Ziggi Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 Delikatność i Bugi to dwa wykluczające się nawzajem zjawiska ... Dzisiaj na fb popularność zdobywa Bugi 2 :D Paczccie ;) Quote
Energy Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 O widzisz, to tak właśnie u mnie pokój wyglądał:) Dokładnie tak, ale nie wiedziałam, że moim suczydłom legowisko wybuchło:diabloti:jaka ja jestem mało domyślna:evil_lol: Szkoda, że wtedy nie zrobiłam zdjęcia:placz: Quote
Ziggi Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 Nooo, ja też kilku bugisiowych akcji żałuję, że nie uwieczniłam ... :( A łóżeczka psie są przecież nadziewane trotylem ! Ludzkie też. I poduszki (nie mam ani jednej !) i kołdry ("pochowaliśmy" ich już kilkadziesiąt ... ). Quote
Energy Posted April 28, 2013 Posted April 28, 2013 Moje suczydełka bardzo dziękują Cioci Ziggi za odwiedziny i smakowite kostki:loveu: ja też dziękuję :) " class="ipsImage" alt=""> Quote
kado Posted April 28, 2013 Posted April 28, 2013 Energy,a Ty je kochana rozróżniasz jakoś:cool3: Quote
Andzike Posted April 28, 2013 Posted April 28, 2013 [quote name='kado']Energy,a Ty je kochana rozróżniasz jakoś:cool3: Też się zastanawiam :-o Quote
Energy Posted April 28, 2013 Posted April 28, 2013 (edited) Jasne, że odróżniam, pierwsza to Kaja-mama, po prawej Maja, a po lewej Kuma. Moje kochane suczydełka:loveu:Miałam jeden miot w hodowli kajomada, z którego zostały w domu dwie rozrabiaczki i oczywiście ich mama. Ale każda suńka jest inna, naprawdę:lol: Marmosia często tak właśnie mówię : jesooooo:evil_lol: Edited April 28, 2013 by Energy Quote
Ziggi Posted April 29, 2013 Posted April 29, 2013 Kochany pamiętniczku ! Przyjechali do nas dzisiaj goście z Kielc ! :D I matka zrzuciła z siebie mój różowy szlafrok i założyła spódnicę ! Bardzo się ucieszyłem z tych wszystkich 3 okazji :D I skakałem z radości na mamę ! Trochę tam jej spódnicę uszkodziłem i nogę. No ta, ta, tą samą ... ale to był przypadek, nie celowałem specjalnie ! I matka mówi, że jak teraz znowu na kontroli lekarz będzie jej mówić, że naprawde może mu zaufać i mu powiedzieć co się tak NAPRAWDĘ wtedy w nocy zdarzyło że ma zmiażdżoną stopę i połamaną, bo on nie wierzy tej mojej mamie, jak ona mówi, że pies wskoczył na dębowy stolik i przewróciły się na nią meble, akta, książki, pies i 20 kg piachu dla papug czyli wszystko co na tym stoliku było - to teraz ona powie prawdę ! Że jest ofiarą przemocy domowej psa Bugiego ! I założą mi Niebieską Kartę ! I dzielnicowy będzie do mnie przychodzić ! Sprawdzać tam jak się zachowuję ! To dobrze ja jej mówię :D Bo lubię naszego dzielnicowego :D Najfajniej było jak przyszedł i papugi latały i mama otworzyła drzwi do pokoju ! :D I Ziutek zaatakował twarz dzielnicowego, a ja Ziutka i wszyscy biegaliśmy po domu a papugi fruwały za dzielnicowym i się strasznie darły i dziobały go po głowie a on się zasłaniał, ale ich wtedy było 7 to nie miał szans, a ja na niego skakałem na głowę, bo chciałem je złapać i każdy krzyczał: mama, dzielnicowy, ja i papugi i Zdrapka szczekała, żeby nie biegać ! Bo Zdrapka nie lubi jak tak wszyscy biegają. I jak w końcu mama jakoś wygoniła papugi do jednego pokoju i wyciągnęła dzielnicowego do drugiego i nas tam bez papug zamknęła, to go pokryłem :D A potem przyszła sąsiadka spytać co się dzieje bo straszny hałas i szczekanie i krzyki :D I mama się wstydziła za mnie i za papugi :D Ale to nic nowego, dobra, oddaję jej kompa bo chciała o mojej konkurencji napisać, o suczkach cioci i mnie wygania ... Niech przychodzi ! Bugi zaprasza ! Quote
Ziggi Posted April 29, 2013 Posted April 29, 2013 Dziewczyny Energy są boskie :loveu: Niby takie same - a każda inna, inaczej się poruszają, inaczej się bawią, totalnie inaczej okazują radość, kompletnie inne charaktery, zazdrosne o głaski, a każda w inny sposób to okazuje :D I wisienka na torcie: Quote
