Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kapsel to nasz najnowszy podopieczny.
Nie wiemy ile ma lat, nie wyglada jednak na starego psa. Jest niezwykły.
Postura wyrośniętego ponad miarę jamnika zmiksowanego z bassetem. Mocne łapy, kościeć, piękna głowa i potwoerny żal w oczach.
Sami zobaczcie



Od niedawna siedzi w przytuliskowej klatce. jeszcze nie wie co go tam, czeka.
Boi się bardzo człowieka, aczkolwiek nie ma w tym lęku agresji.
Wchodziłam do jego kojca żeby posprzatać, wyposażona w narzędzia robocze - siedział w budzie, ale nawet nie mruknął.




Będzie bardzo trudno, bywając sporadycznie, przekonać Kapsla (psiak zawdzięcza swoje super imię cioteczce Paulinie) że można człowiekowi zaufać.

Dał się przekonać do wyjścia z budy, gdy poczuł smaczne jedzonko, które przyniosłysmy - a było nas całkiem sporo cioteczek.

Oto Kapsel w całej okazałości



Jadł kątem oka obserwując, czy nic mu nie zagraża.
Ktoś bardzo skrzywdził tego slicznego psa. Jak go teraz przekonać, żeby zaufał.



Sami zobaczcie jakie cudo!



Nie mam pomysłu co robić. Jeśli tak zostanie bez pomocy - nigdy nie znajdzie domu.:shake:

  • Replies 223
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Melduję się na wątku Kapsla - cuda.
Jutro mam nadzieję dam rade wrzucić kilka jego fotek - chociaż nie sądzę by były lepsze od tych co są...
Kapsel zrobił na mnie wielkie wrażenie - czego nie okrywałam przed cioteczkami :razz:
Mocno mocno trzymam kciuki za domek dla Kapsla.

Posted

I ja też jestem. Niestety mogę jedynie pomóc w taki sposób jak zawsze :-( Ta bezsilność mnie dobija...

Kapsel rzeczywiście jest wyjątkowej urody psiakiem. Może jemu się poszczęści? Ostatnio tak kiepsko z adopcjami, że człowiek traci ostatnie resztki nadziei.

Posted

ja tez sie melduję i chce powiedziec ze wlasnie Kapsel zrobił postepy :multi:

nie boi sie juz tak bardzo jak tylko pozna człowieka - byłam w poniedzialek i wczoraj, daje pycha do glaskania, bardzo to lubi i domaga sie tego

chcialam go na spacer wyprowadzic ale na to jeszcze za wczesnie, ucieka na widok obrozy, chce go przeprowadzic do kojca koło szefowej bo z mundkiem odbywaja walki przez kraty :angryy:

dziś pojde tez, trzymajcie kciuki aby było jeszcze lepiej!

Posted

Kapsel jest przekochany:loveu: jedzonkiem udało się Soni go z budy wyciągnąć... biedak patrzył się na nas i nie wiedział, czy chcemy mu coś zrobić... :sad:

ale super, że się otwiera...:multi:

Posted

Ra dunia, dzięki za banerek.
Lilmo, jak zawsze gotowa do pomocy ogłoszeniowej - super. dzięki.
Jak tylko Paulina wrzuci jeszcze kilka fotek - obiecała ;) - to zrobię ogłoszenia. Oby tylko dał się zasmyczować. Bo inaczej zniechęci adoptujących - bo jak go zabrać.
Ale skoro z kasią robi postepy - to znaczy, że nie jest z nim tak źle.
Uda się. To śliczny pies.

Posted

W takim razie ja także postaram się jeszcze dzisiaj zrobić ogłoszenia Kapselkowi o pięknych oczach. Podglądne tylko sobie najpierw ogłoszenia Supergogi :oops:

Posted

foty swietne, narazie na ogłoszenia moga być , kiedyś zrobimy na trawie na spacerku takie całego psa.

Dziś załozylam Kapslowi obrożke, został sobie w niej, z załozeniem juz nie było problemu - tym razem schował sie jak zobaczył smycz, no nic na siłe robic nie bedziemy, nie bede go wyciagac z konca budy i brac na siłe bo się chłopak zrazi.

