MikeGorzów Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 Witam Szanownych Forumowiczów,jak zwykle z braku czasu wolnego wpadam do Was po jakąś poradę,mianowicie:bulwa od około 2 miesięcy posiadała delikatny bąbelek coś jakby pozostałość po ugryzieniu komara/muchy itp. było to to blado różowe,w przeciągu 2 miesięcy narośl urosła, w godzinach popołudniowych lub po intensywnym wysiłku zabarwienie jest już czerwone. Wet rozłożył ręce i stwierdził "nie wiem co to",zaobserwowałem wrażliwość psiaka na dotknięcie bezpośrednio w ową narośl (wcześniej psiak nie reagował na to miejsce). Poradzicie coś oprócz zmiany Weta? Dzięki za wszelkie konstruktywne porady. Poniżej zdjęcia owego miejsca. http://images46.fotosik.pl/167/1054239b618bd57bmed.jpg http://images48.fotosik.pl/167/8d8fc45575e37c24med.jpg Quote
aniao Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 o kurczę :( ja to nic nie poradzę, zawsze wszystkie zaczerwienienia między palcami smaruję sudocremem, ale jeśli coś takiego utrzymuje się przez 2 miesiące i ciągle się pogarsza i jeszcze boli to jednak chyba poszłabym z tym do weta.. Quote
Viris Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Jeśli bardzo boli to poza zmianą weta nie widzę lepszych rozwiązań. Klarze przy jakiś "łapkowych" dolegliwościach szoruję łapki dokładnie płynem Peroxyvet (można kupić u weta - drogo, lub na allegro - taniej ;>). Ale mi to wyglada na jakiś ropień albo inne dziadostwo niestety, pewnie będzie trzeba wyciąć :shake: Quote
asiol Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Trochę odświeże- Hanibal też czasami takie ma. W zimie, w lecie... Obojętnie. Ostatnio wystąpiły w większej ilości, chyba, aż na trzech łapkach. Przemyłam, posmarowałam altacetem, bo z jednego bąbelka coś się sączyło i zeszło. Nie wiem co to. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.