Ziggi Posted April 29, 2013 Posted April 29, 2013 Ale jaka to rozkosz tak się pławić w takich 3 słodziakach, szkoda, że człowiek nie ma 3 rąk, bo któraś czuje się niedopieszczona :D I jak drepczą te dziubiki z prezentem w pyszczku :D Energy, strasznie Ci dziękuję za zaproszenie i umozliwienie wizyty w moim połamanym stanie :D Jak będzie lepsza aura i mam nadzieję moja noga to się wpraszam na ogród ! Quote
Ziggi Posted April 29, 2013 Posted April 29, 2013 (edited) Nie umiem usuwac postów a tu napisałam zamiast gdzie indziej ... Ale co takie o będzie puste i o niczym ... Więc wstawię Wam opis miasta, w którym ma nieszczęście bohater niniejszego wątku, pamiętnikarz, szczery pies, szatański pomiot, Bóg - dla znajomych Bugi - mieszkać: Z nonsensopedii :) Przyznać należy, że miasto pasuje do psa, pies do miasta :D Edited April 29, 2013 by Ziggi Quote
Energy Posted April 29, 2013 Posted April 29, 2013 (edited) Nasz wspaniały Lublin :evil_lol: Ziggi pewnie że zapraszam, zawsze:) Pogoda nam wczoraj wyjątkowo nie dopisała...ale nam to nie przeszkodziło i było bardzo miło:) A wiesz, że na wszystkich fotkach oprócz tej na foteku jest Kumka? Wkręciła się moja maluda:loveu: Na fotelu Kaja i Maja:loveu:No a kocyk to taka przekąska Kajuchy;) Bugiś psotniku na pewno nie chciałeś, prawda? To tylko przypadkowo było:cool3: Ale lekarz będzie miał zagwostkę jak mama pójdzie na kontrolę, ciekawe czy uwierzy, że to mały Bugiś:evil_lol: Ale wiesz co Buginiu jednego jestem pewna, dzielnicowy to NA PEWNO do Was nie przyjdzie:diabloti: Edited April 29, 2013 by Energy Quote
Ziggi Posted April 29, 2013 Posted April 29, 2013 (edited) Dzielnicowy służbowo przychodzi czasem :D A zaproszenie przyjmuję ! No to jak fajny Lublin: I najlepsze: "NIE JADĘ !" na MPK I Bugiś tu mieszka :( Edited April 29, 2013 by Ziggi Quote
Energy Posted May 1, 2013 Posted May 1, 2013 (edited) I tam, Bugiś mieszka w okolicy bardzo pięknej, mojej ukochanej:) Mąż mnie stamtąd prawie siłą wywiózł, a tak bym mieszkała tylko jeden blok od Ziggi:placz:i Bugisia i Zdrapeczki... I bardzo blisko ma do wąwozu Rury, tylko kurteczka po % jakoś nie mogę odszukać zdjęć. Ale jutro sie poprawię;)Ech mam doła, strasznego, buu:placz: Edited May 1, 2013 by Energy Quote
Andzike Posted May 13, 2013 Posted May 13, 2013 Bugisiu, gdzie zaginąłeś gwiazdo dogomanii? :razz: Quote
Ziggi Posted July 5, 2013 Posted July 5, 2013 Bugiś miewał się doskonale. Po prostu świetnie. W niedzielę połknął upolowanego kreta, mysz i zdechłego ptaszka, przekąsił na deser kocimi gównami. Szybkość kobry z jaką wykonuje połyki uniemożliwia odebranie mu czegokolwiek. Wysiadł mu cały układ pokarmowy. Wątroba też. Mogę podzielić się spostrzeżeniem, że psie wymioty żółcią palą wykładziny i dywany i je odbarwiają. Na parkiecie też zostają jaśniejsze kleksy w miejscu żółciowego pawia. Wiecie co ? Ze 2 lata temu Zdrapka i tymczasowiczka Mika (ale mogę mylić imię) były zatrute strychniną, wymiotowały krwią, nie kontrolowały odruchów fizjologicznych, jeździłam z nimi co 2 godz. na kroplówki i przetaczanie krwi czy podanie osocza, jakoś takie coś. Trwało to trochę. One we dwie - nie zdemolowały w czasie swojej choroby trwającej ok. 2 tyg. chałupy tak jak Bugi zrobił to w 3 dni ... ani mnie tak nie wykończyły psychicznie i kondycyjnie. Dzisiaj skończyłam prać - poszło 5 kg proszku, 2 litry vanischa. Jeden dywan musiałam wyrzucić. Łóżka, sofy i reszty dywanów nie byłam w stanie doprać, jutro rano będzie firma sprzątająca ze specjalną maszyną do prania materacy. Od niedzieli do środy w sumie przespałam 2 godziny. Wyglądam jak zombie. Pies umierał, spadła mu temperatura, przewracał się jak chodził (jeszcze dzisiaj jest słaby) i .... niszczył wszystko co miał w zasięgu zębów, moja ostatnia kołdra w nocy została brutalnie wybebeszona z wsadu. Narzuta podarta na pasy. Buty mam zjedzone. Wychodziłam z nim co 15 min, co pół godziny. W nocy też, cały czas. Chciał wyjść - ale lało