. Gdy pojechałyśmy go złapać to tak mnie pogonił, że ledwo zdążyłam wskoczyć do samochodu i zatrzasnąć drzwi. A ten szalał wokół. Z przytupem. Z tymi przekrwionymi oczami wyglądał naprawdę groźnie. Dlatego pojechałyśmy prosto na kastrację. I takiego po zabiegu zabrałam od razu do siebie. Miał spać dobrych kilka godzin a stał na prostych w aucie już po jakiś 20 minutach. Miałam obawy w domu czy zdjąć mu kaganiec. Ale zaczął wymiotować po narkozie i musiałam. I przełamałam się. I jakoś powoli poszło. Teraz jest kochany i przylepny, ale tylko do swoich. Może jeszcze trochę się wyciszy po kastracji. Są ludzie, którzy lubią trudne psy i doskonale się z nimi dogadują. Na takich czekam. A kaukaz Kaszmir ? Też wydawało się, że nie da rady go wyadoptować, taki ostry. I przyjechał Pan i od razu kumple i brzuszek do głaskania. I buzi.
Znajdzie Tomek swojego. Niech idzie i zwolni miejsce.

Posted

Nie miałam Internetu, a tu tyle się dzieje. Tasiemiec i nowe znajomości...
A Twój syn przez okno może zdjęcia robić, będzie bezpiecznie ;).

Pamiętałyście o wpłatach na wrzesień? :)

Moja bernardynka również Luna.

Posted

ja mam briarda który za młodu miał taki charakter że bez kija nie podchodź:diabloti: dostałam ją jak miała 9 lat więc już była przystosowana społecznie że się tak wyrażę. Benek jest śliczny i sama bym go wzięła gdyby nie to że ja mam mieszkanie i sunie po sterylce która nie akceptuje psów swojej wielkości nie mówiąc o większych:cool3:. Ale mam nadzieję że maleństwu się powiedzie:loveu:

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Ogłaszać trzeba, ale nie widzę tego różowo. On jest bardzo agresywny do obcych. Ostatnio, gdy była u mnie mosii to dał taki popis, że zwątpiłam. Tak się nakręcił, że przekierował agresję na mnie. Nie wiem, czy nie przyjdzie mi brać z nim ślubu :cool1:

Posted

LACRIMA napisał(a):
Ogłaszać trzeba, ale nie widzę tego różowo. On jest bardzo agresywny do obcych. Ostatnio, gdy była u mnie mosii to dał taki popis, że zwątpiłam. Tak się nakręcił, że przekierował agresję na mnie. Nie wiem, czy nie przyjdzie mi brać z nim ślubu :cool1:

Jeśli chcesz to mogę Go ogłaszać, tylko napisz mi taki tekst,żeby nie był za długi i żeby było wiadomo jak Tomek jest. ;)

  • 5 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...