Beda powolne kroki zmierzajace do przyjazni z człowiekiem :p

ale rokowania mysle bardzo dobre :multi::multi:

teraz bede prawdopodobnie w piątek dopiero, no a szarika (tego malego blakajacego sie kundelka) nie widzialam, jednak jedzonko z michy było posprzatane. Zostawilam i dzis małą przekąske :loveu:

Posted

Nie miałam jak zapytać dzisiaj w biurze o małego, miałam urwanie głowy. Niedawno wróciłam - zaliczyłam wizyte poadopcyjna, schron, hotel z nowym psem - kaleką.
I mam dosć.

Kasia, dobra robota z kapslem. Jak się uda, ma szansę na dom, bo jest cudny.
Mam dla psiaków karmę - 2 paczki, może przywioze jak przyjadę - po papiery z urzędu.

Jutro postaram się napisac jakiś tekst, a najdalej w piątek, bo jutro po pracy jadę do drugiego hotelu, do Tiny i Nefika.

Posted

naprawde super wieści:) a ten szarik to jednen z tych 2 przestraszonych psiaków, które zostały porzucone w dzień naszej wizyty w przytulisku?
jeśli tak, to dobrze, że wcina jedzonko... bałam się, że może być z nim kiepsko:-(

Posted

A czy to pewne że jedzonko wcina on. Tam jeszcze chodzą luzem koty - i to sporo. I stróż wypuszcza psy szefa.
Mam nadzieję, że to mały, ale ...mam jego cudne fotki, ale nie zakładam wątku skoro go nie ma.
Jak myślicie?

Posted

szkoda, że nie może zostawić karteczki "dziekuję. to ja śliczny szaraczek" :sad: a nie da się postawić jedzonka w miejscu gdzie szefowe psy nie miałyby dostepu tylko ten maluszek?- coś czuję, że to głupie pytanie;/:oops:

Posted

No nie da się. Postaram sie jutro spytać czy Panie zawiadamiały straż żeby odłowiła psiaka. Mimo wszystko w kojcu byłby bezpieczniejszy -tych aut się boję.
Szaraczek był urzekający. Na jednym zdjęciu wygląda jakby jadł w zasięgu mojej ręki. Ale nie było jak go złapać, żeby całkiem się nie wystraszył.

Posted

Wizyta u Puszka była przyjemnością. Póxniej już było mniej fajnie - pełny schron psów i nowy nabytek. Pirat który dzisiaj miał amputowaną łape i musiał iść do hotelu bo nie było miejsca odpowiedniego.

Kapsel, wyjdź skarbie z Kasią na spacerek - zobaczysz jak to miło. I wtedy domy się będą biły o ciebie - no co - pomarzyć nie mogę :shake:

Posted

Jasne że możesz ;)

SZarika spotkałam na spacerze, bał się podejść bo ja z Pakiem i Aurorka no i sama to ja straszny człowiek jestem :shake:

byłam później w tej okolicy bez psów i z kiełbacha, Szarika już nie było.
Straż powinna szukać na ulicach w okolicy szpitala, bo gdy na terenie schronu są pracownicy on się nie pokazuje, jak ja go spotkalam tam to było kolo 17, ja teraz wcześniej chodzę to pracują tam koparki i inne, wtedy sie nie dziwie ze mały sie boi

Watku chyba nie ma co zakładać. Jak będzie psiak to będzie i wątek, bo może ktoś sam zabierze do domu małego łajze, tak jak Baster który domek znalazł sobie sam :evil_lol:

Posted

Szkoda, że Szarik jeszcze się nie pojawił.
A może wstawić miski tam, gdzie do pierwszy raz widziałyśmy?


Kapslowi życzę powodzenia, jest świetny, musi znaleźc jakiś dobry dom. Dam ogłoszenia o nim na mojej naszej klasie i na fotoblogu..
Mam pytanie - jak by wyglądał transport psa, gdyby dom znalazł się poza wielkopolską?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...