się z niego w domu, np. jak siedział, zero kontroli. Nie mógł leżeć tak go brzuch bolał. Wymioty żółcią spaliły mu krtań - na 2 dni stracił głos ... Potem leki zadziałały, przestał wymiotować i znowu non stop darł ryja. Potem gotowanie - ryżyk z marchewką i piersią z kurczaczka, zmemłany widelcem, po 1 łyżce 4x dziennie. I raz lepiej - raz gorzej, huśtawka. Dalej zastrzyki i kroplówki. I autentycznie - jestem śmiertelnie zmęczona. W następnym tygodniu mam - muszę w sumie, bo służbowo - jechać do Trójmiasta. A mam zaproszenie do przyjazdu z psami, bo kończę służbę swą na wybrzeżu chyba 19 o ile pamiętam. I tak sobie myślę. CO on tam zeżre ? Co nawywija ? Czy da się z nim tam spać, czy podniecony nowymi miejscami dostanie tego swojego nieopanowanego ADHD i nie zmruży oka przez tydzień, szalejąc 24 h na 24 h, jak to było kiedy przyjechał do mnie ze schroniska ? Ile będę musiała za jego wybryki znowu zapłacić ? Bo że będę musiała - to wiadomo na bank. Niewiadomą stanowi jedynie wysokość kwoty. I czy wystarczy mi na benzynę z powrotem .... I normalnie się boję go brać. Jeszcze tam na Wybrzezu Bugisia nie znają ... jeszcze tam mi kichy i wstydu nie narobił, jeszcze tam nie zmaltretował ... Quote
funia Posted July 6, 2013 Posted July 6, 2013 O Boze przeczytałam kilka stron i jak dla mnie ...ufff... Najlepsze hasło ostatnich dni pomiot szatański !!!kupuje :evil_lol: Ewa ,ale on u mnie jak był to był bardzo posłuszny .Więc ,dyscyplinka:mad: Quote
Energy Posted July 6, 2013 Posted July 6, 2013 funia napisał(a):Energy ,ale fajne twoje dziewczynki ;) Bardzo dziękuję Funiu:) Też potrafią nabroić, ale Bugisia raczej nie przeskoczą;) Quote
Ziggi Posted July 6, 2013 Posted July 6, 2013 funia napisał(a):O Boze przeczytałam kilka stron i jak dla mnie ...ufff... Najlepsze hasło ostatnich dni pomiot szatański !!!kupuje :evil_lol: Ewa ,ale on u mnie jak był to był bardzo posłuszny .Więc ,dyscyplinka:mad: Grzeczny był u Ciebie ??? :crazyeye: Aż Ci przypomnę jakie foty mi MMS-em wysyłałaś z jego wizyty u Ciebie: Quote
kado Posted July 6, 2013 Posted July 6, 2013 Ziggi napisał(a):Grzeczny był u Ciebie ??? :crazyeye: Aż Ci przypomnę jakie foty mi MMS-em wysyłałaś z jego wizyty u Ciebie: Tutaj był grzeczny:crazyeye: Ja pierdziu...szatan nie pies:evil_lol: ( ale i tak Go uwielbiam:loveu:) Quote
Ziggi Posted July 7, 2013 Posted July 7, 2013 Kochany pamiętniczku ! :D " class="ipsImage" alt=""> Widzę, że już matka spieprzyła mój PR, więc ograniczę się do stwierdzenia, że dzisiaj jest ze mną lepiej ! " class="ipsImage" alt=""> Trochę tylko szybko się jeszcze męczę i między jednym polowaniem na krety a drugim muszę odpocząć .... " class="ipsImage" alt=""> Ale żyję, żyję :D :D :D " class="ipsImage" alt=""> Nieźle nawet, sporo tych kretów jak nie miałem siły polować przez czas mojej choroby się rozpanoszyło na osiedlu więc nie nudzę się absolutnie, zryłem dziś całe osiedle :D " class="ipsImage" alt=""> Quote
Ziggi Posted July 7, 2013 Posted July 7, 2013 Zdrapka się nudziła ... " class="ipsImage" alt=""> Bo trochę to trwało, to robienie porządku na dzielni, musiałem się wzdłuż chodnika ze 300 m przekpać kretowiskami :D " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Ale mama ją pocieszała, że "zaraz idziemy", he, he, he, kłamczucha ! Bo to wcale nie było tak "zaraz" :D " class="ipsImage" alt=""> Także nie martwcie się o mnie, jest git ! Powiedzcie matce niech dywan nowy kupi kurde mol bo mi się łapy ślizgają jak latam z piłeczką po parkiecie w tym pokoju, gdzie wywaliła dywan bo go wziełem zarzygałem i tam jeszcze narobiłem i chciałem zakopać bo się wstydziłem, a to był sznurowy dywan i się podarł trochę. Quote
funia Posted July 8, 2013 Posted July 8, 2013 WIedziałam ,ze to wkleisz !!!!!!ja nie pisałam o zamordowaniu legowiska .... Miałam na mysli jego zachowanie poza boksem a to było bez zarzutu :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.